raduch
23.12.08, 08:49
Rzucisz butem w Busha. Uchyli się, ochrona złamie ci rękę.
Rzucisz butem w Putina. Złapie, rzuci, trafi cię między oczy,
ochrona cię wyniesie, słuch po tobie zaginie.
Rzucisz butem w Kaczyńskiego. Przeleci nad celem. Ochrona uda, że
nic nie widziała.
Rzucisz butem w Obamę. A nie, nie rzucisz, nie zdążysz... zanim
spróbujesz, ochrona cię wyniesie a postronni pomyślą, że zasłabłeś.
Rzucisz butem w Hu Jin Tao. Nie rzucisz... telepata z ochrony
wyczuje zamiar i ochrona aresztuje ciebie i wszystkich w promieniu
10m.
Rzucasz butem w Juszczenkę. Trafiasz prosto w twarz. Ten oskarża
ciebie o bycie agentem Kremla i podważanie niezależności Ukrainy.
Zwolennicy Tymoszenki wyniosą cię na rękach.
Rzucasz butem w Nazarbajewa. Uchyla się, podbiega do Ciebie i łoi na
kwaśne jabłko z niewielką pomocą ochrony.
Rzucasz w prezydent Indii. Tłum cię linczuje, bo but był ze skóry
wołowej.