raduch
27.03.09, 12:28
Niewidomy Amerykanin, głuchoniemy Francuz i kulawy Polak siedzą w
knajpce. Nagle przy barze pojawiła się światłość i wyszedł z niej
Jezus. Podszedł do Amerykanina i powiedział:
- Za twe prawe życie, uwalniam cię od chorób. Do końca twych dni
będziesz zdrów.
I dotknął oczu Amerykanina i przejrzał ten i zaczął wychwalać imię
Boże. Podszedł Jezus do Francuza i powiedział:
- Za twe prawe życie, uwalniam cię od chorób. Do końca twych dni
będziesz zdrów.
I dotknął uszu i ust Francuza i przemówił ten i zaczął wychwalać
imię Boże. Podszedł tedy Jezus do Polaka, a ten jak nie wrzaśnie:
- Nie waż się mnie tknąć! Ja mam 800 złotych renty inwalidzkiej!!!