Prawodpodobienstwo spotkania po latach

31.03.09, 11:36
Jak myslicie jakie jest prawdopowodobienstwo zdarzenia losowego polegajacego
na spotkaniu osoby z ktora sie kiedys bylo?
Z ktora bylo sie prawie 3 lata, zaliczylo sie 3 rozstania (trzecie bylo
ostatnim) i od rozstania minelo wlasnie 3 lata. Z osoba ktora byla najlepszym
partnerem (za wyjatkiem aktualnego partnera) ale jednak z wadami. Z osoba z
ktora zakonczenie bylo karygodne, chamskie, dziecinne i prymitywne. Spotkania
z taka osoba w pierwszej lepszej z brzegu knajpie/jadlodajni w miescie ponad
300-tysiecznym. Spotkania sie gdy wchodzi sie do tej knajpy z aktualna partnerka.
    • vandikia Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 11:37
      oł kolacja musiała być cięzkostrawna? smile
      • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:04
        To był łobiad.
        Dopiero w domu powiedzialem aktualnej ze tam byla "była" - tez nie wiem czy
        dobrze zrobilem. W sumie wiedziala o niej co nieco z opowiadan.
        • lambert77 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:15
          błąd błąd błąd smile kobicie się nie mówi takich rzeczy
          • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:25
            Dlatego powiedzialem to dopiero w domu - w domu latwiej oblaskawiac wink

            Tym bardziej ze wtedy byla z nami jeszcze jej kuzynka, rownie mloda jak moja
            obecna. Tamta przy nich to jak babcia - i wiekiem i z wygladu wink
            • lambert77 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:28
              smile wydaje Ci się że ją obłaskawiłeś?? smile sebcio sebcio wiele jeszcze musisz się
              nauczyć o kobietach smile Powiem to tak ONE PAMIĘTAJĄ prędzej czy później sprawa
              obiadu z byłą wypłynie smile
              • lena_zet chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:29
                każdy z nas miał byłą/byłego smile
                • lambert77 Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:31
                  smile tak ale kobiety podchodzą do tej sprawy irracjonalnie. Ja zlewam to z kim
                  była i co robiła moja żona bo dla mnie to przeszłość ale inaczej to jest z
                  kobietami ( przynajmniej z tymi które znam) prędzej czy później świadomość tego,
                  że ktoś był przed nią zacznie męczyć.
                  • lena_zet Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:35
                    no to chyba jestem w mniejszości, bo uważam, że czym więcej gość
                    przeżył czy tam baba to są o ileś doświadczeń życiowych mądrzejsi,
                    dojrzalsi itd, itp etcsmile I żadna świadomość istnienia byłych mnie
                    nie przeraża i nie mam wśród moich znajomych żadnych bab, które
                    byłyby tym faktem zaniepokojonesmile
                    • lambert77 i się z tobą zgodzę :) 31.03.09, 12:40
                      niestety doświadczenie mówi mi zupełnie co innego. Chociaż znam też facetów,
                      którzy na samą myśl, że ich baba z kimś kiedyś coś tam to im się słabo robi big_grin
                      ... no ale to są psychopaci ich nie bierzemy pod uwagę smile
                  • sebcioo Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:36
                    Wiesz, moja obecna doskonale wie i kojarzy np moja exowa (widuje ja w sumie
                    czesciej niz ja). Wiec wie doskonale ze byly jakies przed nia.
                    • lambert77 Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:37
                      smile no i smile to nie przeszkadza jej w byciu kobietą istotą niestabilną
                      emocjonalnie i irracjonalną smile
                    • lena_zet Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:38

                      sebcioo, ile masz lat?
                      • sebcioo Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:49
                        O kurde, ale pytanie wink 33 i pol
                        bezdzietny, wysoki, przystojny, ze stabilna, dobrze platna praca, mieszkanie,
                        autko - ktos chetny wink?
                        • lena_zet Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:51
                          dziękuję, nie ty jeden takitongue_out

                          zapytałam, bo jak masz tyle lat to zajebiscie zmartwiłoby mnie
                          udawanie, że nikogo tam przede mna nie było, nie powiem pod co taka
                          postawa by mi podchodziławink
                          • sebcioo Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:54
                            Dlategoz moja obecna jest inteligentna i podziela twą opinię smile tzn mysli podobnie.
                            • lena_zet Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:57
                              ojej, to ja teszzz?big_grin

                              A tak na marginesie to ja osobiscie wolę wiedzieć więcej niz mniej,
                              ale ja to w ogóle jakaś dziwna jestemwink
                              • sebcioo Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 13:02
                                Nie jestes, ona ma podobnie wink.
                                Ona sie dopytuje a ja musze jej wydzielac informacje, sam je filtrowac i cenzurowac.
                                • lena_zet Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 13:04
                                  to chyba cieszę się, że tak nie mamsmile i vice versa...
                                  • sebcioo Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 13:15
                                    Jak mowilem, ona jest inteligentna i wie lub rozumie ze jak nie chce o czyms
                                    mowic to nie nalezy dopytywac sie ani drazyc.
                                    Tylko czasami se mysle jak dlugo ona tak wytrzyma. W koncu jest tylko kobieta a
                                    kobiety musza wszystko wiedziec wink
                                    • marzenie_ciapatego o kurwa to juz wiem czemu meza nie mam :-/ 01.04.09, 09:07
                                      bo mnie byle laski moich facetow nigdy nie interesowaly, qrde nie wiedzialam, ze
                                      trza sie pytac? sad
                                      • sebcioo Re: o kurwa to juz wiem czemu meza nie mam :-/ 01.04.09, 09:34
                                        A ty caly czas myslalas ze to dlatego ze za malo blondynkowa bylas wink
                                        Ewentualnie ze oczy za brazowe mialas.
                                        • marzenie_ciapatego Re: o kurwa to juz wiem czemu meza nie mam :-/ 01.04.09, 09:47
                                          prawde mowiac to mam w doopie z kim sie moj facet spotykal, bo skoro spotyka sie
                                          ze mna to chyba woli ze mna niz z eksia? Bo skoro by wolal byc z nia to by nie
                                          byl ze mna big_grin hehe... Wg mnie to logiczne jest big_grin
                                          • raduch Re: o kurwa to juz wiem czemu meza nie mam :-/ 01.04.09, 10:24
                                            W zasadzie tak. Ale jak Ty tak od razu kawę na ławę, to potem nie
                                            masz o czym rozmawiać? Chyba. wink
                                            • marzenie_ciapatego Re: o kurwa to juz wiem czemu meza nie mam :-/ 02.04.09, 09:38
                                              a o czym tu rozmawiac? big_grin przeszlosci sie nie zmieni i nie ma na nia wplywu,
                                              wiec nie widze sensu wywlekania spraw bylych, bo to bylo, minelo i tyle smile

                                              No chyba, ze facetow kreci jak laska jest zazdrosna o przeszlosc?
                            • lambert77 Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:59
                              smile
                          • lambert77 Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:56
                            to nie kwestia ukrywania tylko raczej nie opowiadania big_grin ooo trzeba pamiętać że
                            wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko tobie big_grin
                            • sebcioo Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 13:00
                              Ale tez co innego opowiadac a co innego mowic suche fakty wink
                              Plus oczywiscie mowienie obecnej jaka ona jest naj..., och i ach.
                    • marecki-34 Re: chłopaki, nie przesadzajcie:D 31.03.09, 12:58
                      Wygadasz się kiedyś jakimś słowem albo sylabą tylko to zobaczysz wink
              • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:31
                Ale ja tam bylem a obecna a była juz tam byla. Co lepsze - ledwo ja poznalem ale
                zachowywalismy sie jakbysmy sie nigdy nie znali.
              • pszczolaasia ale Sebcio byl z byla na obiedzie 01.04.09, 12:15
                czy aktualna i zobaczyl byla bo sie kurde zgoobilam...surprised
                co do meritum. zdarza sie spotkac. ty to masz fart.. moj byly- kompletny kretyn-
                mieszkal naprzeciwko mnie. widywalam tego buraka codziennie. co ciekawe nie
                poznawal mniebig_grin a mojego Malza wital jakby spotykal najlepszego przyjacielabig_grin
                mamy z tego ubaw po pachismile)
                • sebcioo Re: ale Sebcio byl z byla na obiedzie 01.04.09, 12:57
                  Bylem a aktualna oraz jej kuzynka a natknalem sie na moja byłą.

                  Na przeciwko to ja mieszkalem swego czasu z moja ex. Teraz widuje czasami jej
                  mamuske, siostre lub siostry brata. Jedno lepsze od drugiego.
                  • pszczolaasia Re: ale Sebcio byl z byla na obiedzie 01.04.09, 13:32
                    to sie nazywa bliskie spotkania trzeciego stopnia?wink
    • marecki-34 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 11:38
      Myślę, że całkiem duże, życie bywa bardzo ironiczne.
      • lambert77 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:03
        amen smile marecki ma rację biorąc pod uwagę jak złośliwy i nieprzewidywalny jest
        nasz Pan Bóg w postaci losu to jest to wielce prawdopodobne big_grin
        • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:05
          Zebyscie kurde wiedzieli ze "była" byla nader religijna.
          • lambert77 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:07
            smile no to uważaj bo gotowa to sobie wymodlić wink

            A tak z innej beczki to poruszyłeś inny temat sam zastanawiam się kiedy los
            postanowi sprawić mi niespodziankę i wpadnę na byłą smile
            na jej męża już wpadłem big_grin
            • marecki-34 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:10
              Jak czekasz to nie wpadniesz wink
              • lambert77 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:13
                biorąc pod uwagę, że mieliśmy skrajnie różne upodobania do rozrywek to raczej
                nie trafię na nią smile ale to przypadek w którym działają prawa murphy`ego
                • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 31.03.09, 12:24
                  Tak samo bylo ze mna i z była.
                  I co?
                  Prawdopodobienstwo zadzialalo.
    • lena_zet ale w czym problem? 31.03.09, 12:26
      spotykasz i już, czy mierzi cię tam w środku jeszcze?
      • sebcioo Re: ale w czym problem? 31.03.09, 12:32
        Mam zasade - nigdy przenigdy nie spotykam/widuje/kontaktuje bylych.

        Jak pisalem wczesniej, oboje udawalismy ze sie nie znamy.
        • lena_zet Re: ale w czym problem? 31.03.09, 12:36
          ok.
          A co jeśli byłą jest matka twojego dziecka?wink
          • sebcioo Re: ale w czym problem? 31.03.09, 12:38
            Ale to chyba tez byloby jej wink
            Tak na serio to ona byla "dziwna" ale nie az tak by robic se dziecko.
            • lena_zet Re: ale w czym problem? 31.03.09, 12:43
              nie chodzi mi o "tą" byłą akurat, tylko mówisz, ze masz zasady, więc
              co jeśli byłą jest kobieta, z którą masz dziecko?wink
              • lambert77 Re: ale w czym problem? 31.03.09, 12:46
                to wtedy zmieni zasady smile
                • sebcioo Re: ale w czym problem? 31.03.09, 12:51
                  Nie musialem jak dotad ich zmieniac - tzn zasad, nie kobiet.
                  Odpowiadajac na pytanie leny - nie mam z nia ani z jakakolwiek inna zadnych dzieci.
                  Glowa w tym wlasnie zeby nie miec a nie zeby myslec co pozniej robic wink
    • six_a Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 09:13
      no prawdopodobieństwo jest mniej więcej takie jak to, że samolot z dziećmi i
      wnukami właściciela klinik aborcyjnych pieprznie akurat w cmentarz na którym
      znajduje się pomnik nienarodzonego.
      • six_a Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 09:17
        czyli dużewink
      • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 09:32
        Jak nastawiali tych pomnikow co rusz to nic dziwnego ze w jakis musieli trafic.
    • marta.uparta Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 14:54
      Ale się masz czym przejmować. Chyba coś tam czujesz w związku z tą
      byłą skoro tak Cię to ruszyło. Przecież to normalne, że czasem
      wpadamy na dawnych znajomych zupełnie niespodziewanie, to dlaczego
      takie spotkanie z dawną dziewczyną miałoby nie być obięte takim
      prawdopodobieństwem.
      Zdarzają się dziwniejsze przypadki. Np. mój mąż w sezonie namiętnie
      jeździ na rowerze, najczesciej mu towarzyszy jego kumpel. Mają jedną
      trasę, którą zwieńcza ogródek piwny. No i w czasie tych częstych
      przejażdzek skumali się jeszcze z jednym kolesiem, i we trójkę na to
      piwko jeżdzili. Kiedyś pojechałam na przejażdzkę razem z mężem,
      oczywiście w stronę tego ogródka i mój mąz mówi, o patrz to ten
      koleś co z nami jeżdzi i go zawołał. Koleś podchodszedł i się głupio
      okazało, że to taki mój jeden kolega z podstawówki, co się z nim
      kiedys na sylwestra przypadkowo bzyknęłam (oczywiście to było w
      liceum) i po tym bzyknięciu nie widziałam go kilkanaście lat. Wtedy
      to dopiero musiałam zachować kamienną twarz i nerwy ze stali.
      Oczywiście nie powiedziałam mężowi o bzykaniu, poprzestałam na
      fakcie, że kolega z podstawówki. No ale facetowi o takich sprawach
      absolutnie się nie mówi.
      • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 18:24
        Czesc pierwsza - u mnie to raczej nie jest normalne. Ja po prostu nie widuje
        "bylych". Raz ze jest to moja zasada, zawsze pale mosty itp. A dwa ze to mi sie
        po prostu nie zdarza.

        Czesc druga - ciekawe czy on mu nie powiedzial wink Ale przy alkoholu mogloby sie
        to zle dla niego skonczyc.
        W podstawowce na sylwku sie z nim bzyknelas ??? Ty zepsuta kobieto ;-p
        Przypadkowy seks w liceum - nie miesci mnie sie w glowie wink
        • marta.uparta Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 19:08
          1. terefere: sam napisałeś że z tą byłą 3 razy się schodziliście,
          więc bywają wyjątki. A poza tym nie masz wpływu na przypadkowe
          spotkania.
          2. Nie powiedział, bo mąż by od razu zdradził się że wie. A poza tym
          mąż skończył z jazdą na rowerze po piwku, po tym jak kumpel stracił
          prawo jazdy na rok za takie właśnie przestępstwo. A kolega był z
          podstawówki, ale przypadkiem spotkałam go na sylwka kilka lat
          póżniej (jak już byłam w klasie maturalnej) i wtedy teges. Ale
          sympatycznie to wspominam.
    • dziewice Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 19:17
      ueee jakbys byl z 10ma dupami to byloby cos
      • sebcioo Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 01.04.09, 23:00
        Dwie sporo mlodsze ode mnie nie wystarcza?

        Poza tym wiesz ile kosztowaloby wykarmienie 10ciu dup?
        • lambert77 Re: Prawodpodobienstwo spotkania po latach 02.04.09, 07:53
          wykarmienie jak wykarmienie. Tera te młode mało jedzą smile Pomyśl ile by
          kosztowało ubranie ich big_grin
Pełna wersja