a ja dzisiaj byłam na akcji, koszmar

02.04.09, 19:30
akcji psowiej, oczywista.Dostałyśmy z koleżanką telefon, że na
zadupiach tej mojej wsi błąkają sie różne, różniste psy, tośmy
pojechały zobaczyć czy są jakieś w kiepskim stanie i czy w ogóle
pomóc możemy.
No i kurwa wyłoniła nam się taka boksia:
www.dogomania.pl/forum/12071955-post46.html
ponoć ktoś ją z auta wypieprzył, guza maleńkiego ma, co nie?
Dziekuję, ale dzisiaj znowu mnie chyba czeka bezsenność, jeszcze
troszkę a guz by sukę rozpierdolił.... dalej juz się nie
rozglądałyśmy, ale ponoć inne psy mogą byc w gorszym stanie, więc
byc może co gorsze to jeszcze przede mna i moją koleżanką!

to tyle, musiałam to z siebie wyrzucić.
    • annajustyna Re: a ja dzisiaj byłam na akcji, koszmar 02.04.09, 19:54
      A jaki to typ nowotworu? Moze wystarczy wyciac i po sprawie (czasem te calkiem
      neutralne, wygladaja najgorzej). A psina sliczna.
      • lena_zet Re: a ja dzisiaj byłam na akcji, koszmar 02.04.09, 20:07
        jaki guz to się dopiero po operacji okaże, oby niezłośliwy! Badania
        miała w normie, rtg klatki piersiowej nie wykazał żadnych spraw
        przerzutowych, ale ja normalnie boję się wracać w tamto miejsce.....
Pełna wersja