O nabiale

20.06.04, 17:08
Mleko pozyskuje się od krów. Dlatego w INDIACH krowy są święte.
Człowiek krowy udomowił więc ma prawo do wykorzystywania ich (bez zbędnych
cierpień).
Jednocześnie mleko jest źródłem wielu potraw i przetworów bardzo smacznych.
Sam mleka nie lubię.
Ale może być:
1. mleko od krowy, UHT, normalne, zagęszczone
2. śmietany: kwaśne, słodkie
3. kefiry
4. kefiry smakowe
5. jogurty naturalne
6. jogurty smakowe
7. maślanka
8. maślanki smakowe
9. masło
10. masełka smakowe
11. sery białe, twarogi
12. sery kozie i inne przetwory kozie, twarogi kozie, twarde sery kozie
13. sery owcze, oscypki, bunc, feta
14. sery topione
15. sery topione smakowe
16. twarogi smakowe
17. sery żółte, tysiące rodzajów
18. sery dojrzewające
19. sery pleśniowe
Oczywiście nie można ich spożywać będąc uczulonym na białka mleka krowiego.
TAKA RÓŻNORODNOŚĆ DOSKONAŁYCH RZECZY Z MLEKA. To wspaniałe ile pokarmu
zdrowego i smacznego (no może poza topionymni serami) można uzyskać z mleka.
A do serów twardych i dojrzewających wino (czerwone).
I to wszystko jest wegetariańskie.
    • Gość: are Re: O nabiale IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 17:15
      Znowu piszesz glupoty, nie mowiac juz o tym ze spamujesz.

      > Mleko pozyskuje się od krów. Dlatego w INDIACH krowy są święte.

      TO nie dlatego sa swiete. Poczytaj sobie cos o ezoteryce (a slowo ezoteryka,
      mam nadzieje, zrozumiesz poprawnie).
      • irokezik Re: O nabiale 20.06.04, 17:50
        Nie zamierzam tracić czasu. Ezoterycy to osoby "boderline" jeśli chodzi o ich
        zdrowie psychiczne.
        Świętość krów jest szerszym pojęciem, tu celowo spłyciłem go.
        Krowy pracowały na roli.
        Krowy traktowano jak matkę rodzaju ludzkiego.
        Ale chodziło o to (na początku) by był stały dopływ mleka i jego przetworów
        który mógł się zmniejszyć po nadniernym zabiciu i zjedzeniu krów. Nanda ziemski
        ojceic Kryszny polecił kult krowy. posiadanie wielu krów wiązało się z
        majątkiem i pozycją, krowy dawano w posagu.
        Początkowo zabijano je w ofierze, DLATEGO, ŻE BYŁY ŚWIĘTE. Zaprzestano tego w
        miarę wpływu buddyzmu i wiary w reinkarnację. Stało się to w VIII wieku kiedy
        Hindusi poczuli się zagrożeni w swojej tożsamości religijno-narodowej (najazdy
        muzułmańskie) i zaczęli uściślać reguły hinduizmu.
        Kult krowy nie był fanaberią tylko racjonalnym nakazem zrodzonym z hinduskiej
        specyfiki. Krowa pracuje na roli, pełni rolę jako zwoierzę pociągowe, otrzymuje
        się z niej masło i mleko, krowie łajno jest podpałką do drewna, 80% mieszkańców
        wsi żyje na wsi, kult krowy ma nadal uzasadnienie ekonomiczne.
        Tak samo zakaz spożywania wieprzowiny w Izraelu wynikał z obawy przed
        pasożytami (włosień, tasiemiec), potem stało się to tylko ideologią.
        Nakazy i zakazy religijne są czasem racjonalnme, a potem już żyją własnym
        życiem.
        TRZEEA MYŚLEĆ ARE LOGICZNIE (I MIEĆ WIEDZĘ HISTORYCZNĄ0 A NIE EZOTERYCZNIE.
        A mleko i jego przetwory to produkt wegetariański, czyż nie?
        • Gość: are Re: O nabiale IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 17:58
          Najpierw przyznajesz ze splyciles a pozniej kazesz mi myslec logicznie...
          Oj, Spamerokezik, co z Ciebie bedzie... :-|
          • irokezik Re: O nabiale 20.06.04, 20:49
            Jakbyś myślał logicznie to byś zrozumiał.
            Mleko jako źródło pożywienia było podstawowym, ale rzecz jasna nie jedynym
            źródłem zakazu zabijania krów.
            Potem rozszerzyłem pojęcie.
            Teraz łopatologicznie powtórzę:
            Krowy pracowały na roli.
            Krowy traktowano jak matkę rodzaju ludzkiego.
            Ale chodziło o to (na początku) by był stały dopływ mleka i jego przetworów
            który mógł się zmniejszyć po nadmiernym zabiciu i zjedzeniu krów. Nanda ziemski
            ojciec Kryszny polecił kult krowy. Posiadanie wielu krów wiązało się z
            majątkiem i pozycją, krowy dawano w posagu.
            Początkowo zabijano je w ofierze, DLATEGO, ŻE BYŁY ŚWIĘTE. Zaprzestano tego w
            miarę rozszerzania wpływów buddyzmu i wiary w reinkarnację. Stało się to w VIII
            wieku kiedy Hindusi poczuli się zagrożeni w swojej tożsamości religijno-
            narodowej (najazdy muzułmańskie) i zaczęli uściślać reguły hinduizmu.
            Kult krowy nie był fanaberią tylko racjonalnym nakazem zrodzonym z hinduskiej
            specyfiki. Krowa pracuje na roli, pełni rolę jako zwierzę pociągowe, otrzymuje
            się z niej masło i mleko, krowie łajno jest podpałką do drewna. Nawet teraz 80%
            mieszkańców Indii żyje na wsi, kult krowy ma nadal uzasadnienie ekonomiczne.
            Kult krowy nie jest ani miłością do zwierząt, ani fanaberią rozhisteryzowanych
            hinduistów, ale zwyczajem zrodzonym z indyjskiej specyfiki. Krowa to najlepszy
            sprzymierzeniec milionów ubogich wieśniaków: ciężko pracuje na roli, pełni rolę
            zwierzęcia pociągowego. Chłop, króremu padła krowa jest pozbawiony możliwości
            utrzymania i wędruje do miasta zostając zwykle nędzarzem ze slumsów. Gospodynie
            hinduskie sporzadzają posiłki na maśle ghi, za podpałkę do gotowania służy im
            suszone krowie łajno, bo w Indicah jest mało drewna. Gdyby przeforsowano nakaz
            uboju stad (około 200 milionów sztuk) dotknęłoby to najbardziej biedaków (tam 2
            krowy to już majątek). A 4/5 mieszkańców wsi żyje na wsi. Z podobnych przyczyn
            istniał zakaz zabijania krów w Japonii, Chinach i Tybecie.
            "Kult krowy ma swoją mityczną stronę ale osadzony jest W RACJACH CAŁKIEM INNEJ
            natury."
            To cytat z Joanny Żak-Bucholc. Pozwoliłem sobie również w powyższym tekście
            zaczerpnąć trochę z jej tekstu uzupełniając o dane historyczne.
            Przyznaję sie do błędu: Are nie jest w stanie myśleć logicznie. chyba szkodzą
            mu lewatywy, "medycyna" naturalna i urynoterapia (której nie był przecwiny na
            forum zdrowie).




            • Gość: are Re: O nabiale IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 21:01
              i po co zes to napisal? zaprzeczyles sam sobie i teraz zmieniasz temat.

              a urynoterapia jest nieprzebadana - i tylko tyle mozna o niej powiedziec.
              • irokezik Re: O nabiale 20.06.04, 21:13
                Gość portalu: are napisał(a):

                > a urynoterapia jest nieprzebadana - i tylko tyle mozna o niej powiedziec.
                To badaj. "Żełaju uspiechow".
                Trzeba być niezłym świrem żeby rozważać urynoterapię. A dlaczego poczytaj sobie
                o składzie moczu i trochę o fizjologii. NFZ by się to leczenie spodobało bo
                tanie.
                Ale możesz założyć Uniwersytet Leczenia Moczem i Lewatywą. Aby było bardziej
                naukowo można go nazwać Uniwersytet Hydrokolonoterapii i Urynoterapii. Trochę
                naiwnych jest kaskę można zbić. A że się klientom nie pomoże, a nawet zaszkodzi
                to inna sprawa.
                • Gość: are Spamerokezik drugi raz zmienia temat. IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 21:21
                  Chodzi o to ze bzdurnie oskarzyles mnie o "brak myslenia logicznego" -
                  przypominam. Jak sie pogubiles to przeczytaj wszystko od nowa.

                  A tam jest forum dyskusyjne i sie dyskutuje o takich sprawach, wiec nie marudz.
                  Zreszta madrzejsiod CIebie sie tam wypowiadaja i maja bardziej trzezwe
                  podejscie do med. naturalnej.
                  • irokezik Jak brakuje argumentów to wyzwiska 20.06.04, 21:30
                    Gość portalu: are napisał(a):

                    > Chodzi o to ze bzdurnie oskarzyles mnie o "brak myslenia logicznego" -
                    > przypominam.
                    Jak nie jak tak.
                    > Zreszta madrzejsi od CIebie sie tam wypowiadaja i maja bardziej trzezwe
                    > podejscie do med. naturalnej.
                    Na jakiej podstawie sądzisz że mądrzejsi. Chyba tylko na takiej, że plotą te
                    bzdury bez żadnej podstawy teoretycznej. Działają bez żadnej odpowiedzialności.
                    To w większości szarlatani i znachorzy.
                    A trzeźwość spojrzenia to wg Ciebie bezkrytyczna akceptacja głupot i absurdów.
                    Ale to temat nie na tem wątek. Twój fanatyzm i brak jakiejkolwiek wiedzy
                    medycznej wykazałem w wątku głodóweczka, więc nie ma co do niej wracać.
                    Tu dyskutujemy o nabiale i racjonalnych przesłankach świętości krów (do których
                    jako żywo nie należy ani wegatarianizm ani obrona praw zwierząt).
                    Do Forum zdrowie Ty jako pierwszy odesłałeś mnie w wątku o jajkach. Więc
                    pozwoliłem sobie przypomnieć Twoje poglądy terapeutyczne.
              • irokezik Re: O nabiale 20.06.04, 21:17
                Gość portalu: are napisał(a):

                > i po co zes to napisal? zaprzeczyles sam sobie i teraz zmieniasz temat.
                Czytaj ze zrozumieniem. Nie zaprzeczałem sobie, rozwinąłem myśl. Podałem JEDEN
                Z NAJWAŻNIEJSZYCH (JEŚLI NIE NAJWAŻNIEJSZY) powód świętości krów. Podaj
                insynuatorze gdzie sam sobie zaprzeczyłem.
                Taki był bowiem temat wątku: mleko.
                Wywołany do tablicy podałem większość. Jako żywo świętość krów nie ma związku z
                wegetariianizmem i ochroną zwierząt. Hindusi jedzą drób, jagnięta...
                • Gość: are Re: O nabiale IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 21:23
                  NIc nie rozumiesz. Najpierw oskarzyles mnie o brak myslenia l. a pozniej
                  sam przyznales zes upraszczal. Ale cos mi sie wydaje ze ta sprawa jest poza
                  Twoimi mozliwosciami zrozumienia. bye bye
                  • irokezik Re: O nabiale 20.06.04, 21:34
                    Jak ktoś myśli to zrozumie uproszczenie.
                    A Tobie to przychodzi z trudem.
                    Uzasadniłem w sposób uproszczony, zgodnie z tematem wątku problem świętości
                    krów, potem go rozwinąłem.
                    Ciężko ci go przyjąć bo nie odpowiada to fanatyzmowi wegetariańskiemu. Ot, co.
                    Albo nie myślisz logicznie i racjonalnie.
    • irokezik Re: O nabiale- do are 20.06.04, 20:53
      irokezik napisał:

      > Mleko pozyskuje się od krów. Dlatego w INDIACH krowy są święte.
      Tu pisałem o mleku dlatego tylko ten (JEDEN Z NAJWAŻNIEJSZYCH) aspektów
      świętości krów poruszyłem.
    • Gość: are DO Irokezika IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 21:51
      Jestes fanatykiem tabletki i tasaka. Masz tu i sie ucz:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=5776153&a=5787917

      EOT
      • irokezik Re: DO Irokezika 20.06.04, 22:08
        To nie w temacie wątku.
        To jest bez sensu. Dlaczego mam się kontaktować z jakimś szarlatanem.
        Jeśli uważam za wskazane wykonanie kolonoskopii czy wlewu kontrastowego to je
        zlecę. Gdy wynikną z nich bezwzględne czy dodatkowe przeciwwskazania do metod
        szarlatańskich poinformuję o tym pacjenta. Wybór należy do niego. Tylko, że za
        leczenie powikłań metod szarlatańskich gdy im sie poddał wiedząc czym to grozi
        powinnien płacić sam.
        A każdego poinformuję o potencjalnej szkodliwości lewatyw (stosowanych dla
        przyjemności i widzimisie bez wskzazań).
        Ja nie mogę mu dac żadnej zgody na te "zabiegi". Poinformuję go jedynie o
        potencjalnych zagrożeniach i przeciwwskazaniach. Wybór jednak należy do niego.
        To, że medycyna naturalna (ta bez poparcia WIEDZĄ) jest coraz bardziej
        popularna świadczy o rosnącej głupocie społeczeńst (co odzwierceidlaja także
        reality shows, tabloidy, pisma kolorowe).
        Prac naukowych na temat lewatyw jako takich nie ma.
      • irokezik Re: DO Irokezika 20.06.04, 22:12
        Gość portalu: are napisał(a):

        > EOT
        Nie TY będziesz o tym decydował. A Ja proponowałem tu dyskusję o różnorodności
        nabiału.
        • Gość: are Re: DO Irokezika IP: *.gl.digi.pl 20.06.04, 22:20
          no to jak nie EOT (zreszta chodzilo mi o EOT jak dla mnie, ale fakt ze moglem
          to zaznaczyc), to mogles ten nabila i jajka dac do jednego watku.

          CO do med naturalnej to widze ze pozjadales juz wszystkie rozumy. Artur to
          dr n med i jest emigrantem z Pl, pracuje w Kanadzie. TO ze Pl. jest 20 lat za
          Zachodem to chyba jasne nawet dla Ciebie. Glupota rzeki nie odwrocisz.
          • irokezik Re: DO Irokezika 20.06.04, 22:27
            Gość portalu: are napisał(a):

            > CO do med naturalnej to widze ze pozjadales juz wszystkie rozumy. Artur to
            > dr n med i jest emigrantem z Pl, pracuje w Kanadzie.
            Za te pieniądze może sobie pozwalać na takie fanaberie. Ale to nie służy
            leczeniu, tylko omamianiu pacjentów by ich zdobyć. Nie ma też nic wspólnego z
            profilaktyką prozdrowotną.
            > TO ze Pl. jest 20 lat za
            > Zachodem to chyba jasne nawet dla Ciebie.
            Jeśli chodzi o wiedzę nie. Jeśli chodzi o poziom nakładów i badania naukowe tak.
            > Glupota rzeki nie odwrocisz.
            Jakże trafnie odnosi się to do Ciebie. Ty uwierzyłbyś szarlatanom nawet jakby
            mówili, że rzeka płynie od morza do gór.

          • irokezik Re: DO Irokezika 20.06.04, 22:29
            Gość portalu: are napisał(a):

            > no to jak nie EOT (zreszta chodzilo mi o EOT jak dla mnie, ale fakt ze moglem
            > to zaznaczyc), to mogles ten nabila i jajka dac do jednego watku.
            Wyjątkowo się zgodzę. Ale chodziło mi o podkreślenie obu rodzajów produktów i
            ich ważności w diecie, w tym wegetariańskiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja