pszczolaasia
05.02.09, 10:35
Szereg lat teściowa wierciła dziurę w brzuchu zięciowi żądaniem, że po śmierci
chce być pochowana z honorami na Powązkach. Faceta doprowadzało to do furii.
Wreszcie pewnego dnia wpada zdyszany do domu po pracy i od progu krzyczy:
- Nieważne jak, nieważne z kim i nieważne za ile, ale załatwiłem! Niech
mamusia będzie gotowa na jutro na 8 rano...
i lece dalej...