big_joe
13.07.04, 14:32
>Nadmiar spożytego białka, w które obfituje mięso, powoduje, że we krwi
znajduje się duża ilość aminokwasów. Te zaś, jeśli jest ich zbyt wiele i nie
są przez ustrój wykorzystane natychmiast, drażnią nerwy, te z kolei powodują
pobudzanie mięśni. Są więc (obrazowo mówiąc) jakby biczem dla mięśni. Znamy
przecież to uczucie: zjedliśmy obfity posiłek, rozpiera nas energia, ale
jednocześnie czujemy się jakby zmęczeni... Ale nie tylko: były przewodniczący
hinduskiego Instytutu Pasteura, lekarz McCarrison, udowodnił, że dieta mięsna
może wyzwalać agresję i stany niepokoju, dieta zaś mleczno-roślinna łagodzi
stany emocjonalne, stresy, można wręcz powiedzieć: sprzyja rozwojowi
duchowych wartości. W potocznej świadomości człowieka wielki, brutalny osiłek
także kojarzy się raczej z amatorem ogromnego, tłustego befsztyka, niż ze
smakoszem szpinaku.
Bogate w białko posiłki powodują lenistwo umysłowe. Jasności myślenia i
koncentracji umysłu sprzyja dieta roślinna, a w przypadkach wymagających
szczególnie mocnej koncentracji sił umysłowych i duchowych od setek lat
stosowany był post.<
Powyzsze zalozenia sa bynajmniej prawdziwe, a jakze trafne.
pzdr i dziekuje za zaproszenie tutaj