w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłonnego!

18.11.08, 09:45
www.stylistka.pl/chwila-dla-ciebie/gotowanie/ciasto-na-niedziele-8
    • marta.uparta Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 10:04
      no, te ciasta warstwowe to faktycznie, cały dzień w kuchni. Ja
      czasem strzelę miodownik (zwany tez ciastem czeskim), ale ostatni
      raz robiłam to w październiku ubiegłego roku. Jak rodzina mi sie
      dzieckiem zajmie, to na święta znowu zrobię.
      • niedzwiedzica_sousie Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 11:28
        a daj przepisa na coś fajnego a prostego? masz? w sensie ciasto mam
        na myśli
        • vandikia Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 11:32
          tiramisu se zrob

          boszzz mam tyle roboty, ale musialam chociaz na jeden wateczek
          odpowiedziec sad
          • niedzwiedzica_sousie Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 11:53
            jezu, tyle kalorii!! smile)))
            nie, ja mam ochotę coś upiec. wiesz, zapach w domu, Stasiu podgląda
            ciacho w piekarniku, klimacik
            • vandikia Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 20:09
              a tam smile
              na pieczenie to ja nie bardzo, robie jedno ciacho, przepis jest gdzies w
              kulinariach, tyle ze ono bardzo proste jest, wiec nie wiem czy bedzie odpowiadalo smile
        • marta.uparta Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 21:40
          a proszę Cię bardzo - idealnie nadaje się na drugi dzień po
          tiramisu, gdyz wykorzystuje się tutaj białka

          1 szklanka białek (mniej więcej 6 białek)
          1 szklanka cukru (można dac mniej)
          1 szklanka mąki
          1 szklanka maku (ja czasem daje pół na pół mak z wiorkami kokos)
          1 łyżka kakao
          2 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki sody
          3/4 kostki masła (stopionego i przestudzonego)

          białka ubić na sztywno, dodawać powoli cukier cały czas ubijając.
          Następnie dac mikser na najniższe obroty wsypując stopniowo wszystko
          pozostałe (masło na końcu), Przełożyć do małej formy tortowej,
          wysmarowanej masłem i wysypanej bułką. Piec w 180 st ok 50 min.
          Ja po wystudzeniu przekrawam na dwa krążki i smaruję czekoladą w
          środku (cała tabliczka gorzkiej czekolady roztopiona w garnuszku z
          kilkoma łyżkami mleka), a na wierzchu robie polewę czekoladową. Ale
          można je polurowac białym lukrem.
          Bardzo pychotowe i zawsze wychodzi.
    • six_a Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 13:27
      wygląda w każdym razie paskudnie, jak klasyka najgorszej cukierni w
      mieście.
    • veeto1 Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 18:45
      Łojeżu! Nie dość, że kupa roboty, to jeszcze nie wygląda
      zachęcająco. Poza tym ser + truskawki cosik mi nie pasi smakowo.
    • annajustyna Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 19:20
      Ostatnio gdzies widzialam cisto czeoldowe z kola, to dopiero musi byc smak...
    • dr.verte Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 19:37

      kup se w sklepie , będzie i tańsze i najprawdopodobniej znacznie
      lepsze , i oszczędzisz na roboczogodzinach , ach te garkotłuki...
      • vandikia Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 20:10
        przyjemnosc z gotowania i klimat stworzony przy gotowaniu nie wszyscy potrafią
        stworzyc, gotowanie nie oznacza garkotłuctwa pod warunkiem, ze sie je lubi, a
        nie codziennie tluczkiem walczy ze schabowymi
        • annajustyna Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 18.11.08, 20:19
          Ja walcze w kuchni tylko w weekend, codziennie nie mam czasu, w koncu ostatnio
          prawie na uniwerku nocuje...
    • to-wlasnie-ja Re: w życiu nie widziałam nic bardziej pracochłon 19.11.08, 15:11
      5 jajek
      250 g cukru
      300 g mąki
      220 ml oleju
      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      1 łyżeczka sody oczyszczonej
      1 płaska łyżeczka cynamonu
      50 g posiekanych orzechów włoskich , 50 g rodzynek
      3-4 kwaśne jabłka (np. antonówki, renety)
      Całe jaja zmiksować z cukrem na puszystą białą masę, wymieszać z olejem i powoli połaczyć z mąką, proszkiem, sodą i cynamonem.
      Wrzucić pokrojone orzechy włoskie, jabłka w niewielkich cząstach oraz rodzynki. Wszystko dokładnie wymieszać i przełożyć do dwóch niewielkich keksówek wyłożonych papierem do pieczenia. Piec w średnio nagrzanym piekarniku około 45 minut, uważając aby się nie przesuszyło.
      Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.

      Ja nie daje cukru pudru i zrobilam w tortownicy. Robi sie piorunem, w calym domu pieknie pachnie . Przepis wzielam z internetu , ale juz kilka razy powtorzylam. Ciasto bardzo nam smakuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja