Gość: misiu
IP: 5.2.* / *.chello.pl
26.06.04, 08:15
Baranek napisał:
> Sa reklamy miesa, brak reklam warzyw i owocow.
> Dzisiaj to do mnie dotarlo.
Jędruś odpisał:
> Narysuj.mi.baranka
> Z tym to trafiłaś w 10-tkę, jak już są ww. reklamy to jest ich mało.
Anlee skomentowała:
> Nie ma reklam warzyw i owocow bo sa to naturalne produkty i nikt nie watpi
> w to ze nie sa to produkty przetworzone.Reklamuje sie tylko te rzeczy do
> ktorych kupna trzeba ludzi skusic klamstwem.Przeciez gdyby nie byly
> reklamowane napoje gazowane(czyli kwas weglowy z cukrem i barwnikiem)to
> nikt by tego swinstwa nie kupil.Za warzywami i owocami nie stoja
> gigantyczne koncerny zarobkowe nie ma wiec sponsorow.Zreszta gdyby
> reklamowali konkretne owoce ja bym miala podejrzenia ze moze sa to jakies
> sztuczne genetycznie modyfikowane twory.Lepiej kupowac owoce od pani Wiesi
> ze wsi.Ale rzeczywiscie powinny byc reklamy promujace warzywa jako takie
> czyli zachecajace do zdrowego trybu zycia i odzywiania sponsorowane przez
> panstwo.Na razie panstwo reklamuje tylko mleko czyli produkt ktorego w
> Polsce jest w nadmiarze-produkt uboczny przemyslu
> miesnego!
Bzdury, bzdury, bzdury.
Po pierwsze: reklamy warzyw jest nie mniej niż mięsa. Rzygać już mi się chce
na sam dźwięk "przebojowych warzyw Bonduelle".
Po drugie: chłopi sprzedający indywidualnie owoce i warzywa nigdy reklam w TV
nie wykupowali bo ich na to nie stać. Robią to tylko duże i bogate firmy, a
takie nie handlują świeżymi produktami. Wyjątkiem są sieci hipermarketów i w
ich reklamach owoce i warzywa się pojawiają wcale nie rzadziej niż mięso.
Po trzecie: państwo niczego nie reklamuje oprócz obligacji skarbowych i
bardzo dobrze.
Po czwarte: większość rzeczy, które widać w reklamach ludzie i tak kupują,
więc nieprawdą jest, że reklamuje się tylko to, czego ludzie kupować nie
chcą. Można się tylko domyślać, że Anlee w życiu by pewnie nie kupiła proszku
do prania ani dezodorantu, gdyby jej nie skusili reklamą. W czasach Gierka w
ogóle nie było reklamy, a o napoje gazowane w lecie ludzie się zabijali.
Najpierw dziesięć razy pomyślcie, zanim coś raz napiszecie. Nigdy odwrotnie.