Gość: pawwww
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.05.04, 17:44
jest to wspaniale uczucie ktorego 'miesozerni' nie sa w stanie doswiaczyc.I
nawet nie wiedza co tracą.... Szczegolnie jest ono nasilone(to uczucie),gdy
wiekszosc naszej diety(tak powiedzmy 80 procent) stanowia surowe owoce i
warzywa(w tym takze salatki,surowki)...czlowiek wprost 'plynie' razem z
chwila...jest duzo spokojniejszy,zrownowazony,patrzy na wszystko niejako 'z
boku'...jestem w prawdzie wege od nie tak dawna,ale ma to tak fundamentalny
wplyw na moje zdrowie (olbrzymia poprawa w krotkim czasie),ze nie wyobrazam
sobie, abym mogl kiedys znow przejsc na toksyczne mieso,ktore wyniszczylo mi
organizm(problemy z jelitami,watroba i przede wszystkim zoladkiem)...teraz
dzieki tzw. 'trawie' moj stan zdrowia z dnia na dzien jest coraz lepszy.Na
prawde dziwie sie,ze lekarze nie polecaja wegetarianizmu na choroby ukladu
trawiennego zadowolajac sie przepisaniem bezuzytecznych,a wrecz jeszcze
bardziej szkodliwych chemicznych 'lekarstw'.pozdrawiam wszystkich serdecznie