Teleranek... nie potwierdzać, nie zaprzeczać! :-)

30.03.09, 09:54
Jak kobiety rozumieją męskie postępowanie:

Podarował mi książkę - sugeruje, że jestem idiotką.

Podarował mi dwie książki - sugeruje, że jestem idiotką, i że moja
matka też jest idiotką.

Podarował mi trzy książki - sugeruje, że przeprowadził się ze
wszystkimi swoimi rzeczami.

Podarował mi kwiaty - sugeruje, że jestem przeciętna - znaczy
pomyślał sobie: "Jej, jak każdej przeciętnej idiotce wystarczy dać
kwiaty i się zamknie".

Zaprosił mnie do restauracji - tylko po to, żebym znów się napiła i
tańczyła nago na stole.

Podarował mi bilet na wycieczkę na Malediwy - żebym pojechała na
lotnisko, zapominając paszportu i pieniędzy i wyszła przy wszystkich
na idiotkę.

Podarował mi butelkę drogiego, francuskiego wina - sam je będzie
pił, a dla mnie pobiegnie po wódkę. A ja będę musiała czekać na
niego jak idiotka.

Zaprosił mnie do kasyna - bo głupi mają szczęście.

Podarował mi suszarkę - żeby mnie prąd w wannie zabił.

Podarował mi rzeźbę jakiegoś mało znanego rzeźbiarza, żebym ja, jak
idiotka, nie mogła przyjaciółkom opowiedzieć, kto ją wykonał.

Podarował mi naszyjnik, żebym ja zaczepiła nim kiedyś za jakiś
gwóźdź i oderwała sobie głowę.

Podarował mi buty na płaskim obcasie - chce mnie poniżyć.

Kupił mi buty na wysokim obcasie - chce, żebym połamała sobie nogi,
została inwalidką i żeby mógł mi potem buty ortopedyczne ze zniżką
kupować.

Napisał na chodniku pod moimi oknami: "Kocham cię, Zosiu!". Jeszcze
mu to przypomnę. A Zośkę zatłukę.

Na kartce walentynkowej napisał, że czekał na mnie całe życie -
sugeruje, że spóźniłam się na spotkanie. Albo, że jestem bardzo
stara.

Podarował mi płytę z piosenkami Ich Troje - chce, żebym chodziła
zapłakana i nikomu oprócz niego nie była potrzebna.

Podarował mi aparat cyfrowy, żebym zwariowała czytając instrukcję.
    • sebcioo Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam ;) 30.03.09, 11:18
    • aguszak Re: Teleranek... nie potwierdzać, nie zaprzeczać! 30.03.09, 11:53
      Boszszsz... jak bardzo doświadczona przez los i złych ludzi musi być
      to kobieta! wink
    • bubasio coś ode mnie :D 30.03.09, 11:54
      Był sobie kowal, który na kilka wsi był słynny z niesamowitej krzepy.
      Legendarna zwłaszcza była siła ścisku w dłoni.
      Pewnego nocy popiwszy wracał ów kowal z sąsiedniej wsi i widzi jak ktoś kradnie
      mu jabłka w sadzie.
      Zakradł się po cichutku i . cap gościa za jaja.
      Ciemno było i nie widział kowal, kogo złapał, więc ścisnął jaja i pyta:
      - Ktoś ty?
      Cisza.
      "Ocho twardziel jakiś" myśli kowal. Ściska jaja mocniej i pyta ponownie:
      - Ktoś ty?
      Cisza.
      Kowal potrząsnął głową i mruknąwszy
      - Osłabiła mnie ta gorzała - ścisnął jaja złodzieja jeszcze mocniej i zapytał -
      KTOŚ TY?!?!
      - Józiuuu. - dobiegł z góry cichy jęk.
      Kowal ścisnął jaja z całej siły i pyta:
      - Jaki Józiu? We wsi jest trzech. 
      - Józiuuu! . Józiu niemowa
Pełna wersja