Jestem kulinarnym kretynem :]

03.11.08, 14:03
Wiec sie chwale wink

Zawsze gotuje rosół z części indyka i kurczaka, tym razem bylam w
sklepie i gość przede mną poprosil cos na rosol i mu babka
zaproponowala kurczaka, wiec sobie pomyslalam,z e ten wezme takiego,
bo nigdy tak nie gotowalam.
I co zrobilam? Ugotowalam go w całości i niewypatroszonego big_grin


PS. Co do watku o panu podrywaczu, to go nie spuscilam jeszcze, ale
wlasnie powinnam byc u niego :] Wydzwania juz do mnie nawet
wieczorami. No nie wiem jak zareaguje na to, ze mnie nie ma, chyba
się obrazi :] Poki co nie umiem normalnie powiedziec, zeby spadal,
wiec robie to oczywiscie jak kołek i z cichacza :]
    • niedzwiedzica_sousie Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:12
      nie wierzę. gdzie teraz sprzedają niepatroszone kurczaki??
      a rosół najlepszy z kawałka woła z kością + skrzydło indycze
      • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:21
        ja nie lubię wołowego smile

        słuchaj ja nie wiem, może on i patroszony? :] boje sie zajrzec big_grin
        musieliby jakos wyciagnac z niego to wszystko, a on w calosci, nie
        przekrojony, no leb uciety tylko :] I sie rozpadl troche i takie cos
        brązowe w srodku jest, dalej sie boje zagladac :]
    • aguszak Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:21
      Aleeeee... wink)) chyba Ci nieco mieszkanko zaśmierdło, co?
      mój brat kiedyś się mnie zapytał, jak szybko i sprawnie ugotować
      obiad, kiedy ma sie na to 1/2 godz. No to ja mu na to, że ryż +
      piersi z kurczaka + fix knorr słodko kwaśny + surówka z pekinki i
      marchewki i ma pyszniutkie i szybkie danie. On do mnie na drugi
      dzień z pretensjami, że narzeczoną zaprosił i w ogóle, i że ja mu
      tak benzadziejnie poradziłam, bo nie powiedziałam mu, że ryż się
      gotuje w osolonej wodzie - na co ja parsknęłam smiechem i do dziś,
      na wspomnienie się z tego śmieję wink))
      • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:24
        no wlasnie mnie kopov uswiadamia, ze jednak musial byc jakos
        rozpracowany, bo nie smierdzialo, a rosół jak najbardziej zjadłam :]
        To ja nie wiem, przez szyje wyciagneli te flaki?
        Ale fakt, ze jak sie gotowal, to nie pachnialo w domu rosolem, tylko
        niczym sad

        A Ty sie z brata nie smiej big_grin i tak respekt, ze cos takiego chcial
        zrobic smile
        • aguszak Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:30
          żadnych rispektów i szcunów, bo on do mnie z pretensjami, że ja mu
          reputację spaprałam i niemalże życie mu złamałam wink
        • aguszak Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:32
          a i jeszcze w sprawie kuraka i patroszenia - nie musieli go
          ćwiartować, żeby wypatroszyć, bo to się wyciąga z niego... no...
          hmmm... analitycznie wink
          • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 21:15
            aha, mam nadzieje, ze go nie bolało big_grinD
            • raduch Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 21:18
              Etam. Jemu już wszystko jedno. wink
      • dr.verte Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:35
        aguszak napisała:

        > Aleeeee... wink)) chyba Ci nieco mieszkanko zaśmierdło, co?
        > mój brat kiedyś się mnie zapytał, jak szybko i sprawnie ugotować
        > obiad, kiedy ma sie na to 1/2 godz. No to ja mu na to, że ryż +
        > piersi z kurczaka + fix knorr słodko kwaśny + surówka z pekinki i
        > marchewki i ma pyszniutkie i szybkie danie. On do mnie na drugi
        > dzień z pretensjami, że narzeczoną zaprosił i w ogóle, i że ja mu
        > tak benzadziejnie poradziłam, bo nie powiedziałam mu, że ryż się
        > gotuje w osolonej wodzie - na co ja parsknęłam smiechem i do dziś,
        > na wspomnienie się z tego śmieję wink))


        w ogóle nie rozumiem tego kawału
        • aguszak Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 04.11.08, 14:47
          to nie kawał, tylko przypadek z życia wzięty wink
          mój braciszek musi niestety mieć w dziedzinie kulinarnej podane
          wszystko od A do Z, bo inaczej własnie coś takiego, jak osolenie
          wody pod ryż nie przyjdzie mu do głowy wink nawet najprostsze danie z
          błyskawicznym ryżem i fix'em knorra jest dla niego skomplikowane wink
    • marzenie_ciapatego Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:24
      Ja nie mam takich problemow, bo w zyciu rosolu jeszcze nie
      gotowalam, woec chyba jestem lepsza od ciebie smile)))...

      Co do gacha, to mu powiedz, ze nie masz czasu na spotkania
      popoludniami, bo sie leczysz wenerycznie czy jakos tak wink
      • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:26
        Hy Hy a ja ogladalam program o tym, ze lecznicze wlasciwosci rosołku
        są jak najbardziej naukowo potwierdzone, wiec lubie i z pozytkiem,
        no ale taki numer to pierwszy raz w zyciu zrobilam big_grin

        Tia.. musze mu kurde dac znac, ze mnie jednak nie bedzie, nie wiem
        jak, nie umiem sad kurs asertywnosci sie klania buu
    • raduch Re: Fajnie. To może ;-))) 03.11.08, 14:25
      zaproś pana na ten rosół?
      • vandikia Re: Fajnie. To może ;-))) 03.11.08, 14:26
        aaaaaaaaaaaaaaaaaa rosl wyszedl zjadliwy tongue_out
    • six_a Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:41
      jak niewypatroszonego, to takie sprzedają???
      • six_a Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 14:45
        w zasadzie to ja pomyślałam najpierw, że rosół posłodziłaś, czyli
        niedaleko byłamsmile
        a kurczak pewnie był normalny, czasami w środku jakieś tam fragmenty
        zostaną typu kawałek serca, ale nie może być tak, żeby w ogóle nie
        patroszony, sanepid by tego nie zniósł, a ludzie smroduwink
        • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 21:16
          hm jestem w takim razie daleko w tyle za kurczakami hehe, nie mialam pojecia
          jakiej obróbce są poddawane, po prostu jak zobaczyłam w środku to coś, to mnie
          skutecznie wyhamowało przed dalszym oglądaniem smile
    • 3.14-czy-klak Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 16:12
      w sumie się dziwię że nie wkitrałaś do środka tego kurczka
      włoszczyzny kostki rosołowej i wegety ew. kluseksmileżeby wypieprzyc
      potem wszystko jedym wyciągnięciem rękismile
      • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 21:17
        No ja wlasnie w calosci go gotowalam i bylam taka zadowolona, ze sie nie bedzie
        trzeba z wyjmowaniem czesci motać, tylko raz a dobrze :]
    • dr.verte Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 16:23
      vandikia napisała:


      > I co zrobilam? Ugotowalam go w całości i niewypatroszonego big_grin
      >


      nie przejmuj się , mój pies na pewno by to zjadł
      • vandikia Re: Jestem kulinarnym kretynem :] 03.11.08, 21:17
        nie przejmuję się, błądzić rzecz ludzka :]
    • vandikia Epilog 04.11.08, 16:54
      oddałam mamie kure
      powiedziala, ze w zyciu nie widziala, zeby ktos tak to ugotował, bo w środku jak
      się okaząło serce i żołądek były.. ale były zawinięte w foliową torebeczkę hła
      hła hła
      • to-wlasnie-ja Re: Epilog 04.11.08, 17:38
        Hm... czytam i czytam i tak sobie mysle, ze musisz byc naprawde bardzo chora. To w koncu z kury byl ten rosol, czy z kurczaka jak napisalas na wstepie? No i nie wierze, normalnie nie wierze, ze myjac nie zajrzalas do srodka, przeciez calosc trzeba umyc, nie? Nawet po wypatroszeniu zostaja jakies resztki, JAK ugotowalas ten rosol?
        • vandikia Re: Epilog 04.11.08, 18:08
          No kurczaka, w skrócie kura :]
          umyłam na wierzchu, szyja była zawinięta, nie zauważyłam, ze dupke ma otwartą,
          no zasadniczo nie wiem co myślałam jak gotowałam ten rosół. Tak zwane zaćmienie
          umysłu.

          A chora jestem i owszem bardzo uncertain
          • dr.verte Re: Epilog 04.11.08, 18:21
            vandikia napisała:

            > No kurczaka, w skrócie kura :]
            >


            kura kosztuje 2 złote a kurczak dyche

            • vandikia Re: Epilog 04.11.08, 18:56
              kure mam za darmoche od babci jakby co i przygotowaną na zupe

              na kurczaka mowie czesto kura, kurak - tyle tytułem wyjaśnień :]
Pełna wersja