W noc wigilijną przemówi cienkim głosem

22.12.08, 01:49
Wasz karp w galarecie

tiny.pl/6461
    • aguszak Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 12:19
      ufff... u nas na szczęście króluje pstrąg w galarecie, bo karpia
      organicznie nie cierpimy wink
      • aguszak Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 12:24
        a swoją drogą, to dlaczego karpia, tak jak inne ryby nie można
        sprzedawać już martwego...?
        • glonik Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 12:56
          aguszak napisała:

          > a swoją drogą, to dlaczego karpia, tak jak inne ryby nie można
          > sprzedawać już martwego...?


          Można, ale jak go walisz w łeb, czy co tam innego mu robisz, to se
          mozesz go upersonifikować wink
          • aguszak Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 16:55
            glonik napisała:

            > Można, ale jak go walisz w łeb, czy co tam innego mu robisz, to se
            > mozesz go upersonifikować wink

            ale, że co? że ja zamiast właściwej osoby, to sobie karpia zamorduję
            i będzie mi lepiej? wink
            • glonik Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 23.12.08, 14:14
              aguszak napisała:

              > glonik napisała:
              >
              > > Można, ale jak go walisz w łeb, czy co tam innego mu robisz, to
              se
              > > mozesz go upersonifikować wink
              >
              > ale, że co? że ja zamiast właściwej osoby, to sobie karpia
              zamorduję
              > i będzie mi lepiej? wink

              Jak masz mordować, to jednak lepiej karpia. Chyba.
              A propos, u mnie NIE MA karpia i ja nie morduję, ani żadna sztuka z
              rodziny, która moją jest.
              Nie, bo nie.

              Niektórym to ponoć dobrze robi.... hmmmmm
        • six_a Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 13:14
          też tego nie kumam, inne ryby se leżą na lodzie ubite, miejmy
          nadzieję, humanitarnie (o ile tak to można ująć), a karp co roku ma
          świąteczny auschwitz w hipermarkecie.

          dziwne, że z innymi zwierzakami tego nie praktykują, np. prosiaczek
          czy kurka z hasłem: kliencie, zarżnij se sam.

          obrzydlistwo, i jeszcze trzeba to potem zjeść.
          jak byłam mała, to nie chciałam się po karpiu kąpać w wannie, o
          jedzeniu nie wspominając. inna sprawa, że nie pamiętam, by ktoś
          dawał karpiowi w łeb, chyba po prostu zdychał z braku tlenu. albo
          mię nie uświadomili w kwestii uboju karpia. może i dobrze.
          • aguszak Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 16:54
            To ja Cię uświadomię po latach - tak jak moja teściowa mnie
            uświadomiła, ale za cholarę nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego nie
            kupuje karpia już ubitego, tylko sama lubuje się w tych egzekucjach -
            może właśnie dlatego, że to lubi, bo ja sama innego wytłumaczenia
            nie znajduję.
            Otóż moja teściowa ma dwa sposoby, przy czym żadna z nich nie wydaje
            mi się dostatecznie humanitarna, ani tym bardziej bezbolesna dla
            karpia: albo nalewa im mało wody i one "naturalnie usypiają" - to
            określenie jest dosłownym cytatem, albo wali karpa tępą stoną noża
            w "nos"...
            Uczcijmy teraz pamięć o męczeńskiej śmierci karpi minutą ciszy...
    • dr.verte Re: W noc wigilijną przemówi cienkim głosem 22.12.08, 17:57

      hehe wczoraj słyszałem 2 sąsiadów kłócących się znowu o wspólną
      drogę , utłukę cie jak karpia padło m.in
Inne wątki na temat:
Pełna wersja