czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo?

27.06.04, 11:28
zastanawia mnie temat o budowie rzeźni(paulka).czy Wy naprawde myślicie że
jeśli człowiek jest biedny to może z czystym sumieniem zająć się mordowaniem
zwierząt w ubojniach, po to tylko aby zapewnić sobie byt? ktoś napisał ze w
takich przypadkach, to zmienia się priorytety.powiem Wam że to gówno prawda!
Jeżeli człowiek jest wrażliwy, dobry i sznujący inne stworzenia, to nie
posunie się do takiej pracy.Bo istnieja jeszcze ludzie honoru, szukajacy
prawdy, swojej drogi itp. Ja jestem takim przykładem.w domu sie nie
przelewało.ale to oczywiste że moja matka nie podjęła by się pracy
np.prostytutki, bo to ujma na honorze(przynajmniej dla niej). tak samo można
powiedziec o pracy w rzeźni.


    • Gość: misiu Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.06.04, 11:44
      Zabijanie zwierząt w celu zdobycia pożywienia nie jest okrucieństwem i nie musi
      być czymkolwiek usprawiedliwiane, ponieważ jest NORMALNE I NATURALNE.
      Robią to WSZYSCY ludzie, również wegetarianie, choć usiłują tę wiadomość od
      siebie odsunąć. Jeśli wrażliwość, poszanowanie innych stworzeń i honor wymagają
      według Ciebie zupełnego wyrzeczenia się zabijania wszelkich zwierząt, musisz
      przejść na fotosyntezę i zrezygnować ze wszystkich dobrodziejstw cywilizacji.
      • Gość: paulka Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 27.06.04, 11:52
        uważasz że hodowanie zwierząt w fabrykach smierci jest dobrodziejstwem
        cywilizacji? ludzie pochłaniają wilekie ilości mięcha, a póżniej narzekaja na
        choróbska, kiedy właściwie sami sie o nie proszą. A poza tym kiedy bogate kraje
        przelewają krew niewinnych zwierząt, to biedna Afryka głoduje, bo sprzedaje
        cześć swoich zbóż na żarcie dla zwierząt rzeżnych w Europie i Stanach.
        no ale to w koncu zdobycze naszej rozwinietej cywilizacji..powinienes byc
        dumny!!
        • Gość: misiu Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.06.04, 12:01
          Kolejna weguska ze świadomością urobioną przez fałszywą propagandę ze stron
          wegetariańskich.
          Ludzie pochłaniają przede wszystkim zbyt wielkie ilości pokarmów roślinnych i
          stąd bierze się eksplozja otyłości m.in. w USA
          Afryka głoduje, ponieważ nie potrafi wytwarzać wystarczającej ilości pożywienia
          ani innych towarów, za które mogłaby sobie jedzenie kupić. NIE EKSPORTUJE
          natomiast żadnego żarcia dla zwierząt rzeźnych w Europie i USA. Kraje te
          produkują znacznie więcej żywności i pasz niż same potrzebują.
          Pewnie naczytałaś się śmieci w rodzaju "Milczącej Arki" J. Gellatley?
      • caprice83 Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo 27.06.04, 11:59
        zabijanie zwierzat nie jest naturalne poniewaz zeby zyc nie musisz jesc
        zwierzat, zabijasz je dla przyjemnosci, wiec jak niestety wiekszosc jestes
        morderca!
        • Gość: misiu Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.06.04, 12:04
          Mordercą jest człowiek zabijający z premedytacją innego człowieka, nie zwierzę -
          to raz. Zwierzęta zabija się również dla Ciebie - to dwa. Nie zabija się ich
          natomiast dla przyjemności, tylko dla pożywienia - to trzy.

          • caprice83 Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo 27.06.04, 15:13
            Dlaczego człowiek ma byc lepszy od zwierzecia?
            Dla mnie morderca jest ten kto zabija człowieka ale takze i zwierze, poniewaz
            rowniez czyni to z premedytacją.
            Skoro nie trzeba jesc miesa a i tak mozna dożyć wieku starczego (i to
            dłuzeszego niz jedzac mieso) nie widze innego powodu na zabijanie zwierzat jak
            z przyjemnosci.
            Dlaczego niby zwierzeta zabija sie dla mnie? Nie jem zwierzat, nie ubieram sie
            w skóry, staram sie zyc ekologicznie. Żadne zwierze nie ginie dla mnie.
            • Gość: slawek Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 16:27
              caprice83 napisała:

              > Dlaczego niby zwierzeta zabija sie dla mnie? Nie jem zwierzat, nie ubieram
              sie
              > w skóry, staram sie zyc ekologicznie. Żadne zwierze nie ginie dla mnie.


              ach dziecinko naiwna jesteś ( jeśli 83 to rocznik to jezdeś bardzo naiwna
              zważywszy na wiek ) zeby mógł działać komputer z którego piszesz swoje ckliwe
              posty trzeba wyprodukować prąd , w Polsce produkcja prądu polega na wydobyciu
              węgla , przewiezieniu go do elektrowni , tam spaleniu i zatruciu naszej
              atmosfery , przy czym w trakcie wydobycia tegoż węgla zabijane jest miliony
              stworzeń , sam transport pochłania niewyobrazalną ilość małych gryzoni , owadów
              itp po to tylko abyś ty z przyjemnością poserfowała po necie ;)


              Slawek
            • Gość: misiu Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.06.04, 16:33
              caprice83 napisała:

              > Dlaczego człowiek ma byc lepszy od zwierzecia?

              Wegetarianie są w tym miejscu rozdarci. Gdyby człowiek miał być lepszy od
              zwierzęcia, to nie można zabicia zwierzęcia traktować tak samo, jak zabicia
              człowieka. Jeśli zaś nie miałby być lepszy, to czynienie mu zarzutu, że zabija
              tak, jak zabijają zwierzęta - dla zaspokojenia głodu - jest nieporozumieniem.

              > Dla mnie morderca jest ten kto zabija człowieka ale takze i zwierze, poniewaz
              > rowniez czyni to z premedytacją.

              A dla mnie mordercą może być konsument marchewki, który ją żywcem wyrywa z
              ziemi i zjada. Możesz sobie tworzyć własny, hermetyczny język i porozumiewać
              się przy jego użyciu z podobnymi Tobie osobami. Nie będziesz jednak rozumiana
              przez tych, którzy posługują się językiem polskim, w którym termin "morderca"
              ma określone znaczenie i nie dotyczy ono zwierząt, tylko ludzi.

              > Skoro nie trzeba jesc miesa a i tak mozna dożyć wieku starczego (i to
              > dłuzeszego niz jedzac mieso) nie widze innego powodu na zabijanie zwierzat
              > jak z przyjemnosci.

              Skoro można dożyć wieku starczego (być może nawet bardziej zaawansowanego) bez
              użycia komputerów, to nie widzę innego wytłumaczenia dla zabijania zwierząt
              przez wiążące się z tą produkcją zanieczyszczenie środowiska, jak z
              przyjemności.

              > Dlaczego niby zwierzeta zabija sie dla mnie? Nie jem zwierzat, nie ubieram
              > sie w skóry, staram sie zyc ekologicznie. Żadne zwierze nie ginie dla mnie.

              Ginie dla Ciebie ogromna liczba zwierząt, z czego nawet nie zdajesz sobie
              sprawy. Co z tego, że nie zabiją jednej krowy, żeby z jej skóry zrobić dla
              Ciebie buty czy kurtkę, skoro przy produkcji Twojego plastikowego ubrania
              zginie sto innych stworzeń, a przy tym otrzymasz produkt gorszej jakości, mniej
              zdrowy i bardziej zanieczyszczający środowisko po wyrzuceniu? O eksterminacji
              szkodników na polach już wspominałem.
        • krystynaopty1 Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo 27.06.04, 12:50
          caprice83 napisała:

          > zabijanie zwierzat nie jest naturalne poniewaz zeby zyc nie musisz jesc
          > zwierzat, zabijasz je dla przyjemnosci, wiec jak niestety wiekszosc jestes
          > morderca!

          No proszę, znowu wegetarianka wmawia mi, że jestem mordercą. A inni
          wegetarianie wmawiają mi (pl.soc.wegetarianizm), że niejaki K. Kowalski
          jest w swych faszystowskich poglądach wśród wegetarian niehlubnym wyjątkiem.

          caprice83, chyba na razie nie zdajesz sobie sprawy z tego, że niektórzy
          wegetarianie za taką bezpośrednią ocenę mięsojadów, na forum Cię nie
          pogłaszczą.

          Krystyna

          P.S. Czy Twoi rodzice też są wegetarianami, jeśli nie są - to zgodnie z Twoim
          kryterium - są mordercami. A morderców należy wsadzać do więzienia, czyli
          wszystkich niewegetarian należy wsadzić do więzienia i to conajmniej na
          dożywocie, wszak permanentne mordowanie to conajmniej dożywocie, jeśli nie
          kara śmierci.
          To nie sztuka chlapnąć, że ktoś jest mordercą, więc się zastanów zanim
          wszystkich innych oskarżysz o tak ciężkie zbrodnie święta wegetarianko.
          • caprice83 Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo 27.06.04, 15:10
            Nie obchodzi mnie co powiedza o moich pogadach inni na tym forum, mam prawo
            powiedziec co sadze bo chyba po to jest forum zeby wyrazac swoje opinie.
            Ty chwalisz mordowanie zwierzat a ja moge robic cos zupełnie innego szczegolnie
            ze moj poglad jest chociaz słuszny.
            Moi rodzice niestety nie sa wegetarianami za co ich potepiam. Owszem uwazam ze
            w przyszłosci powinno sie tak rozwinac społeczenstwo ze bedzie ono karac
            mordowanie zwierzat.
            • Gość: slawek Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 16:31
              caprice83 napisała:

              szczegolnie
              >
              > ze moj poglad jest chociaz słuszny.


              a skąd wiesz ??

              > Moi rodzice niestety nie sa wegetarianami za co ich potepiam.


              ale nie przeszkadza/ło ci to brać od nich kasy na utrzymanie itp. ??

              Owszem uwazam ze
              > w przyszłosci powinno sie tak rozwinac społeczenstwo ze bedzie ono karac
              > mordowanie zwierzat.


              a co zrobisz ze zwierzętami które mordują się nawzajem ??? też
              selekcje "naturalną" ??? a jak potem myszy dobiorą ci się do zboza to im je
              schowasz zostawiając na śmierć głodową ???


              Slawek
          • Gość: are Krysia do szkoly! IP: *.gl.digi.pl 27.06.04, 15:21
    • balbinia Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo 27.06.04, 15:11
      To sprawa wlasnego sumienia i wrazliwosci. Nosiciel futer bedzie sie
      usprawiedliwial jak i zolnierz na wojnie - a kazdy z nich znajdzie sto
      argumentow aby poprzec swoje postepowanie. Wg niemieckiego kodeksu:

      „Morderca jest ten, kto zabija dla przyjemnosci mordowania, dla zaspokojenia
      wlasnych popedów plciowych, z rzadzy posiadania lub z innych niskich powodów,
      podstepnie, okrutnie lub z uzyciem niebezpiecznych srodków, lub by
      zatuszowac/umozliwic kolejne przestepstwo“
      (StGB §242, Abs. 2)

      Paulo, nie przejmuj sie takze zawistnymi zarzutami, ze i ty jestes morderca.
      Mozliwe jest zycie w harmonii ze zwierzetami jak i uprawy roslin
      niezautomatyzowane, w ktorych kazde stworzenie znajdzie swoje miejsce. Niestety
      ani Ty ani ja nie jestesmy w stanie oderwac sie od tego systemu. Najwazniejsze,
      ze sie staramy i nie jestesmy swiadomymi mordercami (np dla przyjemnosci
      podniebienia, sportu, tradycji). Pozdrawiaj, trzymaj sie cieplutko i nie wdawaj
      sie w bezplodne dyskusje z ludzmi, ktorzy i tak nic nowego/dobrego nie
      wprowadza w twoje zycie.
      • Gość: misiu Re: czy bycie biednym usprawiedliwia okrucieństwo IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.06.04, 17:05
        balbinia napisała:

        > To sprawa wlasnego sumienia i wrazliwosci. Nosiciel futer bedzie sie
        > usprawiedliwial jak i zolnierz na wojnie - a kazdy z nich znajdzie sto
        > argumentow aby poprzec swoje postepowanie. Wg niemieckiego kodeksu:
        >
        > „Morderca jest ten, kto zabija dla przyjemnosci mordowania, dla zaspokoje
        > nia
        > wlasnych popedów plciowych, z rzadzy posiadania lub z innych niskich powodów,
        > podstepnie, okrutnie lub z uzyciem niebezpiecznych srodków, lub by
        > zatuszowac/umozliwic kolejne przestepstwo“
        > (StGB §242, Abs. 2)

        Niemcy są narodem praworządnym i chyba przestrzegają kodeksów? Jednak mięsa
        jedzą więcej niż Polacy i nikt ich za to nie stawia przed sądem. Oznacza to, że
        przytoczone przez Ciebie zapisy rozumieją dokładnie tak jak ja - stosują je do
        LUDZI, a nie do zwierząt.
        To Wy szukacie na siłę uzasadnień dla swojego niespójnego światopoglądu,
        wymyślając różne śmieszne argumenty, a jak tego za mało - sięgając po kłamstwa.

        > Mozliwe jest zycie w harmonii ze zwierzetami jak i uprawy roslin
        > niezautomatyzowane, w ktorych kazde stworzenie znajdzie swoje miejsce.

        Możliwe tylko pod warunkiem, że wybije się większość ludzi lub pozwoli na ich
        śmierć głodową. W innym przypadku jest to niemożliwe. Ale nie martw się,
        genetycy prędzej czy później znajdą sposób na wyhodowanie zwierząt nie
        posiadających centralnego systemu nerwowego i nie odczuwających cierpienia -
        takich roślinek zbudowanych z tkanek zwierzęcych. Wegetarianizm straci wtedy
        resztkę swojej racji bytu.

        > Pozdrawiaj, trzymaj sie cieplutko i nie wdawaj sie w bezplodne dyskusje z
        > ludzmi, ktorzy i tak nic nowego/dobrego nie wprowadza w twoje zycie.

        Dyskusja z balbiną już jest bezpłodna jak, nie przymierzając, z krową na
        granicy. Pewnie to dla niej nawet powód do dumy. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja