Wieczorynka :)

31.10.08, 19:32
Poranny sex
Ona była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka gotowane.
On wszedł. Ona się odwróciła i powiedziała:
Musisz się ze mną kochać... natychmiast.
Jemu oczy si zaświeciły.
To jest mój szczęśliwy dzień-pomyślał.
Nie czekając aby się rozmyśliła, dał jej wszystko co chciała, właśnie
tam na stoliku kuchennym.
Potem ona powiedziała 'Dziękuję' i odwróciła się do swoich zadań.
Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał: 'O co chodzi?'
Ona wytłumaczyła: 'Minutnik się popsuł.'
***************
Wnuczek mówi do babci:
-Babciu nie widziałaś moich tabletek? Takie malutkie, z napisem LSD?
Babcia:
-Co tam tabletki. A widziałeś k..wa tego smoka w kuchni??
    • kasitza Re: Wieczorynka :) 31.10.08, 21:10
      jak zwykle pierwsza klasa!
    • raduch Re: Wieczorynka :) 01.11.08, 12:23
      Matka trojga dzieci zachorowała. Mąż został sam na gospodarstwie.
      Wstał rano, ogolił się, przygotował śniadanie, zbudził dzieci, umył,
      ubrał, pomógł spakować ksiażki do szkoły, odwiózł do szkoły, a
      najmłodsze do przedszkola, pojechał do pracy, popracował do południa
      przy tokarce, w trakcie przerwy obiadowej skoczył do sklepu, postałw
      kolejce, przyciągnął zakupy do pracy, nie zdążył zjeść obiadu,
      stanął za tokarką, popracował do końca zmiany, przebiegł się po
      sklepach, zaszedł do przedszkola, zabrał dziecko, poszedł do szkoły,
      odsiedział na zebraniu rodziców, przyprowadził dzieci do domu,
      przygotował kolację, nakarmił dzieci, pozmywał, posprzątał, poprał,
      poprasował, sprawdził dzieciom zadania domowe, poczytał bajkę przed
      spaniem, położył spać dzieci...
      Stoi w łazience, kręci włosy na wałki i myśli: "Nie może być,
      jeszcze seks dzisiaj trzeba będzie uprawiać?"
      • pszczolaasia Re: Wieczorynka :) 01.11.08, 20:53
        big_grinDDD przeczytalam Slubnemu.....oniemialbig_grin
        • raduch Re: Wieczorynka :) 02.11.08, 09:56
          Acha. smile Zapodaj mu jeszcze ten:

          Żeby zrobić kobiecie dobrze w łóżku, wystarczy jedno - dać jej się
          wyspać...
    • pszczolaasia Re: Wieczorynka :) 01.11.08, 20:50
      przychodzi Jas do domu caly podrapany. mama sie pyta:
      - co sie stalo Jasiu???
      - jechalem na rowerku przewrocilem sie....
      - przeciez ty nie masz rowerka!
      - dobra. pozyczylem rowerek jechalam na drodze zwirowej kolo domu i sie
      przewrocilem....
      - przeciez kolo domu nie ma drogi zwirowej tylko jest asfalt!
      - dobra. jechalem na POZYCZONYM rowerku zagapilem sie i wjechalem w zywoplot
      sasiada...
      - przeciez sasiad scial zywoplot tydzien temu!!!!
      na to wscierwiony jasio:
      - dobra!!!! kotek jest moj i bede go pierdolil kiedy chce!!!!
Pełna wersja