semi=wege?

03.07.04, 13:38
dlaczego semiwegetarianizm(czyli spozywanie dodatkowo ryb) jest uwazany za
jedna z odmian wegetarianizmu?Jakie sa wedlug Was zrodla takiego oddzielenia
ryb od innych zwierzat w swiadomosci bardzo wielu ludzi?Przeciez to jest
nielogiczne!Czego nie maja ryby co by odroznialo je od inncyh gatunkow
zwierzat?To,ze ich mieso jest inne?i co z tego?Mieso kazdego zwierzecia rozni
sie jakosciowo od innych i ryby nie sa tu wyjatkiem.Czy to wplyw (wypaczonego
przez wieki) chrzescijanstwa, w ktorym Kosciol Katolicki dopuszca ryby w
okresie postu?(ja sie pytam, co to w takim razie za post,czy to mozna nazwac
postem??)Co o tym myslicie??Dlaczego tak czesto jak w rodzinie powiemy,ze
jestesmy wege to czestuja nas rybka,bo to przeciez 'zadne mieso'?
    • narysuj.mi.baranka Jedzenie ryb zostawiam... 03.07.04, 13:57
      ... foczkom i miosiom polarnym:)
      Pamietam z dziecinstwa ten widok przedwigilijny: siekiera z zakrwawionym
      ostrzem i smutno pusta wanna, w ktorej wczesniej plywal karp...
    • jedrus1a tłuszcze 3-Omega i B12 vs ryby 04.07.04, 01:41
      Pawwww
      Co do ryb, żródło tłuszczów 3-Omega, bardzo dobrym roślinnym źródłem 3-Omega
      jest siemie lniane,
      osoby, wegetarianie, którzy o tym zapominają mają chęć na spożywanie ryb.
      Jak podkiełkować nasiona lnu:
      artykuł: popularne nasiona.

      www.surawka.republika.pl

      Pozdro.
      Jędruś
      • headline Re: siemie lniane jako zrodlo tluszczu Omega3 04.07.04, 12:26
        Siemie lniane zastepuje niedobory wywolane brakiem ryb! Nie wiedzialam!
        Dzieki:)))
        • jedrus1a Re: siemie lniane jako zrodlo tluszczu Omega3 05.07.04, 02:06
          Hedline;
          Omega-3 i ryby:
          www.nasportowo.webpark.pl/ryby.htm
          www.wprost.pl/ar/?O=55709
          Omega-3 i siemie lniane
          der57.w.interia.pl/len.html
          www.surawka.republika.pl/K3.htm
          www.umamy.homestead.com/migrena.html
          nawet karma dla zwierząt;
          www.karus.com.pl/karma_belcando/bl_karmy_2.php
          www.goldenretriever.pl/zdrowi.htm
          forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=8991
          Pozdro.
          Jędruś
    • caprice83 Re: semi=wege? 04.07.04, 10:51
      Mnie tez dziwi, że niektórzy znajomi nazywają się wegetarianami, a jedzą ryby.
      Dla mnie nie ważne jak się nazywa zwierzę, ważne, że nim jest, że żyje i że nie
      powinno się go zabijać.
    • dokrwi Re: semi=wege? 04.07.04, 12:00
      chyba chodzi o temperaturę krwi czy coś w tym rodzaju. że ryba to zimna jest...
      też nie rozumiem.
      • headline Re: semi=wege? 04.07.04, 12:36
        W dodatku ten podzial na zimnokrwiste i cieplokrwiste jest chyba bardzo
        starodawny. Przynajmniej tak w moich uszach brzmi.
        • goblin.girl Re: semi=wege? 06.07.04, 13:01
          headline napisała:

          > W dodatku ten podzial na zimnokrwiste i cieplokrwiste jest chyba bardzo
          > starodawny. Przynajmniej tak w moich uszach brzmi.
          Chyba zmiennocieplne i stałocieplne - ten podział jest uzasadniony.
    • bzdura24 Re: semi=wege? 04.07.04, 20:14
      ryby to nic, jestem przyzwyczajona,ze ciagle sie dziwia "jak to nie jesz ryb,
      przeciez to nie mieso". ale szczytem jest dla mnie zdziwienie, ze nie jem
      drobiu! bo kura to nie zwierze?? nie rozumiem :)
      • caprice83 Re: semi=wege? 04.07.04, 20:17
        Niektórzy chyba nie chodzili na biologie w szkołach;)
    • bolo69 Kobieta w ciąży !?? 04.07.04, 23:30
      Semi wegetarianizm?!! A może zidiocenie?? :))
      Albo ktoś jest wege albo nie. Wege oznacza całkowite odrzucenie zjadania ciał
      zwierząt. Wege oznacza brak przyzwolenia na cierpienie zwierząt (w tym ludzi).
      Pozdrawiam.
      • bzdura24 Re: Kobieta w ciąży !?? 05.07.04, 00:17
        nam chyba nie musisz tego tłumaczyć...
    • urtiko Re: semi=wege? 13.07.04, 17:47
      Jak się gdzieś zapowiadam i jestem pytany co jem, to zawsze odpowiadam że nie jem mięsa - tego co biega, skacze i pływa. Tak to już u nas jest i jeszcze długo chyba się to nie zmieni.

      Na objeździe naukowym mieliśmy zamówiony obiad, wyraźnie było powiedziane że jest 12 wegetarian, więc dla nich same roślinki. Niestety był piątek i szefowa kuchni stwierdziła, że pewnie dlatego i ryby dała (takie okropne z oczodołami, fuj). Potem w ramach reklamacji wpiwprzaliśmy suche ziemniaki z surówką. :/
      • bolo69 debilizm kucharzy.. 13.07.04, 20:27
        na tym polega zidiocenie kucht. modelowymi przykładami odhumanizowania jest
        makłowicz i jemu podobni. ni to aktorzy ni kucharze. napewno jednak pajace
        robiący prezentacje dla pieniedzy. mieso?- to takie cos co kupuje sie w
        sklepie!
        • headline Re: debilizm kucharzy.. 13.07.04, 21:50
          Przepraszam Cie bardzo, ale w moim odczuciu Maklowicz jest akurat bardzo
          kulturalna osoba (swiadczy o tym chociazby jego polszczyzna) i pelna pasji w
          tym, co robi.
          Programy kulinarne we wszystkich telewizjach maja taka barwna konwencje, dzieki
          czemu ludzie przelamuja sie do gotowania i lapia kulinarnego bakcyla.
    • balbinia Re: semi=wege? 25.07.04, 16:36
      Albo sie jest wegetarianinem albo nie jest. A o rybach wielu ludzi sadzi: nie
      czuja bolu (kompletna bzdura) i byc moze latwiej jest jesc im ryby, bo ma sie
      maly kontakt z tymi zwierzetami. Smierc ryby nie jest tak drastyczna (z punktu
      widzenia odbiorcy, nie ofiary) jak smierc np owcy. No i ryba nie placze, nie
      krzyczy - cierpi w milczeniu. Ale uwazam za bzdure i uwlaczanie filozofii
      wegetarianskiej stosowanie terminow "semi".
      pozdrawiam, semi-kierowca, semi-abstynentka i semi-mezczyzna.
      • ksenox Re: semi=wege? 25.07.04, 18:50
        Masz racje, ale ja jestem jak najbardziej za!
        Niech nazywaja sobie to jak chca ale sa ludzie,
        ktorzy z jakis tam powodow albo jeszcze nie chca albo
        nie moga przejsc na pelny wegetarianizm i postanawiaja
        przejsc na semi-wegetarianizm. Zawsze trzeba od czegos zaczac...
        a noz w przyszlosci zrezygnuja rowniez i z ryb! Wegetarianizm to
        pewien sposob na zycie, dla jednych semi.. nie jest wegetarianinem,
        dla niektorych wegan lakto-ovo-we.. jest bzdura.. dla mnie to smieszne,
        wazne, ze ten ktos robi cos w tym kierunku, ze sie tym zainteresowal, ze
        nie jest dla niego obojetne cierpienie zwierzat i zaczyna poszerzac swoja
        wiedze na ten temat.. a czy on jest semi, lakto-ovo, weganem co to za roznica
        do wszystkiego trzeba dorosnac. Ja jak narazie jestem lakto-ovo, nie pije mleka,
        ale jem serki i rozne przetwory na bazie nabialu, a na weganizm jeszcze nie
        jestem gotowy moze kiedys, a moze nie, chcialbym, ale jak bedzie to nie wiem.
        pozdrawiam wszystkich wege (szczegolnie ze szczecina:))
    • katrinko Re: semi=wege? 29.07.04, 20:01
      Też jestem zdania, że albo jest się wegetarianinem, albo się nim nie jest -
      albo je się mięso, albo nie je się żadnego, także ryb.
      W penej książce o wegetarianiźmie przeczytałam o jeszcze dziwniejszej niż semi-
      odmianie wege: pollowegetarianiźmie. Pollowegetarianin mianowicie z mięs jada
      tylko kurczaki! Uśmiałam się do łez (wszyscy wiedzą że ryby i kurczaki rosną na
      drzewach)
Pełna wersja