Trochę poezji wegetariańskiej

09.06.04, 11:06
Trochę poezji wegetariańskiej

"Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku,
mając na ustach ciszę i krwawiące rany.
Dla nich kuchnia nabrzmiewa od wrzasku i krzyku
gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.
Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
i warzą głowy dzieci - zadziwionych cieląt.
Wypruwają wnętrzności, krzycząc: flaczki, flaczki
i jedzą je w niedzielę, z rodziną się dzieląc.
Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli
wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy,
krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli
i baraniego ciała brązowe atłasy.
Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie,
obwąchują zająca, czy aby dość skruszał,
z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie
i do cudzego mózgu śmieje im się dusza.
Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze,
te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy
karki im nabrzmiewają, obwisają twarze,
na których śmieszek hieny zakwita trupawy.
Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,
ale żrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,
i zezują miłośnie do gęsiej wątroby,
bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy,
a twardzi tylko sercem - i w całej stolicy głośni -
ale mlaskaniem smętni biesiadnicy.
MARIA PAWLIKOWSKA-JASNORZEWSKA, poetka (1932)

Pozdro.
Jędruś
    • narysuj.mi.baranka Re: Trochę poezji wegetariańskiej 09.06.04, 13:26
      Czesc Jedrus :) Czytam i placze. Dlaczego oni nie placza? Przeciez to oni
      powinni. Ech. 1932. Juz tyle lat swiadomosci. A nawet przeciez wiecej. Moze
      500? Bo zetknelam sie z taka sentencja Leonarda da Vinci: Nadejdzie dzien, gdy
      ludzie beda patrzec na zabicie zwierzecia tak jak dzis postrzegaja zabicie
      czlowieka...
      • jedrus1a Re: Trochę poezji wegetariańskiej 10.06.04, 10:11
        narysuj.mi.baranka
        Też mi się podoba ww. kawałek poezji
        A oto inne:
        www.active.most.org.pl/Wege/cytaty.html

        Pozdro.
        Jędruś
Pełna wersja