headline 16.07.04, 22:18 Czy jest zwolennikiem kary smierci i zabijania na wojnie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
caprice83 Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 16.07.04, 22:26 Nie jestem zwolenniczką kary śmierci, ona niczego nie załatwia, to nawet wg mnie nie jest kara. Jestem za kara pozbawiania wolnosc przy zbrodniach, ale takze za tym by wiezniowie pracowali, a nie ze jest tak ze czasem wioda oni lepsze zycie w wiezieniu niz biedny człowiek na wolnosci. Tak samo nie popieram wojen. Prowadza do smierci i cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
urtiko Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 17.07.04, 12:29 Ani nie popieram kary śmierci, ani nie popieram wojen. Co do kary śmierci, to załóżmy, że taka by była. Wówczas czy ktoś chciałby siedzieć przy piwku z kolegą, który na co dzień zabija ludzi? A może więzienia ogłaszały by przetargi pobliczne dla firm, które zajmowały by się zabijaniem skazańców? nie mieści mi się to w głowie... Cały ten pomysł Kaczorów z karą śmierci jest i tak czysto hipotetyczny - musięlibyśmy wystąpić z Rady Europy i Unii Europejskiej, bo w tych organizacjach jest zakaz kray śmierci (Ukraina była zawieszona w RE, a Turcja nie mogła rozpocząć negocjacji z UE). Co do wojen - tak jestem pacyfistą i z każdym kolejnym konfliktem co raz bardziej przekonuję się, że tych pogromów niewinnych ludzi można było by uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
energeia Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 17.07.04, 16:43 Jestem przeciwna każdej formie zadawania śmierci. Właśnie dlatego nie jem mięsa. Fenomen Życia jest czymś drogocennym i wyjatkowym; Życie jest czyms czego stworzyć nie umiemy. Możemy jedynie w jakiś sposob reprodukować mechanizmy podejrzane w istniejącym już świecie ożywionym. Z tego to powodu, Życiu w każdej postaci należy sie szacunek. Dlatego to powinniśmy powstrzymywać się od niszczenia go. Odpowiedz Link Zgłoś
headline Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 17.07.04, 20:07 U mnie jest troche inaczej. Podziwiam zycie i szanuje je, lecz niechec do wojny i kary smierci bierze sie u mnie raczej z utozsamienia z tym zyciem, ktore wojna niszczy, ze wspolodczuwania ze strachem i cierpieniem. Mysle, ze ludzie cierpia wystarczajaco w kontaktach miedzyludzkich i nie powinni zadawac sobie smierci, strachu i cierpienia w sposob tak wysoce zorganizowany. Dla mnie istnienie wojska jest przejawem hipokryzji - no przeciez to sa oddzialy zabojcow. Tylko, ze dokonane przez nich zabojstwo jest uswiecone. A jesli chodzi o kare smierci to wystarczylo mi obejrzenie filmu Kieslowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinia Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 18.07.04, 12:30 Jak najbardziej pacyfista ! Szacunek i wolnosc dla zwierzat ! W tym dla gatunku ludzkiego, a jakze ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawwww Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 23.07.04, 12:41 ja takze jestem pacyfista bo trudno jest mi zrozumiec wojne... "Ludzie ludziom zgotowali ten los"...po co?? Odpowiedz Link Zgłoś
narysuj.mi.baranka Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 23.07.04, 12:59 Ja jestem pacyfistka do tego stopnia, ze jestem przeciwna zabawkom militarnym. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinia Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 23.07.04, 14:21 A ja jestem przeciwniczka gier komputerowych czy playstation w ktorych sie zabija, strzela, bombarduje i niszczy. Szczegolnie paskudne sa te najnowoczesniejsze, gdzie leje sie krew a ludzkie cialo rozpryskuje na kawalki. A czesto rodzice pozwalaja swoim dzieciom przez cale godziny grac w takie gry, nieswiadomi co sie na nich znajduje. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sermina Re: Czy wegetarianin jest pacyfista? 24.07.04, 01:16 wojny maja jeden pozytywny aspekt, zapobiegaja zbytniemu przeludnieniu ;) jednakze nie chcialabym sie znalezc w tej czesci ludzkosci, ktora jest w ten sposob redukowana ;) moze dlatego wojen nie popieram heh ;) co do kary smierci, to wolalabym aby wiezniowie sobie zyli, ale jednak pracowali...warunki w naszych wiezieniach sa stanowczo zbyt przyjazne dla przestepcow. kiedys tak sobie myslalam, ze w sumie zamiast na biednych niewinnych zwierzatkach, moznaby na najgorszych przestepcach wykonywac eksperymenty albo testy... i nawet bardziej wiarygodne by wtedy byly...i mogliby sie w ten sposob zrehabilitowac przed spoleczenstwem, pomoc, ratowac zdrowie i zycie ludzkie... ;) ale jak ktos by mi kazal o tym decydowac, to nie wiem czy bym potrafila (szczegolnie jak pomysle, ze moze sie zdarzyc przypadek gdy skaza niewinnego czlowieka :( ). z drugiej strony niewinnych zwierzat tez mi zal...ech... na szczescie nikt mi nie kaze decydowac. mam nadzieje ze niedlugo wszystkie testy i eksperymenty bedzie mozna wykonywac w jakis bardziej humanitarny sposob, najlepiej bez uzywania istot zywych do tych celow... Odpowiedz Link Zgłoś