tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka...

14.11.08, 20:48
cholera...zapytanie pięciolatka dotyczące damsko-męskich przytulasów jest
niczym w porównaniu z pytaniem 19 latki "mamo- mogę spędzić noc u marka?"
    • vandikia Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 14.11.08, 20:51
      lepiej jak spędzi na spokojnie noc u marka niz ma sobie tylek przeziębic gdzies
      na lesnej sciezce wink
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 14.11.08, 21:03
        jeśli patrzeć na problem z perspektywy bezpieczeństwa i zdrowia, to niech śpi u swego znajomego, ale czy dawne konwenanse nie liczą się już w XXI wieku?
        • vandikia Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 14.11.08, 21:26
          świat się zmienia, obyczaje również
          Twoja córka jest już dorosła, czasami nie warto zachowywać pozorów, bo to bokiem
          wychodzi.
    • six_a Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 00:38
      ale to mi się podoba, no naprawdę, nie dość że szczerze, to jeszcze
      pyta mamę o pozwolenie.

      moja koleżanka z liceum na ten przykład spędzała noce niewiadomo
      dokładnie gdzie, a oficjalna wersja była taka, że spała u mnie, a
      dlaczego u mnie? bo jako jedyna nie miałam telefonu i nie można było
      tego sprawdzić na gorąco. oficjalnej wersji nie znała zresztą nie
      tylko rodzicielka, ale nawet ja. cud, że się to nie wsypało.
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 16:06
        hihihi - ja miałam przyjaciółkę na tym samym osiedlu - ona mówiła - "idę do
        Gochy" a ja mówiłam - "idę do Doroty".

        ......wieczór spędzałyśmy na imprezie w innej wsismile))
    • lajton Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 08:27
      Zauważ, sama napisałaś: "DOROSŁEGO dziecka"...
    • to-wlasnie-ja Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 12:51
      Gosiaes- masz madra i dobrze wychowana corke. Pogratulowac smile
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 16:07
        dzięki wink

        staram się jak mogę, ale to bardzo trudne jest - wychować dziecko na mądrego i
        odpowiedzialnego człowieka...
        • to-wlasnie-ja Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 17:17
          Wiem, mam dziewietnastoletniego syna smile
    • dziewice Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 15:37
      nocny marek hehe

      ops mark wink

      midnight mark wink
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 16:11
        dziewice - pół blachy ciasta mie sie zmarnowało............

        nie dałam rady sama...wink
        • dziewice Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 16:18
          no to faktycznie tragedia smile, to jakis ten marek cienki ciasta nie je co z niego
          za facet

          klikasz z wawy ? wink
          • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 11:15
            klikam z miejscowości przeklętej przez kierowców.
            Tam, gdzie największe korki przed rondem na skrzyżowaniu 50 i 17 -
            tam ja jestem bliskowink
    • marta.uparta Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 15:41
      a wiesz jak trudno jest 19latce wydusić z siebie takie pytanie?wink

      pamiętam, jak ja (miałam gdzieś jakieś 20 lat)chciałam pierwszy raz
      spędzić noc u mojego chłopaka (obecnego męża) i jakie były przeboje,
      normalnie chyba 2 godzinnego wykładu u mojego ojca musieliśmy
      wysłuchac o odpowiedzialności itd.

      Zycie, kochana, życie, mnie też to czeka lada dzieńsmile
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 16:09
        hmmm - tak sobie pomyślałam w tej chwili, że chyba łatwiej wychować syna, ale
        niestety mnie to nie było dane.
      • dr.verte Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 15.11.08, 19:35
        marta.uparta napisała:

        > a wiesz jak trudno jest 19latce wydusić z siebie takie pytanie?wink
        >
        > pamiętam, jak ja (miałam gdzieś jakieś 20 lat)chciałam pierwszy
        raz
        > spędzić noc u mojego chłopaka (obecnego męża) i jakie były
        przeboje,
        > normalnie chyba 2 godzinnego wykładu u mojego ojca musieliśmy
        > wysłuchac o odpowiedzialności itd.



        eee stare czasy , ciemnota i zabobon były wtedy straszne
        • kocia_noga Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 16.11.08, 14:53
          Gosia, nie ma czego zazdrościć, ja mam córkę i syna i oboje dorośli.
          Z synem też jest wesoło, nie ma co.
          A moja córka nie pytała mnei o zgodę, tylko mówiła,że się idzie
          pouczyć do swojego chłopaka. O ile dobrze pamiętam.
          • raduch Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 09:08
            tylko mówiła,że się idzie
            > pouczyć do swojego chłopaka.

            W zasadzie to była prawda. big_grinD
          • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 11:13
            w zasadzie w każdym pokoleniu używa się podobnych "chwytów" -
            wyjście na dyskotekę, wyjazd na wakacje, noc u "znajomych".
            Ja jednak uczę swoje córki, że szczerość i zaufanie to podstawa
            dobrych relacji pomiędzy rodzicem i dzieckiem.
            Pozdrawiamwink
    • veeto1 Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 16.11.08, 18:30
      gosiaes napisała:

      > cholera...zapytanie pięciolatka dotyczące damsko-męskich
      przytulasów jest
      > niczym w porównaniu z pytaniem 19 latki "mamo- mogę spędzić noc u
      marka?"

      Wypada tylko się cieszyć, że 19-latka pyta o to rodziców. Świadczy
      to zarówno o rzeczonej młodej kobiecie, jak i jej rodzicach.
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 11:07
        wink))
        dzięki
    • mmagi Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 16.11.08, 20:38
      myslałam ze wszystko potrafisz jak nie to zmien nicka;/
    • lambert77 Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 08:37
      a żebyś ty wiedziała jak trudno być ojcem 2.5 latka, który dostaje nowy pociąg
      do kolekcji i cały dzień się na niego wkurwia bo mu się światełko świeci a on by
      chciał żeby się nie świeciło. big_grin
      • gosiaes Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 11:06
        hehehe - chyba potrafię sobie to wyobrazićwink)
        • lambert77 Re: tak trudno byc rodzicem doroslego dziecka... 17.11.08, 11:19
          chociaż nie chciałbym się postawić w roli ojca 19 letniej panny która komunikuje
          że będzie spała u jakiegoś buca big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja