Odnalazłam na naszej klasie

29.11.08, 23:05
przepraszam za wyrażenie... wredne suczysko, które mi zmarnowało pół
roku życia i masę newrów naszarpało
Zastanawiam się czy jej to napisać, czy ma żyć dalej w błogiej
nieświadomości, czy może dać sobie siana i odpuścić - bo może to ją
najbardziej satysfakcjonuje?
Jak patrzę na tą wredną gębę to mam ochotę puścić pawia. Wredna
wredna maupa.
Co mnie podkusiło, walnięty portal, coraz więcej jazd mam przez to
konto, chyba je zlikwiduje. Chociaż bywają i miłe akcenty, chociażby
zesżłotygodniowe spotkanie LO. kurde fak. flak.
    • reniatoja Re: Odnalazłam na naszej klasie 29.11.08, 23:36
      ale to jakas kolezanka czy profesorzyca?

    • six_a Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 00:56
      zablokuj sobiesmile
    • marzenie_ciapatego Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 12:25
      Olej ja... Bylo, minelo, zapomnij... Ona na 100% bedzie miala
      radoche, ze cie to jeszcze gnebi smile Szkoda zdrowia i twojego cennego
      czasu na takie miernoty wink
      • annajustyna Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 14:41
        Dokladnie. Olej.
    • vandikia Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 16:51
      chodziło o doktorkę, która zmarnowała mi pól roku zycia. Zdawalam u
      niej egzamin z literatury Mlodej Polski. Stara panna cięta na
      dziewczyny. Moja kolezanka nie zaliczyla przez nią licencjatu -
      osobna, dluga historia.
      W kazdym razie podchodzilam do egzaminu ustnego u niej 6 razy, nie
      bede opisywac, bo bym was zanudzila, generalnie polegalo to na
      wylosowaniu 4 pytan i odpowiedzi. Do egzaminu mielismy zadanych ok
      30 lektur obowiązkowych i 70 nieobowiazkowych, z czego lektura to
      byla np. 'Anna Karenina' pomnóżcie sobie x100 i bedzie material do 1
      egzaminu.
      No wiec ja odpowiadalam na te 4 pytania, za 3 razem bylam juz tak
      obkuta, ze odpowiadalam blyskawicznie, a ona mi pozniej zadawala
      pytania poboczne do tej pory az mnie na czyms nie zlapala i kazala
      przychodzic jeszcze raz. Plus mieszanie z błotem, jej mimika, jej
      zachowanie, ehhh
      Za chyba 4 razem prosilam, zeby wstawila mi 2, ale nie chciala, nie
      chciala wstawic tez 3 i 4, bo mowila, ze chce mi postawic 5, ale
      jeszcze sie musze douczyc. Najgorsze bylo to, ze egzamin mielismy
      przyporządkowany grupami do egzaminatorów, dopiero poprawke mozna
      bylo zdawac u kogo sie chce.
      Pewnego razu bylam przypadkiem na uczelni, w dzinach i bluzie i
      jakas grupa zaliczala exam u najbardziej zasluzonej na UW profesorki
      i poszlam. Dostalam 4.5. Bylam umowiona na 7 termin z moją doktorką,
      wiec zeby na mnie nie czekala zadzwonilam i powiedzialam, ze nie
      przyjde, bo juz zaliczylam u kogos innego (odwazylam sie. Mialam
      niezłą awanture przez tel, baa darla sie na mnie, krzyczala, ze
      pojdzie na skarge do rektora, ze mnie wywalą ze studiów itd..
      Generalnie, zeby nie miec z nią kontaktu przeniosłam sie na
      magisterskie na inny wydział, gdzie nie za bardzo mi sie podobalo.
      Od tego roku zaczelam uzupelniające na filologii dla mediów, tam
      gdzie powinnam byc caly czas, tam gdzie obronilam licencjat i tam
      gdzie mi sie podobalo. Wiem, ze ona pracuje jeszcze i nie omieszkam
      jej powiedziec co o niej mysle face 2 face. Dziwie sie, ze nie bylo
      na nią jeszcze skarg (a moze byly, ale na uniwerkach to rączka
      rączkę myje i student jest zawsze glupi i zly). Załuję, ze nie
      nagrywalam egzaminow, ze nie zrobilam nic w tej sprawie, ze jej sie
      postawilam i dalam zgnoic.
      Mam nadzieję, ze nie ma orgazmów, bo i z kim.
      The end.
      • dr.verte Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 16:58

        a tu ją objechałaś już?


        www.ocen.pl/
        • vandikia Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 17:53
          o matko
          moj byly szef profesor jest zrównany z ziemią hehe, jakby to
          powiedziec...nie dziwię się

          natomiast baba, o której pisze ma niezle opinie, tyle ze o
          prowadzeniu zajęć, a ja z nią zajęć nie miałam, tylko egzamin i
          wiem, że mój przypadek nie jest jedynym.

          To sobie ulżę smile
        • vandikia Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 18:02
          senkju raz jeszcze, poczytałam opinie o wykładowcach z mojej byłej
          na szczęście pracy
          jest się z czego pośmiać i zaskakująco trafne spostrzeżenia ludzie
          wpisują (zgodne z moimi oczywiscie hehe)
        • vandikia Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 18:30
          a za dziunię pocałuj mnie w cztery
          • dr.verte Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 18:49

            tam nie bierz 100% do siebie, myślałem że po prostu łapiesz różne
            koty , podleczasz je , kastrujesz i dystrybuujesz gotowe gdzieś
            wsród znajomych
        • six_a Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 20:39
          a tu można opierdolić lekarza
          albo pochwalić, albo dowiedzieć się, jak opierdolili inniwink

          www.znanylekarz.pl/
          niestety serwer przeważnie przeciążonywink
      • marzenie_ciapatego Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 19:23
        no ale juz skonczylas studia nie? Wiec lussssssssssss... olej sprawe
        i babe... Krzyzyk jej na droge smile)))... Juz gdzie to pisalam i
        powtarzam "Rozczarowania trzeba palić, a nie balsamować" smile
        • dr.verte Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 19:25
          marzenie_ciapatego napisała:

          > "Rozczarowania trzeba palić, a nie balsamować" smile

          o mądra Ty......zostań drugim Coelho
          • marzenie_ciapatego Re: Odnalazłam na naszej klasie 01.12.08, 09:34
            wez mnie nie porownuj to tego wora, co pisze katolickie ksiazeczki
            wrrr...
    • annajustyna Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 19:53
      WAndzia, a co studiowalas? Bo ja amrzylam o polonistyce, ale wolalam cos
      "praktycznego" (i mi bokiem lekko wyszlo).
    • alpepe Re: Odnalazłam na naszej klasie 30.11.08, 20:35
      sorry, przeczytałam cały wątek i śmiem twierdzić, że to, co ty przeżyłaś, to
      pestka w porównaniu z tym, co ja przeżyłam. Najlepiej nich o tym świadczy fakt,
      że jak byłam trzy lata po tych cholernych studiach, to udzieliłam się na tym czy
      na owym forum i opisałam całą tę menażerię z mojego wydziału, nic, tylko prawdę,
      a że prawda ohydna, cóż, czy to moja wina? Wyobraź sobie, że cały Instytu
      Filologii Germańskiej miał zagwozdkę, kto tyle insider infos śmierdzących jak
      diabli sprzedał w świat.
      Czujesz?
      Profesorowie do spółki z doktorami głowili się nad opinią o nich jednej byłej
      studentki.
      No i chapeau bas! Jedna wyjątkowo wredna, zakompleksiona i dwulicowa żmijka
      doszła do tego.
      • annajustyna Re: Odnalazłam na naszej klasie 01.12.08, 09:01
        I co? Mialas jakies problemy po tej demaskacji?
        • alpepe Re: Odnalazłam na naszej klasie 01.12.08, 09:47
          Nie, żadnych. Miałam problemy na studiach. Monthy Pyton do spółki z Kafką się
          chowają. Gdyby mi to ktoś opowiedział, to bym zwyczajnie nie uwierzyła, ale
          ponieważ sama to przeżyłam, więc niestety, trzeba uwierzyć, że ludzkie
          kompleksy, zawiść, chęć dosrania w celu pokazania władzy, promowanie miernot, bo
          te nie zaszkodzą itp. itd. istnieją i mają się dobrze wśród kadry IFG na
          uniwerku w Polsce południowej. Nowy budynek, stare smrody.
    • lambert77 Re: Odnalazłam na naszej klasie 01.12.08, 10:06
      olałbym smile po co się będziesz denerwować. Do tego kimś kto nigdy nie zrozumie
      dlaczego źle zrobił smile poza tym taka wścieklizna macicy jaką opisujesz może być
      zaraźliwa big_grin i jeszcze ciebie dopadnie big_grin
    • morfeusz_1 Re: Odnalazłam na naszej klasie 01.12.08, 18:18

      vanda daj se na wstrzymanie i nie rwij konia,po ci na młode lata
      stare koszmary wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja