do mięsożerców na forum wegetariańskim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:52
Skoro to jest forum dla wegeterian,to ciekawi mnie,co tu tak często w postach
robią opinie osób jedzących mięsko?Czego tu szukacie-serio,jestem ciekawa,czy
to jakaś misja -próba nawrócenia bezmięsnych,a może chęć zgłebienia
pobudek,które pchnęły niektórych do zostania wegetarianami,czy też porostu
chcecie sami przejść na wegetarianizm i coś na ten temat z forum się dowiedzieć?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich
    • Gość: slawek Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.icpnet.pl 12.10.04, 12:02
      Gość portalu: Lania napisał(a):

      > Skoro to jest forum dla wegeterian,to ciekawi mnie,co tu tak często w postach
      > robią opinie osób jedzących mięsko?


      Mylisz się, to nie jest forum dla wegetarian, ale forum o wegetarianiźmie.



      Slawek
    • krystynaopty1 Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 12.10.04, 12:18
      Poczytaj sobie najpierw wątek: "proszę o zmianę moderatora".
      Moderator Ci wyjaśni, na jakich prawach są tu niewegetarianie. Nie masz prawa
      nikogo stąd wypraszać. Wielu z was ma wyraźne tendencje odizolowania swojej
      zagródki i uprawiania własnej wizji świata. A to juz jest pierwsza cecha sekty.

      Krystyna

      • Gość: Lania Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:39
        Przepraszam,ja stąd nikogo nie wypraszam-ciekawi mnie tylko skąd na forum-nie
        dla wegetarian,a o wegetarianiźmie(w porządku-to nie to samo)tyle wypowiedzi od
        mięsożerców,to wszystko.Czego szukacie na tym forum-w sensie informacji,wymiany
        myśli,a nie-co tu robicie,wara od naszego forum,tego nie napisałam,ani tak nie
        myślę.Jeszce raz pozdrawiam i czekam na sensowne odpowiedzi i już zabieram się
        do wątku o zmianie moderatora.Pa
        • Gość: slawek Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.icpnet.pl 12.10.04, 13:21
          to proste , dużo wegetarian pisze na tym forum wiele głupot , między innymi
          o "miesożerstwie" ;) ( patrz pierwsze początkowe wątki zakładane przez
          wegetarian ) i ktoś musi im odpisywać.


          Slawek
          • Gość: Dr-Anty Salceson [...] IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.04, 10:03
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: slawek powtórz tylko grzeczniej bo nie przeczytałem ;) nt IP: *.icpnet.pl 13.10.04, 13:00
          • brumbak [...] 14.10.04, 21:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ozzy dlaczego?? dlaczego? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 12.10.04, 20:18
          mnie bardziej ciekawi dla czego wegetarianie pisza o miesie.
        • Gość: misiu Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.10.04, 20:38
          Bardzo pomocna w zrozumieniu może okazać się analiza tematów wątków, najlepiej
          od najstarszych. Kto je zakłada i w jakim celu.
      • Gość: Dr-Anty Salceson [...] IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.04, 10:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • emka_waw Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 12.10.04, 12:36
      Forum DLA WEGETARIAN nazywa się Planeta Vege. To forum jest O WEGETARIANIŹMIE.
      Dostępne dla wszystkich, zgodnie z zasadami forum Gazety Wyborczej. Może na nim
      pisać każdy, z zachowaniem regulaminu i netykiety. A prywatne powody każdy ma
      różne. Ja, na ten przykład, lubię się czasem pośmiać, a mało jest rzeczy
      śmieszniejszych od fanatyzmu, który prezentują niektóre osoby na tym forum.

      PS. Mięsożerców tu chyba zasadniczo nie ma, nikt się nie przyznał, że jest
      Eskimosem. Jesteśmy wszystkożerni.
      • Gość: Lania Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:51
        Dzięki,emka_waw,a próbowałaś lub próbowałeś chociaż przez jakiś czas nie jeść
        mięsa?I dlaczego?
        • emka_waw Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 12.10.04, 13:02
          > Dzięki,emka_waw,a próbowałaś lub próbowałeś chociaż przez jakiś czas nie jeść
          > mięsa?I dlaczego?

          Próbowałam. Zaczęło się od odchudzania, próbowałam różnych diet, m.in.
          wegetarianizmu. I o mało się nie przejechałam na nim do szpitala, ale Bogu
          dzięki zmieniałam dietę pod okiem lekarza, wegetarianina zresztą, i on w porę
          wyłapał, że przyswajalność składników odżywczych z roślin (zwłaszcza białek)
          jest u mnie taka, że prędzej doczekam się totalnej anemii i zagłodzenia, niż
          zostanę wegetarianką.

          No i jestem niewegetarianką. Przykładem, że nie każdemu ta dieta pasuje.
          Przykładem, że ludzie są z natury wszystkożerni. I śmieszy mnie, jak ktoś w
          kółko, głupio, jak papuga powtarza że ludzie są z natury roślinożerni, że
          wegetarianizm zbawi świat od głodu i chorób, alleluja ;)))
          • Gość: Lania Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 14:35
            Bardzo współczuję tych złych doświadczeń-faktycznie najwyraźniej nie każdemu
            służy,na szczęście każdy z nas ma wolną wolę i może wybrać taki sposób
            odżywiania,a co za tym idzie sposób życia,jaki mu odpowiada lub na jaki mu
            zdrowie pozwala.I chociaż to co napisałam zalatuje frazesem,to tak przecież
            jest.Ale ciekawi mnie co innego-czy gdybyś nie miała problemów ze
            zdrowiem,przyswajaniem białka,to czy zostałabyś przy wegetarianiżmie,czy to
            tylko miała być dieta odchudzająca oparta na niejedzeniu mięsa?
            • emka_waw Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 12.10.04, 15:45
              > Bardzo współczuję tych złych doświadczeń-faktycznie najwyraźniej nie każdemu
              > służy,na szczęście każdy z nas ma wolną wolę i może wybrać taki sposób
              > odżywiania,a co za tym idzie sposób życia,jaki mu odpowiada lub na jaki mu
              > zdrowie pozwala.I chociaż to co napisałam zalatuje frazesem,to tak przecież
              > jest.Ale ciekawi mnie co innego-czy gdybyś nie miała problemów ze
              > zdrowiem,przyswajaniem białka,to czy zostałabyś przy wegetarianiżmie,czy to
              > tylko miała być dieta odchudzająca oparta na niejedzeniu mięsa?

              Co by było gdyby... Nie wiem, szczerze mówiąc. Dla mnie ważnie jest, żeby
              ograniczyć niepotrzebną śmierć i cierpienie zwierząt, może tak... Ale to czysta
              spekulacja w tym momencie. Ale jedzący mięso też to mogą robić, ja np. nie
              kupuję prawie żadnego mięsa ze sklepu, bo pochodzi ono z hodowlanych "fabryk"
              gdzie zwierzęta traktowane są często po bestialsku. Zaopatruję się w nie w
              małych gospodarstwach, głównie u mojej rodziny ze wsi - tam WIDZĘ, jak one
              żyją, jak są traktowane, że się nie męczą, nie siedzą w ciasnych klatkach, np.
              kury idą rano na łąkę, cały dzień robią co chcą i wieczorem same wracają na
              grzędę.
              • Gość: Lania Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 15:55
                emka_waw,bez obrazy,na prawdę nie chcę tą wypowiedzią nikogo obrazić,tym
                bardziej Twoją rodzinę -jednak tego właśnie nie mogę zrozumieć-jak ludzie mogą
                hodować,niekiedy całymi latami,jakieś zwierzę-żywe stworzenie przecież,dawać mu
                codziennie jeść,oporządzać,a potem-za nóż i po gardle,czy jak to się tam
                odbywa-nie chcę wiedzieć.Tego pojąć nie mogę-to tak,jakbym,nie przymierzając psa
                czy kota trzymanego w domu w pewnym momencie postanowiła zjeść,no i zabić
                wcześniej oczywiście.
                • Gość: misiu Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.10.04, 20:32
                  Gość portalu: Lania napisał(a):

                  > jednak tego właśnie nie mogę zrozumieć-jak ludzie mogą
                  > hodować,niekiedy całymi latami,jakieś zwierzę-żywe stworzenie przecież,dawać
                  > mu codziennie jeść,oporządzać,a potem-za nóż i po gardle,czy jak to się tam
                  > odbywa-nie chcę wiedzieć.Tego pojąć nie mogę-to tak,jakbym,nie przymierzając
                  > psa czy kota trzymanego w domu w pewnym momencie postanowiła zjeść,no i zabić
                  > wcześniej oczywiście.

                  Zwierzęcia na mięso wcale nie hoduje się długo. Dla tucznika jest to zwykle ok.
                  pół roku. Od początku hodowli wiadomo, jaki jest jej cel. Jest to naturalny
                  porządek rzeczy i rolnicy, żyjący znacznie bliżej natury niż Ty czy ja, nie
                  mają z tym problemów. Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć - nie zmuszaj się.
                  Większość ludzi nie jest w stanie pojąć rachunku różniczkowego, fizyki cząstek
                  elementarnych czy nawet zwykłej dysocjacji elektrolitycznej. I nie jest im to
                  do niczego potrzebne.
                • emka_waw Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 13.10.04, 09:53
                  Bez obrazy: mam się zagłodzić na śmierć dla idei? To bzdura jakaś. Mam tyle
                  cywilnej odwagi, że kurom, które będę jeść, sama łby ucinam. I nie mów, że to
                  jest "nienormalne". Zabijanie w celu przetrwania leży w naturze KAŻDEGO
                  zwierzęcia, a ludzie to też przecież zwierzęta. A jeść znaczy przetrwać.

                  Ciekawostka: po 11 września szkolono pilotów amerykańskich z użycia broni i
                  zachowania się w przypadku terrorystów na pokładzie. W pierwszej grupie, na
                  kilkudziesięciu pilotów, nie zdało tylko dwóch. Bo tylko dwóch nie było w
                  stanie w żadnym wypadku zabić człowieka. Reszcie nie sprawiło to zasadniczych
                  problemów.

                  Skoro człowiek jest w stanie zabić człowieka, jest też w stanie zabić zwierzę.
                  Życie drzewa czy innej rośliny jest dla mnie warte tyle samo co życie każdego
                  zwierzęcia, np. kury. Nie zabiję go, nie zniszczę, jeśli nie będę musiała. Nie
                  da się nie zabijać w ogóle, to jest utopia, a ja jestem realistką. I nie znoszę
                  hipokryzji. Nie znoszę wegetarian, którzy płaczą nad biedną kurką, a bez
                  wyrzutów sumienia wcinają marcheweczkę, wiedząc lub nie, że dla wychodowania
                  ich warzyw na polach wytruto setki tysięcy myszy, chomików, innych gryzoni,
                  kretów, a króliki rozjeżdża się maszynami rolniczymi. To takie
                  samo "morderstwo" i "zbrodnia" jak moja kura, a nawet gorsze, bo kura umiera
                  szybko, od jednego ciosu, a zatrute myszy konają powoli i w strasznych
                  cierpieniach.
    • Gość: misiu Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.10.04, 13:36
      A nie ciekawi Cię, kogo na tym forum starają się nawracać wegetarianie,
      ROZPOCZYNAJĄC tematy poświęcone szkodliwości diety zawierającej mięso czy
      mleko? Komu próbują wmawiać, że jedzenie mięsa powoduje głód na świecie i
      zanieczyszczenie środowiska? Samym sobie? Panegiryki na cześć wegetarianizmu
      też są przenaczone dla samych wegetarian, na poprawę ich samopoczucia?
      Mięsożerni na tym forum są Wam potrzebni, kiedy macie im do wciśnięcia jakieś
      swoje idee, ale tylko pod warunkiem, że będą wszystko łykać i prosić o jeszcze.
      Kiedy zaczynają zgłaszać jakieś wątpliwości, lub, o zgrozo, protestować
      przeciwko fałszywej propagandzie, wtedy okazują się - w najłagodniejszej
      wersji - "nieproszonymi gośćmi".
      Nieładnie.
      • Gość: Lania Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 14:53
        Misiu,proszę Cię,nie generalizuj-to o czym piszesz,dotyczy małej części
        wegetarian-tacy nawiedzeni prorocy znajdą się chyba wszędzie-w każdej dziedzinie
        życia.Wg mnie takie forum powinno służyć wymianie myśli i poglądów osób
        reprezentujących pewien sposób życia i myślenia oparty o zasadę-skoro nie ma
        takiej konieczności,nie jem mięsa,żeby nie przykładać ręki do zabijania
        zwierzat,skoro doskonale można żyć,odżywiać się i być zdrowym jedząc co
        innego.Czy to coś złego?Wegetarianie może i piszą,że świat byłby lepszy,gdyby
        więcej ludzi nie jadło mięsa,ale możesz mi wierzyć-wiem co mówię,a raczej
        piszę-większośc z tych ludzi,którzy wegetarianami są od dłuzszego czasu(ja np.
        od 12 lat)doświadczyło na sobie wielu nieprzyjemności,a nawet obelg ze strony
        tych"normalnych",tzn. jedzących mięso,może, choć to brzydkie jakieś ostre formy
        wypowiedzi,to pewien sbosób na odreagowanie?
        • Gość: misiu Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.10.04, 17:09
          To, o czym napisałem, jest cechą znakomitej WIĘKSZOŚCI wegetarian na tym forum,
          a tylko o nich rozmawiamy. Dopuszczam możliwość, że mogą oni stanowić
          mniejszość ogółu wegetarian, jednak to ich zmartwienie, że wystawiają ogółowi
          taką opinię. Nie znam osobiście żadnego wegetarianina, więc mogę wyciągać
          wnioski tylko na podstawie wypowiedzi tu obecnych.
          Forum służy do wymiany myśli i poglądów zarówno przychylnych wegetarianizmowi,
          jak i mu przeciwnych. Logika wskazuje, że najtrudniej wymieniać poglądy, jeśli
          są takie same. Dlatego na forum zamykających się we własnym gronie wieje nudą,
          a jedno, co kwitnie, to najwyżej wymiana przepisów kulinarnych. Nie myśli.
          Nikt tu nie przychodzi po to, aby dostarczyć sfrustrowanym wegetarianom
          możliwości odreagowania od nieprzyjemności doznanych od otoczenia. Ja zresztą
          odnoszę odwrotne wrażenie - to wegetarianie celują w inwektywach w kierunku
          niewege, przy jednoczesnym użalaniu się na nietolerancję. "Świat pełen jest
          wilków, które uskarżają się na rogi owiec." (Alberto Moravia)

          Nie ma nic złego, jeśli ktoś pragnie nie przykładać ręki do zabijania zwierząt,
          jeśli tylko pogodzi się z faktem, że są to marzenia utopijne, bez możliwości
          realizacji i wcale nie muszą być podzielane przez wszystkich ludzi.
        • Gość: Rycho Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 17:10
          Ja tu często zadaję pytania bo widzę dużo niekonsekwencji w ideologii
          wegetariańskiej.
          Nie rozumiem dlaczego jak się zabija by zjadać to źle,a jak się zabija
          np.środkami owadobójczymi to jakby tego się nie zauważa.
          Nie rozumiem w czym gorsza jest śmierć świni od śmierci dżdżownicy przejechanej
          pługiem.
          Nie rozumiem dlaczego mam nie jeść tego co do jedzenia się nadaje.
          Masz odpowiedzi na te pytania to napisz.
        • brumbak do Lani na forum wegetariańskim 12.10.04, 18:47
          taka prośba
          < z tymi akurat osobnikami nie rozmawiaj>szkoda twego czasu i nerwów

          jak wklikniesz ich nicki t w historii tego forum znajdziesz tysiące obraźliwych
          postów ich autorstwa

          nie wchodzą na forum by się czegokolwiek dowiedziec o wegetarianizmie

          wchodza by obrażac wyzywać wylewac swą nienawiśc do wegetarianizmu

          '
          np, jedna z tych osób jest zdania że
          " Dieta jarska bardzo upośledza czynność umysłu ludzkiego""
          " inna z nich - póki nie było "opiekuna" forum- wyzywała od najgorszych każdego
          kto się wyraził pozytywnie o diecie vege


          z tak prymitywnymi goścmi masz do czynienia

          pozdrowienia
          brumbak


    • dr-divlo Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 12.10.04, 19:21
      A ja tu wchodzę po prostu aby się pośmiać- roślinni bywalcy stale serwują
      sążnistą dawkę humoru: amerykańskie rządowe zalecenia dietetyczne brumabaka,
      teorie o stonkach ziemniacznaych i reinkarnacji prawniczki Caprice, hycel na
      optymalnych are, jedruś ze swoją surawką itd- boki mozna zrywac ze śmiechu
      • jedrus1a do mięsożerców 13.10.04, 01:36
        dr-divlo napisała:

        > A ja tu wchodzę po prostu aby się pośmiać- roślinni bywalcy stale serwują
        > sążnistą dawkę humoru: amerykańskie rządowe zalecenia dietetyczne brumabaka,
        > teorie o stonkach ziemniacznaych i reinkarnacji prawniczki Caprice, hycel na
        > optymalnych are, jedruś ze swoją surawką itd- boki mozna zrywac ze śmiechu


        Od Jędrusia i innych wegano-witarian to się odstosunkuj.
        Polecam:
        artykuły o kokosach jak zwalaczać wirusy włącznie HIV
        na stronce:
        www.surawka.republika.pl/

        Jędruś
        • yellow_tiger Re: do mięsożerców 14.10.04, 16:07
          oj jedrus jedrus...
          ty naprawde wierzysz w te bzdury (jedzenia kokosow powoduje zanik HIV)?
          jesli tak to zadaj sobie kilka pytan np:
          skoro recepta na HIV jest taka prosta (mloc kokosy) to czemu nikt tego nie
          stosuje poza Chris'em D. (nazwisko tajne bo nie daj boze by wyszlo ze zednego
          Chris'a D. nie ma...), i jak to jest ze rzady wszystkich krajow (nie mowiac o
          firmach farmaceutycznych) laduja kupe kasy w badania nad szczepionka na HIV
          skoro mozna by tylko jesc 1/2 orzecha kokosowego na dzien i sprawa z glowy??? O
          reszcie tego artykolu nawet sie nie chce pisac wiedz tyle ze proby rozwalenia
          otoczki wirusa spalaja na panece z prozaicznej przyczyny b.czestych mutacji HIV.
          Wiesz zamiast czytac bzdury tego rodzaju lepiej bys kopil sobie dowolny journal
          poswiecony tematyce HIV albo tak od czasu do czasu poczytal Nature/Science
          (sporo o tych problemach tam jest), to moze by doszlo do Ciebie ze czasami warto
          pomyslec samodzielnie a nie wierzyc we wszystko co jakas banda nawiedzonych
          kolesi wypisuje.
          pzd,
          yellow
          • jedrus1a Do yellow_tiger 15.10.04, 01:59
            yellow_tiger

            Przeczytaj uważnie ww. artukuły.
            Monogliceryd laurynowy jedynie rozpuszcza otoczkę niektórych wirusów, bakterii,
            pierwotniaków, ale ich nie niszczy. Przez to wpomaga układ imunologiczny.
            Chyba jaśniej.

            Jak masz coś innego na zwalczanie wirusów to sam się pochwal.

            Pozdro.
            Jędruś
            • yellow_tiger Re: Do yellow_tiger 15.10.04, 14:10
              no na wiekszosc dzialaja normalne anybiotyki...a na te co nie dzialaja (w
              wiekszosci retro-wirusy np. HIV) to juz inna sprawa, nie mniej na HIV to nie ma
              narazie zadngo skutecznego mlotka (mozna wspomagac system imunologiczny ale to
              nie to samo to zabic drania...). To tyle jezeli chodzi o wirusy. Fakt jest
              faktem ze nikt mi nie wmowi, ze jedzenie 1/2 kokosa na dzien rozwiazuje problem,
              a to jest glowna mysl przewodnia tego tekstu.
              pzd,
              yellow
              • Gość: slawek Re: Do yellow_tiger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 19:56
                yellow_tiger napisał:

                > no na wiekszosc dzialaja normalne anybiotyki...a na te co nie dzialaja (w
                > wiekszosci retro-wirusy np. HIV)

                Antybiotyki działają na BAKTERIE !!! na wirusy niestety nie ;)


                Slawek
                • yellow_tiger Re: Do yellow_tiger 20.10.04, 15:42
                  no i dostalo mi sie...zasluzenie nie ma dwoch zdan. tak to jest jak sie czlowiek
                  zagalopuje...nie mam nic na swoje usprawiedliwienie...Shame on me!!! Mea culpa!!!

                  Jedyne co moge napisac to tyle ze z tego co wiem to czesc lekow przeciw
                  wirusowych stara sie blokowac receptory (moze to za mocne... powiedzmy bialka)
                  identyfikujace blone komorkowa. No i stad sie wziely te piep... antybiotyki
                  (inna nazwa nie przyszla mi do glowy).

                  Nevertheless moj blad.
                  pzd,
                  yellow
              • jedrus1a Do yellow_tiger 16.10.04, 00:26
                yellow_tiger

                Polecam link;
                www.mercola.com/2001/jul/28/coconut_health.htm
                Pozdro.

                Jędruś
      • brumbak uśmieszki głupka Dziwadło 13.10.04, 18:37
        dr-divlo napisała:

        > A ja tu wchodzę po prostu aby się pośmiać- roślinni bywalcy stale serwują
        > sążnistą dawkę humoru: amerykańskie rządowe zalecenia dietetyczne brumabaka,
        > ....
        jak ktoś się wyśmiewa z zaleceń najlepszych specjalistów na świecie to zapewne
        jest głupkiem;
        dla informacji niezorientownych

        amryakńskie rządowe zalecenia dietetyczne opracowywane przez zespoły
        spoecjalsitów przedstawicieli organizacji zawodowych: dietetyków i lekarzy
        np. USDA - American Dietician Organisation liczy ok. 70 000 członków
        do tego nalezy doqać szereg innych organizacji zawodowych
        np. American Heart Association
        i inne
        • Gość: misiu Re: uśmieszki głupka Dziwadło IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.10.04, 18:58
          Dla niezorientowanych: dr-divlo nie wyśmiewa zaleceń USDA, tylko brumbacze
          interpretacje tych zaleceń. Na przykład uparte wciskanie ciemnoty, jakoby dieta
          wegetariańska była ZALECANA przez tą organizację, co jest nieprawdą. Dieta
          zalecana przez USDA zawiera m.in. mięso, drób, ryby, mleko i jaja.
          USDA dostrzega natomiast istnienie wegetarian i przyznaje, że przy spełnieniu
          określonych warunków (prawidłowe zbilansowanie) taka dieta może być stosowana
          bez obawy o zdrowie. Nie znaczy to jednak wcale, że jest to dieta zalecana.
          • Gość: energia Re: uśmieszki głupka Dziwadło IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 04.11.04, 18:56
            Właśnie z powodu brumbaka i jego "widzenia i interpretacji rzeczywistości"
            wchodzę na to Forum! Zabawa gwarantowana - pod warunkiem, że ten satyryk nie
            wyzywa ludzi!. Ale Pascal szczęśliwie czuwa!.
    • minerwamcg Re: do mięsożerców na forum wegetariańskim 03.11.04, 11:02
      Prosta sprawa - sama jestem wszystkożerna, ale mój narzeczony, który niebawem
      zostanie moim mężem, jest wegetarianinem. Ponieważ w naszym domu to ja będę
      prowadzić kuchnię, zaglądam tutaj w poszukiwaniu przepisów kulinarnych, porad
      czym zastąpić to czy tamto, i w ogólności instrukcji jak i czym mojego
      wegetarianina karmić, żeby był zdrowy i śliczny. Niestety, znajduję tu głównie
      ideologiczny bełkot i wzajemne wyzwiska, co sprawia, że poszukam sobie innego
      źródła informacji.
      • Gość: gancygall do miner.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 15:29
        zachowujesz się podobnie jak:
        ..
        jest spotkanie niepalących przychodzi palacz - nakopci
        -jest oburzony gdy ludzie mówia mu by się wyniósł bo psuje atmosferę
        ...
        po czym przychdzisz TY i mówiz

        nie bede odwiedzac spotkan niepalacych bo tu jest tak NASMRODZONE
        • minerwamcg Re: do miner.. 03.11.04, 15:48
          Błąd w rozumowaniu. Do istoty spotkań palaczy należy to, że wszyscy palą, i nie
          ma co mieć do nich o to pretensji. Ale czy na pewno do istoty spotkań
          wegetarian należy to, że prowadzą jałowe spory i wzajemnie z mięsożernymi
          obrzucają się obelgami? Jesteś pewien/na, że każdy wegetarianin MUSI to robić,
          tak jak każdy palacz musi palić? Ja nie mam do was pretensji, że nie jecie
          mięsa, przeciwnie, przyszłam tu po to, żeby się od was w związku z tym czegoś
          nauczyć. Ja mam pretensję, że się wyżywacie w głupich kłótniach. To jest, o ile
          umiem czytać, forum "Wegetarianizm" a nie "Pyskówki".
          • Gość: gancygall Re: do miner.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 16:01
            minerwamcg napisała:

            > Błąd w rozumowaniu. Do istoty spotkań palaczy należy to, że wszyscy palą, i
            nie
            >
            > ma co mieć do nich o to pretensji. Ale czy na pewno do istoty spotkań
            > wegetarian należy to, że prowadzą jałowe spory i wzajemnie z mięsożernymi
            > obrzucają się obelgami? Jesteś pewien/na, że każdy wegetarianin MUSI to
            robić,
            > tak jak każdy palacz musi palić? Ja nie mam do was pretensji, że nie jecie
            > mięsa, przeciwnie, przyszłam tu po to, żeby się od was w związku z tym czegoś
            > nauczyć. Ja mam pretensję, że się wyżywacie w głupich kłótniach. To jest, o
            ile umiem czytać, forum "Wegetarianizm" a nie "Pyskówki".

            KOMPLETNY Błąd w rozumowaniu!!!!!!!!
            po pierwsze nie rozumiesz albo udajesz że nie rozumiesz o co chodzi z tym
            PALACZEM i to jednym, który zasmrodził powietrze w pomieszczeniu niepalących

            po drugie
            > w ogóle nie rozumiesz albo udajesz ,ze nie wiesz o co biega na forum
            wegetarianizm

            na to forum wchodza ludzie zainteresowani pozytwynie wegetarianizmem.
            kuchnia , opiniami, poglądami vege
            hca o tym rozmawaic
            wchodza tez ludzie jedzacy mieso - chcący porozmawaic i sa mile widziani np.
            sloń bim bom
            annaklay
            nikt z vege NIC do nich nie ma

            ale jak włażą tu tłuszczojady wyzywające vege od pastwiskowców
            jak zjawia się paru kiboli z rzeźni
            i rzuca "mięsem"
            to reagujemy
            nie można się dać zakrzyczeć chamstwu i głupocie



    • Gość: gancygall do miner... na forum weget IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 15:43
      i co ?
      rozumiesz już post wyżej ?

      rozumiesz co tu sie dzieje na tym forum ?
      obawiam sie ze nie

      i szukasz fanatyków i talibów nie tam gdzie oni są

      na tym forum dzieje się tak jak w takim kawale

      " pijany gosciu jedzie tramwajem,
      rozwalony w fotelu beka na głos i pluje na podłoge
      stojący obok gentelman w garniturze zwraca mu uwage

      - Prosze miec wzglad ze jest to miejsce publiczne i inne osoby nie życza sobie
      takiego zachowania
      - Pijak nic sobie z tego nie robi
      - znów beka i pluje na podłogę

      gentleman ponownie , dobitniej zwraca mu uwage
      - pijak patrzy na niego i nagle wymiotuje na niego
      - Gentleman wsciekły :
      _ Ty chamie !!
      A pijak patrzy na gentlemana i mówi:
      z orzyganymi nie rozmawiam."

      - twoje posty sa wyraźnie tendencyjne i nie zauważasz tutaj kto jest agresorem
      kto niepotrzebnie
      nachodzi miejsce które mu zupełnie nie odpowiada

      nie da się w jednym pokoju pogodzic palacych z niepalącymi
      to niemozliwe
      całe szczeście że w cywilizowanym świecie
      a teraz coraz bardziej i w Polsce
      niepalacy są juz chronieni przed agresją fanatyków palenia.....





      • krystynaopty1 Re: do miner... na forum weget 04.11.04, 17:16
        Gość portalu: gancygall napisał(a):

        > " pijany gosciu jedzie tramwajem,
        > rozwalony w fotelu beka na głos i pluje na podłoge
        > stojący obok gentelman w garniturze zwraca mu uwage
        >
        > - Prosze miec wzglad ze jest to miejsce publiczne i inne osoby nie życza
        sobie takiego zachowania
        > - Pijak nic sobie z tego nie robi
        > - znów beka i pluje na podłogę
        > gentleman ponownie , dobitniej zwraca mu uwage
        > - pijak patrzy na niego i nagle wymiotuje na niego
        > - Gentleman wsciekły :
        > _ Ty chamie !!
        > A pijak patrzy na gentlemana i mówi:
        > z orzyganymi nie rozmawiam."

        Smutny i jakże wymowny jest ten kawał...
        Właściwie to jest to typowa scenka rodzajowa z naszej rzeczywistości.

        Krystyna
      • minerwamcg Re: do miner... na forum weget 04.11.04, 19:49
        Przepraszam, a kimże w tej historyjce miałabym być? Pijakiem, czy obrzyganym
        dżentelmenem? :))) Przyszłam tutaj dowiedzieć się czegoś o wegetarianizmie i
        wegetarianach, nie spodobał mi się ton prowadzonych tutaj rozmów (ton jakiego
        używają niektórzy, nie wszyscy użytkownicy tego forum) więc powiedziałam, że mi
        się nie podoba. Amen. I nagle dowiaduję się, że moje posty są "tendencyjne"! A
        gdzież to one są tendencyjne? Czy tam, gdzie piszę o tym, jak przechlapane mają
        wegetarianie chcący coś zjeśc w knajpie? Czy może tam, gdzie sławię pod
        niebiosa pewnego bliskiego mu wegetarianina, który mięsa nie je, ale przy stole
        kawałków z rzeźni nie opowiada? Rozumiem, o kogo Ci chodzi - o tych, którzy
        wpadają na forum tylko po to, żeby nabluzgać na wegetarian, że są "inni".
        Zgoda. Ale bluzgających wegetarian też tu widziałam. I to bynajmniej nie w
        obronie własnej - zaczepnych, napastliwych, wystawiających fatalne świadectwo
        porządnym wegetarianom. I tych się czepiam, nie kogo innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja