filipbarche
21.06.04, 14:41
empatia.pl/str.php?dz=64&id=158
Giełda zwierząt w Falenicy
Giełda dla zwierząt w podwarszawskiej Falenicy od dawna budzi bardzo mieszane
uczucia.
Handluje się tu zwierzętami. Często są one traktowane dosłownie jak rzeczy,
choć polska ustawa o ochronie zwierząt w pierwszym punkcie mówi, iż " Zwierzę
[…] nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i
opiekę". Jak można mówić o poszanowaniu i opiece w przypadku kur poupychanych
w siatkach, w jakich zazwyczaj sprzedaje się ziemniaki lub cebulę?! W
przypadku zwierząt stłoczonych w różnego rodzaju klatkach tak, że prawie nie
mogą się ruszyć? W przypadku zwierząt przerzucanych z klatki do klatki jak
kartofle? Prawo jest łamane również w innych punktach.
Na giełdzie znaleźć możemy m.in. psy, koty, gołębie, ryby akwariowe, pawie,
kury, kaczki, króliki itd. Sprzedający sprzedają je często bezpośrednio z
samochodu, np. bagażnika.
Jedynym miejscem, na którym dozwolony jest handel, jest ogrodzony i oznaczony
teren targowiska. Znaczna część osób dokonuje jednak sprzedaży poza jego
obrębem, łamiąc w ten sposób prawo. Targ odbywa się przy ulicy Patriotów.
Straż Miejska i Policja powinna karać mandatami osoby handlujące poza
wyznaczonym do sprzedaży miejscem. Tak się jednak nie dzieje. Byliśmy na
targowisku 29 maja oraz 5 czerwca 2004 – nikt jednak nie kontrolował
osób handlujących poza obrębem targowiska.
Na giełdzie sprzedawane są też zwierzęta kradzione. Niesprzedane
niejednokrotnie są porzucane zasilając rzeszę bezdomnych zwierząt. Giełda ta,
tak jak i inne tego rodzaju, to miejsce zbytu dla osób szukających łatwego
zarobku w rozmnażaniu psów i kotów, dla wszelkiej maści pseudo-hodowców.
Zwierzęta specjalnie są przez nich rozmnażane, nieraz w naprawdę koszmarnych
warunkach, tylko po to, aby ich potomstwo potem sprzedawać na tej czy innej
giełdzie. Nieraz dochodzi do tego, iż suczki są zapładniane na okrągło, do
granic możliwości rozrodczych. Po kilku latach, gdy już nie może wydawać na
świat potomstwa, suka jest odsprzedawana lub „likwidowana”.
Dlatego też, jeśli już jesteśmy zdecydowani, że chcemy mieć w swoim domu
zwierzę, postarajmy dowiedzieć się, czy np. ktoś ze znajomych nie ma
zwierzaka do oddania. Lub weźmy zwierzę ze schroniska, gdzie na nowego,
troskliwego opiekuna czekają setki zwierząt. Nowego pupila możemy też
wyszukać poprzez ogłoszenia - nierzadko ludzie z różnych względów chcą oddać
swoje zwierzę nawet za darmo.
Jeśli natomiast zależy nam na zwierzęciu rasowym, kupmy go bezpośrednio u
hodowcy. Obejrzyjmy, w jakich warunkach przebywają zwierzęta, jaki jest
stosunek hodowcy do zwierząt, jak zwierzęta reagują na hodowcę, czy nie są
przy nim zalęknione. Sprawdźmy też rodowód.
Pamiętajmy też, że Związek Kynologiczny ( www.zkwp.org.pl/ ),
zrzeszający osoby zajmujące się hodowlą psów rasowych, ustalił w marcu 2003,
że członkowie Związku nie mogą sprzedawać zarówno szczeniąt jak i psów
dorosłych na wystawach, giełdach, targowiskach, sklepach i innych podobnych
miejscach oraz dokonywać sprzedaży poprzez pośredników zajmujących się dalszą
odsprzedażą.
Zdjęcia z giełdy w Falenicy można zobaczyć w dziale zdjęcia:
empatia.pl/str.php?dz=65&id=159
Również Fundacja pod Psim Aniołem interesuje się problemem i zrobiła
dokumentację fotograficzną: www.psianiol.org.pl/falenica/index.htm