Chrzescijanstwo a wegetarianizm

02.07.04, 22:01
Skoro zwierzęta zjadają się nawzajem, co jest złego w tym, że ludzie jedzą
zwierzęta?

Chrześcijanie nie powinni postępować według prawa dżungli (gdzie “siła
stanowi prawo”), lecz powinni naśladować Chrystusa – być współczujący,
łaskawi i szanować Boże Stworzenie.


Ogród Eden, doskonały świat Boga, był wegetariański (Księga Rodzaju 1:29-30).
Ten idealny, nie oparty na przemocy i wykorzystywaniu świat, Bóg
nazywa “dobrym” (Księga Rodzaju 1:31). Potem nastaje czas wieloletniego
upadku ludzkości, kiedy to ludzie wszczynają wojny, handlują niewolnikami,
zjadają zwierzęta i popełniają wiele innych odrażających czynów. Jednak
proroctwa mówią nam, że Królestwo Pokoju będzie pozbawione przemocy i będzie
wegetariańskie; nawet “pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść
się będą społem” (Księga Izajasza 11). Jezus jest Królem Pokoju, który
zapoczątkowuje nową erę pozbawioną przemocy. Skoro my, chrześcijanie, modlimy
się tak, jak nauczał nas Jezus: “Bądź wola Twoja, jako w Niebie tak i na
ziemi”, to słowa te powinny spowodować zmianę naszego życia, abyśmy mogli
podejmować miłosierne decyzje i współczujące wybory w życiu, na tyle, na ile
jest to możliwe. W niebie nie ma ferm przemysłowych ani rzeźni.

Nauki Jezusa to przesłanie miłości i współczucia, tymczasem nie znajdziemy
ani krzty miłości i współczucia w rzeźniach i fermach przemysłowych, gdzie
miliardy zwierząt żyją uwięzione w nienaturalnych warunkach, czekając na
brutalną, krwawą śmierć. Jezus nauczał nas życzliwości, dobroci, łaskawości,
współczucia i miłości wobec wszystkich Bożych stworzeń.

wiecej tutaj:

www.christianveg.com/ChrzescijanstwoWegetarianizm.html
    • pawwww Re: troche historii... 03.07.04, 19:51
      Autor tekstu: Eugeniusz Obarski; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3292



      Terminu katarzy (gr. katharos - czysty) Kościół używał do opisu różnorodnych
      ruchów religijnych między III a XIII wiekiem. I tak pośród ugrupowań
      określanych mianem katarów znajdujemy m. in. : Paulicjan, Nowacjan, Bogomilów,
      Albingensów, Patarenów, Waldensów. Większość tych ugrupowań pozostawała pod
      wpływem gnostycyzmu, manicheizmu i odrzucała hierarchię kościelną (grupy te
      posiadały własnych duchownych; biskupów, diakonów). Zalecano ascetyczny styl
      życia, często celibat, i wegetarianizm.

      "...był katarem, gdyż nigdy nie jadał 'krwawych potraw, mięsa ani ryb'. Każdy
      chrześcijanin, który w dwunastym i trzynastym wieku powstrzymywał się od
      spożycia mięsa, podejrzany był o katarską herezję. Dość często zdarzało się, iż
      papiescy legaci obarczeni zleceniem wyplenienia kacerstwa i kacerzy, stawiali
      podejrzanego o herezję przed wyborem: albo spożyje mięso, albo poniesie śmierć
      na stosie [...] Od czwartego wieku aż po koniec dwunastego, zdaniem
      przedstawicieli rzymskiego Kościoła, blada cera uchodziła za znak rozpoznawczy
      kacerstwa. Nawet ortodoksi, bladzi z powodu swoich głodówek i umartwień, byli
      pociągani do odpowiedzialności jako kacerze. Wielu dobrych katolików pozbawiono
      życia, tylko z powodu błędnego założenia, iż chrześcijanie o bladych policzkach
      muszą być kacerzami." [_1_]

      Mieli jednakże kacerze na swoją obronę wymowny fragment Biblii, która w
      Przypowieściach Salomonowych zdaje się stawać po stronie
      wegetarianizmu: "Lepszy jest pokarm z jarzyny, gdzie jest miłość, niżeli z
      karmnego wołu, gdzie jest nienawiść." (Przyp. 15:17).

Pełna wersja