weganie i ich zwierzaki????

IP: *.lanet.net.pl 28.06.04, 22:08
No tak to mnie nie dotyczy, weganinem nie jestem. Rybke tez od czasu do czasu
zjem, wiec na razie tylko zblizam sie do wegetarianizmu. Tylko tak sie
zastanawiam, jesli ktos nie je miesa ani zadnych produktow od zwierzakow to
nie powinien miec tez np. takiego kota czy tchorzofretki. Jesli przeszkadza
mi ze jakies "podpuszczki" ;) sa w serkach to chyba tym bardziej puszka
whiskas powinna przeszkadzac, ktora wcina kociak? Ktos tam mowi ze to sa
odpady od produkcji miesnej... Ale wystarczy spokrzec na sklad takich karm
zeby zobaczyc ze jest w skladzie mieso. Poza tym jesli sie wychodzi z
zalozenia ze wszystkie zwierzeta sa rowne, to cos mi tu nie gra. Takie
kawalki typu "przygarnelam kotka z ulicy - to zle?" mnie nie przekonuja.
Jesli przygarnalbym malego slicznego biednego kanibala, ktory moze tylko jesc
mieso ludzi - wspieralbys zabiajnie ludzi aby on zyl? Moze to troche
ekstremalny przyklad, lecz chyba obrazowy. Oczywiscie nie mowie ze
przeszkadzaja mi miesozerne zwierzeta lecz nad tymi ktore sa hodowane dla
przyjemnosci czlowieka trzeba sie zastanowic?

Mam nadzieje ze nie wywolam kolejnej bezsensownej klotni ;) pozdrowienia
Pełna wersja