pochwała makowca + roslinne źródła wapnia

IP: *.crowley.pl 22.04.04, 18:52
- ziarnko do ziarnka i zbierze sie solidna miara wapnia
- 30 g maku to prawie 300 mg wapnia!!
I jak tu nie lubic makowca??
roslinne źródła wapnia - prawie wszystkie sa wymienione na stronie
www.goss.com/ihcs/Calcium%20Foods.htm
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Mak usypia - polecam wszystkim 22.04.04, 19:39
      Nie dbam o to, co tam mak zawiera:) Wiem, ze masa makowa pieknie mnie usypia:)
      • oladios Re: pochwała Brumbaka ;) 22.04.04, 21:20
        Dzieki za link , wlasnie mialam zamiar wyszukac
        roslinnych zrodel wapnia :))
        • brumbak Re: pochwała Brumbaka ;) 02.12.05, 21:22
          oladios napisała:

          > Dzieki za link , wlasnie mialam zamiar wyszukac
          > roslinnych zrodel wapnia :))
    • irokezik Re: pochwała makowca + roslinne źródła wapnia 25.04.04, 00:38
      Proponuję wywar ze słomy makowej ("kompot"),
      Albo sam mak- tylko ile można go zeżreć.
      A do pieczenia makowca używa się jajek.
    • irokezik Obsesja brumbaka na punkcie wapnia 25.04.04, 00:39
      Co widać słychać i czuć.
    • brumbak miesnemu spamerowi nie podoba się ,,,informacja 20.06.04, 10:26
      --
      informację nazywa obsesją
      to typowa metoda spamerów z rzeźni

      cokolwiek się nie napisze - to wyzwac od najgorszych

      • irokezik Uczestnik forum ośmielił się skrytykować Brumbaka 20.06.04, 13:12
        brumbak napisał:

        > --
        > informację nazywa obsesją
        Tylko, że z tej informacji nic nie wynika. Zalewasz nas informacjami o
        zawartości wapnia, kompromitując się wielokrotnie brakiem wiedzy i logiki,
        czego najlepszym przykładem jest wątek o Japonii.
        > to typowa metoda spamerów z rzeźni
        Ja z Tobą staram się dyskutować, Ty zaś jak Ci nie starcza argumentów nie
        odpowiadasz na argumnety albo wyzywasz (w swoim mniemaniu).
        > cokolwiek się nie napisze - to wyzwac od najgorszych
        Fakty to fakty.
    • irokezik Autor 20.06.04, 21:55
      Dr. Ritamarie Loscalzo
      Diplomate American Chiropractic Board of Nutrition
      Certified Clinical Nutritionist
      Acupuncture Certified
      Health Coach

      Nie jest to dla mnie żadna rekomendacja i żaden autorytet.
      ZBYT DUŻA podaż wapnia też może być niekorzystna, a w niektórych chorobach
      zabójcza.















    • ola787 miod na podniebienie... 02.12.05, 21:35
      brumbaku!nawet nie wiesz, jaki sentyment wywolales we mnie tym watkiem...ja
      UWIELBIAM makowiec, mam extra przepis na tradycyjny makowiec, ktory realizuje w
      kazde swieta.Ten farsz makowy wzbogacam rodzynkami, migdalowym aromatem a
      wierzch smaruje rozkloconym jajkiem, zeby byla taka lsniaca skorka...moge sie
      podzielic przepisem--poezja...
      • misiu-1 Re: miod na podniebienie... 02.12.05, 23:14
        W czym moczysz mak przed zmieleniem, bo ja w ciepłym mleku? Pamiętam jeszcze,
        że do smarowania powierzchni ciasta jajkiem mój dziadek robił
        specjalne "pędzle" z gęsich piór.
    • ola787 cieple mleko 03.12.05, 08:16
      najpierw zalewam goraca woda, sparza sie tak ok. godziny,a potem cieple
      mleko,pozniej Ci opisze ze szczegolami,bo lece na zajecia
      • ilonkakucz Re: cieple mleko 06.12.05, 14:12
        Ola dawaj ten przepis :) bo Święta idą a ja też uwielbiam makowca.
        Zawsze robie z jednego przepisu i przeważnie jest "na oko" bo musi być
        duuuuuużo maku :)
    • ola787 przepis na makowiec:> 06.12.05, 14:48

      MASA MAKOWA:
      mak zalewam wrzatkiem, zeby ziarenka zmiekly maxymalnie,za okolo godzine
      zalewam cieplym mlekiem,wtedy napeczniale ziarna maku puszcza lepszy
      aromat:>zostawiam to zwykle na 4 godziny.mak miele razem z mlekiem, w ktorym
      sie moczyl,wlewam tyle mleka,zeby go bylo ok.1 cm nad powierzchnie maku,wtedy
      sie wchlonie i masa nie bedzie "blotnista".pozniej 2x przekrecam przez maszynke
      mak, dodaje cukier, rodzynki,kawalki migdalow,aromat migdalowy i zostawiam ta
      mase makowa,zeby sie "przegryzla" na noc.
      ciasto:
      robie standardowe ciasto drozdzowe, tylko odrobine gestsze niz zwykle
      drozdzowe.Czyli zaczyn:lyzka maki+drozdze+cukier+pol kubka cieplego mleka. Jak
      to wyrosnie to mieszam to z maka, 4 jajkami, reszta cukru i cukrem waniliowym
      i to urabiam rekami, po czym zostawiam do wyrosniecia.Ciasto musi byc
      scislejsze niz na placek drozdzowy.
      ciastu nadaje ksztalt prostokata, walkuje je,na grubosc ok 1cm,smaruje bialkiem
      i pokrywam masa makowa,a nastepnie BARDZO scislo zwijam, nastepnie zostawiam do
      wyrosniecia,a przed pieczeniem smaruje rozkloconym zoltkiem, zeby mial piekny
      koloryt. UZywam do tego malego, zwyklego pedzelka.pieke w nagrzanym
      piekarniku, az do zrumienienia.podaje na oko czas pieczenia i skladniki na
      drozdzowe. ja to robie "na czuja".
Pełna wersja