Koszmary senne.

24.07.04, 13:55
Snia sie Wam czasem jakies koszmary ? Pamietacie ktorys z nich ? Jak
podchodzicie do takich snow ?
Ja generalnie zapominam sny, wiec jesli juz jakis sen utkwi mi w pamieci,
zastanawiam sie zasem, co moze znaczyc. Niestety, w interpretowaniu snow
dobra to ja nigdy nie bylam i nie bede..
A jakies 3 noce temu mialam taki sen: Stoje na wysokim wielkim moscie. Za
chwile obok mnie pojawiaja sie kobieta i mezczyzna. Most ma wysokosc jakiegos
wierzowca. A mezczyzna postanawia sobie skoczyc do wody aby poplywac. Za
chwile faktycznie skacze. Patrze z lekiem - widze ciemna niespokojna
szeeeeroka rzeke. Za chwile kobieta mowi, ze ona tez sobie skoczy i czy ja
nie mam ochoty takze. Odpowiadam, ze nie, ze za nic nie skocze. Wiec kobieta
skacze sama. Widze z mostu jak wyplywa na powierzchnie wody i normalnie
plynie. Za chwile moja perspektywa jest inna. Jakby zawisam tuz nad tafla
brudnej ciemnej nieprzyjemnej wody i widze, jak wynurza sie z niej nieruchoma
dlon tego mezczyzny. Widze, o dziwo jej spodnia czesc. Widze, jak martwe
cialo mezczyzny porywane przez prad rzeki plynie dalej, zas postac kobiety
nie pojawia sie juz wiecej.
Taki sen. :) Ma ktos jakies senniki, co to moze oznaczac ? Sen byl bardzo
nieprzyjemny.
    • narysuj.mi.baranka Re: Koszmary senne. 24.07.04, 20:17
      Moim jedynym "koszmarem" powtarzajacym sie od lat jest sen w ktorym obserwuje
      jak poziom morza w Baltyku podnosi sie i woda zalewa bulwar w Gdyni i idzie
      zlowrogo do gory a ja uciekam przed nia.
    • narysuj.mi.baranka Re: Koszmary senne. 24.07.04, 20:21
      Sny maja banalna przyczyne czesciej niz nam sie wydaje. To sa przeciez
      pomieszane emocje i fragmenty widzianych obrazow. Wylaniaja sie z otchlani
      podswiadomosci bardzo chaotycznie. Moze widzialas kryminal w ktorym wylowiono
      zwloki?
      • balbinia Re: Koszmary senne. 24.07.04, 20:28
        narysuj.mi.baranka napisała:

        > podswiadomosci bardzo chaotycznie. Moze widzialas kryminal w ktorym wylowiono
        > zwloki?
        >

        No wlasnie nie widzialam. Raczej tez nie czytalam o niczym takim, a
        przynajmniej sobie nie przypominam. Ktos mi zdaje sie kiedys powiedzial, ze
        brudna ciemna woda oznacza klopoty. Kurcze, oby nie :)
        • narysuj.mi.baranka Re: Koszmary senne. 24.07.04, 20:42
          Ja raczej uwazam, ze sny sa przetworzeniem zdarzen i emocji minionych lub
          aktualnie przezywanych. To moze byc nawet mgnienie zarejestrowane tylko przez
          podswiadomosc.
    • caprice83 Re: Koszmary senne. 24.07.04, 22:33
      Mi już od ponad roku co jakiś czas śni się koszmar, nie codziennie, ale nie
      zdarzył się jeszcze ani jeden tydzień, żebym nie miałam tego snu.
      Śni mi sie że mój własny chłopak mnie zabija:(W różnych miejscach, sytaucjach i
      na różne sposoby, ale zawsze na końcu ginę:(
      To niezbyt przyjemne, szczególnie jesli potem budze się przy nim:(
      Nie wiem co on oznacza i dlaczego śni mi od tak długiego czasu:(
      • headline Re: Koszmary senne. 25.07.04, 10:38
        Nie boj sie:) Doznawac we snie np. ciosu nozem to nic innego jak symbolika...
        sexu:)
        Chyba, ze boisz chlopaka go, ale to juz nie temat na forum.
        • caprice83 Re: Koszmary senne. 25.07.04, 11:05
          Hmmmm....:) no takie tłumaczenie mi sie podoba i od razu jest mi lepiej:)
          Muszę zobaczyć na mieście czy są jakieś senniki erotyczne;)
          • narysuj.mi.baranka Re: Koszmary senne. 25.07.04, 14:10
            Niestety, tzw. senniki nie sa opracowane z punktu widzenia psychoanalizy, lecz
            wrozbiarstwa:)
            • jaszczuria niestety 26.07.04, 10:54
              kilka strasznych było takich, co po jakims czasie się spełniły. Po pól roku, po
              roku, itp.
              W tym niestety sny o śmierci psa, ojca. Wiele jest snów, nigdy nie wiem który
              sen sie sprawdzi, który nie.
              • headline Re: niestety 26.07.04, 12:38
                To jest tak, ze jesli sie czegos boimy calymi soba (ale podswiadomie) to to nam
                sie przedstawia we snie a potem w zyciu, bo kazdy strach ma jakies tam
                uzasadnienie.
    • big_joe Re: Koszmary senne. 27.07.04, 12:03
      Mialem powtarzajacy sie sen; mianowicie spadalem z ogromnej wysokosci. Budzilem
      sie spocony z uczuciem lotu w zoladku. Sen minal gdy moja sytuacja osobista sie
      unormowala.
    • bzdura24 Re: Koszmary senne. 29.07.04, 08:07
      mam koszmary senne wtedy, gdy nie postepuje wbrew sobie. moja psychika wie, co
      najbardziej mnie zaboli i tym wlasnie mnie katuje. czyli sceny przerazajacych
      meczarni zwierzat, glownie moich, ich krew, pisk, placz.... koszmar !! i
      ostatnio jeszcze glowka dobila mnie uciekajacymi pociagami :/
      • bzdura24 Re: Koszmary senne. 29.07.04, 08:09
        oj, mialo byc : gdy postepuje WBREW sobie.. przepraszam za pomylke :)
    • balbinia do serminy 28.08.04, 14:18
      Gdzies pisalas odnosnie interpretacji snow. Oczywiscie, jesli znajdziesz troche
      czasu to bardzo chetnie przeczytam :))
      • sermina Re: do serminy 01.09.04, 16:43
        balbiniu, napisze moze jutro wieczorem. dzis mam kilka projektow do skonczenia.
        a to bedzie spooorooo pisania :)
        • balbinia Re: do serminy 01.09.04, 18:32
          sermina napisała:

          > balbiniu, napisze moze jutro wieczorem. dzis mam kilka projektow do
          skonczenia.
          > a to bedzie spooorooo pisania :)

          Ogromne dzieki :)) Zajrze niebawem.
    • alyna Re: Koszmary senne. 01.09.04, 19:14
      Dawno, dawno temu, jak bylam malym dzieckiem mialam czasem koszmary.
      Obecnie na prawde nie mam zadnych koszmarnych snow. Mam nadzieje ze to dobrze
      wrozy, bo nie znam sie na tym kompletnie.
      • sermina Re: Koszmary senne. 02.09.04, 01:45
        jesli naprawde nie masz koszmarow (a nie tylko ich nie pamietasz), to dobrze
        swiadczy to o twojej psychice (poczuciu bezpieczenstwa, relacjach itp.) :)
        • alyna Re: Koszmary senne. 02.09.04, 10:34
          No to poprawilas mi humor. Psychiki chyba nie mam jakiejs pokrzywionej ;-))
          Nie w tym jest rzecz, ze koszmarow nie pamietam, bo inne sny zawsze tak, a mam
          ich duzo i sa barwne
    • metalfredzel Re: Koszmary senne. 02.09.04, 08:02
      Najgorszy koszmar jaki pamietam (choc minelo ladnych kilka lat): jestem w
      wielkiej willi, przyjecie, sama arystokracja, ja bylam gospodarzem imprezy.
      Zaczyna sie mordowanie gosci, jednego po drugim, w koncu zostaje sama. W
      ostatnie scenie morderca scina mi glowe obosiecznym toporem. Straszne uczucie.
      • balbinia Re: Koszmary senne. 02.09.04, 15:24
        Brr.. straszne...
        Moja siostra z rodzina mieszka w domu, gdzie sa strome zakrecane schody na
        klatce. Pare lat temu snilo mi sie ze prowadze moja siostrzenice na dol wlasnie
        po tych schodach w tej kamienicy, nagle ona spada w dol, ja w panice, az nagle
        pojawia sie calkiem na dole postac mojego ojca (ktory nie zyje na prawde) i
        lapie moja siostrzenice, i krzyczy na mnie, ze jestem nieostrozna, ze dziecko
        by sie zabilo przeze mnie itp.. Tez do dzis pamietam ten sen i do dzis gdy
        prowadze ktores z dzieci po jakichkolwiek schodach, jestem bardzo ostrozna. To
        chyba jedyny sen, ktory pamietam i nie moge zapomniec.
        • kraxa Re: Koszmary senne. 08.09.04, 15:57
          a mnie się kiedys sniło, ze w ciagu pieknego, słonecznego dnia nagle zrobiło
          sie cholernie ciemno, wietrznie i ponuro i nagle w ziemię cos uderzyło. Nie
          czuła tego uderzenia, tylko pozostał ogromny krater. zeszłam, zeby go zobaczyc
          a tam siedział mój ojciec i płakał. Wtedy sie tym bardzo przejęłam. Ale teraz
          wiem, że problemom mojego ojca jest winien on sam i nie mam koszmarów z jego
          udziałem.
Pełna wersja