paulini86
09.07.04, 17:01
nie chodzi o to że chce się jesc mięso. chodzi bardziej o tą drugą stronę-
czyli traktowanie zwierzat. ja juz dosyć mam widoku wiezionych zwierząt na
rzeź, informacji o maltretowanych psach i kotach, przemycie egzotycznych
zwierzaków.czasami mam poprostu ochotę aby zyć w tej błogiej nieświadomości w
jakiej znajdowałam się bedąc mięsożercą. wszyscy tłumaczyli mi ze tak już
musi być, że nic się nie poradzi, bo tak juzfunkcjonuje świat. dziś wiem że
nie ma rzeczy niemożliwych i wszystko można zmienić, tylko że mi brakuje ju ż
siły...