czy wasze<połówki> sa wege?

06.07.04, 16:16
no właśnie to mnie zastanawia, z jakimi ludzmi żyja wegetarianie? Zaqwsze z
innymi wege?(chodzi o partnerów).proszę o niezabieranie głosu mięsożerców, bo
to chyba mało kogo obchodzi...papa
    • brumbak Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 16:32
      oczywiście
      pzdrv
      od Nas
    • caprice83 Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 17:00
      Moja najukochańsza druga połówka niestety nie jest wege:(
      Rozmawialiśmy o tych rzeczach bardzo poważnie i wiem że nigdy nim nie będzie,
      ale i tak ograniczył bardzo jedzenie mięsa.
      • Gość: slawek Re: czy wasze<połówki> sa wege? IP: *.icpnet.pl 06.07.04, 17:07
        caprice83 napisała:

        > Moja najukochańsza druga połówka niestety nie jest wege:(
        > Rozmawialiśmy o tych rzeczach bardzo poważnie i wiem że nigdy nim nie będzie,
        >


        no pięknie zyjesz z mordercą ;( i w dodatku zazywasz tabletki hormonalne które
        robi się z moczu ciężarnych klaczy , o testach na zwierzętach które musiały
        przejść te tabletki już nie wspomnę



        Slawek
        • caprice83 Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 17:10
          Owszem żyję z mordercą i co z tego?
          Czy ja napisałam kiedys ze trzeba was powybijac? Nie przypominam sobie...
          On wie co o nim mysle i wie, ze sadzę ze on postepuje zle.

          A te bzdury o pigułkach to nie mam pojęcia skąd wziąłes:/
          • Gość: misiu Re: czy wasze<połówki> sa wege? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.07.04, 17:37
            caprice83 napisała:

            > On wie co o nim mysle i wie, ze sadzę ze on postepuje zle.

            Pozdrów tego biedaka od misia. :-)
            • caprice83 Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 20:21
              Zapewniam cię że on jest ze mną bardzo szczęśliwy i nie masz mu czego
              współczuć, kazdy mu raczej zazdrości.
              • Gość: misiu Re: czy wasze<połówki> sa wege? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.07.04, 21:07
                caprice83 napisała:

                > Zapewniam cię że on jest ze mną bardzo szczęśliwy i nie masz mu czego
                > współczuć, kazdy mu raczej zazdrości.

                Zapewniam Cię, że nie każdy. Ja tam mu wcale nie zazdroszczę.

                ------------------------
                Capice83 gratulujemy dobrgo samopoczucia.

                • caprice83 Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 22:20
                  Każdy z jego znajomych, każdy który nas trochę zna i nasze zycie.
                  A nie każdy człowiek.

                  A czego mu nie zazdrościsz, bo tu nie chodziło całkiem o mnie ale ogólnie o
                  sposob zycia...
                  • Gość: misiu Re: czy wasze<połówki> sa wege? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.07.04, 22:56
                    Jeśli mu przy kazdym posiłku uświadamiasz, tak jak szanownej mamusi, za kogo go
                    uważasz, to własnie tego mu współczuję. :-)
                    • caprice83 Re: czy wasze<połówki> sa wege? 07.07.04, 09:25
                      Ale popatrz jak mam cie nie uwazac za hipokryte i kogos kto mnie obraza.
                      Albo rzeczywiscie nim jestes albo takiego udajesz i powoli sie nim stajesz.
                      Podałam wczesniej przykład ze jesli miesozercom mowi sie prawde o tym co jedza
                      traca oni apetyt (przynajmniej ci ktorzy byliby jeszcze do uratowania) bo
                      wiedza ze tak naprawde nie jest słuszne to co robią.
                      Ja nie gadam o tym ze on jest morderca przy kazdym posiłku. Rozmawiałam z nim
                      kiedys o tym a teraz po prostu go ignoruje jesli je mieso. Zreszta razem jemy
                      tylko w weekendy i wtedy zwykle wegetarianskie dania.

                      Zycze ci zebys ty sie zakochal i zeby ona byla wegetarianka, ciekawe jak bys
                      zareagowal, gdy twoj "rozumek" mowiłby to kretynka a serce ze chcesz byc z nia
                      do konca zycia.
          • brumbak caprice - olej misia i spamerów 06.07.04, 21:39
            rozmowa z takims kims to jak tarzanie sie ze świnią w błocie

            po pwenym czasie zauważa się że tylko swini sprawia to przyjemnośc

            ( mimo całej sympatii dla tych miłych zwierzątek - chodzi oczywiście o swinie)

            naprawde to forum bedzie przyjemniejsze i bardziej przejrzyste jesli wiekszośc
            z nas oleje
            spamerów
        • balbinia Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 19:42
          Gość portalu: slawek napisał(a):

          >
          > no pięknie zyjesz z mordercą ;( i w dodatku zazywasz tabletki hormonalne
          które
          > robi się z moczu ciężarnych klaczy , o testach na zwierzętach które musiały
          > przejść te tabletki już nie wspomnę
          >
          >
          >
          > Slawek

          Mocz ciezarnych klaczy (ten proceder to okropna tortura dla nich swoja droga)
          dodaje sie do lekow Presonem, Climarest i Climopax. Lek ten przepisuje sie
          kobietom w okresie menopausy, czesto po 40 roku zycia, lub tym po operacji
          wyciecia organow plciowych. Jak zwykle bredzisz, bazujac na informacjach ktore
          tu wyczytales i zapamietales co nieco. :)
          • Gość: slawek Re: czy wasze<połówki> sa wege? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 21:40
            balbinia napisała:

            Jak zwykle bredzisz,

            o mundrosci ty moje ;)

            bazujac na informacjach ktore
            > tu wyczytales i zapamietales co nieco. :)
            >

            głuptasie myslisz ze tutaj mozna się czegoś dowiedzieć z brumbaczenia cy cuś
            podobnego ;)
            są inne źródła informacji , poza ty to myslisz ze producenci chwalą sie skąd
            pozyskują substraty do swoich tabletek ????;))))))



            Slawek
    • bzdura24 Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 17:51
      moj ukochany je mieso i wiem, ze nigdy nie przestanie. nie robie z tego
      problemu, nie mam bowiem powolania do "nawracania" wszystkich dookola. i nawet
      mu gotuje :) zreszta moim zwierzetom tez, ale nie czuje sie przez to
      mniej "wartosciowa" wegatarianka...
    • balbinia Re: czy wasze<połówki> sa wege? 06.07.04, 20:03
      Moj luby jest zatwardzialym czlowiekiem interesu. Ekonomista, dla niego licza
      sie fakty, fakty fakty. Dlatego czesto macha reka na moje dzialania, bo
      wychodzi z zalozenia ze swiat jest jaki jest a my i tak tego nie zmienimy. W
      swoich dzialaniach koncentruje sie glownie na pracy, nauce, dalszym rozwoju.
      Nigdy nie udziela sie na forach, nie zabiera glosu w dyskusjach i nie probuje
      nikogo naklaniac do wegetarianizmu. Nigdy nie w zyciu nie jadl >wieprzowiny<
      zas zwyczaju picia mleka w jego rodzinie nie bylo. Od paru latek takze
      wegetarianin, i choc z usmiechem kiwa glowa na moj entuzjazm w walce ze "zlem",
      zawsze dyskretnie mnie wspiera; transportuje materialy, gdy sa demonstracje,
      zrobi zakupy i pyszne jedzenie weganskie dla demonstrujacych, uzyczy noclegu,
      wydrukuje ulotki etc.. Nigdy nie wspiera slowem, nie ma mowy abym po powrocie z
      jakiejs akcji mogla sie pozalic, ze mnie ktos zwyzywal, zawsze skomentuje "sama
      tego chcialas", ale jego czyny mowia mi: wspieram cie, jestem z toba i z wami,
      wegetarianami.
      Chyba nie umialabym zyc ani z palaczem, ani z osoba typu
      piwko,telewizor+gazeta, ani tez z milosnikiem padliny. Ale wszak kazdy decyduje
      o swoim zyciu, nie osadzam kogos za to z kim zyje :)
Pełna wersja