Sama jestem vege...

IP: *.chello.pl 08.08.02, 09:02
...więc to nie jest żaden atak. Może byc tylko wodą na młyn dla namiętnie
zjawiających się tu znudzonych życiem przeciwników wegetarianizmu. Ale im
dziękujemy.

Mój kumpel z przerwami przez jakies 6-7 lat nie jadł w ogóle mięsa. Teraz
zaczął miec problemy z zębami. Dentystka stwierdziła, że to NA PEWNO przez
to, że jest vege. Czy to możliwe? Może kumplel czegos nie uzupełniał? Czy to
mozliwe, żeby tak po prostu przez bycie vege czy dentystka po prostu wyznaje
Jedyną_Słuszną_Religie_Zażerania_Się_Mięchem. Pytam się, bo znam osoby, które
niezdolne same przejść na diete wegetariańska lub jej niechętne specjalnie
strasza mnie i podpuszczają póżniejszymi konsekwencjami.

Czy problem kumpla jest związany z wegetarianizmem (dentystka polecała mu
ryby) czytez to normalny problem z zębami (osłabienie, psucie się), który
może się zdarzyc każdemu?

pzdr.
czeko
    • Gość: Szprot Re: Sama jestem vege... IP: *.stacje.agora.pl 08.08.02, 10:20
      Twoj kumpel prawdopodobnie ma problemy z zebami jak 90% innych Polakow (a wiec
      i mieso jak nie mieso).
      Ale protestuje przeciwko nazywaniu miesozercow Wyznawcami....itd.
      Sam jestem mieso (bo lubie) i nie dorabiam do tego zadnej filozofii - ani
      dietetycznej, ani jakiejkowliek innej - i Panie i Panowie Wege sa mi tak samo
      obojetni jak reszta mieso i innych zercow.
      pzdr.
      SzPrOt
      • Gość: joko Re: Sama jestem vege... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.02, 10:47
        Gość portalu: Szprot napisał(a):


        > Ale protestuje przeciwko nazywaniu miesozercow Wyznawcami....itd.
        > Sam jestem mieso (bo lubie) i nie dorabiam do tego zadnej filozofii - ani
        > dietetycznej, ani jakiejkowliek innej - i Panie i Panowie Wege sa mi tak samo
        > obojetni jak reszta mieso i innych zercow.
        > pzdr.
        > SzPrOt

        Myślę, że trochę źle zrozumiałeś. Czeko prawdopodobnie chodziło o to, że
        możliwe, że dentystka należy do "tej grupy" mięsożerców walczących z
        wegetarianizmem wszelakim możliwym orężem. Może się z tym nie spotkałeś ale
        dla takich mięsożerców wegetarianizm jest przyczyną wszelkiego zła, chorób i
        nieszczęść, jakie się człowiekowi przydarzają. Jest ich wielu, co nie wyklucza,
        że są też tacy, którym jest to obojętne i Ty, jak sam zdeklarowałes, do nich
        należysz.

        Prawda jest taka, że to co jemy ma ogromny wpływ na kości (między innymi). Ale
        osłabić zęby można zarówno jedząc, jak i niejedząc mięsa...
        • Gość: Szprot Re: Sama jestem vege... IP: *.stacje.agora.pl 08.08.02, 11:03
          Byc moze!
          I pewnie masz racje!
          ale jak tu dyskutowac - jak ludzie mecza cie w pracy:)) co za czasy Panie:))

          pzdr.
          SzPrOt vel miesozerca;)
          • Gość: joko Re: Sama jestem vege... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.02, 11:08
            No właśnie. Myślę, że konsultacja u innego dentysty jest wyjściem z sytuacji.
            Życzę miłego dnia w męczącej pracy (o ile to możliwe...)
            Pozdrawiam
            • Gość: Szprot Re: Sama jestem vege... IP: *.stacje.agora.pl 08.08.02, 11:18
              Niemozliwe:)
              Naj-wzajem;)

              SzPrOt
        • Gość: Szprot Re: Sama jestem vege... IP: *.stacje.agora.pl 08.08.02, 11:04
          Aha jeszcze jedno!
          taka mala dobra rada - sadze ze sa jeszcze inni dentysci!

          pzdr.
          SzPrOt
          • Gość: czeko Re: Sama jestem vege... IP: *.chello.pl 08.08.02, 12:09
            Dzięki!

            Właśnie o to mi chodziło, wyjaśnnione doskonale przez joko, o te grupę "nie
            jesz mięsa- umierasz, wypada ci wszystko co możliwe łącznie z kończynami, co ty
            robisz człowieku???". Starłam się z nia i mimo całego swojego spokoju
            wewnętrznego... :)

            Chodzi tez o to, czy jest jakieś "coś" w mięsie, co koniecznie trzeba
            uzupełniać dla zdrowia zębów kolegi (i moich :)

            dzięki
            czeko
            pozdrawiam vege i nie-vege!
            • Gość: Joko Zdrowe zęby IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.02, 12:26
              Za zdrowe zęby i kości odpowiada wapń. Można go dostarczyć organizmowi w
              produktach mlecznych (ser, mleko, jogurt i smietana) i w jajkach. Osoby, które
              nie spożywają tych produktów znajdą wapń w sezamie, soji (mące sojowej),
              suszonych owocach, migdałach, nasionach słonecznika, jarzynach o
              ciemnozielonych liściach, brokulach, drożdżach piekarskich, chlebie
              świętojańskim i glonach. Jeśli Twój kolega nie przyklada wagi do należytego
              odzywiania, powinien to zmienić, chyba że nie zależy mu na zębach. Jeśli
              natomiast dbał o pelnowartościowe pożywienie, to przyczyny słabych zębów należy
              szukać gdzie indziej. Być może jest to obciążenie genetyczne (jak w moim
              przypadku).
              Tak czy inaczej radzę kupić sobie dobrą wegetariańską książkę kucharską, w
              której przepisy zawierają opis składników, ich wpływ i stopień zapotrzebowania
              organizmu na nie.
              Pozdrawiam
              • Gość: czeko Re: Zdrowe zęby IP: *.chello.pl 08.08.02, 23:08
                Danke schon!

                pozdrawiam
                czeko
            • sanvean Re: Sama jestem vege... 04.11.02, 17:13
              Gość portalu: czeko napisał(a):

              > Chodzi tez o to, czy jest jakieś "coś" w mięsie, co koniecznie trzeba
              > uzupełniać dla zdrowia zębów kolegi (i moich :)

              Jeżeli jest lakto-owo-wege, to nie ma mowy. Przy weganizmie mogłyby być małe
              problemy jeśli dieta byłaby niepełna.
              Ale tak naprawdę, to może być zupełnie inna przyczyna - słodycze, napoje
              gazowane itp.

              A poza tym proponuję iśc do dentysty i nie mówić, że jest się wege. Jeśli to
              wina diety, to i tak coś powie. Jeśli nie to po co się denerwować. Albo wogóle
              zapytać tamtą dentystkę - konkretnie czego brakuje w żywieniu wegetariańskim.
              Jak taka mądra, to niech się wykaże.

              sanvean
    • brita1 Re: Sama jestem vege... 16.08.02, 14:18
      To wszystko zależy od organizmu. Ja jestem vega od ponad ośmiu lat. Zęby nic a
      nic mi się nie popsuły. Mało tego- nie jem ani ryb, ani nie piję mleka. Ni
      stosuje żadnych zastępczych środków. Soi nie jem, bo nie lubię. Także
      teoretycznie powinnam być wrakiem. A nie jestem. Jem to co lubię i wszystkim
      polecam kierowanie się tą zasadą. Jeżeli ktoś kocha mięso- znaczy, ze jego
      organizm właśnie tego potrzebuje. Jeżeli macie na coś ochotę, tzn, że właśnie
      tego organizmowi brakuje i domaga się określonych witamin i mikroelementów.
      • Gość: ala Re: Sama jestem vege... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 00:35
        A ja uwielbiam słodycze :-)
        Czekolade jedna dziennie wcinam, jak sie nie powstrzymam.
        Ale to chyba niedobrze, prawda?

        Pozdrawiam
        Ala
    • soczewica Re: Sama jestem vege... 31.10.02, 13:53
      żyję na tym świecie juz 23 lata, i zarówno w czasie kiedy mieso jadłam jak i
      teraz - zęby mi się nie psują. nie mam ani jednej plomby, tylko w zamierzchłym
      dzieciństwie rwali mi coś jeden raz.
      szyjuje się jedno jedyne małe borowanko, ale nawet kamień mi się nie odkłada.
      coś za coś - cholernie krzywe zęby mam, ale bez dziur

      soczewica
    • emka_waw Re: Sama jestem vege... 04.11.02, 17:19
      Za 90% stanu twoich zębów odpowiada z reguły genetyka, brzydko mówiąc, trzeba
      by rodzicom w zęby zajrzeć, kiedy i jak im się zęby posypały. Reszta to
      żywienie, ale nie różnica pomiędzy mięsem a warzywami, ale chemia zawarta w
      jedzeniu. Warto czasami przeczytać skład produktu, bo czasami brzmi to jak
      skład broni chemicznej, albo tablica Mendelejewa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja