raduch
01.04.09, 08:48
W pewnej włoskiej restauracji.
Mężczyzna, który zjadł kolację, prosi kelnera o rachunek.
Kiedy zobaczył rachunek, oczy natychmiast zaszły mu krwią.
- Ile!?... Za talerz spaghetti, sałatkę i piwo aż 180 zł?
- Tak!
- Może jakiś rabat?
- Przykro mi bardzo - rabatów tutaj nie udzielamy.
- To może chociaż mała zniżka dla kolegi po fachu?
- Jest pan też kelnerem?
- Nie!... Złodziejem