czy istnieje kryzys wegetarianina?

09.07.04, 17:01
nie chodzi o to że chce się jesc mięso. chodzi bardziej o tą drugą stronę-
czyli traktowanie zwierzat. ja juz dosyć mam widoku wiezionych zwierząt na
rzeź, informacji o maltretowanych psach i kotach, przemycie egzotycznych
zwierzaków.czasami mam poprostu ochotę aby zyć w tej błogiej nieświadomości w
jakiej znajdowałam się bedąc mięsożercą. wszyscy tłumaczyli mi ze tak już
musi być, że nic się nie poradzi, bo tak juzfunkcjonuje świat. dziś wiem że
nie ma rzeczy niemożliwych i wszystko można zmienić, tylko że mi brakuje ju ż
siły...
    • caprice83 Re: czy istnieje kryzys wegetarianina? 09.07.04, 17:10
      Mi tez, szczegolnie jak rozmawiam z niektorymi z tego forum.

      Kazdy ma inne zdanie, watpie nawet zeby wszyscy lub kilku wegetarian podzielało
      moje zdanie jesli chodzi o aborcje, eutanazję i inne sprawy, ale to moje zdanie
      i go nie narzucam.
      Jesli ktos pyta to szczerze odpowiadam a wtedy ci mordercy atakują:(

      To forum wegetarianskie i jestem tu dlatego gdyz podzielam chociaz jedno z
      ludzmi ktorzy powinni tu byc, bycie wegetarianka, nie zabijanie zwierzat, tylko
      ich ochrona i pomoc tym ktorzy chca byc w tym jednym punkcie podobni do mnie,
      tzn nie chca zabijac zwierzat.

      Ja tez wierze ze wszystko da sie zmienic i ze wszystko moze byc tak jak tego
      pragniemy.
Pełna wersja