-wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności

IP: *.crowley.pl 14.04.04, 18:18
- podałem parę rzetelnych informacji o wodorostach jako żróła wapnia w diecie
-głaby idioci i spamerzy obrzucili mnie juz za to epitetami różnej wagi
... patrz niżej
- ponieważ jednak NIEDOWIARKÓW na forum jest za duzo
oczywiste FAKTY jakie podałem na forum im to za mało
- to na WSZEKLKI WYPADEK
podaję jeszcze odpowiedx jaka otrzymałem na moje pytanie zadane do
Krajowego Punktu Informacyjnego
w Instytucie Zywności iŻYwienia

zadałem pytanie .. retoryczne:
- Czy wodorsoty moga byc dobrym źródłem wapnia w diecie:
-byłem mile zaskoczony odpowiedzią( czsem INstytut pisze różne dziwne
rzeczy...)
- oto płęna treść odpowiedzi:

"> Panie ......,

Tak. Algi morskie takie jak wakame, nori, kombu sš dobrym źródłem wapnia. W
100g wakame
znajduje się od 780 do około 1600mg wapnia a w 100g nori około 440-600mgCa.
Zalecana
norma na wapń dla dorosłego człowieka wynosi 800-900mg.

Polecamy artykuł autorstwa lekarza chorób wewnętrznych Szymona J. Borysa
dotyczšcy alg
morskich dostępny na stronie internetowej pod adresem

www.arpav.pl/sites/produkty/derby/art.html
Z pozdrowieniami,
kpi
"
takimi epitetami obrzucili mnie idioci spamerzy i kto tam jeszcze:
"kupa smiechu brumbaczek-manipulator żałosny człowieczku"
    • Gość: misiu LOL IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.04.04, 18:48
      Ten się nigdy niczego nie nauczy. Upierał się jak osioł nie przy tym, że
      wodorosty MOGĄ być dobrym źródłem wapnia dla Japończyków, tylko że faktycznie
      SĄ takim źródłem. NIE SĄ, ponieważ jedzą ich zbyt mało, aby były. Pokazałem, że
      równie dobrym źródłem wapnia MÓGŁBY BYĆ pieprz, a jeszcze lepszym - cynamon lub
      kreda tablicowa biała. I cóż z tego, że MÓGŁBY, skoro NIE JEST i NIE BĘDZIE?

      Idź dalej tą drogą, brumbak. Pośmiejemy się jeszcze. Śmiech to zdrowie.

      "Popełnić błąd to jeszcze nie tragedia. Tragedią jest upieranie się przy tym
      błędzie." (La Rochefoucauld)
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Opinia 14.04.04, 21:24
      Wydaje mi sie Brumbaku, ze Twoja erudycja dziala na nich jak plachta na byka.
      Radzilabym Ci tez nie odwzajemniac sie im epitetanmi, gdyz uruchamiasz tzw.
      spirale wymiany negatywnej.
      Zas takie wymienianie pogladow jakie prowadzicie niczemu nie sluzy poniewaz nie
      odmienia Was.
      Inna sprawa, ze absurdem wydaje mi sie fakt, ze miesozercy nas atakuja.
      Przeciez powinni byc conajmniej... zawstydzeni.

      --
      "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
      przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
      • Gość: misiu Re: Opinia IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.04.04, 21:47
        Ty jestes jednak zabawna. "Brumbak-erudyta?" To lepsze niż "idzie milicjant i
        myśli". :)
        Brumbak nie odwzajemnia epitetów. On je rzuca z własnej inicjatywy. Wystarczy
        poczytać.
      • Gość: brumbak Re: Opinia IP: *.crowley.pl 14.04.04, 22:47
        gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

        > Wydaje mi sie Brumbaku, ze Twoja erudycja dziala na nich jak plachta na byka.
        > Radzilabym Ci tez nie odwzajemniac sie im epitetanmi, gdyz uruchamiasz tzw.
        > spirale wymiany negatywnej.
        > Zas takie wymienianie pogladow jakie prowadzicie niczemu nie sluzy poniewaz
        nie
        >
        > odmienia Was.
        > Inna sprawa, ze absurdem wydaje mi sie fakt, ze miesozercy nas atakuja.
        > Przeciez powinni byc conajmniej... zawstydzeni.
        >
        > --
        > "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
        > przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Opinia 14.04.04, 23:15
          Hmm, nie przejmowac sie? Wlasnie jestem przesladowana na forum Zwierzeta. Tam
          tez przychodza ludzie, ktorzy chca psa w jednym miejscu kupe nauczyc robic,
          albo tacy, ktorzy szukaja psow czystych albo szczekajacych, albo tacy, ktorzy
          chca pozbyc sie kotki, bo siusia wszedzie w czasie rui.
          Staram sie mowic tym ludziom, ze cos tu nie tak... No i rozpetalo sie pieklo,
          bo tam tez jest sporo takich, ktorym obroncy zwierzat sola w oku, ktorych
          porzadek swiata przewiduje raczej okrucienstwo i bestialstwo niz troske i
          wspolodczuwanie. Ech.
      • Gość: misiu Re: Opinia IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.04.04, 23:04
        Dla tych, którzy popierają propagowanie dowolnych bzdur, byle tylko wspierały
        wegetariańską ideologię, kubełek zimnej wody:

        www.animal-liberation.pl/index.php?d=287
        • Gość: misiu Re: Opinia IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.04.04, 23:18
          Ty się brumbak nie przejmuj za bardzo tym artykułem. Nadal kolportuj tu swoje
          rewelacje, np.
          "Do wyprodukowania 1kg mięsa potrzeba 100000 litrów wody"
          albo:
          "Jedzenie mięsa powoduje głód na świecie"
          albo:
          "Dieta Japończyków jest roślinna"
          ewentualnie:
          "Orzeszki ziemne wyprodukowane w Mali są zjadane przeważnie przez bydło w USA"
          itd.

          Ja z wielką przyjemnością kolejny raz podam rzeczywiste dane i kolejny raz
          zrobię cię w trąbę.

    • etbl Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności 14.04.04, 21:34
      Spiesze poprzec opinie, ze Japonczycy jedza sporo wodorostow.
      Jedza je przykladowo regularnie na sniadanie. Z gotowanym ryzem. Robia rodzaj
      rurki - zimny gotowany ryz i sprasowane wodprosty dookola. Jedza te rurki z
      jajkiem na surowo. Do tego zielona herbata.
      Tak wyglada typowe japonskie sniadanie.

      Poza tym wodorosty sa nieodzownym skladnikiem obiadu sushi.

      W kazdym razie wodorostow Japonczycy maja pod dostatkiem.
      Nawet zwierzeta hodowlane karmione sa wodorostami.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Wodorosty 14.04.04, 21:41
        Zaintrygowalo mnie czy sa smaczniejsze niz mdla, kleista soja. Medal powinni
        wreczyc producentom hamburgerow sojowych za uczynienie z soi czegos smacznego.
        • Gość: Diana Re: Wodorosty IP: 213.25.91.* 15.04.04, 11:09
          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

          > Zaintrygowalo mnie czy sa smaczniejsze niz mdla, kleista soja.

          mnie kiedyś Japończyk poczęstował zupą z wodorostów. Postawił na stole miseczkę
          z przezroczystą lurą, do tego było dodane ugotowane jajko i przyprawy do smaku.
          Pomyślałam, że się tym na pewno nie przejem.

          Jak zaczęłam jeść, to byłam co nieco zdziwiona. Lura okazała się niesamowicie
          sycąca. Smak pomiędzy koperkiem a szpinakiem. Zjadłam niedużo, a potem już nie
          miałam ochoty na jedzenie bardzo długo.
          Kto by pomyślał ?? taka lura
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Wodorosty 15.04.04, 11:22
            Dzieki za to info :) Uwielbiam szpinak wiec teraz dla odmiany zachecilas mnie
            do szukania wodorostow w naszych sklepach :)
        • etbl Re: Wodorosty 15.04.04, 20:46
          Nie, nie musza byc mdle, chociaz pewnie niektore sa.
          Japonczycy jedza wodorosty pod roznymi postaciami.
          Niektore dania z nich sa bardzo smaczne. Na przyklad prasowane i suszone
          wodorosty, pokrojone w drobne paski, ktore Japonczycy smaza na bardzo wysokim
          ogniu. Sa wspaniale: chrupkie, aromatyczne, nie do opisania. Zje sie z checia
          caly talerz.

          A swoja droga, to w moim lokalnym supermarkecie w otwartej chlodziarce z rybami
          sa tez swieze zielone wodorosty, nazywane tu "zeekraalen" - korale morskie.
          Smazy sie je w oliwie. Sa soczyste, o swiezym smaku, dosyc slone, ale dobre
          jako dodatek. Moze nalezy je wymoczyc w troche wodzie, zeby pozbyc sie
          nadmiaru soli.

          Natomiast musze przyznac, ze nigdy nie probowalem sojowych hamburgerow. Czy sa
          w sprzedazy w supermarketach, czy w restauracjach burger?

          A czy probowalas "quorn" ( jezeli nie przekrecilem pisowni)?
      • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.04.04, 21:55
        etbl napisała:
        > Spiesze poprzec opinie, ze Japonczycy jedza sporo wodorostow.

        To już policzylismy. 4g dziennie licząc świeży produkt. Rzeczywiście, sporo. :-/

        > Nawet zwierzeta hodowlane karmione sa wodorostami.

        Owszem, dodają im odrobinę do pasz. Wagowo przeciętnie 0,8%.
        • etbl Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności 15.04.04, 20:25
          Ooo, jak Ty sie orientujesz w sposobie odzywiania w Japonii!
          A byles tam chociaz i miales okazje zaobserwowac?

          Nie masz powodu martwic sie o niedomiar wapnia w diecie Japonczykow.
          Oprocz regularnego spozywania sporej ilosci wodorostow (znacznie wiekszej niz
          twoja wycena na kilka gramow), jedza tez soje w roznej postaci.
          No i tez nic nie przelkna, bez uprzedniego umoczenia w sosie sojowym.

          Twoj miesny fanatyzm nie pozwoli ci tez pewnie uwierzzyc, ze 75% Hindusow jest
          wegetarianami. A niemal wszyscy, blisko 100% nalezacych do najwyzszej kasty
          Brahmanow.
          No i jak oni biedni bez miesa sobie radza od wiekow?
          Tego specjalista od "bebechow", szanowny MisiU nigdy nie pojmie.
          • Gość: rodzynek Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.04, 20:56
            Jeśli juz wątek o wapniu to powiedz czy ci Hindusi piją mleko? Bo cała dyskusja
            o wapniu rozpoczęła się od mleka.

            Poza tym nie należy zapominać, że żyjemy w Polsce i poza dietą jest masa innych
            czynników wpływających na zrowie. Hinduscy weganie po emigracji do Anglii
            chorowali na niedokrwistość. Jedli to samo co w swej ojczyźnie.

            > Twoj miesny fanatyzm nie pozwoli ci tez pewnie uwierzzyc, ze 75% Hindusow
            jest
            > wegetarianami. A niemal wszyscy, blisko 100% nalezacych do najwyzszej kasty
            > Brahmanow.
            > No i jak oni biedni bez miesa sobie radza od wiekow?
            • etbl Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności 15.04.04, 21:53
              Owszem, pija mleko, jogurty i jedza maslo klarowne.
              Sa wegetarianami, nie weganami. Ale nie zabijaja krow.

              Natomiast u nas jedzenie masla i picie mleka wspiera przemysl rzezniczy, w tym
              caly sek. Gdyby bylo inaczej sam jadlbym produkty mleczne i jajka, bo mi
              smakuja.

              No, ale jak Hindusi w GB mogli chorowac na niedokrwistosc, jak piszesz, skoro
              jedza to samo co w Indiach? Pewnie wydawalo im sie, ze jedli to samo. A w
              rzeczywistosci mieli gorsza, niekompletna diete.
              Wegetarianizm/weganizm to zdecydowanie najzdrowszy styl zycia.
              Zachecam i Ciebie, i wszystkich innych opornych, dosc szukania wymowek. ;O)))
              • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.04.04, 23:17
                etbl napisała:

                > No, ale jak Hindusi w GB mogli chorowac na niedokrwistosc, jak piszesz, skoro
                > jedza to samo co w Indiach?

                Mogli chorować, ponieważ w GB zjadali pożywienie pozbawione brudu, który w
                Indiach był dla nich źródłem witaminy B12. Czy to znaczy, że mamy jeść własne
                odchody?

                Ten topik jest poświęcony źródłom wapnia w diecie Japończyków, więc wtręty o
                hodowli zwierząt, Hindusach itp. są po prostu nie na temat. Jest wystarczająco
                dużo wątków o tym, więc nie wykręcaj kota ogonem i nie zjeżdżaj z tematu, nawet
                jeśli rozmowa przybiera niekorzystny dla Ciebie obrót.
          • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.04.04, 21:42
            etbl napisała:

            > Ooo, jak Ty sie orientujesz w sposobie odzywiania w Japonii!
            > A byles tam chociaz i miales okazje zaobserwowac?

            A co to ma do rzeczy, czy tam byłem? Już ktoś tu kiedyś używał podobnie
            bzdurnego argumentu, tylko dotyczącego USA. Jak weźmiesz do ręki encyklopedię i
            otworzysz na haśle "Księżyc", to przeczytasz o nim całą masę informacji. Wydaje
            Ci się, że wszystkie są zebrane podczas jednej misji Apollo11 przez Armstronga,
            Aldrina i Collinsa?

            > Nie masz powodu martwic sie o niedomiar wapnia w diecie Japonczykow.
            > Oprocz regularnego spozywania sporej ilosci wodorostow (znacznie wiekszej niz
            > twoja wycena na kilka gramow)

            Widać, że w ogóle nie dotarło do Ciebie, o co chodzi w dyskusji. Ja się nie
            martwię o niedomiar wapnia u Japończyków. Polemizuję tylko z poglądem, jakoby
            wodorosty były znaczącym źródłem tego pierwiastka w przeciętnej japońskiej
            diecie. Moje obliczenia są wystarczająco precyzyjne i wiarygodne, ponieważ
            opierają się o konkretne i pewne dane, które podaje FAO. Dlatego z całą
            pewnością mogę powtórzyć, że przeciętna dzienna dawka wodorostów, przypadająca
            na statystycznego Japończyka to 4g, słownie CZTERY GRAMY i ani grama więcej.
            Może Ci się WYDAWAĆ, że jedzą więcej, tak jak mogłoby się wydawać, że Polacy
            jedzą wiecej ryżu, choć jedzą go prawie tyle samo, bo 5g dziennie.
            Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ udział wodorostów w bilansie wapnia u Japończyków jest
            pomijalnie mały - 6mg Ca dziennie i o to właśnie chodzi w całej dyskusji. Dla
            porównania: z samego mleka otrzymują ok. 210mg Ca, a właśnie mleko brumbak
            starał się zdyskredytować jako źródło Ca w diecie Japończyków.
            • etbl Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności 15.04.04, 21:59
              Podroze ucza. I swiata, i tolerancji dla innego, nowego swiatopogladu niz ten
              sprzed polskiego bloku.

              Rusz troche dalej swoje cztery litery, wez urlop od dyzuru przed komputerem na
              Forum Wegetarianizm, to i humor ci sie polepszy, i bedziesz mniej zaczepny,
              Misiu.

              • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.04.04, 23:33
                etbl napisała:

                > Podroze ucza. I swiata, i tolerancji dla innego, nowego swiatopogladu niz ten
                > sprzed polskiego bloku.
                > Rusz troche dalej swoje cztery litery, wez urlop od dyzuru przed komputerem
                > na Forum Wegetarianizm, to i humor ci sie polepszy, i bedziesz mniej
                > zaczepny, Misiu.

                Tu też odwracanie kota ogonem. Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to
                się najlepiej nie odzywaj. G**** wiesz na temat moich podróży, a może właśnie
                wróciłem z wyprawy w 80 dni dookoła świata?
                Jeśli twierdzisz, że nic nie wiem i podaję fałszywe dane - UDOWODNIJ TO,
                inaczej tylko bijesz pianę i utwierdzasz wszystkich gości w przekonaniu o
                Twojej argumentacyjnej impotencji.
                Humor polepszy mi się wtedy, kiedy wegusie przestaną publicznie (forum jest
                przecież takim miejscem) głosić kłamliwą i oszczerczą dla mnie i innych
                zjadaczy mięsa propagandę.
                Upominanie się o prawdę nie jest fanatyzmem, zaczepnością czy brakiem
                tolerancji. Nie ma czegoś takiego, jak tolerancja dla fałszu. Szkoda, że Twój
                światopogląd na tyle Cię zaślepił, że nie dostrzegasz prostego faktu, że to nie
                ja jestem "zaczepny", ale właśnie na zaczepki odpowiadam.
          • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.04.04, 21:47
            etbl napisała:

            > Twoj miesny fanatyzm [...]

            Dla fanatyków, jak widać, fanatykiem jest każdy kto nie podziela ich fanatyzmu.
            • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Zdanie logiczne 15.04.04, 23:35
              Piekne zdanie logiczne:) No tak:) Czyli Ty tez jestes fanatykiem:) Uwazasz nas
              za fanatykow, bo naszymi zoladkami wylamalismy sie z fanatycznej cywilizacji
              barbarzynstwa? Bo nie podzielamy Twojego fanatyzmu?
              • Gość: misiu Re: Zdanie logiczne IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.04.04, 23:58
                Nie uważam wszystkich wegetarian za fanatyków, a tylko tych, którym wydaje się,
                że każdy kto ośmiela się obnażać kłamliwą wegetariańską propagandę jest
                fanatykiem.
                Jeżeli miarą fanatyzmu jest więc dla Ciebie obalanie kłamstwa, to możesz mnie
                sobie mieć za fanatyka. Twoje opinie i tak mnie nie wzruszają.
                • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Zdanie logiczne 16.04.04, 00:04
                  Nie wyrazalam o Tobie opinii. Zwrocilam tylko uwage, ze zdanie ktore
                  wypowiedziales w sensie logicznym opisuje takze Ciebie.
                  A tak miedzy nami: Czemu tak zarliwie bronisz cywilizacji opartej na zabijaniu?
                  Dlaczego wegetarianizm, ktory nie tylko wiaze sie z niczyja krzywda a postuluje
                  niewyrzadzanie krzywdy obrzucasz epitetami ("klamliwa", "propaganda")?
                  Przeciez my tylko nie jemy miesa. Nasze male zoladki wylamaly sie z Twojej
                  cywilizacji. Czy to Ci nie daje spokoju?
                  • Gość: misiu Re: Zdanie logiczne IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.04.04, 01:14
                    gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

                    > Nie wyrazalam o Tobie opinii. Zwrocilam tylko uwage, ze zdanie ktore
                    > wypowiedziales w sensie logicznym opisuje takze Ciebie.

                    Bynajmniej. Wyobraź sobie inne, podobne:
                    "Dla głupców, jak widać, głupcem jest każdy kto nie podziela ich głupoty."
                    Na jakiej podstawie, w spójny logicznie sposób, możesz stwierdzić, że autor
                    tego zdania sam jest głupcem? Czy mędrzec nie mógłby tak powiedzieć
                    (abstrahując oczywiście od jakichkolwiek odniesień osobistych - problem jest
                    czysto logiczny)?

                    > A tak miedzy nami: Czemu tak zarliwie bronisz cywilizacji opartej na
                    > zabijaniu?

                    Żarliwie bronię przede wszystkim prawdy obiektywnej, która jest wartością
                    samoistną (tak jak kłamstwo jest samoistną antywartością) i dlatego warta jest
                    obrony.
                    "Cywilizacja oparta na zabijaniu" to wegetariański wymysł, obrazujący tylko
                    wąski ogląd świata przez pryzmat talerza. Równie dobrze można by wymyślić
                    terminy: "cywilizacja oparta na oglądaniu telewizji" czy "cywilizacja oparta na
                    jeżdżeniu samochodem". Zresztą gdybyśmy nawet przyjęli zabijanie za
                    najważniejszy wyznacznik naszej cywilizacji (co jest przecież oczywistą
                    bzdurą), to jest ona również cywilizacją wegetarian, ponieważ oni też zabijają.
                    Różni ich od reszty co najwyżej "ilość" zadawanej śmierci. Różnicy jakościowej
                    nie ma. Tak naprawdę zabijanie jest nieodłączną częścią NATURY, a nie
                    cywilizacji. Czywilizacja tylko usprawniła ten proceder.

                    > Dlaczego wegetarianizm, ktory nie tylko wiaze sie z niczyja krzywda a
                    > postuluje niewyrzadzanie krzywdy obrzucasz epitetami
                    > "klamliwa", "propaganda")?

                    Nie wegetarianizm, tylko właśnie tę kłamliwą propagandę. Ja nie mam nic do
                    wegetarian. Nie przeszkadza mi zupełnie, że ktoś je wyłącznie roślinki.
                    Przeszkadzają mi natomiast dwie rzeczy:
                    1. Jeśli wegetarianin chciałby mnie zmusić do rezygnacji z jedzenia mięsa.
                    2. Jeśli wegetarianin posługuje się kłamstwem, półprawdą i naciąganiem faktów.
                    Czy uważasz, że wegetarianizm nie może obejść się bez w/w postępowania?

                    > Przeciez my tylko nie jemy miesa. Nasze male zoladki wylamaly sie z Twojej
                    > cywilizacji. Czy to Ci nie daje spokoju?

                    Nie wyłamały się z "mojej cywilizacji", tylko z ogólnie przyjętych ZWYCZAJÓW
                    żywieniowych. Mnie to nie rusza, co najwyżej mogę to traktować jako
                    nieszkodliwe dziwactwo, coś w rodzaju alergii pokarmowej. Ale właśnie - póki
                    jest NIESZKODLIWE! Jeśli zaczyna mnie szkalować przy użyciu fałszu, staje się
                    otóż szkodliwe i budzi mój sprzeciw. To wszystko. Mam prawo do takiego
                    sprzeciwu, czy mi go odmawiasz?
    • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.04.04, 00:33
      Pozwoliłem sobie wykonać żmudną robotę i obliczyć, na ile to możliwe,
      pochodzenie wapnia w diecie Japończyków. Żródło danych o produkcji i spożyciu:
      www.fao.org
      Żródło danych o zawartości wapnia w różnych produktach:
      www.nutritiondata.com/
      Oto otrzymane wyniki: (w dawce dziennej per capita)

      Żródła roślinne
      ---------------------
      Zboża - 38,0mg w tym:
      pszenica - 20,0mg
      ryż - 16,0mg

      Warzywa - 126,8mg w tym:
      strączkowe - 47,5mg
      kabaczki - 13,3mg
      cebula+szczypior - 10,8mg
      szpinak - 6,8mg
      pomidory - 5,6mg
      marchew - 5,0mg
      kapusta - 4,2mg
      dyniowate - 3,2mg

      Owoce - 21,3mg w tym:
      cytrusowe - 12,0mg
      winogrona - 1,1mg
      jabłka - 1,0mg
      banany - 1,0mg

      Orzechy - 3,8mg w tym:
      ziemne - 1,3mg

      Wodorosty - 6,0mg
      Piwo - 5,0mg
      ----------------------------------
      Razem roślinne - 200,9mg

      Źródła zwierzęce
      ---------------------
      Mleko - 212,0mg
      Jaja - 25,0mg
      Mięso - 12,0mg

      Ryby i "owoce morza" - 62,4mg w tym:
      ryby morskie - 29,0mg
      mięczaki - 15,0mg
      skorupiaki - 12,4mg
      ryby słodkowodne - 6,0mg
      ----------------------------------
      Razem zwierzęce - 311,4mg
      ----------------------------------
      Ogółem Ca - 512,3mg

      Nie uwzględniłem nieorganicznych źródeł wapnia, jak np. wody mineralne,
      ponieważ FAO ich nie podaje, jako nie związanych z rolnictwem.
      Jak widać, najważniejszym źródłem wapnia w japońskiej diecie okazuje się MLEKO,
      czyli produkt, będący solą w oku brumbaka i który tak bardzo starał się
      zdyskredytować.
      • Gość: misiu Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.06.04, 17:21
        up
    • irokezik Do Brumbaka 16.04.04, 22:46
      Wykazano Ci, że:
      1. nie znasz się na diecie Japończyków
      2. wodorosty są dodatkowym źródłem ich pożywienia
      3. wodorosty zawierają szkodliwy w nadmiarze glutaminian sodu
      4. wodorosty nie są najważniejszym źródłem wapnia dla większości Japończyków
      5. Japończycy używają mięsa
      6. Japończycy jedzą wszystko co się rusza w morzu
      7. zaliczyłeś rybę do posiłku wegetariańskiego
      8. nie można komponowac diety jedynie z uwagi na zawartość w niej
      poszczególnych minerałów

      Normalny człowiek przynałby sie do błędów. Ale Brumbak nie. Tylko atakuje i
      nadal głosi bzdury.
      Rozsądny człowiekm wyciągnie wnioski.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11793780&v=2&s=0
    • brumbak Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności 25.06.04, 20:49
      produkcja sprzedaż wodorostów stale się rozwija
      nic dziwnego
      to wspaniałe rosliny
      i w krajach wyspiarskich
      taka morska sałata to rewelacyjne źrodło wapnia i innych minerałow
      oraz oczywiscie chlorofilu który od hemoglobiny różni się tylko jednym atomem...
      • yellow_tiger Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności 29.06.04, 18:46
        brumbak napisał:

        > produkcja sprzedaż wodorostów stale się rozwija
        > nic dziwnego
        > to wspaniałe rosliny
        > i w krajach wyspiarskich
        > taka morska sałata to rewelacyjne źrodło wapnia i innych minerałow
        > oraz oczywiscie chlorofilu który od hemoglobiny różni się tylko jednym
        atomem..

        hemoglobina to bialko, chlorofil to prosty zwiazek organiczny, jesli juz
        porownywac to chlorofil i hem. te jednakze nie roznia sie JEDNYM atomem a calym
        mnostwem (tak dla przykladu chlorofil ma magnez i z grubsza skalda sie z pieciu
        pierscieni weglowych, hem ma zelazo i tylko cztery pierscinie) pomijam problem
        zamiany chlorofilu na hem.... o ile mie pamiec nie myli organizm ludzki tego
        nie potrafi zrobic. to tyle...
        pozdr,
        yellow

        • Gość: dr-divlo Re: -wodorosty-wapń- opinia Instytutu Żywności IP: *.pl 29.06.04, 19:40
          Taaak- róznią sie TYLKO jednym atomem, atomem najważniejszym- atomem żelaza!
          Żelaza, dzięki któremu nasz tlen może byc we krwi tronsportowany. Żelaza
          dwuwartościowego!! Co ci po chlorofilu głąbie, czyżbys uważął że magnez
          przekształci się w żelazo? A może zdoła to uczynić twoja wegetariańska siła
          woli?
          Ten post dyskwalifiukuje cię Brumbaku jako kompletnie nieznającego się na
          biochemii i to wcale nie na tej wyższej biochemii
          Skoro twiwerdzisz że róznica jednego atomu to zadna różnica to znaczy że widzę
          masz zerową. To tak samo jakbys porównał amfetamine do fenyloalaniny. Różnica
          tylko w dwóch grupach funcyjnych a jakże rózne związku, nieporawda?
          No a żeby było bardziej obrazowo i dopasowane do twoich możliwości to porównaj
          sobie kotlet sojowy z kotletem mielonym. Oba kotlety, tylko ze ten mielony jest
          smaczniejszy :DDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja