LD, OBE wasze podejście do tematu...

18.06.04, 22:43
Jako wegetarianie jesteśmy otwarci duchowo na różne sprawy. A jestem ciekaw
jaki macie stosunek do do taki zjawisk jak "sen świadomy"-LD i podróżwanie
poza ciałem-OBE? Co myslicie o programie emitującym dźwięki pobudzające nasz
mózg do określonego stanu- BrainWave Generator? Czy świat astralny istnieje?
Jaki jest wasz stosunek do tego? Przyznam że zainteresowało mnie to, ale mam
pewne obawy- boje się spróbować.

astral-life.one.pl/
    • pawwww Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 18.06.04, 22:55
      co do swiadomego snienia to kiedys zdarzalo mi sie to duzo czesciej(w
      dziecinstwie).Obecnie raczej sporadycznie.Tak czy inaczej ciekawe
      doznanie.Jesli chodzi o OBE to jestem przekonany,ze to realne zjawisko,ale nie
      probowalem. Brakuje mi jakiegos bodzca. Poza tym nie wiem jak to mialoby
      wzbogacic moj rozwoj duchowy i czemu mialoby mi byc potrzebne. Szczerze piszac
      raz mialem niezamierzone OBE(czyli wyjscie z ciala),ale nie bylo to przyjemne
      uczucie.Pod wplywem 'ziolka'(obecnie raczej unikam jakichkolwiek uzywek)
      obserowalem sieie i znajomych z boku,z odleglosci kilku metrow przyblizajac i
      oddalajac sie na przemian....
      • veggie Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 18.06.04, 23:16
        > Poza tym nie wiem jak to mialoby
        > wzbogacic moj rozwoj duchowy i czemu mialoby mi byc potrzebne

        zgadzam sie
    • headline Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 18.06.04, 23:48
      Nie znam tych naukowych pojec, ale moglabym nazwac swoje sny swiadomymi. Mam
      bowiem silne poczucie, ze je kreuje w trakcie, ze przeciagam pewne sekwencje, a
      nawet "rozmyslam" nad nimi w trakcie snienia.
      • oladios Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 20.06.04, 12:16
        Nie sadze , aby OBE bylo mi potrzebne , ale
        tematyka LD bardzo mnie interesuje .
        Probowalam sie tym zajac juz kiedys , ale zabraklo mi
        wytrwalosci .Podoba mi sie idea LD jako 'narzedzia'
        pomocnego w rozwoju duchowym . Mam nadzieje , ze kiedys
        uda mi sie dobrze uzyc swiadomych snow .
        • marchewunia Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 20.06.04, 13:03
          Muszę przyznać, że jakiś rok temu LD było mi bardzo bliskie...dużo medytowałam
          i ćwiczyłam jogę...zrobiłam sobie tzw. kurs LD, miałam kilka świadomych
          snów...bardzo mi się to podobało, ale nie byłam w tym aż tak bardzo wytrwała,
          dlatego zdarzają mi się teraz tylko sporadycznie.
          Jeśli chodzi o OBE, byłam w połowie drogi...po różnych ćwiczeniach
          przygotowujących, leżałam na podłodze i poczułam drganie ciała, które jest
          początkiem "wychodzenia z ciała", byłam jednak tak wystraszona, że postanowiłam
          zrezygnować...Później miałam do tego wrócić, ale miałam kontakt z pewną
          bioenergoterapeutką, która odradziła mi to, tymbardziej jeśli się boję, bo
          można nie wrócić do ciała...jeśli się jest amatorem jest to jeszcze bardziej
          niebezpieczne i lepiej jak jest 2 osoba przy nas...no to chyba
          wszystko:o)...Wolę jednak medytacje i jogę, a świdome sny są dla mnie bardzo
          ciekawym urozmaiceniem nocy:o) Pozdrawiam
    • jaszczuria Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 21.06.04, 11:20
      avanti777 napisał:

      > Jako wegetarianie jesteśmy otwarci duchowo na różne sprawy. A jestem ciekaw
      > jaki macie stosunek do do taki zjawisk jak "sen świadomy"-LD i podróżwanie
      > poza ciałem-OBE? Co myslicie o programie emitującym dźwięki pobudzające nasz
      > mózg do określonego stanu- BrainWave Generator? Czy świat astralny istnieje?
      > Jaki jest wasz stosunek do tego? Przyznam że zainteresowało mnie to, ale mam


      > pewne obawy- boje się spróbować.

      czyli jeszcze nie pora dla Ciebie


      świat jest o wiele bogatszy niż o tym wiemy. To o czym wspominasz, to byc może
      jest eksterioryzacja albo coś innego. U niektórych osób to występuje
      samoistnie, inne to sztucznie wywołują. To jest pewnie fascynujące przy
      samoistnym wychodzeniu z ciała, ale przy sztucznym - jest niebezpieczne dla
      zdrowia.

      Pewien dr. z Politechniki Warszawskiej zajmował się tym. Zmarł na atak serca.
      Są domysły, że to własnie eksterioryzacja spowodowała. Jest to bardzo duży
      (wbrew pozorom ) wysiłek dla organizmu. Szczególnie dla systemu nerwowego.

      Ja rozumiem ludzi, kt. mają ogromny głód duchowy. Ale "nieznane" jest trudne do
      zbadania przez nas, nie mamy takich możliwości, aby sprawdzić , czy te energie/
      czy też byty, kt. sa silniejsze od nas, czy nas nie oszukują, nie wpuszczą "w
      kanał".

      Stany mistyczne najlepiej jak przyjda dane nam od Boga. (jeżeli staramy się o
      nie,to mogą zostać dane nam przez negatywne siły - tak pisze św. Jan od Krzyża -
      jeden z największych mistyków).

      Mam wiadomośc : dobrą/złą (sam wybierz jak to potraktujesz) - najlepiej służyć
      Bogu (np. poprzez pomaganie bliźnim, modlitwę, post itp. ), nie czekać na
      mistykę, najprędzej (niestety ) Bóg daje mistyczne doznania osobom kt.
      niesprawiedliwie cierpią. (cierpieć w zasadzie nikt nie chce ). Ale to właśnie
      te osoby najbardziej potrzebują wzmocnienia, miłości Boga odczuwanej
      bezpośrednio.
      Jeżeli będziesz chciał, to podpowiem lekturę.
      Trzymaj się Wodniku - Twoja era nadchodzi wielkimi krokami (podobno najbardziej
      humanitarny znak zodiaku)
      • avanti777 Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 21.06.04, 13:51
        > Mam wiadomośc : dobrą/złą (sam wybierz jak to potraktujesz) - najlepiej
        służyć
        > Bogu (np. poprzez pomaganie bliźnim, modlitwę, post itp. ), nie czekać na
        > mistykę, najprędzej (niestety ) Bóg daje mistyczne doznania osobom kt.
        > niesprawiedliwie cierpią. (cierpieć w zasadzie nikt nie chce ). Ale to
        właśnie
        > te osoby najbardziej potrzebują wzmocnienia, miłości Boga odczuwanej
        > bezpośrednio.
        > Jeżeli będziesz chciał, to podpowiem lekturę.
        > Trzymaj się Wodniku - Twoja era nadchodzi wielkimi krokami (podobno
        najbardziej
        >
        > humanitarny znak zodiaku)

        Uważam, że napradę warto jest korzystać z możliwości jakie dał nam Bóg. Skoro
        Bóg dał nam taką możliwość to napewno to także jest dla ludzi.
        Bardz proszę o podanie tytułow jakiś publikacji na ten temt.

        Co myślisz o programie BrainWawe Generator? Zainstalowałem go ściągnąłem
        troche presetów m. in. Hemi Sync. CZy dzięki temu programikowi można osiągnąć
        szybciej stan relasacji, a wkońcu może OBE?

        -----------------

        Pozdrawiam!
        • jaszczuria Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 21.06.04, 14:31
          avanti777 napisał:

          >
          > Uważam, że napradę warto jest korzystać z możliwości jakie dał nam Bóg. Skoro
          > Bóg dał nam taką możliwość to napewno to także jest dla ludzi.
          > Bardz proszę o podanie tytułow jakiś publikacji na ten temt.
          >
          > Co myślisz o programie BrainWawe Generator? Zainstalowałem go ściągnąłem
          > troche presetów m. in. Hemi Sync. CZy dzięki temu programikowi można osiągnąć
          > szybciej stan relasacji, a wkońcu może OBE?
          >
          > -----------------



          reeety, chłopie ale się spieszysz. Spokojnie, każdy by chciał pofruwać.
          Nie udało mi się otworzyć programiku o kt, pytasz. Ja myśle sobie, że to wcale
          nie musi być od Boga, ino od ludzisków, albo jeszcze kogo innego.
          Lepiej sobie poćwicz hatha jogę, pomedytuj. To raczej nie powinno szkodzić.

          Lekturę może zacznij od przeczytania Dzienników św. Faustyny. Bo św. Jan od
          Krzyża to raczej na później - jest baaardzo trudny i rozwlekły.
          Faustyna pisze językiem zrozumiałym dla ludzi (choć niektórzy też narzekają),
          pomiędzy nudnymi opisami są sprawy "nie z tej ziemi". Dlatego trzeba ją czytać
          uważnie, cierpliwie.

          stany nieziemskie mogą się trafić w różnych sytuacjach - np. potrzebujesz
          pomocy, jesteś w żałobie po kimś bliskim, albo też na nabożeństwie, lub po
          przyjęciu komunii św. To jest najbezpieczniejsza droga. Ale nawet wielu
          świętych całymi latami czekało na taki sygnał od Boga, przez wiele lat mieli
          okres tzw. "posuchy duchowej".

          Takie oczekiwanie pozornie jest bezskuteczne, ale pokorne trwanie w takim
          stanie (czytaj - wierne wykonywanie swych obowiązków, stan łaski uświęcającej,
          rezygnacja z grzechów, pomimo tego, że człowiek ma ochote się zbuntować, zrobic
          dziką awanturę Opatrzności) - to jest stan oczyszczania zmysłów i ducha - o tym
          pisze z kolei św, Jan od Krzyża .
          Ale powtarzam - jest to lektura trudna.

          Acha, jeszcze jedno - to wiele osób się przeciw temu buntuje - ale to już każdy
          sam się decyduje na to lub nie : bardzo łatwo jest osiągnąć stan mistyczny, gdy
          rezygnuje się czasowo (lub na stałe - tak jak w zakonach)ze współżycia. To już
          jest bardzo trudne, do tego trzeba łaski.

          Któryś ze świętych pisał, że mężczyzna kt. rezygnuje ze współżycia, ma
          wspaniałą energię, w ciele jego wylewa się jakaś bardzo silna energia - nie
          pamiętam nazwy, ale chyba ma aurę daleko sięgającą poza ciało. Podobnie chyba
          jest w jodze - rozwinięcie wyższych czakramów wymaga opanowania czakramów
          najniższych - w tym czakramów odpowiadających za seks ( czyli nawet jeśli nie
          rezygnacja z seksu, to umiejętność jego opanowania, kierowania ciałem, a nie
          poddawanie się ciału ).
          Czyli z jakiej strony byś nie patrzył, to droga do prawdziwego, nie wywołanego
          sztucznie mistycyzmu - jest trudna. Ale za to bezpieczniejsza, małe szanse na
          złudzenia podsuwane przez różne "zołzy".


          zapomniałam o sprawie oczywistej - to na pewno jest nam dane od Boga - i jest
          bezpieczne - kontakt z przyrodą i najlepiej taką nieskażoną - to jest to !!

          Pozdrawiam
          • avanti777 Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 21.06.04, 19:02
            > Lekturę może zacznij od przeczytania Dzienników św. Faustyny. Bo św. Jan od
            > Krzyża to raczej na później - jest baaardzo trudny i rozwlekły.
            > Faustyna pisze językiem zrozumiałym dla ludzi (choć niektórzy też narzekają),
            > pomiędzy nudnymi opisami są sprawy "nie z tej ziemi". Dlatego trzeba ją
            czytać
            > uważnie, cierpliwie.

            O qrcze! Byłem szczerze przekonany że zapodasz jakieś opracowania sławnych
            uczonych psychologów, parapsychologów a tu ... Dzienniki św. Faustyny ...
            No ale skoro tak twierdzisz :)
            Czy uważasz że podzczas OBE jest możliwa rozmowa z Bogiem albo chociaż ujrzenie
            Jego oblicza?

            • jaszczuria Re: LD, OBE wasze podejście do tematu... 22.06.04, 09:51
              najpierw odnośnie kontaktu z przyrodą - Św, Jan od Krzyża twierdzi, że sa
              trzy "poziomy" obecności Boga - poziom podstawowy - w kazdej żywej istocie -
              czyli cała przyroda i człowiek, poziom drugi- stan łaski uświęcającej, poziom
              trzeci - stan mistycznego zjednoczenia z Bogiem.

              Jest taka prawidłowośc - nie można żadnego stopnia pominąć w drodze na
              najwyższy szczyt. Trzeba iść po kolei - czyli zacząć od kontemplacji przyrody.

              Odnośnie Twojego pytania - uważam, że z naszej strony nie jest potrzebne
              wprawianie się w żadne stany. Bóg wie, że go szukasz, wie jak się skontaktować
              z człowiekiem. Co mamy robić abyśmy wiedzieli, albo wierzyli, że jest z nami -
              to dał nam przecież "instrukcje" - religie np. sakrament Eucharystii.

              Bóg dotyka każdego z nas, chociaż patrząc na Niego wcale nie wiemy, że to On.
              Ja przez całe lata widziałam nieskończoną Energię Świetlistą, oddychałam Nią
              nieustannie, ale to wydawało mi się naturalne.
              Dopiero jak zniknęła gdy miałam 14 lat, to mnie to zastanowiło.
              Po kilkunastu latach w kościele w Wielki Piatek Ta Energia Świetlista znów
              przyszła i przemówiła. To był szok - to był On.

              Każdy z nas myśli, że jak Bóg przemawia, to są grzmoty, niebiosa z hukiem się
              otwierają, tymczasem On jest w każdym z nas i cichutko w głębi duszy przemawia.

              za dużo pisania na jeden raz.
              Faustyna miała styczność z nieznanym - była "robiona w jajo " przez nieznane -
              ważne aby wiedzieć jak nie dać z siebie zrobić głupa. Dlatego polecam Faustynę,
              bo ona przez to przeszła.
              Warto poczytać o Ojcu Pio. Przyjmował na siebie cierpienia ludzi, aby ich
              uzdrawiać na ciele i duchu. Płacił ogromną cenę za to. Trzeba poświęcać ogrom
              energii, aby coś uzyskać- w tym aby uzyskać kontakt z Nieskończonym,
              Niepojętym - Tym Który Jest.

              Jak sobie wejdziesz w takie OBE, to może tylko Nieskończonego wkurzysz ?? Nie
              wiem. Bo to by było dążenie do najwyższego poziomu z pominięciem poziomu
              podstawowego i średniego. Czyli mówiąc brzydko a dosadnie "wyżej sra jak d..
              ma" . Nie należy przeskakiwać za wysoko. To jest pycha duchowa, kt. Najwyższy
              nie lubi.
              Ale wie, że go szukasz. Może siedzi Ci za kołnierzem, albo jeszcze bliżej i
              dlatego Go nie widzisz ?
              Tak ja Go zobaczyłam, dopiero jak się schował ?

              Polecam Ci tych, których poznałam, mam zaufanie. Nie mam prawa polecać Ci
              kogoś ani czegoś, czemu nie ufam.
              Czytałam Życie po życiu-R. Moody'ego, Życiodajną śmierć- E.Kubler - Ross- ta
              ostatnia to bardzo ważna książka.
              Ale jest jeszcze jedna nie pamiętam dokładnie tytułu - chyba ludzie światła -
              nie jestem pewna - piszą o takich przypadkach jak mój - ludzie wcale nie byli w
              stanie śmierci klinicznej a widzieli Światło. To samo zwykłe miejsce staje się
              niesamowicie piekne, jeśli pojawia się Światło. Po tym choćby można poznać, że
              On jest.

              Jeśli już się uprzesz na wchodzenie w OBE, to przyda sie wiedza z Jana od
              Krzyża, ale to musiałabym znów przeczytać o porobić skrótowe notatki.

              Nie spiesz się . Najpierw porozmawiaj jakimś psem, kocurem. Jeśli w Twojej
              okolicy jest starsza osoba, kt. nie ma siły wyprowadzać psa na spacer, to może
              Ty to rób - 1/przejdziesz sie po parku - kontakt z przyrodą 2/ pogadasz z psem
              3/ masz dobry uczynek bo pomożesz komuś

              oczywiście nie zniechęcaj sie w poszukiwaniu Najwyższego. Wiedz, że najczęściej
              przychodzi nieoczekiwanie i nie tak, jak sobie to wyobrażamy. Na pewno żadne
              narkotyki czy jakieś tam bajery. Bo to tylko jest złudzenie Istoty. Ty przecież
              nie chcesz złudzenia, tylko Nieskończonego Światła
Pełna wersja