A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym

25.11.08, 10:37
budownictwie, moze ktos cos polecic?

Napalilam sie na jedno osiedle, ale wczoraj znalazlam jakis watek na
forum i tak zjechali z różnych IP całą tą budowe, ze sie załamalam
teren podmokly, w ciagu 4 lat ma powstac pod oknami warszawska
obwodnica, a na dzialce obok maszt telekomunikacyjny haha

w Pruszkowie ceny w tej chwili to ok 6000/m2, jest tez jedno ladne
nowe osiedle, ale podobno życzą sobie grubo ponad 7 za metr - a
wtedy wybralabym juz Warszawe

no kto sie moze rozglądal i cos doradzi?
    • dzikoozka Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 25.11.08, 13:25
      No ja bym szukała w tej dzielnicy gdzie mieszkam, moze cudnie na
      razie nie jest, ale blisko dojazd wszędzie. Powoli tez sie okolica
      cywilizuje, i ceny jeszcze w miare (w porównaniu z innymi
      dzielnicami).
      • vandikia Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 25.11.08, 20:00
        Ja w Twojej okolicy bym nie mogła, za mało odważna jestem wink CHociaż
        masz rację - cywilizuje się i przy okazji ma klimat. A po Rezerwacie
        to sie w ogole zakochac mozna.
        Pytalam dzis o to drugie osiedle, ceny od 6200 do 7600 o..ujeli
        chyba uncertain
        • six_a Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 26.11.08, 00:54
          vandzia, chodź do nas, będziesz miała blisko do robotywink)))
          • dzikoozka Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 26.11.08, 09:14
            no no a na mojej ulicy, wybrukowanej kocimi łbami, z kałużami
            wielkości jeziora bodenskiego, mamy - uwaga - SUSHI BAR!!!!
            szok
            • raduch Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 26.11.08, 09:32
              dzikoozka napisała:

              > no no a na mojej ulicy, wybrukowanej kocimi łbami, z kałużami
              > wielkości jeziora bodenskiego, mamy - uwaga - SUSHI BAR!!!!
              > szok

              Acha. To nie pytam skąd biorą wodorosty.
              • dzikoozka Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 26.11.08, 12:14
                ups nie pomyslałam o tym, kiedy jadłam wink)))
    • marzenie_ciapatego Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 25.11.08, 13:29
      dobsz, ze mnie nie stac wiec nie mam takich dylematow smile
      • vandikia Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 25.11.08, 20:01
        przeciez nie za gotowke smile
        a chce zmienic miejscówkę, bo mi się ta znudziła wink
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 26.11.08, 13:00
      Łonda, kobieto, a pohamuj sie troche. Wlasnie ceny spadaja na leb na szyje i
      wszystkie znaki na niebie i ziemi mowia, ze dalej beda spadac, a ty sie tutaj
      napalasz. Za pol roku zacznij sie rozgladac i zobaczysz jak deweloperzy spuszcza
      z ceny. Poza tym fachowcy potanieja, materialy budowlane potanieja. Izi, izi,
      troche cierpliwosci smile
      • vandikia Re: A ja szukam mieszkania do kupienia w nowym 26.11.08, 14:56
        Czytam duzo i niewiadomo w która stronę to pojdzie. Aktualnie jest
        spora zniżka cen, ale mogą znowu odbić w górę. Developerzy nie
        sprzedadzą mieszkań po kosztach - nie ma się co łudzić, muszą
        zarobić, więc przy wybudowanych mieszkaniach ceny nie pójdą już
        wiele więcej w dół.
        Nie pali mi się aż tak i nie zapłacę 7000/m2 w Pruszkowie, tyle że
        to nie jest też tak na łapu-capu, bo myślę o tym prawie od roku już,
        po prostu ostatnio myśl dojrzewa na tyle, żeby wejść w życie
        wkońcu smile

        Chciałabym zmienić otoczenie, poza tym mam wilgoć w domu i ciągle
        przez to choruję, może jej nie czuć węchowo ale jest, bo w piwnicy
        jest woda po kolana przez okrągły rok. Jeżeli zostanę tu gdzie
        mieszkam, to do zrobienia w najbliższym czasie jest piwnica - w tym
        osuszenie, co kosztuje ok 25 tys, ogrodzenie i dach - tez masakra
        cenowa. A mieszkanie tak naprawdę nie jest specjalnie
        przyszlosciowe, jest kuchnia, lazienka, wc i dwa wysokie pokoje -
        ale jeden jest przechodni. Poza tym mieszkanie jest ciemne, co mnie
        dodatkowo dobija. A pies sąsiadow co rok niszczy mi moje 2 ogrodki,
        plus dziesiątki kotów sąsiadek srających miedzy kwiatkami i coroczna
        plaga ślimakow. Mam kurna dosc po prostu. Jeszcze zeby teren przed
        domem byl tylko moj i moglabym cos z tym sensownego zrobic, to tak,
        a ja mam 1/3 dzialki i w sumie niewiele prywatnosci.
Pełna wersja