Dodaj do ulubionych

do wegetarian madrali !

24.07.05, 14:47
Moi mili czy za wegetarianizmem stoi naprawde jakas filozofia?
czy zdrowo to inny problem ale wytlumaczcie mi jedno: jak maja umierac zwierzeta? pomijam bestialstwo i okrucienstwo , ze starosci ?
gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to przeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!
kto by ja hodowal ??? jakis bogaty hobbysta? karmic,poic i 2 razy dziennie doic zeby zyla i zmarla ze starosci ?
prosze o komentarz , bardzo mnie to nurtuje
Obserwuj wątek
      • caprice83 Re: do wegetarian madrali ! 24.07.05, 17:35
        Owszem jest odpowidzia na głupia zaczepkę jakiegoś 'mądrali':/
        Chciałam sie ci tylko zapytac ze w takim razie psa to juz chyba w ogole nie
        powinno sie trzymac, bo taka krowa to moze jeszcze chociaz mleko dac a pies co?
        --
        UAM-forum prawa
        skrucha
        Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
        ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
        • grail Re: do wegetarian madrali ! 24.07.05, 17:55
          Pomijając budy z chińskim żarciem psów się nie jada....
          --
          If I walk the water today
          Will people worship me tomorrow
          Will my name be spread far away
          To give people both strength and sorrows
          • caprice83 Re: do wegetarian madrali ! 24.07.05, 21:39
            przeczytaj co napisałaś w tytule.... teraz pomyśl.... jeszcze chwilkę... no
            dotarło? dla mnie "mądrale" to prostacka i głupia zaczepka i chocby nie wiem
            jak inteligentny był post aż nie chce się odpisywać, i jak widać nie tylko mi.

            poza tym odpisałam, po co trzymac psa, świnkę morską, rybki? z tego już w ogóle
            nie ma pożytku wg twojej teori, ponieważ ja wnioskuję ze wg twojej teorii krowę
            trzyma się tylko dla mięsa, tymczasem niektórzy piją mleko, nie wspominając że
            można by przecież trzymać korwę tak jak psa, jako towarzyszkę, tak jak niektózy
            trzymają świnki. nie odpisałam tylko że tak, zwierzę powinno żyć tak długo
            dopóki nie umrze ze starości.

            i masz rację idź stąd lepiej, bo coraz wicej tu takich 'mądrali' jak ty
            niestety:/
            --
            UAM-forum prawa
            skrucha
            Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
            ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
            • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 27.07.05, 09:45
              to ja mam czytac co jest w tytule ? ja nie odpowiadam pytaniem na pytanie.
              nie ma tam zadnej teori aby trzymac zwierzeta tylko dla pozytku.
              zwyczajnie nie macie pomyslu co z nimi zrobic . wystawic do parku czy zoo ?
              o.k a jesli reszta ma zginac ze starosci to kto je ma utrzymywac i dbac o nie ?

              Spodziewalam sie raczej rewelacji i jakis nowin w stylu zastapimy zwierzeta hodowane na mieso tym i tym , tak i tak . Czy kiedys to nastapi ?
              ja nie jem miesa z roznych przyczn , ja jadam praktycznie sama chemie ale oprocz czystego sumienia nie mam poczucia , ze przyczyniam sie do ratowania tych zwierzat , nie czuje sie wege bo nawet nie mam wypracowanej opini na ten temat.

              co znaczy idz stad ? tak to tylko odpychacie ludzi od siebie bo co z tego ze jestescie wege skoro jest was tak malo...

              jestescie mlodzi moze warto dla pokolen zmienic ten swiat
              • caprice83 Re: do wegetarian madrali ! 13.08.05, 10:26
                widze ze myslenie nie jest twoja dobrą stroną, wybacz za złośliwośc ale chyba
                wyraźnie napisałam ze nikt ci nie chciał odpowiedzieć ze wzgledu na TWÓJ tytuł,
                w szczególności słowko "mądrali", co zresztą uważam ze bardzij logicznie byłoby
                tak nazwać mięsożerców, którzy totalnie nie znają się na wege a od wielu
                miesięcy spamują tu na forum.

                odpowiedziałam pytaniem ponieważ wydawało mi się logiczne ze jesli odpowiesz
                sobie na oje pytanie znajdziesz odpowiedź na swoje, jednak chyba znów
                przeliczyłam się licząc ze zakapujesz o co chodzi.

                zwierzęat maja być wolne rozumiesz, ywpuszczone na wolnośc tak by same sobie
                zyły i radziły ze sobą, świnia w krótkim czasie stała by sie dziką świnią,
                krowa dziką krowa, w końcu od dzikich zwierzat one pochodza i myslę iż świetnie
                poradziły by sobie na wolności.
                jeśli zas ktos chcialby sobie zostawic taka swinke, tak jak ludzie dla
                towarzystwa i przyjaźni opiekują sie psem, to czemu nie, w końcu świnia jest
                jednym z inteligentniejszych zwierząt, bardziej niz pies.

                miło ze nie jadasz zwierzat ale moze ta chemia ci szkodzi bo jak sama widzisz
                nie zakapowałas prostych wyjaśnień, jedz lepiej więcej warzyw, owoców, roslin
                strączkowych, itp.
                ja mam przeswiadczenie ze ocaliłam jakies zwierze, poniewaz im wiecej ludzi nie
                jadłoby miesa tym mniej byłoby hodowli, byłoby to po prostu nieopłacalne,
                zamukano by rzeznie, fermy w zamian za to powstawały by szklarnie i pola,
                oczywiscie nie w miejsce lasów, mówimy o gosp, zdaje sie planowanej.

                --
                UAM-forum prawa
                skrucha
                Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
                ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
                • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 15.08.05, 15:02
                  caprice83 napisała:

                  > odpowiedziałam pytaniem ponieważ wydawało mi się logiczne ze jesli odpowiesz
                  > sobie na oje pytanie znajdziesz odpowiedź na swoje, jednak chyba znów
                  > przeliczyłam się licząc ze zakapujesz o co chodzi.

                  hehehe... i kto to mowi.

                  > zwierzęat maja być wolne rozumiesz,

                  czemu? Jakim prawem???

                  > ywpuszczone na wolnośc tak by same sobie
                  > zyły i radziły ze sobą, świnia w krótkim czasie stała by sie dziką świnią,
                  > krowa dziką krowa, w końcu od dzikich zwierzat one pochodza i myslę iż
                  > świetnie poradziły by sobie na wolności.

                  ROTFL! Ja cie prosze, skoro nie masz pojecia, o czym mowisz, to nie mow,
                  dobrze? Jak rozumiem, jakbym cie teraz wypuscil nago do dzungli albo na
                  sawanne, to bys sie szybko przystosowala do panujacych warunkow? no przeciez
                  pierwotny czlowiek jakos sobie radzil. Dziecko drogie. Zwierzeta hodowlane to
                  efekt wielu setek lat pracy czlowieka, krzyzowek, hodowli ras itp. Wiele z tych
                  zwierzat jest do tego stopnia "zmodyfikowanych", ze mialyby bardzo ciezko na
                  wolnosci. I swinia polska biala zwisloucha (to nazwa rasy, jakby twoja
                  ignorancja w tej dziedzinie byla tak wielka) niestety, ale z duzym
                  prawdopodobienstwem wypuszczona do lasu _ZDECHNIE_, bo nie byla nauczona szukac
                  pozywienia. Samo z siebie zwierze hodowlane od urodzenia nie stanie sie nagle
                  dzika zwierzyna. Do tego wypuszczajac wszystkie zwierzeta hodowlane na wolnosc,
                  moglabys zaklocic rownowage ekologiczna w srodowisku. czy wiesz, co to tzw.
                  gatunki inwazyjne? slyszalas np. o norce amerykanskiej, ktora zielone oszolomy
                  wypuszczali z hodowli europejskich, wspomagajac jej i tak szybka inwazje w
                  Europie? no to juz wiesz. I dodam, ze ta norka jest sprawniejsza i odporniejsza
                  od naszych rodzimych gatunkow, wiec nie dosc, ze wypiera gatunki rodzime, to
                  nadmierna populacja jej niszczy populacje mew, rybitw i innych, latwo dla niej
                  dostepnych zwierzat.


                  > jeśli zas ktos chcialby sobie zostawic taka swinke, tak jak ludzie dla
                  > towarzystwa i przyjaźni opiekują sie psem, to czemu nie, w końcu świnia jest
                  > jednym z inteligentniejszych zwierząt, bardziej niz pies.

                  Tak? A ktore zwierzatko chcialabys, aby sie przytulalo do ciebie wieczorem, gdy
                  siedzisz na fotelu?

                  to:
                  www.mchirz.pl/images/trzoda-rasa-2.jpg
                  czy to:
                  www.euroresidentes.com/fotos/postales_mascotas/perros/labrador/thumbnails/luk_%20acecha.jpg

                  jak chcesz, to poprosze wujka, moze ci da malego prosiaczka i sobie wyhodujesz
                  taka swinie jak na pierwszej focie. Bedziesz miala 100 kilogramoweg towarzysza
                  spacerow. Do tego inteligenta.

                  a moze jednak zaopiekujesz sie tym zwierzaczkiem?
                  www.ihar.edu.pl/gene_bank/KCHZ/bydlo/images/pc2.jpg
                  > ja mam przeswiadczenie ze ocaliłam jakies zwierze, poniewaz im wiecej ludzi
                  nie
                  > jadłoby miesa tym mniej byłoby hodowli, byłoby to po prostu nieopłacalne,
                  > zamukano by rzeznie, fermy w zamian za to powstawały by szklarnie i pola,
                  > oczywiscie nie w miejsce lasów, mówimy o gosp, zdaje sie planowanej.

                  Och, socjalizm. gospodarka planowana... hm... wielkie plantacje zywnosci
                  roslinnej, walka ze szkodnikami (myszki, szczurki), przypadkowo ginace
                  zwierzeta, rozrywane kombajnami (kroliczki, zajaczki, ptaszki) itp, itd... Tak,
                  stanowczo nie jedzac miesa nie przyczyniasz sie do zabijania. ROTFL! :-))))

                  a szkodniki automagicznie NIE UCIEKAJA z pola przed opryskami. Zostaja na nim i
                  GINA.
                  Zapamietaj: JEDZAC CHLEB PRZYCZYNIASZ SIE DO ZABIJANIA GRYZONI, ZAJECY, PTAKOW.
                  powie ci to kazdy, kto byl na wsi dluzej niz tylko jadac przez nie po drodze na
                  wczasy.

                  --
                  Jaszyn
                  • gosc_horrorum Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 17:27
                    > roslinnej, walka ze szkodnikami (myszki, szczurki), przypadkowo ginace
                    > zwierzeta, rozrywane kombajnami (kroliczki, zajaczki, ptaszki) itp, itd...
                    Tak,
                    >
                    > stanowczo nie jedzac miesa nie przyczyniasz sie do zabijania. ROTFL! :-))))
                    >
                    > a szkodniki automagicznie NIE UCIEKAJA z pola przed opryskami. Zostaja na nim
                    i
                    >
                    > GINA.
                    > Zapamietaj: JEDZAC CHLEB PRZYCZYNIASZ SIE DO ZABIJANIA GRYZONI, ZAJECY,
                    PTAKOW.
                    >
                    > powie ci to kazdy, kto byl na wsi dluzej niz tylko jadac przez nie po drodze
                    na
                    >
                    > wczasy.
                    >
                    Większość zwierząt ucieknie przed kombajnem (jak tylko go usłyszą na końcu pola
                    to już wieją, zanim kombajn dojedzie to w te pół godziny to nawet małe zające
                    matka może przenieść, nie wspomnę już o ptakach, kombajn to nie rakieta, nawet
                    jak jest metr od zająca to szarak zdąży uciec). Zresztą, zwierzęta to nie
                    problem, czasami bywa gorzej:
                    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7770706,wiadomosc.html
                    Pozdrawiam Jarzynka oj, przepraszam Jaszynka
                    • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 19:03
                      gosc_horrorum napisał:

                      > > powie ci to kazdy, kto byl na wsi dluzej niz tylko jadac przez nie po dro

                      > Większość zwierząt ucieknie przed kombajnem (jak tylko go usłyszą na końcu
                      pola to już wieją, zanim kombajn dojedzie to w te pół godziny to nawet małe
                      zające matka może przenieść,

                      Ty, to co ja widzialem? Zajecze młode gluchej zajeczycy? heheh...

                      > nie wspomnę już o ptakach,

                      wez no jeszcze opowiedz historyjki, jak to ptaki piskleta w dziobach
                      przenosza...

                      > kombajn to nie rakieta, nawet
                      > jak jest metr od zająca to szarak zdąży uciec).

                      dorosly tak.

                      > Pozdrawiam Jarzynka oj, przepraszam Jaszynka

                      czy przeksztalcanie nicka to jeden z twoich sposobow dyskusji, chamie buraczany?

                      --
                      Jaszyn
                    • l2m Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 21:30
                      > Większość zwierząt ucieknie przed kombajnem (jak tylko go usłyszą na końcu
                      pola
                      >
                      > to już wieją, zanim kombajn dojedzie to w te pół godziny to nawet małe zające
                      > matka może przenieść, nie wspomnę już o ptakach, kombajn to nie rakieta,
                      nawet
                      > jak jest metr od zająca to szarak zdąży uciec)

                      Nie masz racji, zwierzęta polne uciekalą już jak na nie prawie się nadreptnie.
                      Dlatego faktycznie często trafiają pod pluga czy kombajna.
                      A zaczynają uciekać tak późno dlatego, że w wysokim zbożu latwiej jest ukryć
                      się od drapieżnika siedząc cichutko w miejscu, a nie uciekając. Widzisz, one
                      nie wiedzą, że kombajn w każdym przypadku przejedzie się po całej powierzchni
                      pola, i czają się, mając nadzieję, że on je "nie zauważy".
                      • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 22:10
                        hk47 napisał:

                        > a czasami lepiej:
                        > maddox.xmission.com/grill.html

                        no i co? myslisz, ze cos zalapia? ;-) przeciez to samo probuje wytlumaczyc
                        misiu, rycho, ja tez sie staram... wiekszosc tych "wojujacych" wegetarian to
                        mieszczuchy, ktorzy widzieli wies tylko na sielskich obrazkach. nie pomagali
                        nigdy przy zniwach, nie pracowali nigdy na polu. Oni nie maja fioletowego
                        pojecia o tym., co sie dzieje. Oni widza tylko sklepik i swoje internet sajty,
                        gdzie grupki nawiedzencow wciskaja ciemnote, ktora przecietnie myslacy czlowiek
                        obali w piec sekund. Oni w to _WIERZA_, oni nie potwierdzaja tych rewelacji w
                        innych zrodlach czy wlasnym doswiadczeniem. To wiara.

                        To cos dla niektorych wege wojownikow:
                        <<The defense "at least we're not killing intentionally" is bullshit anyway.
                        How is it not intentional if you KNOW that millions of animals die every year
                        in combines during harvest?>>

                        a to dla caprice:
                        <<Even if combines aren't used to harvest your food, you think that buying
                        fruits and vegetables (organic or otherwise) is any better? How do you think
                        they get rid of bugs that eat crops in large fields? You think they just put up
                        signs and ask parasites to politely go somewhere else?>>

                        :-))


                        --
                        Jaszyn
                  • caprice83 Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 18:41
                    taaa... na wszystkie twoje "rewelacje" mogę napisać tylko jedno - a świstak
                    siedzi i zawija je w te sreberka... i dodac twoje niesłuszne wobec mnie ale
                    jakże prawdziwe wobec ciebie - skoro nie masz pojecia, o czym mowisz, to nie mow

                    --
                    UAM-forum prawa
                    skrucha
                    Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
                    ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
                    • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 19:08
                      caprice83 napisała:

                      > taaa... na wszystkie twoje "rewelacje" mogę napisać tylko jedno - a świstak
                      > siedzi i zawija je w te sreberka...
                      > i dodac twoje niesłuszne wobec mnie ale
                      > jakże prawdziwe wobec ciebie - skoro nie masz pojecia, o czym mowisz, to nie
                      mow

                      HHEHEHEHEHE!!!! Wiesz, czlowiek ktory twierdzi, ze szkodniki automagicznie
                      wyczuwaja nadchodzace zagrozenie i znikaja z pola, ratujac swoje zycie, aby
                      Caprice zjadla bezkrwawy chlebus, jest tak smieszny, ze az straszny w swojej
                      naiwnosci. I TY MI mowisz, ze sie nie znam? Jak dobrze znasz wies? Masz chocby
                      tam rodzine? Jak czesto tam jestes? Jak dobrze znasz realia pracy rolnika?
                      Jakie oceny mialas z biologii??? Bo jak na razie, to ty tu jestes TOTALNA
                      ignorantka w tych sprawach, co ciagle udowadniasz swoimi postami.

                      zamknij oczeta, uszka raczkami przykryj i zacznij piszczec. wtedy stwierdz, ze
                      swiat jest ciemny, cichy i nikt cie nie rozumie...

                      BTW: Jak to bedzie wg ciebie z uznaniem zabicia zwierzecia jako zabojstwo? No
                      jakos mi na pare technicznych pytan odpowiedzi nie dalas, Pani prawniczko...

                      --
                      Jaszyn
    • blue.berry ... 24.07.05, 19:23
      "krowy czyli bydlo jest udomowionymi rasami pochodzącymi od takich dzikich
      gatunków ssaków, jak: banteng, bawół, gaur, jak, tur, żubr. Europejskie gatunki
      bydła pochodzą od wymarłego tura, a udomowione zostały w Azji przed ok. 6-7
      tys. lat."
      czyli mowiac krotko - krowa jest dzielem rak czlowieka ktory ja sobie wyhodowal
      aby miec mieso pod bokiem i nie musiec za nim latac po lesie.
      gdyby ludzie przestali potrzebowac miesa i mleka to krowa jako gatunek by
      wyginela. i tyle. bo jako niepotrzeba nie byla by rozmnazana ani hodowana.
      ewnetualnie przez paru hobbystow zeby dzieci przychodzace do rezerwatow mialy
      co ogladac (tak jak dzis ogladaja zubornia w puszczy bialowieskiej).

      temat jest prostacki i latwy do rozwazenia i nie ma nic wspolnego z
      wegeterianizmem ani tym bardziej z filozofia.
    • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 24.07.05, 20:27
      ludzie drodzy !
      czy my aby napewno piszemy odnosnie mojego watku ?
      jakies zlosliwosci , nie wiem czy ktos chce mnie obrazic , sprawic przykrosc czy sprowokowac - przekrecajac moj nick ( forum o niem.)
      w tresci jednej wypowiedzi pojawil sie pies , cos o staruszkach na pasach ...
      coz to ma byc
      czlowiek sie zastanawia , szuka odpowiedzi nie chce byc ciemny a tu jakies oskarzenia pod moim adresem odnosnie zabijania starszych osob - no nie
      mam dziecko mysle czy w przyszlosci wykluczyc z jej diety mieso , czytam o wykorzystywaniu zwierzat wiec nasuwa sie mi pytanie , poruszam watek a tu co ?
          • blue.berry Re: do wegetarian madrali ! 24.07.05, 22:36
            zbrojwskas napisała:
            > a dlaczego nikt mi nie chce pomoc ? pisac zeby pisac , mija sie z celem

            w czym mamy ci pomoc? w rozwazaniach co stanie sie z niezjedzonymi krowami?
            popyt rodzi podaz. im wiecej sie czegos kupuje tym wiecej sie tego produkuje. i
            vice versa. "te nieszczesne krowy" sa poniewaz ludzie kupuja mleko i wolowine.
            to proste zasady ekonomii. jesli swiat przestanie ich (znaczy krow) potrzebowac
            (bo np wymysli syntetyczne mleko (skore juz wymyslil) a choroba wscieklycyh
            krow sie rozwinie i ludzie przestana kupowac wolowine) to bydlo jako gatunek
            sztucznie stworzony przez czlowieka przestanie istniec poniewaz srednio ma
            szanse przezyc na tz wolnosci. nie byla by to chyba zbyt wielka strata dla
            wiekszosci ludzkosci biorac pod uwage fakt ile gatunkow rocznie przestaje
            istniec na swiecie.

            >ja zyje tu i teraz , nie mialam wplywu na to co bylo kiedys, na to co jest
            >teraz mam wpyw znikomy.Te nieszczesne krowy sa i co z nimi zrobic ?

            mozna ich np nie jesc:))

            >wegetarianizm to nie tylko wybor ale luksus na ktory stac tylko niektorych.
            ???


      • ochmis to jest moda i poza! 24.07.05, 21:12
        W przyrodzie zwierzęta zdrowe lub silniejsze pożerają chore lub słabsze. Nie
        zabijają dla zabawy tylko żeby przeżyć. Jeżeli ktoś się lituje nad zwierzętami,
        niech nakarmi przedtem głodnych ludzi.
        Oglądałem reportaż, a potem wywiad z dziewczyną (przewodniczącą) PETA, kręcony
        w jej mieszkaniu. Siedziała wygodnie na skórzanej kanapie.
        To tylko tak ogólnie.
        • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 27.07.05, 09:48
          to ja mam czytac co jest w tytule ? ja nie odpowiadam pytaniem na pytanie.
          nie ma tam zadnej teori aby trzymac zwierzeta tylko dla pozytku.
          zwyczajnie nie macie pomyslu co z nimi zrobic . wystawic do parku czy zoo ?
          o.k a jesli reszta ma zginac ze starosci to kto je ma utrzymywac i dbac o nie ?

          Spodziewalam sie raczej rewelacji i jakis nowin w stylu zastapimy zwierzeta hodowane na mieso tym i tym , tak i tak . Czy kiedys
          to nastapi ?
          ja nie jem miesa z roznych przyczn , ja jadam praktycznie sama chemie ale oprocz czystego sumienia nie mam poczucia , ze
          przyczyniam sie do ratowania tych zwierzat , nie czuje sie wege bo nawet nie mam wypracowanej opini na ten temat.

          co znaczy idz stad ? tak to tylko odpychacie ludzi od siebie bo co z tego ze jestescie wege skoro jest was tak malo...

          jestescie mlodzi moze warto dla pokolen zmienic ten swiat


          sami sobie opowiadacie to i to a moze warto wyplynac na szersze wody?
          • m.rycho Re: do wegetarian madrali ! 27.07.05, 10:07
            Nic pozytywnego w obecnej tu grupie wegetarian nie zauważysz,oni są zamknięci
            na wszelką dyskusję ,oprócz chamstwa i osobistych wycieczek nic innego się nie
            spodziewaj.
            Gdyby stosować zasadę:"po efektach ich poznacie" można wysnuć wniosek,że są to
            ludzie ktorzy chcą zniszczyć i obrzydzić wegetarianizm wszystkimi możliwymi
            sposobami .
            • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 27.07.05, 10:36
              ja tak namolnie pytam bo mam dziecko , ktoremu chce pokazac swiat tak od mrowki po gwiazdy a dzieci maja w zwyczaju pytac ,, a dlaczego ''
              myslalam ,ze czegos sie tu naucze
              jak wyjasnic cos czego sama do konca nie rozumiem mam jej powiedziec ze ,, temat jest prostacki a pytania glupie '' ?
    • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 27.07.05, 10:44
      dieta malego dziecka to naprawde powazna sprawa bo to ja jestem odpowiedzialna i sama musze dokonac wyboru.
      widze jak dzieci z Turcji pokryjomu jedza kielbase wieprzowa lamiac zasady religi, religia to oczywiscie jedno a wartosc zycia zwierzat to drugie
      mam watpliwosci i tyle ,,ale'' ,ze dlugo by pisac
      • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 27.07.05, 12:18
        dzieci wegetarina zaczynaja jesc mieso, a dzieci miesozercow staja sie
        wegetarianinami- to cacha buntu dojrzewania
        moze nikt nie odpowiada na Twoje wziete z kosmosu dywagacje bo mamy juz dosc
        koniecznosci tluamczenia sie kazdego dnia czemu tak zyjemy a nie inaczej.
        • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 28.07.05, 06:31
          ty odpowiadasz.
          mam wrazenie , ze dzieki takim jak ja czujecie sie lepiej, malo tego wy takich jak ja POTRZEBUJECIE, przez to , ze ,, musicie '' ,, odpowiadac'' na te pytania (w wykretny sposob)czujecie sie bardziej dowartosciowani .
        • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 28.07.05, 06:53
          poza tym wege to mozna byc ale chyba nie myslec , tylko przyjac z gory zalozenia bo jesli bron Panie zapytasz to czeka atak

          a ja przeciez pisalam i jeszcze raz napisze , ze nie chce zmieniac cos w kims tylko w sobie
          • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 28.07.05, 12:17
            Wegetarianizm to przede wzystkim filozofia zyciowa, caly sposob patzenia na
            swiat i ludzi.
            I w ramach tego patrzenia jest skupienaie sie na rzeczach waznych, a nie
            udowadnianie takim osobom jak ty ze sie nie jest wielbladem.
            A to co piszesz,ze my potzrebujemy takich jak ty swiadczy tylko o tym, ze tak
            naprawde nie zmienisz nic w sobie, niezaleznie cio kto ci tu napisze, bo
            traktujesz wegetraioaniz jak jakas chorobe, inna kategorie.
    • zbrojwskas Re: do wegetarian madrali ! 28.07.05, 08:17
      latwiej jest komus kto od urodzenia nie je miesa , jesli ja nigdy nie jadlam zaby to nie ,,tesknie'' za jej smakiem bo go nie
      znam, latwiej tez apelowac do innych zeby jej nie jedli to tak na marginesie
    • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 28.07.05, 12:21
      A teraz tak dokladnie analizujac twoj post:
      1. Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
      zwierzeta. A poza tym dlaczego nie mialyby umierac ze starosci?
      2. Zajrzyj do encyklopedii pod haslo wegetarianizm a zobaczysz, ze wege jedza
      produkty pochodzenia zwierzecego (jajka, mleko)
      to tyle bo i tak pewnie czegos sie przyczepisz

      > Moi mili czy za wegetarianizmem stoi naprawde jakas filozofia?
      > czy zdrowo to inny problem ale wytlumaczcie mi jedno: jak maja umierac
      zwierzet
      > a? pomijam bestialstwo i okrucienstwo , ze starosci ?
      > gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to
      pr
      > zeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!
      > kto by ja hodowal ??? jakis bogaty hobbysta? karmic,poic i 2 razy dziennie
      doic
      > zeby zyla i zmarla ze starosci ?
      > prosze o komentarz , bardzo mnie to nurtuje
      • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 28.07.05, 18:00
        zamyslona4 napisała:

        > 1. Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
        > zwierzeta.

        To w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarianin je zjadł?

        > A poza tym dlaczego nie mialyby umierac ze starosci?

        Bo nie po to się rodza, żeby umierać ze starości, tylko po to, żeby wylądować
        na talerzu. Krowa czy świnia to nie kotek, któremu za 12zł kupisz 2kg suchej
        karmy na trzy tygodnie. Poza tym krowa ma tę przykrą właściwość, że wali kupę
        tam, gdzie w danej chwili stoi (albo idzie - wówczas placek jest nieco
        wydłużony). Na domowego pupilka się nie nadaje.

        --
        "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
        bedziemy przeciwko nim."
        (Ingrid Newkirk - przewodnicząca PETA)
        • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 13:27
          misiu-1 napisał:

          > zamyslona4 napisała:
          >
          > > 1. Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
          > > zwierzeta.
          >
          > To w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarianin je zjadł?
          polecam filmy nt. traktowania zwierzat na farmach- o zwierzetach, ktore nigdy
          nie widzialy slonca, cale zycie stoja na takiej powierzchni jaka dokladnei same
          zajmuja, o biciu zwierzat i obcinaniu roznych vzesci ciala zywcem... cos jeszcze?
          >
          > > A poza tym dlaczego nie mialyby umierac ze starosci?
          >
          > Bo nie po to się rodza, żeby umierać ze starości, tylko po to, żeby wylądować
          > na talerzu. Krowa czy świnia to nie kotek, któremu za 12zł kupisz 2kg suchej
          > karmy na trzy tygodnie. Poza tym krowa ma tę przykrą właściwość, że wali kupę
          > tam, gdzie w danej chwili stoi (albo idzie - wówczas placek jest nieco
          > wydłużony). Na domowego pupilka się nie nadaje.
          Nie rozumiesz- jest taka ilosc swinek i krowek bo musza zadowolic nadmierna
          potrzebe konsumcji ludzi. Wycinana jest puszcza amazonska aby mogly tam zyc
          krowy na hamburgery dla FuckDonaldsa, 9/10 kg zboz jest uprawianych tylko na
          karme dla tych zwierzat... kot jest naszym domowym pupilkiem a jakos w Chinach
          jest jedzony... to kwestia kultury. kwestia niepodwwazalna jest to,ze i kot i
          krowa i czlowiek to istoty zywe!
          >
          • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 17:11
            zamyslona4 napisała:

            > > To w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarianin je zjadł?

            > polecam filmy nt. traktowania zwierzat na farmach- o zwierzetach, ktore nigdy
            > nie widzialy slonca, cale zycie stoja na takiej powierzchni jaka dokladnei
            > same zajmuja, o biciu zwierzat i obcinaniu roznych vzesci ciala zywcem... cos
            > jeszcze?

            Ja Cię nie pytałem, jakie filmy mi polecasz. Powtórzę pytanie jeszcze raz, bo
            chyba nie zrozumiałaś:
            W jaki sposób rolnik ma zabić świnię, żeby wegetarianin ją zjadł?
            Współczuję Ci, jeśli budujesz sobie obraz świata na podstawie propagandowych
            filmików. Jak chcesz się dowiedzieć, jak rolnicy traktują zwierzęta, po prostu
            przejedź się na wieś.

            > Nie rozumiesz- jest taka ilosc swinek i krowek bo musza zadowolic nadmierna
            > potrzebe konsumcji ludzi.

            To chyba Ty czegoś nie rozumiesz. Dla odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie
            nie ma znaczenia ilość hodowanych zwierząt. Nikt nie będzie hodował nawet
            jednej krowy jako domowego pupilka. Krowa się do tego po prostu nie nadaje,
            Jedyną racją jej istnienia jest mleko i mięso, jakich dostarcza.
            Stanowczo nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem o nadmiernej konsumpcji. To
            jakiś komunistyczny przesąd. Środki, jakie człowiek wydaje na konsumpcję,
            pochodzą zazwyczaj z jego pracy. Konsumpcja jest więc nagrodą za pracę. Na
            jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do oceniania miary tej konsumpcji?

            > Wycinana jest puszcza amazonska aby mogly tam zyc krowy na hamburgery dla
            > FuckDonaldsa,

            Puszcza amazońska jest wycinana dlatego, że biedni Brazylijczycy nie mają
            innego źróła utrzymania, niż rolnictwo. Nie byłoby krów, wycinaliby lasy na co
            innego, choćby na drewno.

            > 9/10 kg zboz jest uprawianych tylko na karme dla tych zwierzat...

            Nieprawda. Ok. 1/3 zbóż jest uprawianych na karmę dla zwierząt. Nie czytaj wege-
            propagandy, bo kłamie. Poza tym, nawet gdyby 99% zbóż było uprawianych na paszę
            dla zwierząt, to nic Ci do tego. Ktoś ma ziemię i produkuje zboże. Ktoś inny ma
            zwierzęta i kupuje od niego to zboże. To jest ich sprawa, a nie Twoja. Kup
            sobie tyle ziemi, na ile Ci wystarczy pieniędzy i hoduj zboże tylko dla ludzi.
            Ktoś Ci tego zabrania?

            > kot jest naszym domowym pupilkiem a jakos w Chinach jest jedzony...
            > to kwestia kultury. kwestia niepodwwazalna jest to,ze i kot i
            > krowa i czlowiek to istoty zywe!

            I co z tego wynika? Zielona sosna, krzak róży, kłos pszenicy, mysz polna,
            stonka ziemniaczana, szarańcza, karaluch, kleszcz - to też są istoty żywe.

            --
            "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
            bedziemy przeciwko nim."
            (Ingrid Newkirk - przewodnicząca PETA)
            • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 14:02
              misiu-1 napisał:

              >
              > Ja Cię nie pytałem, jakie filmy mi polecasz. Powtórzę pytanie jeszcze raz, bo
              > chyba nie zrozumiałaś:
              > W jaki sposób rolnik ma zabić świnię, żeby wegetarianin ją zjadł?
              > Współczuję Ci, jeśli budujesz sobie obraz świata na podstawie propagandowych
              > filmików. Jak chcesz się dowiedzieć, jak rolnicy traktują zwierzęta, po prostu
              > przejedź się na wieś.
              tak sie sklada, ze wlasnie wrocilam z 2 tyg. pobytu na wsi i tak sie zlozylo ze
              jednym z tematow wizyty byla hodowla zwierzat. I po wizycie na przemysłowej
              fermie swin jedna dziewczyna jedzaca mieso poplakala sie i powiedziala,ze juz
              nie bedzie w stanie zjesc miesa wiedzac, z jakim ciepieniem dla zwierzecia sie
              to wiaze.
              Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie zwierzatka
              biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fabryki zwierzat
              i miesa.

              >
              > Stanowczo nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem o nadmiernej konsumpcji. To
              > jakiś komunistyczny przesąd. Środki, jakie człowiek wydaje na konsumpcję,
              > pochodzą zazwyczaj z jego pracy. Konsumpcja jest więc nagrodą za pracę. Na
              > jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do oceniania miary tej konsumpcji?
              to nie jest moj poglad, poczytak raporty nawet nie ekologiczne ale ekonomiczne.
              Nie jest tak,ze konsumpcja jest nagroda za prace- ale tu musialabym napisac caly
              referat na temat zycia na kredyt spoleczenst rozwijajacych sie, wirtualnym
              dolarze itd, itp.
              >
              > > Wycinana jest puszcza amazonska aby mogly tam zyc krowy na hamburgery dla
              >
              > > FuckDonaldsa,
              >
              > Puszcza amazońska jest wycinana dlatego, że biedni Brazylijczycy nie mają
              > innego źróła utrzymania, niż rolnictwo. Nie byłoby krów, wycinaliby lasy na co
              > innego, choćby na drewno.
              co ty gadasz czlowieku?! poczytaj o roli lasow tropikalnych dla klimatu calej
              kuli ziemskiej a moze pojmiesz jakie konsekwencje ma wycinka amazonki!
              >
              > > 9/10 kg zboz jest uprawianych tylko na karme dla tych zwierzat...
              >
              > Nieprawda. Ok. 1/3 zbóż jest uprawianych na karmę dla zwierząt. Nie czytaj wege
              > -
              > propagandy, bo kłamie. Poza tym, nawet gdyby 99% zbóż było uprawianych na paszę
              >
              > dla zwierząt, to nic Ci do tego. Ktoś ma ziemię i produkuje zboże. Ktoś inny ma
              >
              > zwierzęta i kupuje od niego to zboże. To jest ich sprawa, a nie Twoja. Kup
              > sobie tyle ziemi, na ile Ci wystarczy pieniędzy i hoduj zboże tylko dla ludzi.
              > Ktoś Ci tego zabrania?

              >
              > > kot jest naszym domowym pupilkiem a jakos w Chinach jest jedzony...
              > > to kwestia kultury. kwestia niepodwwazalna jest to,ze i kot i
              > > krowa i czlowiek to istoty zywe!>
              > I co z tego wynika? Zielona sosna, krzak róży, kłos pszenicy, mysz polna,
              > stonka ziemniaczana, szarańcza, karaluch, kleszcz - to też są istoty żywe.
              CZLOWIEK TEZ- MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE POROWNASZ
              GO DO KWIATKA
              >
              • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 15:59
                zamyslona4 napisała:
                >

                > jednym z tematow wizyty byla hodowla zwierzat. I po wizycie na przemysłowej
                > fermie swin jedna dziewczyna jedzaca mieso poplakala sie i powiedziala,ze juz
                > nie bedzie w stanie zjesc miesa wiedzac, z jakim ciepieniem dla zwierzecia sie
                > to wiaze.


                a czy ty widzialas kroliczka, po ktorym sie przejechal kombajn? Bo ja
                widzialem. I wierz mi, do tej pory jem chleb.


                > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie
                zwierzatka
                > biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fabryki
                zwierza
                > t
                > i miesa.

                I duze fabryki roslin, ktore znieksztalcaja monokulturowo krajobraz,
                doprowadzajac do znikniecia wiele gatunkow zwierzat...

                > Nie jest tak,ze konsumpcja jest nagroda za prace- ale tu musialabym napisac
                cal
                > y
                > referat na temat zycia na kredyt spoleczenst rozwijajacych sie, wirtualnym
                > dolarze itd, itp.

                lepiej nie pisz. moze daj linka do jakis stron komuchów. bedzie to samo.


                > > Puszcza amazońska jest wycinana dlatego, że biedni Brazylijczycy nie mają
                >
                > > innego źróła utrzymania, niż rolnictwo. Nie byłoby krów, wycinaliby lasy
                > na co
                > > innego, choćby na drewno.

                > co ty gadasz czlowieku?! poczytaj o roli lasow tropikalnych dla klimatu calej
                > kuli ziemskiej a moze pojmiesz jakie konsekwencje ma wycinka amazonki!

                A czy ty umiesz czytac ze zrozumieniem??? Misiu nie napisal o roli tych lasow
                tylko o tym, ze wszystko jedno po co, ale nadal by wycinano te puszcze. O
                skutkach NIC nie pisal. acha, gwoli scislosci, NIE KLAM, piszac ze amazonke
                wycina sie pod pastwiska. Otoz Amazonke wycina sie pod SOJE! tak, tak, soje. I
                uscislajac. To resztki z wykorzystanej soi sa pasza. Glownym celem hodowli soi
                nie jest pasza. I wejdz sobie na strone:

                www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/br.html

                pocztyaj i wyciagnij wnioski. I to najlepiej:

                Exports - commodities:
                transport equipment, iron ore, soybeans, footwear, coffee, autos

                jakos glownym towarem eksportowym nie sa zboza paszowe.

                i to jeszcze:

                Agriculture - products:
                coffee, soybeans, wheat, rice, corn, sugarcane, cocoa, citrus; beef

                :-)))) To tyle, zanim zaczniesz powtarzac klamliwa propagande.


                > CZLOWIEK TEZ- MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE
                POROWNASZ
                > GO DO KWIATKA

                TY ZABIJASZ ZWIERZETA CZASEM STRASZNIEJSZA SMIERCIA NIZ OGLUSZENIE PRADEM,
                JEDZAC CHLEBEK.

                --
                JAszyn
                • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 17.08.05, 23:30
                  >
                  > a czy ty widzialas kroliczka, po ktorym sie przejechal kombajn? Bo ja
                  > widzialem. I wierz mi, do tej pory jem chleb.
                  Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
                  jednostkowym przypadku.
                  >
                  >
                  > > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie
                  > zwierzatka
                  > > biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fabryki
                  > zwierza
                  > > t
                  > > i miesa.
                  >
                  > I duze fabryki roslin, ktore znieksztalcaja monokulturowo krajobraz,
                  > doprowadzajac do znikniecia wiele gatunkow zwierzat...
                  a czy ja jestem za GMO?!
                  >
                  >
                  >
                  > :-)))) To tyle, zanim zaczniesz powtarzac klamliwa propagande.
                  Puszcza amzonska jest wycinana pod pastwiska McDonaldsa m.in. i to nie jest
                  propaganda- sami zaintersowani potwierdzili to
                  >
                  >
                  >
                  > TY ZABIJASZ ZWIERZETA CZASEM STRASZNIEJSZA SMIERCIA NIZ OGLUSZENIE PRADEM,
                  > JEDZAC CHLEBEK.
                  jaka to smiercia, slucham upzrejmie??
                  >
                  • aaniaa1 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 02:55
                    > Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
                    > jednostkowym przypadku.

                    To nie sa jednostkowe przypadki.

                    > jaka to smiercia, slucham upzrejmie??

                    Wlasnie wyzej ktos Ci to probowal wytlumaczyc. Nie dotarlo?
                    • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 11:22
                      Wyciagnelas cytaty zupelnie z kontekstu a z twoich odpowiedzi nic nie wynika.

                      > > Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
                      > > jednostkowym przypadku.
                      >
                      > To nie sa jednostkowe przypadki.
                      >
                      > > jaka to smiercia, slucham upzrejmie??
                      >
                      > Wlasnie wyzej ktos Ci to probowal wytlumaczyc. Nie dotarlo?
                  • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 19.08.05, 11:31
                    zamyslona4 napisała:

                    > > a czy ty widzialas kroliczka, po ktorym sie przejechal kombajn? Bo ja
                    > > widzialem. I wierz mi, do tej pory jem chleb.

                    > Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
                    > jednostkowym przypadku.

                    JEDNOSTKOWYM? OCZADZIALAS??? (jak to mowil Pawlak z "sami swoi") jakie
                    jednostkowe??? czyzby wiosenne opryski pol przeciwko szkodnikom byly
                    jednostkowe? Ty wiesz, jak sie wytruwa szczury w elewatorach? To sa CELOWE
                    dzialania majace na celu ochrone roslin i uzyskanych z nich produktow do
                    produkcji zywnoscid roslinnej. Zajace rozszarpane przez kombajn to dodatek.
                    rolnik celowo ich nie zabija (w odroznieniu od szkodnikow), ale te smierci sa i
                    sa NORMALNE.

                    > > > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzi
                    > e
                    > > zwierzatka
                    > > > biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fab
                    > ryki
                    > > zwierza
                    > > > t
                    > > > i miesa.

                    ROTFL

                    > > I duze fabryki roslin, ktore znieksztalcaja monokulturowo krajobraz,
                    > > doprowadzajac do znikniecia wiele gatunkow zwierzat...
                    > a czy ja jestem za GMO?!

                    o jakim teraz GMO mowisz???


                    > > :-)))) To tyle, zanim zaczniesz powtarzac klamliwa propagande.
                    > Puszcza amzonska jest wycinana pod pastwiska McDonaldsa m.in. i to nie jest
                    > propaganda- sami zaintersowani potwierdzili to

                    zrodla? najlepiej ze stron mcdonalds. :-)


                    > > TY ZABIJASZ ZWIERZETA CZASEM STRASZNIEJSZA SMIERCIA NIZ OGLUSZENIE PRADEM
                    > ,
                    > > JEDZAC CHLEBEK.
                    > jaka to smiercia, slucham upzrejmie??

                    czyzby smierc przez wypalenie zoladka i drog oddechowych bylo przyjemne?
                    Szczury i myszy nie gina od razu. Trutki specjalnie sa zrobione tak, aby
                    zabijaly powoli, gdyz stado wysyla zwiadowce, aby zezarl nieznany pokarm. jesli
                    zdechnie, stado nie ruszy trutki, jesli nie, po poewnym czasie stado zacznie ja
                    zjadac. po kilkunastu godzinach zacznie umierac wijac sie i piszczac w
                    cierpieniach. Setkami. W celu ochrony ziarna na twoj chlebus. CELOWO. no to
                    chyba taka smierc jest straszniejsza, niz natychmiastowe ogluszenie pradem i
                    poderzniecie gardla?

                    --
                    Jaszyn
              • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 17:45
                zamyslona4 napisała:

                > tak sie sklada, ze wlasnie wrocilam z 2 tyg. pobytu na wsi i tak sie zlozylo
                > ze jednym z tematow wizyty byla hodowla zwierzat. I po wizycie na przemysłowej
                > fermie swin jedna dziewczyna jedzaca mieso poplakala sie i powiedziala,ze juz
                > nie bedzie w stanie zjesc miesa wiedzac, z jakim ciepieniem dla zwierzecia sie
                > to wiaze.

                Z jakim? Konkretnie, bo zaraz też opowiem Ci bajeczkę, jak w czasie oglądania
                pola ziemniaków po opryskach jedna dziewczyna popłakała się i powiedziała, że
                juz nie będzie w stanie jeść ziemniaków wiedząć, z jakim cierpieniem dla
                zwierząt się to wiąże.

                > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie
                > zwierzatka biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne
                > fabryki zwierzat i miesa.

                Mylisz się. W Polsce dominują cały czas niewielkie, indywidualne gospodarstwa
                rolne. Argument jest zresztą, jak wszystkie Twoje, oszukańczy. Jadłabyś mięso z
                gospodarstw, w których szczęśliwe świnki biegają swobodnie po podwórku?
                Przypominam, ze nie odpowiedziałaś mi na pytanie - w jaki sposób rolnik ma
                zabić świnię, żeby wegetarianin ją zjadł?

                > to nie jest moj poglad, poczytak raporty nawet nie ekologiczne ale
                > ekonomiczne. Nie jest tak,ze konsumpcja jest nagroda za prace- ale tu
                > musialabym napisac caly referat na temat zycia na kredyt spoleczenst
                > rozwijajacych sie, wirtualnym dolarze itd, itp.

                Ty chyba czytałaś nie raporty ekonomiczne, tylko dzieła Lenina o wyzysku ludu
                pracującego miast i wsi. Konsumpcja JEST nagrodą za pracę. Pracuję, dostaję za
                to wynagrodzenie, a za nie kupuję to, co mi jest potrzebne. Konsumuję, znaczy.
                Moja konsumpcja jest nagrodą za moją pracę. Ogarniasz?

                > co ty gadasz czlowieku?! poczytaj o roli lasow tropikalnych dla klimatu calej
                > kuli ziemskiej a moze pojmiesz jakie konsekwencje ma wycinka amazonki!

                A co Ty wypisujesz za komunały nie na temat? Ja przecież nie pisałem, że to
                dobrze, że wycinają. Pisałem, że przypisywanie jedzącym mięso odpowiedzialności
                za ten proceder jest oszczerstwem.

                > CZLOWIEK TEZ - MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE
                > POROWNASZ GO DO KWIATKA

                A dlaczego nie?

                Tren V
                "Jako oliwka mała pod wysokim sadem
                Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim szladem,
                Jeszcze ani gałązek, ani listków rodząc,
                Sama tylko dopiro szczupłym prątkiem wschodząc
                Tę, jesli ostre ciernie lub rodne pokrzywy
                Uprzątając, sadownik podciął ukwapliwy,
                Mdleje zaraz, a zbywszy siły przyrodzonej,
                Upada przed nogami matki ulubionej.
                Takci sie mej namilszej Orszuli dostało:[...]"

                Tren XII
                Żaden ociec podobno barziej nie miłował
                Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie żałował.
                A też ledwie sie kiedy dziecię urodziło,
                Co by łaski rodziców swych tak godne było:
                Ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone
                [...]
                Tak wiele cnót jej młodość i takich dzielności
                Nie mogła znieść: upadła od swej[że] bujności,
                Żniwa nie doczekawszy. Kłosie mój jedyny
                Jeszcześ mi sie był nie zstał, a ja twej godziny
                Nie czekając, znowu cię w smutną ziemię sieję,
                Ale pospołu z tobą grzebę i nadzieję,
                Bo już nigdy nie wznidziesz ani przed mojema
                Wiekom wiecznie zakwitniesz smutnemi oczema.
                (J.Kochanowski)

                Mam nadzieję, że jak kiedyś zginie Ci ktoś bliski, to nie porównasz go do świni?

                --
                "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 16.08.05, 18:33
                  misiu-1 napisał:

                  > za ten proceder jest oszczerstwem.
                  >
                  > > CZLOWIEK TEZ - MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE
                  > > POROWNASZ GO DO KWIATKA
                  >
                  > A dlaczego nie?
                  (...)
                  > Wiekom wiecznie zakwitniesz smutnemi oczema.
                  > (J.Kochanowski)

                  hehe... ja kiedys mialem w pamieci wiersze z motywem wiednacych kwiatow i
                  smierci... :-)))

                  > Mam nadzieję, że jak kiedyś zginie Ci ktoś bliski, to nie porównasz go do
                  świni?

                  "...juz nigdy nie chrzakniesz mi do uszka z rana,
                  jak swinka szczesliwa gdy blotkiem uchlapana..."

                  hm... :-))))

                  --
                  Jaszyn
                  • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 08:38
                    Przede wszystkim naucz się pisać posty. Duże litery oznaczają krzyk i są bardzo
                    niewygodne w czytaniu.

                    zamyslona4 napisała:

                    > OTOZ:
                    > 1.WLASNICIELKA FERMY SWIN BEZ ZADNEGO OPORU OPOWIADAŁA JAK TO HODUJE SIE
                    > SIWNIE TYLKO PO TO, ABY RODZILY PROSIACZKI, CALE ZYCIE SPEDZALY W KLATCE ICH
                    > WIELKOSCI MLODE OTZRYMYWALY PRZEZ KRATE DO KARMIENIA I GDY TE TROSZKE
                    > PODROSLY- NASTEPNA CIAZA. PO KTOREJS Z KOLEI- SMIERC

                    A niby dlaczego miała mieć z tego powodu jakieś opory? Jedni rolnicy hodują
                    tuczniki, inni prosięta. Piszesz o okrucieństwie - czy ta świnia krzyczała
                    przynajmniej tak, jak Ty tu krzyczysz? Miała depresję, nie chciała jeść?
                    Ja nie pytam o TWOJE odczucia, gdybyś to Ty znalazła się w takiej sytuacji,
                    tylko o zachowanie świni dowodzące, że cierpi katusze.
                    W naturze normą jest, że zwierzęta mają młode tak często, jak to jest tylko
                    możliwe, a po którejś ciąży czeka je śmierć w zębach drapieżników.

                    > 2. SAME PRZYZNALY (KILKA BYLO DZIEWCZYN Z MIASTA) IZ MYSLALY ZE WSZYSTKIE
                    > ZWIRZATKA TAK PO PROSTU SOBIE ZYJA CHODZAC NA PODWORKU, A NIE ZYJA TAK
                    > STLOCZONE NA TAK WIELIEJ POWIERCHNI

                    Pewnie nigdy nie widziałaś wielkich stad zwierząt żyjących na wolności, jak są
                    stłoczone bez żadnych krat? Ot, po prostu dla ochrony przed drapieżnikami?
                    Cierpią z tego powodu niewymownie, co?

                    > ZJADLABYM MIESO SWINI KTORA UMARLA ZE STAROSCI. EWENTUALNIE, GDYZ TERAZ W
                    > OGOLE NIE CZUJE NAWET POTZEBY SPOZYWANIA MIESA. ALE SKORO PYTASZ- TAKIE MIESO
                    > BYM ZJADLA.

                    Kolejna odpowiedź nie na temat. Nie pytałem o padlinożerstwo. Stwierdziłaś,
                    że "wegetarianom chodzi właśnie o sposób, w jaki rolnicy zabijają zwierzęta". W
                    takim razie ponawiam pytanie - w jaki sposób rolnicy mają zabijać zwierzęta,
                    żeby wegetarianie je jedli. Jeżeli uważasz, że nie będą jedli bez względu na
                    sposób, to znaczy, że skłamałaś. Wcale nie chodzi o sposób.

                    > I TO TY SIE MYLISZ- GOSPODARZE Z KILKU WIOSEK NA KTORYCH BYLISMY
                    > OPOWIADALI,ZE MUSILI ZREZYGNOWAC Z HODOWLI ZWIRZAT, GDYZ PRZEGRYWALI
                    > KONKURENCJE Z WIELKIMI FERMAMI

                    A gospodarze w wioskach, w których ja byłem, dalej hodują i sprzedają
                    zwierzęta. Widocznie są w tym lepsi od Twoich i im się opłaca.

                    > JA OGARNIAM- TY NIE. NI POTRAFISZ POJAC ROZNICY MIEDZY KONSUMPCJA (KUPOWANIE
                    > DOBR POTZREBNYCH DO ZYCIA) A NADMIERNA KONSUMPCJA

                    Przecież widać, że nie ogarniasz, skoro piszesz bzdury. Moja konsumpcja jest
                    taka, na jaką pozwalają mi otrzymywane dochody. Nadmierna byłaby wówczas,
                    gdybym konsumował ponad stan. Jeśli mieszczę się z wydatkami w granicach swoich
                    dochodów, nie ma mowy o nadmiernej konsumpcji.

                    > POROWNAM GO DO ISTOTY ZYWEJ JAKA JEST I CZLOWIEK I SWINIA. WIDZISZ- JA JA
                    > SZANUJE WIEC NIE JEM.

                    Nie odpowiadasz na pytania. Pytam się wyraźnie - czy porównasz go do świni? Czy
                    powiesz np.: "zmarły był istotą na miarę świni".

                    --
                    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                    • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 11:20
                      We wszystkim patrzysz ze swojej perspektywy- ja, moi rolnicy, twoi , itd

                      ja opisuje ci pewne zjawiska, a pisanie tu iz fermy przemyslowe nie istnieja
                      jest hipokryzja. Holendrzy mowli nam, odwiedzajac polskie wioski, iz u nich juz
                      w ogole nie ma innych ferm niz ta klatkowa.

                      jesli uwazasz ze zwierzeta nie cierpia, to wez swojego psa, albo psa kogos
                      bliskigo i zacznij go katowac, odcinac mu ogonek, itp.

                      prosisz o konkrety- ja ci je podaje. ale nie przyjmujesz ich bo tak larwiej. a
                      ja nie zamierzam sie tlumaczyc z tego ze po prostu nie zabijam istot zywych
                      • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 12:50
                        zamyslona4 napisała:

                        > We wszystkim patrzysz ze swojej perspektywy- ja, moi rolnicy, twoi , itd

                        Ty robisz dokładnie to samo. Dlaczego Twoja perspektywa ma być lepsza niż moja?

                        > ja opisuje ci pewne zjawiska, a pisanie tu iz fermy przemyslowe nie istnieja
                        > jest hipokryzja. Holendrzy mowli nam, odwiedzajac polskie wioski, iz u nich
                        > juz w ogole nie ma innych ferm niz ta klatkowa.

                        Wyciagasz opaczne wnioski. Ja nie piszę, że nie istnieją hodowle przemysłowe.
                        To Ty nie dostrzegasz innych, jak tylko przemysłowe. Ja usiłuję Ci pokazać, że
                        orpócz przemysłowych są też inne. W Polsce wciąż w większości.

                        > jesli uwazasz ze zwierzeta nie cierpia, to wez swojego psa, albo psa kogos
                        > bliskigo i zacznij go katowac, odcinac mu ogonek, itp.

                        Kolejny wniosek wzięty z sufitu. Gdzie ja pisałem, że zwierzęta nie są zdolne
                        do odczuwania bólu? Pisałem, że zwierząt hodowlanych się nie katuje. To
                        zupełnie co innego. Poza tym uważam, że zdolność do odczuwania bólu nie jest
                        powodem do niejedzenia mięsa. Co najwyżej do takiego zorganizowania uboju, aby
                        tego bólu nie powodować.

                        > prosisz o konkrety- ja ci je podaje. ale nie przyjmujesz ich bo tak larwiej.

                        Jakie Ty konkrety podajesz? Piszesz nie na temat, nie odpowiadasz na zadawane
                        Ci pytania. Tak Ci łatwiej?

                        > a ja nie zamierzam sie tlumaczyc z tego ze po prostu nie zabijam istot zywych

                        Owszem, zabijasz i to całymi milionami, tylko nie chcesz tego przyjąć do
                        wiadomości. A ja nie proszę, abyś tłumaczyła się z niezabijania tych paru
                        gatunków, któreś sobie akurat wybrała dla swojego miłosierdzia, tylko żebyś
                        wytłumaczyła się ze swoich stwierdzeń. Jeżeli w ogóle nie chcesz się z niczego
                        tłumaczyć, to po co właściwie zabierałaś głos?

                        Przypominam jeszcze raz - w wypowiedzi:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=26867779&a=27044357
                        napisałaś, że "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy
                        zabijaja zwierzeta."
                        Wobec tego odpowiedz wreszcie, w jaki sposób rolnicy powinni zabijać zwierzęta,
                        aby wegetarianie je zjedli? Potrafisz, czy znów będziesz wykręcać kota ogonem?

                        --
                        "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                        miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                        zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                        tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                        • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 22:48
                          > Kolejny wniosek wzięty z sufitu. Gdzie ja pisałem, że zwierzęta nie są zdolne
                          > do odczuwania bólu? Pisałem, że zwierząt hodowlanych się nie katuje. To
                          > zupełnie co innego. Poza tym uważam, że zdolność do odczuwania bólu nie jest
                          > powodem do niejedzenia mięsa. Co najwyżej do takiego zorganizowania uboju,
                          aby
                          > tego bólu nie powodować.
                          A ja ci tłumacze ze sie katuje- i za życia i w momencie smierci. dla mnie
                          cierpienie istoty zywej jest powodem do jej nie jedzenia

                          > > prosisz o konkrety- ja ci je podaje. ale nie przyjmujesz ich bo tak larwi
                          > ej.
                          >
                          > Jakie Ty konkrety podajesz? Piszesz nie na temat, nie odpowiadasz na zadawane
                          > Ci pytania. Tak Ci łatwiej?
                          odpowiadam i podaje konkretne sytuacje , jak np. co tak przerazilo dziewczyny w
                          czasie wizyty na farmie

                          >
                          > > a ja nie zamierzam sie tlumaczyc z tego ze po prostu nie zabijam istot zy
                          > wych
                          >
                          > Owszem, zabijasz i to całymi milionami, tylko nie chcesz tego przyjąć do
                          > wiadomości.

                          caly czas czekam na przyklad jakie to zwierzeta zabijam?
                          "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy
                          > zabijaja zwierzeta."
                          > Wobec tego odpowiedz wreszcie, w jaki sposób rolnicy powinni zabijać
                          zwierzęta,
                          >
                          > aby wegetarianie je zjedli? Potrafisz, czy znów będziesz wykręcać kota ogonem?
                          napisalam- bylabym w stanie zjesc kurczaczka, ktory cale zycie chodzi po
                          podworku (a nei spedza zycie w klatce) i poprostu umiera. na pewno nie zjem
                          swini ktora zyje w klatce nigdy nei widzila slonca, a na koncu ginie w
                          meczarniach. nie zjm bo nie bede popierac takiego jej traktowania. poza tym- co
                          juz pisalam- po prostu w tej chwili zupelnie nie czuje braku miesa i potrzeby
                          aby je jesc
                          >
                          • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 23:16
                            zamyslona4 napisała:

                            > A ja ci tłumacze ze sie katuje- i za życia i w momencie smierci.

                            Twoje tłumaczenia, będące kalką wymysłów wege-propagandy, mają tyleż wspólnego
                            z rzeczywistością, co propaganda komunistyczna głosząca krzywdę ludu
                            pracującego w USA, wyzyskiwanego przez wrednych kapitalistów.

                            > dla mnie cierpienie istoty żywej jest powodem do jej nie jedzenia

                            A dla mnie nie, bo to nie ma nic do rzeczy.

                            > odpowiadam i podaje konkretne sytuacje , jak np. co tak przerazilo dziewczyny
                            > w czasie wizyty na farmie

                            Nieprawda. Nie odpowiedziałaś mi na pytanie, które zadaję Ci od początku - w
                            jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarian je zjadł.

                            > caly czas czekam na przyklad jakie to zwierzeta zabijam?

                            Myszy, szczury, nornice, owady, itp. z premedytacją tępione przy produkcji
                            żywności roślinnej.

                            > napisalam- bylabym w stanie zjesc kurczaczka, ktory cale zycie chodzi po
                            > podworku (a nei spedza zycie w klatce) i poprostu umiera.

                            Napisałem, że wykręty Ci nie przejdą. Twoja odpowiedź jest nie na temat.
                            Pytałem o co innego.

                            > na pewno nie zjem swini ktora zyje w klatce nigdy nei widzila slonca, a na
                            > koncu ginie w meczarniach. nie zjm bo nie bede popierac takiego jej
                            > traktowania.

                            A czy zjesz taką, która całe życie chodziła spokojnie po podwórku a na koniec
                            została łagodnie i bezboleśnie znieczulona gazem usypiającym i takoż
                            bezboleśnie uśmiercona?

                            > poza tym- co juz pisalam- po prostu w tej chwili zupelnie nie czuje braku
                            > miesa i potrzeby aby je jesc

                            O gustach nie dyskutujemy.

                            --
                            "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                            miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                            zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                            tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                            • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 23:22
                              misiu-1 napisał:

                              > > A dla mnie nie, bo to nie ma nic do rzeczy.
                              ma ogromnie do rzeczy ale juz nie wierze ze ty jestes w stanie to pojac


                              >
                              > > caly czas czekam na przyklad jakie to zwierzeta zabijam?
                              >
                              > Myszy, szczury, nornice, owady, itp. z premedytacją tępione przy produkcji
                              > żywności roślinnej.

                              akurat sie myslisz, bo prostestuje przeciwko pestycycdom i GMo, i wmiare
                              mozliwosci kupuje produkty z upraw ekologicznych

                              >
                              > Napisałem, że wykręty Ci nie przejdą. Twoja odpowiedź jest nie na temat.
                              > Pytałem o co innego.
                              jest jak najbardziej na temat i to ci po prostu nie pasuje .
                              >

                              >
                              > > poza tym- co juz pisalam- po prostu w tej chwili zupelnie nie czuje braku
                              >
                              > > miesa i potrzeby aby je jesc
                              >
                              > O gustach nie dyskutujemy.
                              caly czas czytamy o twoim guscie - dlaczego ja nie mam prawa napiac o swoim? bo
                              misio traci pseudo-argumenty?
                              >
                              • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 18.08.05, 23:42
                                zamyslona4 napisała:

                                > ma ogromnie do rzeczy ale juz nie wierze ze ty jestes w stanie to pojac

                                Mylisz się. Nie ma nic do rzeczy. Zdolność odczuwania bólu jest tylko jedną z
                                funkcji fizjologicznych organizmu. Taką samą jak wzrok, słuch, popęd seksualny,
                                głód, trawienie, wydalanie etc. Może to być powodem co najwyżej do takiego
                                zorganizowania hodowli i uboju, które to cierpienie wykluczy (jest to jak
                                najbardziej możliwe). Gdyby to cierpienie było tym, co nakazuje nie zabijać,
                                nie byłoby przeciwwskazań do zabijania ludzi genetycznie pozbawionych zdolności
                                odczuwania bólu.

                                > akurat sie myslisz, bo prostestuje przeciwko pestycycdom i GMo, i wmiare
                                > mozliwosci kupuje produkty z upraw ekologicznych

                                Nie mylę się, bo mimo swoich protestów jadasz produkty okupione śmiercią
                                zwierząt, które wymieniłem.

                                > jest jak najbardziej na temat i to ci po prostu nie pasuje .

                                Owszem, nie pasuje mi, że nie odpowiadasz na pytania, albo odpowiadasz nie na
                                temat.

                                > caly czas czytamy o twoim guscie - dlaczego ja nie mam prawa napiac o swoim?
                                > bo misio traci pseudo-argumenty?

                                Nieprawda, kłamiesz. Cały czas rozmawiamy o tym, jak traktuje się zwierzęta i
                                jak powinno się traktować, żeby wegusie mogli je zjeść. Twoje gusta mnie nie
                                interesują. Jedz sobie, co chcesz. Interesuje mnie za to uzasadnienie
                                wyrażonego przez Ciebie poglądu, jakoby "wegetarianom chodziło własnie o to, w
                                jaki sposób rolnicy zabijają zwierzęta." Jak dotąd nie potrafiłaś tego
                                uzasadnić. Zamiast tego próbowałaś wykrętów i odwracania uwagi.



                                --
                                "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                                miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                                zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                                tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                    • gosc_horrorum misiu, ma serce zimne jak głaz 19.08.05, 03:52
                      misiu-1 napisał:
                      > Pewnie nigdy nie widziałaś wielkich stad zwierząt żyjących na wolności, jak

                      > stłoczone bez żadnych krat? Ot, po prostu dla ochrony przed drapieżnikami?
                      > Cierpią z tego powodu niewymownie, co?
                      Wejdź do wanny i spędź tam kilkanaście miesięcy swojego życia to zobaczysz co
                      czują świnie w fermach przemysłowych, wejdź do budki telefonicznej razem z
                      kilkom osobami (tak byś nie mógł rąk rozprostować)i spędź tam kilkanaście
                      miesięcy to zobaczysz co czują kury w klatkach. To, że jakieś zwierzęta w
                      chwili zagrożenia stłoczą się na chwilę w kupę, to nie znaczy, że jest im tak
                      wygodnie i mogłyby w takim stłoczeniu przebywać przez cały czas. Po drugie gdy
                      się ogląda filmy o drapieżnikach to nigdzie nie ma tak, że ofiary się
                      stłaczają. Zawsze się rozbiegają na wszystkie strony, i drapieżnik upatruje
                      sobie jedną i ją ściga. Autorzy filmu o drapieżnikach (w tym przypadku
                      fotoreporterzy National Geographic)opowiadali, że jest wiele chwil, podczas
                      których przeżywają to co musieli filmować. Każdy normalny człowiek ma
                      wrażliwość nie tylko w stosunku do ludzi. Większość ludzi jedzących mięso nigdy
                      się nad tym nie zastanawia głębiej - dla nich kiełbasa czy sałata to tylko
                      produkt spożywczy, ale większość tych ludzi (oprócz misiopodobnych odchyleńców)
                      gdyby odwiedziło rzeźnię to by zostało wegetarianinami. Ludzie stoją wyżej nad
                      zwierzętami i nie są drapieżnikami więc powinni po ludzku traktować zwierzęta i
                      przestać je chodować na jedzenie.

                      --------------------------------------------------------------------
                      www.humorek.com/save.php?film_fromhellpl=fun.from.hell.pl/2004-11-
                      26/misio-po-imprezie.wmv
                      • zamyslona4 Re: misiu, ma serce zimne jak głaz 19.08.05, 10:14
                        dziekuje Ci! Z misiem nie warto w ogole podejmowac polemiki- wlasnie
                        przeczytalam co pisze o testach na zwierzetach i juz nie wierze,ze pojmie czym
                        jest niehumanitarna hodowla zwierzat. w kazdym poscie odpowiadam mu na pytanie,
                        a on tylko potem pisze jakies coraz wieksze bzdury z kosmosu w ogole z tym nei
                        zwiazane.
                        i czemu taki wstretny facet ma takiego milego nicka ? i to jeszcze ze
                        zwierzaczkiem... przepraszamy wszytskie niedzwiedzie za MIsia! a moze zamkniemy
                        go najpierw w klatce na pol roku, bedziemy faszerowc hormonami i antybiotykami,
                        a potem preprowdzimy an nim jakis test?
                        • misiu-1 Re: misiu, ma serce zimne jak głaz 19.08.05, 10:27
                          zamyslona4 napisała:

                          > dziekuje Ci! Z misiem nie warto w ogole podejmowac polemiki

                          Jeżeli ma się w zanadrzu wyłącznie emocje, a nie argumenty, z nikim w ogóle nie
                          warto podejmować polemiki.

                          > własnie przeczytalam co pisze o testach na zwierzetach i juz nie wierze,ze
                          > pojmie czym jest niehumanitarna hodowla zwierzat.

                          Kolejny raz używasz fałszywego i bałamutnego argumentu. Weź sobie i zabierz tę
                          przemysłową, niehumanitarną hodowlę, a ja i tak będę jadł mięso. Kiedyś
                          (jeszcze całkiem niedawno) w ogóle nie było w Polsce hodowli przemysłowych, a
                          miesa jadło się tyle samo, co obecnie.

                          > w kazdym poscie odpowiadam mu na pytanie

                          Nieprawda, kłamiesz. Nie odpowiedziałaś mi ani razu na to samo pytanie, jakie
                          zadaję Ci od samego początku - w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby
                          wegetarianin je zjadł. Odpowiedź na to nie może Ci przejść przez gardło.

                          > a on tylko potem pisze jakies coraz wieksze bzdury z kosmosu w ogole z tym
                          > nei zwiazane.

                          Nieprawda, kłamiesz. Coraz większe bzdury sama wypisujesz, żeby zamydlić oczy i
                          wykręcić się od odpowiedzi na zadane Ci pytanie.

                          > i czemu taki wstretny facet ma takiego milego nicka?

                          A czemu taka bezmyślna osoba ma takiego bezsensownego nicka?

                          > to jeszcze ze zwierzaczkiem... przepraszamy wszytskie niedzwiedzie za MIsia!
                          > a moze zamkniemy go najpierw w klatce na pol roku, bedziemy faszerowc
                          > hormonami i antybiotykami, a potem preprowdzimy an nim jakis test?

                          Możesz sobie pogadać i powściekać się, zamiast rzeczowej argumentacji. To
                          pokazuje, że oprócz trawiących Cię emocji nie masz nic do sprzedania.

                          --
                          "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                          miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                          zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                          tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                          • zamyslona4 Re: misiu, ma serce zimne jak głaz 19.08.05, 10:55
                            > Możesz sobie pogadać i powściekać się, zamiast rzeczowej argumentacji. To
                            > pokazuje, że oprócz trawiących Cię emocji nie masz nic do sprzedania.
                            >

                            To ty nie masz argumentow- Andrzej L., znany polityk, tez potrafi wszystkich
                            zakrzyczec i zagadac, wyciagajac pseudoargumenty tak bzdurne ze az brak na nie
                            riposty. Z to ba nie da sie dyskutowac o faktach, bo tworzysz swoje wlasne.
                            • misiu-1 Zamyślona ma serce ciepłe jak piwo na słońcu. 19.08.05, 11:15
                              zamyslona4 napisała:

                              > To ty nie masz argumentow- Andrzej L., znany polityk, tez potrafi wszystkich
                              > zakrzyczec i zagadac, wyciagajac pseudoargumenty tak bzdurne ze az brak na
                              > nie riposty. Z to ba nie da sie dyskutowac o faktach, bo tworzysz swoje
                              > wlasne.

                              Ależ to właśnie Ty zachowujesz się jak A.L. Ty usiłujesz zakrzykiwać, wykręcać
                              kota ogonem i gadać bzdury. Nie potrafiłaś odpowiedzieć na jedno, konkretne,
                              zadawane Ci od początku pytanie. Zamiast tego bijesz pianę.
                              Przypominam kolejny raz Twoje własne słowa:
                              "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
                              zwierzeta"
                              Ja zapytałem tylko o to, jaki sposób zabijania wegusie by zaakceptowali.
                              Wszystkie dyrdymały, jakimi się potem usiłowałaś wykręcać, nie dają na to
                              pytanie odpowiedzi. Nie potrafisz przyznać, że napisałaś bzdurę, bo wegusiom
                              nie chodzi o żaden sposób, tylko o zabicie jako takie. Dziwnym jednak trafem
                              chodzi im zawsze o zabicie świni, nigdy polnej myszy (chyba, że w
                              laboratorium). Swoje potrzeby zawsze uznają za ważne. Protestują tylko
                              przeciwko zaspokajaniu cudzych.

                              Wydaje Ci się, że nikt z czytających nie umie samodzielnie myśleć i nie
                              dostrzeże, że to Tobie tutaj brakuje argumentów i dlatego się wściekasz?

                              --
                              "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                              miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                              zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                              tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                              • zamyslona4 Re: Zamyślona ma serce ciepłe jak piwo na słońcu. 19.08.05, 11:39
                                Juz mialam nie odpowiadac, ale trudno- moja strata
                                5 razy odpowiedzilam nt. zabijania zwierzat jak to powinno wg mnie wygladac,
                                ale skoro ty nie rozumiesz to myslę ze niektorzy czytajacy nie umieja
                                samodzilenie myslec i czytac ze zrozumieniem, bo zamiast tego bija piane i
                                tylko szukaja sposobu aby innym dokopac
                                i przestan sie powolywac na myszki polne, skoro nie przszkadzaja ci testy na
                                malpkach i ich zabijanie

                                > zamyslona4 napisała:
                                >
                                > > To ty nie masz argumentow- Andrzej L., znany polityk, tez potrafi wszystk
                                > ich
                                > > zakrzyczec i zagadac, wyciagajac pseudoargumenty tak bzdurne ze az brak n
                                > a
                                > > nie riposty. Z to ba nie da sie dyskutowac o faktach, bo tworzysz swoje
                                > > wlasne.
                                >
                                > Ależ to właśnie Ty zachowujesz się jak A.L. Ty usiłujesz zakrzykiwać,
                                wykręcać
                                > kota ogonem i gadać bzdury. Nie potrafiłaś odpowiedzieć na jedno, konkretne,
                                > zadawane Ci od początku pytanie. Zamiast tego bijesz pianę.
                                > Przypominam kolejny raz Twoje własne słowa:
                                > "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
                                > zwierzeta"
                                > Ja zapytałem tylko o to, jaki sposób zabijania wegusie by zaakceptowali.
                                > Wszystkie dyrdymały, jakimi się potem usiłowałaś wykręcać, nie dają na to
                                > pytanie odpowiedzi. Nie potrafisz przyznać, że napisałaś bzdurę, bo wegusiom
                                > nie chodzi o żaden sposób, tylko o zabicie jako takie. Dziwnym jednak trafem
                                > chodzi im zawsze o zabicie świni, nigdy polnej myszy (chyba, że w
                                > laboratorium). Swoje potrzeby zawsze uznają za ważne. Protestują tylko
                                > przeciwko zaspokajaniu cudzych.
                                >
                                > Wydaje Ci się, że nikt z czytających nie umie samodzielnie myśleć i nie
                                > dostrzeże, że to Tobie tutaj brakuje argumentów i dlatego się wściekasz?
                                >
                                • misiu-1 Re: Zamyślona ma serce ciepłe jak piwo na słońcu. 19.08.05, 12:16
                                  zamyslona4 napisała:

                                  > Juz mialam nie odpowiadac, ale trudno- moja strata
                                  > 5 razy odpowiedzilam nt. zabijania zwierzat jak to powinno wg mnie wygladac,

                                  Nieprawda, kłamiesz. Napisałaś, że chciałabyś, żeby zdychały ze starości. To
                                  jest wykręt, a nie odpowiedź na pytanie. Pytanie było o sposób zabijania, a nie
                                  o zdychanie.

                                  > ale skoro ty nie rozumiesz to myslę ze niektorzy czytajacy nie umieja
                                  > samodzilenie myslec i czytac ze zrozumieniem, bo zamiast tego bija piane i
                                  > tylko szukaja sposobu aby innym dokopac

                                  O sobie piszesz.

                                  > i przestan sie powolywac na myszki polne, skoro nie przszkadzaja ci testy na
                                  > malpkach i ich zabijanie

                                  Oczywiście, że mnie nie przeszkadzają, bo ja nie jestem hipokrytą. Ty nią
                                  jesteś. Przeszkadzają Ci zwierzęta zabijane dla mnie, a nie przeszkadzają
                                  zabijane dla Ciebie. Tak, jak księdzu proboszczowi przeszkadzają prostytutki,
                                  kiedy wierni korzystają z ich usług. Kiedy to on z nich korzysta, jego sumienie
                                  idzie się przespać na godzinkę.

                                  --
                                  "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                                  miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                                  zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                                  tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
                      • misiu-1 Bla, bla, bla 19.08.05, 10:17
                        Jakiego serca nie miałby misiu, gosc_horrorum nie ma przez to ani odrobinę
                        więcej racji. Ludzie o tzw. "gorących sercach" (a w rzeczy samej mający serca
                        blisko g*wna) podkładają bomby, dokonują zamachów, wzniecają wojny, powstania i
                        rewolucje. Tak jak np. "obrońcy zwierząt" z ALF, postrzegani obecnie przez FBI
                        jako największe zagrożenie wewnętrzym terroryzmem.

                        gosc_horrorum napisał:

                        > Wejdź do wanny i spędź tam kilkanaście miesięcy swojego życia to zobaczysz co
                        > czują świnie w fermach przemysłowych

                        Nieprawda. Będę czuł to, co czuje człowiek w wannie.

                        > wejdź do budki telefonicznej razem z kilkom osobami (tak byś nie mógł rąk
                        > rozprostować)i spędź tam kilkanaście miesięcy to zobaczysz co czują kury w
                        > klatkach.

                        Nieprawda. Będę czuł to, co czuje człowiek w budce telefonicznej.
                        Jeżeli używasz takich argumentów, to zjedz sobie trochę środków ochrony roślin.
                        Zobaczysz, co czują myszy, szczury albo stonka ziemniaczana przed spadnięciem z
                        krzaka.

                        > To, że jakieś zwierzęta w chwili zagrożenia stłoczą się na chwilę w kupę, to
                        > nie znaczy, że jest im tak wygodnie i mogłyby w takim stłoczeniu przebywać
                        > przez cały czas. Po drugie gdy się ogląda filmy o drapieżnikach to nigdzie
                        > nie ma tak, że ofiary się stłaczają. Zawsze się rozbiegają na wszystkie
                        > strony, i drapieżnik upatruje sobie jedną i ją ściga.

                        Bzdury wypisujesz. Pooglądaj sobie choćby zachowania bizonów na prerii. Bez
                        żadnego stanu zagrożenia pasą się całym stadem i całym stadem uciekają. Gęsto,
                        jeden obok drugiego. Poza tym sam argument jest chybiony. Protestujesz
                        przeciwko hodowli przemysłowej, a zgadzasz się na ekstensywną hodowlę w małych,
                        rodzinnych gospodarstwach rolnych, czy nie chcesz hodowli w ogóle? Jeżeli w
                        ogóle, to po co brniesz w bałamutną, fałszywą argumentację? Jeżeli zaś
                        dopuszczasz małe hodowle, to czemu masz jakieś pretensje do mnie? Ja bardzo
                        chętnie będę jadł mięso wyłącznie z takiej hodowli.

                        > Autorzy filmu o drapieżnikach (w tym przypadku fotoreporterzy National
                        > Geographic)opowiadali, że jest wiele chwil, podczas których przeżywają to co
                        > musieli filmować.

                        I co z tego, że oni to przeżywali? Ja nie jem mięsa z fotoreporterów w ogóle, a
                        National Geografic w szczególności.

                        > Każdy normalny człowiek ma wrażliwość nie tylko w stosunku
                        > do ludzi. Większość ludzi jedzących mięso nigdy się nad tym nie zastanawia
                        > głębiej - dla nich kiełbasa czy sałata to tylko
                        > produkt spożywczy, ale większość tych ludzi (oprócz misiopodobnych
                        > odchyleńców) gdyby odwiedziło rzeźnię to by zostało wegetarianinami.

                        Brednie opowiadasz. Gdyby tak było, to najwięcej wegetarian byłoby na wsiach,
                        gdzie uboju dokonuje się we własnym obejściu. Tymczasem najwięcej wege jest
                        wśród wychuchanych mieszczuchów, wychowanych na kreskówkach
                        antropomorfizujących zwierzęta, a o prawdziwym obrazie natury nie mających
                        zielonego pojęcia. To pośród nich zdarzają się odchyleńcy, uważający, że życie
                        zwierzęcia jest ważniejsze niż życie ludzi. Normalny człowiek uważa śmierć
                        zwierzęcia rzeźnego za rzecz naturalną.

                        > Ludzie stoją wyżej nad zwierzętami i nie są drapieżnikami więc powinni po
                        > ludzku traktować zwierzęta i przestać je chodować na jedzenie.

                        Ludzie stoją ponad zwierzętami, są wszystkożerni i dlatego właśnie hodują je na
                        mięso. Traktują zwierzęta i tak znacznie lepiej niż drapieżniki w naturze.
                        Niczego więcej nie jesteśmy im winni, bo niby dlaczego? Osoby mające defekt w
                        postaci nadwrażliwości na rzeczywistość mogą mięsa nie jeść, hodować sobie
                        roślinki w ogródku, bez pestycydów i niczego innego do ust nie wkładać.
                        Niedobór witaminy B12 uzupełniać przy tym nie w aptece (preparaty testowane na
                        zwierzętach!), tylko po prostu nawozić ogródek własnymi odchodami i jeść
                        warzywa niemyte. Jeżeli kupują w sklepie choćby chleb, niech sobie wsadzą
                        głęboko swoją wrażliwość wraz z towarzyszącą jej hipokryzją. Nie mają żadnego
                        tytułu do robienia innym wyrzutów.

                        --
                        "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                        miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                        zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                        tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
    • blue.berry podsumowanie 28.07.05, 12:44
      no cooz... ja odpowiedzialam na pytanie zawarte w pierwszym wpisie tego topicu.
      nawet dwukrotnie. nie zmienilo to jednak faktu ze osoba zadajaca pytanie nadal
      ubolewala nad brakiem odpowiedzi, wtracala w to opowiesci o rodzinie jedzacej z
      biedy samo mieso i smietane, o luksusie wegeterianizmu, o modelce Indie oraz o
      niejedzeniu zaby. i tak naprawde nie do konca wiadomo o co jej chodzi - byc
      moze rowniez dlatego ze zamiast wypowiedziec sie w jednym wpisie generuje ich
      po 2, 3 w odstepach parominutowych.
      temat zadany jest generalnie bardzo hipotetyczny - caly swiat nagle nie
      przestanie pic mleka i jesc wolowiny - oczywiscie i kwestie hipotetyczne mozna
      rozwazac i omawiac na wszelkie sposoby. ale w tym wypadku chyba wyjatkowo nie
      ma to sensu. a nawet jesli to mozna zalozyc ze wersji wydarzen moze byc wiele
      np. ze krowy umra ze starosci w przytulkach dla krow prowadzonych przez
      bogatych wegetarian lub tez zostana hurtowo zabite a miesem nakarmi sie rekiny
      i lwy w zoo.
      ale zbrojwskas jakby tego nie chciala przyjac do wiadomosci - wiec generuje
      dalsze wpisy - o braku odpowiedzi i dyskusji a pomiedzy to wklada swoje dzieci.
      a wszytsko to jest niezlym pretekstem zeby sobie nawzajem powytykac mizerie
      intelektualna, chamstwo i ataki personalne. co skadinad rowniez robi sie wtorne.
      pozdrawiam
    • zbrojwskas w jednym poscie 28.07.05, 16:03
      odpowiem w jednym poscie aby uniknac oskarzen o podbijanie tematu.
      dlugo czekalam zeby uzyskac odpowiedz i przeczytalam , ze krowy mozna hodowac do ich starosci o.k jest to niestety nierealne. zabic to wiaze sie z utrata innych gatunkow , wybijemy swinie , bydlo , ptactwo to co damy np. psu do zjedzenia? zalamie sie lancuch pokarmowy.
      myslalam , ze macie jakas wypracowana teorie ( to zadna zlosliwosc) , ze spotykacie sie , omawiacie te sprawy ,sledzicie nowinki z zakresu technologi zywienia.
      ja jestem taka konkretna babka , ktora lubi miec jasnosc.
      problem biedy rodzin na wsi jest powszechny , wies pod W-wa na pewno rozni sie od tej spod Bialegostoku , nie widze wiec tu nic smiesznego. To o przykladowej zabie bylo ( dla uwaznych) na marginesie.


      Kraxa niepotrzebnie mnie atakuje bo to nie moja osoba jest tu tematem.
      Jak nie ma nic do powiedzenia to bezskutecznie probuje mnie obrazic ale ja w smieszne pyskowki nie dam sie wciagnac.

      Zamyslona natomiast nie ma odwagi napisac tego co mysli Kraxa wiec tylko jej przyklaskuje.

      Po co ta agresja ?
    • brenya Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 12:51
      > gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to
      pr
      > zeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!


      I co z tego, ze by wyginela? Dinozaury tez wyginely i co?

      Pewnie ludzie trzymaliby pare krow dla przyjemnosci, dla uciechy dzieci itp.
      tak jak teraz trzymamy psy, koty, nawet weze... - to wszystko, nie ma co czynic
      wywodow pseudo-filozoficznych.

      Bedac krowa wolalabym, zeby moj gatunek skurczyl sie liczebnosciowo przez
      nastepne stulecia, niz gdyby cale rzesze moich krewnych mialo zyc po to tylko,
      aby zakonczyc zywot w rzezni...

      Nie rozumiem w ogole sensu dywagowania nad tym.
      • m.rycho Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 13:15
        brenya napisała:
        >Bedac krowa wolalabym, zeby moj gatunek skurczyl sie liczebnosciowo przez
        nastepne stulecia, niz gdyby cale rzesze moich krewnych mialo zyc po to tylko,
        aby zakonczyc zywot w rzezni... <
        To jest bzdura.Powiedz czy Ty chcesz czy nie chcesz żyć?
        Ja bym wolał żeby mój gatunek nadal się rozwijał i było nas jak najwięcej,inne
        stawianie sprawy jest bez sensu.Skoro chcesz ograniczyć liczebność własnego
        gatunku powinnaś decydować o sobie a inni niech podejmują decyzje również sami.
          • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 22:56
            zamyslona4 napisała:

            >
            > NO WLASNIE.... PROBLEM W TYM ZE LUDZIE DECYDUJA NIE TYLKO O SOWJE PRZYSZLOSCI
            > ALE I O PRZYSZLOSCI WSZYSTKICH ISTOT ZYWYCH NA TEJ PLANECIE

            takie prawo dominujacego gatunku.

            > A TAK NAPRAWDE OBECNE POSTTEPOWANIE DOPROWADZA DO SMIERCI MILIONOW LUDZI NA
            > SWIECE KAZDEGO ROKU

            jakie? wojny?

            - I MOZE LEPIEJ BO GATUNEK LUDZKI MOZNA POROWNAC TYLKO DO
            > WIRUSA, KTORY NISZCZY SWOJEGO ZYWICIELA...

            wirusy trzeba niszczyc. daj wiec przyklad, zacznij od siebie. Nie? czemu?

            --
            Jaszyn
                • misiu-1 Re: do admina 19.08.05, 11:21
                  Piszesz dużymi literami. To narusza zasady netykiety.

                  --
                  "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
                  miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
                  zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
                  tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
        • brenya Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 15:27
          > To jest bzdura.Powiedz czy Ty chcesz czy nie chcesz żyć?
          > Ja bym wolał żeby mój gatunek nadal się rozwijał i było nas jak
          najwięcej,inne
          > stawianie sprawy jest bez sensu.Skoro chcesz ograniczyć liczebność własnego
          > gatunku powinnaś decydować o sobie a inni niech podejmują decyzje również sami

          :)))))))

          Dobre. Dobre :)) Ty pewnie rozpaczasz co dnia, ze nie jest nas 70 miliardow
          tylko "jedynie" pare :) I kto jest winny?

          Ograniczanie liczebnosci gatunku poprzez wybijanie w rzezni jest ok, a
          pozwolenie mu po prostu w sposob NATURALNY, bez wtracania sie, kontrolowac swa
          liczebnosc jest "zamachem" na byt i dobrobot calej krowiej populacji. Bo kazda
          krowa bedzie sie uczyc z podrecznika historii "ze kiedys bylo nas wiecej! ale
          potem kazali nam sie rozmnazac w naturalnym tempie" No, nie! Rownie
          inteligentnych argumentow dawno nie slyszalam :)))

          A moze powinnismy sztucznie rozpladniac inne gatunki zwierzat, np. zolwie, albo
          slonie, bo im tez pewnie przykro, ze nikt ich nie hoduje (to co, ze trzeba by
          zginac potem w rzezni) i nie jest ich 5 razy wiecej. A tak, ludzie pozwalaja
          zolwiom zyc i rozmazac sie w ich naturalnym tempie. No, po prostu skandal.

          Mylisz sztuczna regulacje urodzin i proby sztucznego ograniczania populacji
          (czym jest nota bene jej unicestwianie w rzezni), z NATURALNYM sposobem
          regulacji liczebnosci przez dana populacje.
          • m.rycho Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 16:07
            brenya napisała:
            >Dobre. Dobre :)) Ty pewnie rozpaczasz co dnia, ze nie jest nas 70 miliardow
            tylko "jedynie" pare :) I kto jest winny?<
            Jak na razie to Ty rozpaczasz nad porządkiem tego świata i szukasz winnych ,że
            nie jest taki jak sobie byś życzyła.
            Więcej nie chce mi się z Tobą gadać bo to co piszesz to jakieś Twoje swobodne
            przemyślenia a nie dyskusja z drugą osobą a monologi mnie nie interesują.Nie ma
            sensu bym Ci odpowiadał na to co Tobie wydaje się że ja myślę.
          • l2m Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 16:40
            A czym się właściwie różni naturalna metoda ograniczania liczebności krów od
            tej nienaturalnej? Tym, że nie zaśmiecono jeszcze całą sieć filmami,
            nakręconymi pod hasłem "drapieżnicy są niehumanitarni" lub "choroby naruszają
            godność zwierząt" - za to filmików nt "precz z rzeźniami" i "hodowla przeczy
            godności zwierzęcia" jest pod dostatkiem?
            Chyba nikt sobie nie wyobraża, że ta naturalna regulacja jest czymś innym,
            niżli uśmiercanie "nadliczbowych" osobników. Ale jednak magia słowa "naturalny"
            pracuje: naturalne ograniczanie jest wskazane, a zabijanie przez człowieka jest
            sztuczne - a znaczy, jest be. Tylko że ulegający tej magii często zapominają,
            iż uśmiercanie zwierzęcia przez człowieka jest tak samo naturalne, jak i przez
            każde inne drapieżne lub wszystkożerne stworzenie.
            • brenya Re: do wegetarian madrali ! 29.07.05, 22:12
              Tylko, ze odbiegasz zdecydowanie od tematu tego watku...

              A odpowiadajac na Twoj post. Jezeli nie widzisz roznicy miedzy samoregulacja
              liczebnosci populacji, a sztucznym jej rozpladnianiem w celu ubicia, to nie wiem
              jak Ci wytlumaczyc roznice.

              Zreszta nikt nie ma dowodu, ze po zaprzestaniu hodowli krow na uboj, liczebnosc
              ich populacji zmniejszalaby sie. Byc moze byloby dokladnie odwrotnie.

              Zreszta ta cala dyskusja jest jakas durna.
              • l2m Re: do wegetarian madrali ! 02.08.05, 20:18
                Brenyu, oczywiście, że żadnej zasadniczej róznicy nie widzę. Po prostu człowiek
                zintensyfikował procesy, zachodzące w łańcuhu pokarmowym – inaczej by nie było
                możliwości wyżywienia kilku miliardów ludzi – ale nie wymyślił pod tym względem
                nic nowego ponad to, co już istnieje w naturze.
            • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 22.08.05, 13:11
              roznica jest ogromna- lew nie hoduje antylop w nadmiernej ilosci, aby je potem
              zabic, tylko działa zgodnie z łańcuchem pokarmowym i ekosystemem. O tym na
              przyswajalnym poziomie i w piekny sposob opowiada bajka nie tylko dla dzieci
              "król Lew". pokazano tam tez, co stalo sie z lwami, ktore zaczely zabijac
              nadmiernie inny gatunek i zaburzyly rownowage.
              czlowiek nie zabija nadmierni wystepujacej ilosci swinek czy krow ale wlasnie te
              ich nadpopulacje tworzy
              • l2m Re: do wegetarian madrali ! 22.08.05, 18:13
                Teraz na naszym globu ma miejsce nadpopulacja ludzi. W sposób "naturalny"
                Ziemia może wyżywić 150 do 200 tys. ludzi - a mamy przeszło 7 miliardów. Jeżeli
                zaczniemy żyć "zgodnie z łańcuchem pokarmowym i ekosystemem" - po prostu bardzo
                rychło zniszczymy cały ten ekosystem, i to w wymiarze planetarnym.
                • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 23.08.05, 14:10
                  zaburzanie ekosystemu jeszcze bardziej go nie zniszczy wg Ciebie?

                  > Teraz na naszym globu ma miejsce nadpopulacja ludzi. W sposób "naturalny"
                  > Ziemia może wyżywić 150 do 200 tys. ludzi - a mamy przeszło 7 miliardów. Jeżeli
                  >
                  > zaczniemy żyć "zgodnie z łańcuchem pokarmowym i ekosystemem" - po prostu bardzo
                  >
                  > rychło zniszczymy cały ten ekosystem, i to w wymiarze planetarnym.
    • koalaa Re: do wegetarian madrali ! 11.08.05, 10:18
      zbrojwskas napisała:

      > Moi mili czy za wegetarianizmem stoi naprawde jakas filozofia?
      > czy zdrowo to inny problem ale wytlumaczcie mi jedno: jak maja umierac
      zwierzet
      > a? pomijam bestialstwo i okrucienstwo , ze starosci ?
      > gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to
      pr
      > zeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!
      > kto by ja hodowal ??? jakis bogaty hobbysta? karmic,poic i 2 razy dziennie
      doic
      > zeby zyla i zmarla ze starosci ?
      > prosze o komentarz , bardzo mnie to nurtuje

      to teraz niech cie ponurtuje po grzyba jeździmy samochodami i leć na forum
      samochody z pretensjami, ż ejeżdżą. Przypominam że tu jest forum wege i
      przestańcie znowu atakować wegetarian. wegetarianom nie pozwala się na forum
      kuchnia zachęcać dowegetarianizmu więc wy mięchojady idźcie sobie tam wojować.
      • misiu-1 Re: do wegetarian madrali ! 11.08.05, 11:00
        koalaa napisała:

        > to teraz niech cie ponurtuje po grzyba jeździmy samochodami i leć na forum
        > samochody z pretensjami, ż ejeżdżą. Przypominam że tu jest forum wege i
        > przestańcie znowu atakować wegetarian. wegetarianom nie pozwala się na forum
        > kuchnia zachęcać dowegetarianizmu więc wy mięchojady idźcie sobie tam wojować.

        Na forum motoryzacyjnym cały czas obecni są piewcy wyższości roweru nad
        samochodem. Częstokroć równie nawiedzeni i irytujący jak wegusie. Nikt ich
        stamtąd nie wygania, bo też nikt się ich nie obawia.

        --
        "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
        miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
        zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
        tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
      • m.rycho Re: do wegetarian madrali ! 11.08.05, 11:02
        koalaa napisała:
        >Przypominam że tu jest forum wege i
        > przestańcie znowu atakować wegetarian. <
        A ja przypominam,że tu jest forun otwarte i pisać tu może każdy kto tylko ma
        ochotę.
        >więc wy mięchojady idźcie sobie tam wojować.<
        A wojuj sobie gdzie chcesz a my będziemy sami decydowali co chcemy robić.
                  • aaniaa1 Re: do wegetarian madrali ! 22.08.05, 14:39
                    > Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego
                    kolegi?

                    To taki sam moj kolega jak i twoj.

                    Rozumiem, ze nie potrafisz podac przykladow agresywnych atakow i tylko tak
                    sobie piszesz, zeby napisac cokolwiek.
                    • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 22.08.05, 14:46
                      O nie- moj kolega to to na pewno nie jest!
                      jesli ktos nie uwazal w szkole i nie nauczyl sie poprawnie pisac to szkoda czasu
                      na rzeczowe argumenty i szukanie jakichkolwiek fragmĘtów bo pewnie z czytanie ze
                      zrozumieniem jest podobnie jak i z pisaniem z poprawnością
                      czego sie tak przyczepilas tego postu? zrobil blad czy nie? bo nie rozumiem
                      takiego bezmyslenego bronienia kogos

                      > > Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego
                      > kolegi?
                      >
                      > To taki sam moj kolega jak i twoj.
                      >
                      > Rozumiem, ze nie potrafisz podac przykladow agresywnych atakow i tylko tak
                      > sobie piszesz, zeby napisac cokolwiek.
                      • aaniaa1 Re: do wegetarian madrali ! 22.08.05, 18:37
                        > czego sie tak przyczepilas tego postu? zrobil blad czy nie? bo nie rozumiem
                        > takiego bezmyslenego bronienia kogos

                        Ja sie przyczepilam?

                        I wskaz prosze fragment, w ktorym kogos bezmyslnie bronie.
                        • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 23.08.05, 14:05
                          pokazalam mu w zabawny nie zlosliwy sposob ze zrobil blad. on sam mi nie odpisal
                          a ty zaczelas sie od razu czepiac ze jak nei mam argumentu to wytykam to i to..
                          chodzilo o jeden konkretny blad ortograficzny a ty od razu (jako osoba w ogole
                          nie urazona tym postem) musialas sie wtracic. a potem zaczelo sie wytykanie
                          jakis mich postow przez jaszynka...
                          gdzie tu dyskusja? luz? dystans do tematu i siebie? jakas walka , ataki,
                          usuwanie ciagle postow...

                          > > czego sie tak przyczepilas tego postu? zrobil blad czy nie? bo nie rozumi
                          > em
                          > > takiego bezmyslenego bronienia kogos
                          >
                          > Ja sie przyczepilam?
                          >
                          > I wskaz prosze fragment, w ktorym kogos bezmyslnie bronie.
                  • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! (off topic) 22.08.05, 14:47
                    zamyslona4 napisała:

                    > Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego
                    kolegi?

                    Widzisz, wlaczylem wyszukiwarke, wpisalem zamyslona4 w kryteria poszukiwania,
                    wyszukiwacz wyrzucil mi kilkadziesiat linkow do twoich postow. I co widze?
                    Praktycznie w kazdym popelniasz blad zaczynajac zdania z malej a nie z wielkiej
                    litery. Jak juz sie bierzesz za poprawianie bledow ortograficznych innym, to
                    zacznij najpierw od siebie.
                    BTW: W twoim poscie, ktorego fragment zacytuje:

                    "na plazy w sobotni wieczor, gdy dookola bylo ok 300 obob
                    - w domu, w pokoju, gdy rodzice byli obok (kochalismy sie zupelnie nago- jakby
                    ktos wszedl, to nie byloby zmiluj.. ;) )
                    jak to czytam to sama dochodze do wniosku ze jestem ekshibickjonistka i kreca
                    mnei tlumy.. hihihi :))

                    co to jest obob? K na klawiaturze jest dosc daleko od B, czyz nie?

                    "Mnei, nei". Standardowe literowki niechlujow, ktorzy klepia tylko dla
                    klepania. "Nei" ci sie zdarza dosc czesto.

                    Ekshibickjonistka? coz to za zboczenie?

                    Inne kwiaty z twoich postow:

                    lamigowki, ranio, nastalotkow, poseksie, sex (w jezyku polskim uzywa sie slowa
                    seks. Nie ma w jezyku polskim slowa "sex") itp.

                    Jak juz sie bierzesz za kontrole bledow, to zacznij od siebie. Zrob cos z tymi
                    literowkami. To nie nieumiejetnosc pisania. To niechlujstwo, jesli zdarzaja sie
                    w praktycznie kazdym poscie.


                    BTW: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26903017&a=26903017

                    niezbyt to fajnie o tobie swiadczy. Juz sam fakt, ze do czegos takiego
                    doprowadzilas, twoje oceny moralne innych stawia pod duzym znakiem zapytania.

                    --
                    Jaszyn
                    • gosc_horrorum Sex jest ok 23.08.05, 09:09
                      jaszynek napisał
                      sex (w jezyku polskim uzywa sie slowa
                      > seks. Nie ma w jezyku polskim slowa "sex") itp
                      i co z tego? Sex brzmi dobrze i jest potocznie używane. Nie ma też dla mnie
                      problemu jak jest xero czy video zamiast ksero i wideo.
                      Czy przeszkadza Ci używanie słów obcojęzycznych, ponieważ często ich nie
                      rozumiesz? Które słowa Ci przeszkadzają i które słowa są dla Ciebie
                      niezrozumiałe: Supermarket, Weekend, Business, Talk show, Dealer, Fast
                      food,Meeting ?
                      A tu ciekawe ankiety dotyczące słownictwa obcego w jęz. polskim:
                      www.cbos.com.pl/SPISKOM.POL/1999/KOM184/KOM184.HTM
                      • jaszynek Re: Sex jest ok 23.08.05, 13:02
                        gosc_horrorum napisał:

                        > sex (w jezyku polskim uzywa sie slowa
                        > > seks. Nie ma w jezyku polskim slowa "sex") itp
                        > i co z tego?

                        No duzo. Ty tez masz gdzies swoj rodzimy jezyk i zasmiecasz go _niepotrzebnymi_
                        zapozyczeniami?

                        > Sex brzmi dobrze i jest potocznie używane.

                        Wiesz, potocznosc nie jest wyznacznikiem poprawnosci. Potocznie tez zgraja
                        debili mowi "szlem, poszlem". Czy ty tez tak mowisz? No przeciez to potocznie
                        uzywane.

                        > Nie ma też dla mnie
                        > problemu jak jest xero czy video zamiast ksero i wideo.

                        gdzie "jest"? Wez no do reki Slownik jezyka polskiego, sprawdz sobie. To, ze
                        jakis cieciu dal na szyldzie "wypozyczania kaset videło", to nie znaczy, ze to
                        poprawne.

                        > Czy przeszkadza Ci używanie słów obcojęzycznych, ponieważ często ich nie
                        > rozumiesz?

                        ROTFL! A czy ty rozrozniasz zapozyczenie od makaronizowania? I rozumiem. znam
                        znaczenie. Widzisz, ja mieszkam i pracuje za granica, na codzien posluguje sie
                        obcym jezykiem, i dlatego tym bardziej zwracam uwage na bledy w swoim ojczystym
                        jezyku.

                        > Które słowa Ci przeszkadzają i które słowa są dla Ciebie
                        > niezrozumiałe: Supermarket, Weekend, Business, Talk show, Dealer, Fast
                        > food,Meeting ?

                        Конешно, я хорошо знаю что означают перечены слова.

                        И знаешь что? Ты засунь свою анкету в жопу. Какое она имеет значение для этого
                        разговора??? Ешь дерьмо, миллионы мух не ошибаются??

                        Ага. Ты читал результат этой анкеты? 61% Поляков думает, что необходимо
                        заменять иностранные слова их польскими аналогами.

                        Ты уверен, что "заимствования" с других языков хорошие всегда? Что скажешь на
                        счет того, чтобы я с этого момента пользовался только гражданкой??? Буду писать
                        по польский, но пользоваться русским алфавитом.

                        So, Do you like this kind of writing? What about it?

                        Rgds,
                        --
                        Jaszyn
      • tessa18 Re: do wegetarian madrali ! 15.08.05, 13:55
        Nad gustami się nie dyskutuje,jedni jedzą mięso inni nie.Po co robić z tego
        problem.Rzeczywiście gdyby nie mięsożercy nie byłoby tyle zwierząt na świecie.Bo
        po co je chodować?
        Chodowla zwierząt była już od dawna w Biblii znajdujemy wzmianki o chodowcach
        owiec i innych zwierząt.Nic w tym nie było niezwykłego.To sam Bóg pozwolił Noemu
        jeść mięso zwierząt,tylko bez krwi.
        Było to z pewnością spowodowane zmianą klimatu po potopie a mięso dostarczało
        dużo tłuszczu i dobrze rozgrzewało organizm.
        Spotykałam się z opiniami wegetarian,że po zaprzestaniu jedzenia mięsa czują się
        niedogrzani.W krajach o ciepłym klimacie jest to korzystne,ale w krajach o
        zimnym klimacie chyba nie.
        Sami wiecie po sobie,że w upały najchętniej się pije wodę lub je owoce albo
        potrawy jarskie.
        Nie jestem jednak zwolenniczką męczenia zwierząt ,złego traktowania,trzymania w
        niewoli.Zwierzęta powinny być na wolności.Trudno to pogodzic z dzisiejszą
        chodowlą?Nieprawda?

        • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 22.08.05, 13:16
          I pod takim postem podpisuje sie jak młoda ( w sensie stazu) wegetarianka!!!
          Ja mam przyjaciol wege i nie (bo to "ludzie" tacy jak misio robi idiotyczne
          podzialy) i niekogo nie obchodzi co kto je (no moze oni jeszcze wciaz mi
          dokuczaja.. ). Ale nie potrafie zrozumiec jak niektorzy tutaj moga popierac
          krzywdy wyrzadzane bezbronnym istota jakimi sa zwierzeta...

          > Nad gustami się nie dyskutuje,jedni jedzą mięso inni nie.Po co robić z tego
          > problem.Rzeczywiście gdyby nie mięsożercy nie byłoby tyle zwierząt na świecie.B
          > o
          > po co je chodować?
          > Chodowla zwierząt była już od dawna w Biblii znajdujemy wzmianki o chodowcach
          > owiec i innych zwierząt.Nic w tym nie było niezwykłego.To sam Bóg pozwolił Noe
          > mu
          > jeść mięso zwierząt,tylko bez krwi.
          > Było to z pewnością spowodowane zmianą klimatu po potopie a mięso dostarczało
          > dużo tłuszczu i dobrze rozgrzewało organizm.
          > Spotykałam się z opiniami wegetarian,że po zaprzestaniu jedzenia mięsa czują si
          > ę
          > niedogrzani.W krajach o ciepłym klimacie jest to korzystne,ale w krajach o
          > zimnym klimacie chyba nie.
          > Sami wiecie po sobie,że w upały najchętniej się pije wodę lub je owoce albo
          > potrawy jarskie.
          > Nie jestem jednak zwolenniczką męczenia zwierząt ,złego traktowania,trzymania w
          >
          > niewoli.Zwierzęta powinny być na wolności.Trudno to pogodzic z dzisiejszą
          > chodowlą?Nieprawda?
          >
            • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 23.08.05, 13:06
              krystynaopty1 napisała:

              > zamyslona4 napisała:
              >
              > > Ale nie potrafie zrozumiec jak niektorzy tutaj moga popierac
              > > krzywdy wyrzadzane bezbronnym istota jakimi sa zwierzeta...
              >
              > Istotą? Komu, czemu - istotom.

              HEHEHEEH... Oj, nie czepiaj sie madrej inaczej zamyslonej... przeciez kazdy sie
              moze pomylic. Jeden pisze fragmet, drugi istota. ;-)))

              --
              Jaszyn
              • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 23.08.05, 15:03
                zamyslona4 napisała:

                > tak- blad nad bledy! przyznaje!
                > i dziekuje za zwrocenie uwagi

                teraz widzisz, dlaczego nie warto bawic sie w zwracanie komus uwagi na bledy,
                tym bardzie, jesli nie robi tego czesto, a raczej sa to przypadki? Po prostu,
                predzej czy pozniej kazdemu sie moze zdarzyc, a wtedy wstyd.

                --
                Jaszyn
                • zamyslona4 Re: do wegetarian madrali ! 23.08.05, 15:08
                  Jak najbardziej nalezy zwrac komus uwage na bledy- jak jest madry to przemysli i
                  moze drugi raz go uniknie. ale jak jest ograniczony to sie zacznie klocic. mysle
                  ze osoba, ktorej zwrocilam uwage na blad zalicza sie do 1 kategorii bo jakos nie
                  klocila sie z niewinnym poscikiem z mojej strony

                  nie, nie jest mi wstyd- "nie przejmuj sie potknieciem- to znak ze w ogole
                  idziesz"; tak nauczal pewien bardzo madry profesor. Przyznalam sie do bledu,
                  podziekowalam za pokazanie go i tyle.
                  >
                  > > tak- blad nad bledy! przyznaje!
                  > > i dziekuje za zwrocenie uwagi
                  >
                  > teraz widzisz, dlaczego nie warto bawic sie w zwracanie komus uwagi na bledy,
                  > tym bardzie, jesli nie robi tego czesto, a raczej sa to przypadki? Po prostu,
                  > predzej czy pozniej kazdemu sie moze zdarzyc, a wtedy wstyd.
                  >
                  • jaszynek Re: do wegetarian madrali ! 23.08.05, 15:12
                    zamyslona4 napisała:

                    > Jak najbardziej nalezy zwrac komus uwage na bledy- jak jest madry to
                    przemysli
                    > i
                    > moze drugi raz go uniknie. ale jak jest ograniczony to sie zacznie klocic.
                    mysl
                    > e
                    > ze osoba, ktorej zwrocilam uwage na blad zalicza sie do 1 kategorii bo jakos
                    ni
                    > e
                    > klocila sie z niewinnym poscikiem z mojej strony

                    wiesz? nie odwracaj kota ogonem. Tu sa dziesiatki postow z bledami
                    ortograficznymi, jednak zwrocilas na ten blad uwage tylko dlatego, ze autorem
                    byl rycho. Tak wiec teraz swoja misja edukacyjna sie nie wykrecaj, bo to sie
                    smieszne robi.

                    > nie, nie jest mi wstyd- "nie przejmuj sie potknieciem- to znak ze w ogole
                    > idziesz"; tak nauczal pewien bardzo madry profesor. Przyznalam sie do bledu,
                    > podziekowalam za pokazanie go i tyle.

                    :-) Tak tak, to deszcz... Smieszne jest potykanie sie kogos, kto wysmiewa sie z
                    czyichs potkniec.

                    --
                    Jaszyn