Jędruś napisał..

16.06.04, 14:45
jędrus1a napiał:

> Polecam artykuł:
> serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2132016.html
> Pozdro.
> Jędruś

Otóż i mamy bardzo dobry przykład metodologii stosowanej przez bohaterskich
naukowców ra... Tfu! amerykańskich. Znaleźli pewną statystyczną korelację
pomiędzy mniejszym spożyciem owoców, a częstszym występowaniem uszkodzeń
wzroku i natychmiast wyciągnęli wniosek o związku przyczynowo-skutkowym
pomiędzy nimi. To banalny przykład poświęcania logiki i rzetelności naukowej
dla pieniędzy lub znaczenia i byłby niewart szczególnej uwagi, gdyby nie
współgrał z innymi, podobnymi przykładami "naukowych dowodów" wyższości diety
wegetariańskiej nad zawierającą mięso. Statystyka może dostarczać materiału
do badań, nie może jednak tych badań zastępować. Rónoległość występowania
pewnych zdarzeń nie daje żadnych podstaw do orzekania o występowaniu między
nimi jakiegokolwiek związku (poza statystycznym), w szczególności przyczynowo-
skutkowego, a tym bardziej konkretnie ukierunkowanego.

Niech to będzie komentarz do brumbaczych peanów na cześć odpowiedzialnych
inaczej, za to "najlepszych na świecie" naukowców amerykańskich.


Pełna wersja