raduch
15.02.09, 13:36
Żona pastora spodziewała się dziecka, pastor więc poprosił swoich
wiernych o podwyżkę. Wierni uzgodnili, że za każdym razem gdy
rodzina pasterza się powiększy, ci zwiększą jego płacę.
Po szóstym dziecku pastora, jego płaca zaczęła być sporym ciężarem
da wiernych. Kongregacja postanowiła przedyskutować sprawę. Po
godzinie sporów, dyskusji i tym podobnych pastor wstał ze swojego
krzesła i powiedział:
- Dzieci są darem od Boga, wiec bedziemy brać tyle darów ile nam da.
Zapadła cisza. Po chwili jednak odezwała się drobna staruszka:
- Deszcz jest również darem od Boga, jednak gdy jest go dużo
zakładamy gumowe ubrania.
- Amen - zatwierdziła kongregacja.