co sądzicie o jedzeniu ryb i owoców morza ??

25.06.04, 01:47
Witam !! To mój pierwszy wątek na tym forum, jednak nie zamierzam czynic z
niego wątku typowo powitalnego, tak wiec powiem tylko ze fajni, iz takie
forum istnieje oraz licze na mozliwosc uzyskania pozytecznych informacji, jak
równiez na to ze przyjdzie mi wziąc udział w interesujących dyskusjach :)

Do rzeczy. Wegetarianinem jestem od około 2 lat ( dokladnie nie pamietam
kiedy sie to zaczęło, ale w kazdym razem zostałem zmotywowany nie tylko
wzgledami etycznymi, ale takze religijnymi ). Jestem wegetarianinem "nie
farbowanym", a więc w mojej diecie nie występuje nic, co kiedykolwiek było
żywe. Zastanawiam sie jednak nad włączeniem do diety tutułowych owoców morza
i rybek. Mam jednak wątpliwosci :

- Ryby wyciągniete z wody umierają na skutek uduszenia sie, czy też braku
srodków odżywczych ?? Niezaleznie od tego jak brzmi odpowiedz - czy proces
jaki zachodzi po wyciągnieciu ich z wody powoduje cierpienie ?? Byłoby fajnie
gdybyscie uargumentowali swoje zdanie rzeczowo, np odwołując sie do wiedzy
anatomicznej czy tez innej która byłaby tutaj przydatna.

- Jak sytuacja wygląda w odniesieniu do owoców morza ?? Mam podobne
wątpliwości co wyzej.

    • anlee Re: co sądzicie o jedzeniu ryb i owoców morza ?? 25.06.04, 08:43
      Ryby wyciagniete z wody umieraja na skutek uduszenia.Ich skrzela przystosowane
      sa do pobierania tlenu z wody,a po wyciagnieciu ich na powietrze nie spelniaja
      swego zadania i sklejaja sie.Mozna sie domyslec ze powoduje to jej
      cierpienie.Poza tym ryba to MARTWE ZWIERZE.Moim zdaniem czlowiek ktory je ryby
      nie ma prawa nazywac siebie wegetarianinem!!!
    • narysuj.mi.baranka Re: co sądzicie o jedzeniu ryb i owoców morza ?? 25.06.04, 12:20
      zulu3 napisał:
      Jestem wegetarianinem "nie
      > farbowanym", a więc w mojej diecie nie występuje nic, co kiedykolwiek było
      > żywe.

      Sam sobie odpowiedziales:)
Pełna wersja