Prąd ze szpinaku

01.07.04, 10:48
"Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology pokazali, że
określenie „zielona energia” można rozumieć bardzo dosłownie. Stworzyli
bowiem prototyp ogniwa elektrycznego wykorzystującego proteiny roślinne.

Zespół pod kierownictwem prof. Marca Baldo wyizolował proteiny
fotosyntetyczne ze szpinaku i umieścił je pomiędzy dwiema warstwami materiału
przewodzącego. Powstałe w ten sposób ogniwo, podobnie jak roślina podczas
fotosyntezy, przekształca światło w energię.

Uzyskanie odpowiednich protein nie było łatwe, gdyż poza swoim naturalnym
środowiskiem związki te traciły swoje właściwości. Dopiero umieszczenie ich w
powłoce z innych protein ochronnych umożliwiło realizację zadania. Według
naukowców z MIT, oparte na związkach roślinnych baterie słoneczne mogą być
wydajne oraz tanie w produkcji i tym samym przydatne do zasilania urządzeń
przenośnych, np. laptopów.

Obecnie „szpinakowe” ogniwa pracują maksymalnie przez 21 dni, muszą być więc
udoskonalone. Teoretycznie możliwe jest zbudowanie roślinnych ogniw
samoodnawialnych, gdzie zdegradowane proteiny będą zastępowane nowymi – jak w
żywych roślinach. Podobnie z wydajnością: tu też jest jeszcze sporo do
zrobienia. Prototypy zamieniają na prąd tylko 12% absorbowanego światła,
jednak według badaczy z MIT możliwe jest osiągnięcie efektywności na poziomie
20%. Byłby to wynik lepszy niż w standardowych krzemowych ogniwach
słonecznych. Dlatego być może już w niedługiej przyszłości fotosynteza stanie
się jednym ze standardowych sposobów pozyskiwania prądu dla przenośnych
urządzeń elektronicznych."

Wirtualne Media
Pełna wersja