Dodaj do ulubionych

jednak niezdrowe

24.09.05, 22:52
Ze względu na pochodzenie rozróżniamy tłuszcze roślinne (np. olej czy
produkowana z olejów margaryna) i zwierzęce (takie jak smalec, masło, łój).
Tłuszcze roślinne otrzymuje się z owoców lub nasion roślin oleistych, a
zwierzęce pochodzą z tkanek lub mleka zwierząt.

Ze względów zdrowotnych znacznie korzystniejsze jest spożywanie tłuszczów
roślinnych niż zwierzęcych. Żaden tłuszcz roślinny nie zawiera cholesterolu a
skład kwasów tłuszczowych w olejach roślinnych jest wyjątkowo korzystny.
Tłuszcze roślinne są bogatym źródłem witaminy E i nienasyconych kwasów
tłuszczowych, a szczególnie NNKT czyli niezbędnych nienasyconych kwasów
tłuszczowych, których organizm ludzki nie jest w stanie wytwarzać i które
muszą być stale dostarczane z pożywieniem. NNKT są więc tak niezbędne do
prawidłowego rozwoju młodych organizmów oraz utrzymania przez całe życie
dobrego stanu zdrowia jak witaminy. Po za tym tłuszcze roślinne działają
profilaktycznie gdyż mają zdolność obniżania zawartości cholesterolu w
surowicy krwi, a dzięki temu zapobiegają zakrzepom i miażdżycy. W niektórych
krajach ponad 90% spożywanych tłuszczów to tłuszcze roślinne, i taki model
jest najkorzystniejszy dla zdrowia.

Tłuszcze zwierzęce bez porównania gorzej wpływają na zdrowie człowieka. Ze
względu na dużą zawartość cholesterolu i nasyconych kwasów tłuszczowych,
zwiększają poziom cholesterolu w surowicy krwi i tym samym wpływają na rozwój
zmian miażdżycowych i innych chorób układu krążenia oraz serca.

Obserwuj wątek
    • are.1 Re: jednak niezdrowe 24.09.05, 23:08
      ... i wolnorodnikowsc. Tluszcze zwierzece ja baaardzo zwiekszaja.
      Zidentyfikowano ponad 50 chorob bezposrednio wynikajacych z tego.
      • lanxp Re: jednak niezdrowe 24.09.05, 23:18
        to po co jeść mięso?
    • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 24.09.05, 23:27
      lanxp napisał:

      > Ze względów zdrowotnych znacznie korzystniejsze jest spożywanie tłuszczów
      > roślinnych niż zwierzęcych.
      [...]
      > Tłuszcze zwierzęce bez porównania gorzej wpływają na zdrowie człowieka. Ze
      > względu na dużą zawartość cholesterolu i nasyconych kwasów tłuszczowych,
      > zwiększają poziom cholesterolu w surowicy krwi i tym samym wpływają na rozwój
      > zmian miażdżycowych i innych chorób układu krążenia oraz serca.

      USA:
      Spożycie tłuszczów roślinnych - 87g dziennie
      Spożycie tłuszczów zwierzecych - 70g dziennie
      Umieralność na chorobę wieńcową serca - 1,77/1000
      Średnia przewidywana długość życia - 77 lat
      Wydatki na ochronę zdrowia - 5274$ na głowę

      Francja:
      Spożycie tłuszczów roślinnych - 61g dziennie
      Spożycie tłuszczów zwierzęcych - 109g dziennie
      Umieralność na chorobę wieńcową serca - 0,78/1000
      Średnia przewidywana długość życia - 80 lat
      Wydatki na ochronę zdrowia - 2736$ na głowę
      • lanxp Re: jednak niezdrowe 24.09.05, 23:45
        > USA:
        > Spożycie tłuszczów roślinnych - 87g dziennie
        > Spożycie tłuszczów zwierzecych - 70g dziennie
        > Umieralność na chorobę wieńcową serca - 1,77/1000
        > Średnia przewidywana długość życia - 77 lat
        > Wydatki na ochronę zdrowia - 5274$ na głowę
        >
        > Francja:
        > Spożycie tłuszczów roślinnych - 61g dziennie
        > Spożycie tłuszczów zwierzęcych - 109g dziennie
        > Umieralność na chorobę wieńcową serca - 0,78/1000
        > Średnia przewidywana długość życia - 80 lat
        > Wydatki na ochronę zdrowia - 2736$ na głowę

        Ale co z tych statystyk wynika? Czy w USA uważają, że tłuszcze zwierzęce są
        zdrowe? :)

        Czy w mięsie jest coś czego nie ma w warzywach, owocach i nabiale? :)
        Jaki wogóle jest sens w jedzeniu mięsa? :)
        • are.1 Re: jednak niezdrowe 24.09.05, 23:54
          W USA jedza wiecej junk foodu itd. Nic nie wynika. Trzeba byc wieloletnim
          << Optymalnym >> zeby pisac takie glupoty.
        • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 08:21
          > Ale co z tych statystyk wynika? Czy w USA uważają, że tłuszcze zwierzęce są
          > zdrowe? :)

          Nie wiesz, co wynika? Ano to, że gdyby prawdą było, jakoby tłuszcze roślinne
          były zdrowsze od zwierzęcych, a zwierzęce stanowiły przyczynę chorób serca, to
          Francuzi, jedzący o 30% mniej roślinnych i aż o 56% więcej zwierzęcych powinni
          częściej umierać na serce i żyć krócej od Amerykanów. Zwłaszcza, że na ochronę
          zdrowia wydają prawie dwa razy mniej niż w USA.
          Najzdrowszym z wszystkich tłuszczów jadalnych jest tłuszcz z ryb. Niewątpliwie
          zwierzęcy. To jedno wystarczy do obalenia Twojej tezy o wyższości tłuszczów
          roślinnych.

          > Czy w mięsie jest coś czego nie ma w warzywach, owocach i nabiale? :)
          > Jaki wogóle jest sens w jedzeniu mięsa? :)

          Sens w jedzeniu mięsa jest taki sam, jak sens jedzenia w ogóle. Mięso jest
          wartościowym produktem spożywczym. To w Twoim pytaniu nie ma sensu, bo można
          zadać takie samo w stosunku do każdego rodzaju pożywienia. Jaki jest w ogóle
          sens w jedzeniu warzyw? Czy jest w nich coś, czego nie ma w mięsie, owocach i
          nabiale?
          • lanxp Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 10:08
            W mięsie występują tłuszcze nasycone. Wpisałem w google tłuszcze nasycone
            i wszystkie stronki na które wszedłem są tego samego zdania w stylu "Spożywanie
            tłuszczów nienasyconych ma dla organizmu znaczenie podstawowe, ponieważ inaczej
            niż tłuszcze nasycone, obniżają one poziom cholesterolu w krwi)

            Wszędzie zaleca się ograniczanie tłuszczy pochodzenia zwierzęcego i zastępowanie
            ich tłuszczami pochodzenia roślinnego.

            Czy oprócz ciebie w internecie jest ktoś, kto tak jak ty uważa, że jest na opak?
            Potrafisz wskazać jakieś żródło albo linka? Bo to co piszesz jest rewolucyjne
            ale czy masz coś na poparcie swoich tez?

            > Sens w jedzeniu mięsa jest taki sam, jak sens jedzenia w ogóle.

            Zwierzęta najpierw trzeba zabić więc różnica w jedzeniu mięsa i niejedzeniu jest
            taka jak między zabijaniem a niezabijaniem. Jak między milionami rzeźni na całym
            świecie a ich brakiem.
            • wege5 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 10:16
              Ponadto w mięsie NIE WYSTĘPUJE błonnik, który sprzyja obniżaniu poziomu
              szkodliwego cholesterolu we krwi. A z tym faktem nie da już rady polemizować i
              uprawiać na tym polu smalco-propagandy.
              • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 11:05
                wege5 napisała:

                > Ponadto w mięsie NIE WYSTĘPUJE błonnik, który sprzyja obniżaniu poziomu
                > szkodliwego cholesterolu we krwi. A z tym faktem nie da już rady polemizować
                > i uprawiać na tym polu smalco-propagandy.

                ROTFL
                Co to jest smalco-propaganda? Czy ktoś tu gdzieś polecał Ci spożywanie smalcu?
                Czy w takiej sytuacji mogę zrewanżować Ci się określeniem Twoich wynurzeń
                mianem margaryno-propagandy?

                "Argument" z błonnikiem jest, łagodnie pisząc, nieprzemyślany. Dieta
                przeciętnego, polskiego wszystkożercy zawiera tylko ok. 12% mięsa. W znakomitej
                większości składa się z roślin. Nie ma więc żadnych problemów z błonnikiem.
                Zaryzykowałbym twierdzenie, że można znaleźć wszystkożercę, który spożywa go
                więcej niż wegetarianin.
                • wege5 Jednak niezdrowe!!! 25.09.05, 12:30
                  > Czy w takiej sytuacji mogę zrewanżować Ci się określeniem Twoich wynurzeń
                  > mianem margaryno-propagandy?

                  Raczej mało to trafne, nie postuluje za margaryną, bo jej nie jadam.

                  > "Argument" z błonnikiem jest, łagodnie pisząc, nieprzemyślany. Dieta
                  > przeciętnego, polskiego wszystkożercy zawiera tylko ok. 12% mięsa.

                  Znów wyniki badań z Osrodka Badań Misia SmalcOpty. Podawaj źródło, bo masz
                  przesadną skłonność do procentów, zestawień i liczb, które chyba wymyślasz na
                  potrzeby swoich postów. Tylko nie zbywj mnie swym stwierdzeniem:
                  "Masz dostęp do internetu? To sobie może poszukaj."

                  =======
                  Mięso zabija!
                  Każde 100 gramów wieprzowiny lub wołowiny zwiększa ryzyko raka jelita grubego o
                  70 procent.

                  • misiu-1 Re: Jednak niezdrowe!!! 25.09.05, 14:10
                    wege5 napisała:

                    > Raczej mało to trafne, nie postuluje za margaryną, bo jej nie jadam.

                    Dokładnie tak samo trafne. Ja również nie reklamuję smalcu i też go nie jadam.

                    > Znów wyniki badań z Osrodka Badań Misia SmalcOpty. Podawaj źródło, bo masz
                    > przesadną skłonność do procentów, zestawień i liczb, które chyba wymyślasz na
                    > potrzeby swoich postów. Tylko nie zbywj mnie swym stwierdzeniem:
                    > "Masz dostęp do internetu? To sobie może poszukaj."

                    Mylisz się. To wegusie podaja tu zazwyczaj wyssane z palca, absurdalne liczby.
                    Na przykład o 100tys. litrów wody potrzebnych do wyprodukowania 1kg wołowiny.
                    Liczby, które ja podaję, zawsze mają odniesienie do dokładnych i wiarygodnych
                    danych. W tym przypadku źródłem jest FAO podająca on-line szczegółowe i
                    wyczerpujące informacje. Przeciętny Polak zjada rocznie (2002r) ok. 73 kg
                    mięsa. To daje dzienne spozycie na poziomie 200g czyli średnio 356kcal przy
                    ogólnym spożyciu 3375kcal. To nawet niespełna 11%.
                    tinylink.com/?lRl7gKQWkn
                    I jak teraz wyglądają Twoje płaskie usiłowania ośmieszenia mnie ironią i
                    przyklejaniem łatek? Jeżeli tylko takimi "argumentami" dysponujesz, to wege nie
                    będą mieli tu z Ciebie wielkiego pożytku.
            • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 10:54
              lanxp napisał:

              > W mięsie występują tłuszcze nasycone. Wpisałem w google tłuszcze nasycone
              > i wszystkie stronki na które wszedłem są tego samego zdania w
              > stylu "Spożywanie tłuszczów nienasyconych ma dla organizmu znaczenie
              > podstawowe, ponieważ inaczej niż tłuszcze nasycone, obniżają one poziom
              > cholesterolu w krwi)

              W tłuszczu znajdującym się w mięsie znakomitą większość (zazwyczaj ok. 65-70%)
              stanowią tłuszcze nienasycone. Jeżeli chciałbyś znaleźć produkt, w którym
              przeważają tłuszcze nasycone, musiałbyś sięgnąć po olej lub mleko kokosowe (89%
              tłuszczów to tłuszcze nasycone), olej palmowy (81,5%) lub masło kakaowe (60%).
              Cholesterol powoli przestaje być straszakiem, odkąd okazało się, że brak
              przekonujących dowodów na zależność między jego spożywaniem, a chorobami serca.
              Okazało się na przykład, że organizm sam produkuje 80% znajdującego się w nim
              cholesterolu. W dodatku produkcja własna organizmu jest odwrotnie
              proporcjonalna do spożycia. Wykazano ponadto, że dziwnym trafem to właśnie
              cholesterol produkowany przez organizm, a nie spożywany, odkłada się w
              naczyniach krwionośnych.
              (Stout RW, "Insulin stimulation of cholesterol synthesis by arterial tissue",
              Lancet Sty 1970)

              > Wszędzie zaleca się ograniczanie tłuszczy pochodzenia zwierzęcego i
              > zastępowanie ich tłuszczami pochodzenia roślinnego.

              Tego domaga się przyjęty powszechnie stereotyp. Fakty, które podałem, podaja w
              wątpliwość jego trafność.

              > Czy oprócz ciebie w internecie jest ktoś, kto tak jak ty uważa, że jest na
              > opak?

              Masz dostęp do internetu? To sobie może poszukaj.

              > Potrafisz wskazać jakieś żródło albo linka? Bo to co piszesz jest rewolucyjne
              > ale czy masz coś na poparcie swoich tez?

              Który z podanych przeze mnie faktów wydaje Ci się rewolucyjny? Ten, który mówi
              o przewadze tłuszczów nienasyconych w tłuszczach zwierzęcych, czy ten o
              walorach zdrowotnych tłuszczu rybiego?

              > Zwierzęta najpierw trzeba zabić więc różnica w jedzeniu mięsa i niejedzeniu
              > jest taka jak między zabijaniem a niezabijaniem. Jak między milionami rzeźni
              > na całym świecie a ich brakiem.

              Nieprawda. Przy uprawie roślin także zabija się miliardy zwierząt, więc nie ma
              takiej różnicy, jaką podałeś. Może być co najwyżej różnica w ilości zadawanej
              śmierci, przy czym wcale niekoniecznie na korzyść roślinożerstwa.
              • lanxp Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 19:18
                misiu:

                > Który z podanych przeze mnie faktów wydaje Ci się rewolucyjny? Ten, który mówi
                > o przewadze tłuszczów nienasyconych w tłuszczach zwierzęcych, czy ten o
                > walorach zdrowotnych tłuszczu rybiego?

                Ten o przewadze tluszczow nienasyconych w miesie zwierzat. Powszechnie uwaza
                sie, ze spozywanie miesa nalezy ograniczac wlasnie z powodu wystepujacego
                w nim tluszczu nasyconego. Jest popularny poglad zarowno wsrod wegetarian i
                niewegetarian.

                > Nieprawda. Przy uprawie roślin także zabija się miliardy zwierząt, więc nie ma
                > takiej różnicy, jaką podałeś. Może być co najwyżej różnica w ilości zadawanej
                > śmierci, przy czym wcale niekoniecznie na korzyść roślinożerstwa.

                ??? Moglbys sprecyzowac bo nie rozumiem. Jakie miliardy zwierzat?
                • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 20:58
                  lanxp napisał:

                  > > Który z podanych przeze mnie faktów wydaje Ci się rewolucyjny?

                  > Ten o przewadze tluszczow nienasyconych w miesie zwierzat. Powszechnie uwaza
                  > sie, ze spozywanie miesa nalezy ograniczac wlasnie z powodu wystepujacego
                  > w nim tluszczu nasyconego. Jest popularny poglad zarowno wsrod wegetarian i
                  > niewegetarian.

                  No widzisz. Tzw. "świadomość społeczna" opiera się w znacznej części na mitach
                  i stereotypach, które mało kto weryfikuje. A przecież nie potrzeba do tego
                  wielkiej filozofii, tylko chęci. Nie wiem, dlaczego dietetycy, którzy z
                  pewnością wiedzą, jak sprawa wygląda, nic nie robią w kierunku prostowania
                  fałszywego poglądu, jakoby tłuszcze zwierzęce = nasycone.
                  Podejrzewam, że chcesz dowodów? Oto one:

                  Szynka wieprzowa, surowa:
                  tłuszcze nasycone - 34%
                  tłuszcze nienasycone - 66%
                  www.nutritiondata.com/facts-001-02s01mb.html
                  Szynka wieprzowa pieczona, konserwowa:
                  tłuszcze nasycone - 33%
                  tłuszcze nienasycone - 67%
                  www.nutritiondata.com/facts-001-02s01po.html
                  Wołowina surowa, 30% tłuszczu:
                  tłuszcze nasycone - 38%
                  tłuszcze nienasycone - 62%
                  www.nutritiondata.com/facts-001-02s066c.html
                  Pierś z kurczaka, surowa, ze skórą:
                  tłuszcze nasycone - 29%
                  tłuszcze nienasycone - 71%
                  www.nutritiondata.com/facts-001-02s00jc.html
                  Pierś z indyka, surowa, ze skórą:
                  tłuszcze nasycone - 27%
                  tłuszcze nienasycone - 73%
                  www.nutritiondata.com/facts-001-02s00n2.html
                  To tylko kilka przykładów. Jest ich tam bardzo dużo.
                  • lanxp Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 12:33
                    Z tych tabelek wynika jasno, że w mięsie znajduje się bardzo dużo tłuszczy
                    nasyconych. Potwierdzają one tylko fakt, że głownym dostarczycielem takich
                    tłuszczy jest mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego.

                    Wiadomo, że aby zdrowo się odżywiać należy ograniczyć ilość tłuszczy nasyconych
                    czyli ograniczyć potrawy mięsne.

                    Potwierdza to tylko to co napisałem wcześniej: Pod względem zawartości i rodzaju
                    tłuszczu mięso jest niezdrowe.

                    Czy w takim razie mięsie jest coś zdrowego, dla czego warto mięso spożywać?
                    • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 15:01
                      lanxp napisał:

                      > Z tych tabelek wynika jasno, że w mięsie znajduje się bardzo dużo tłuszczy
                      > nasyconych.

                      Nieprawda. Bardzo niewiele. Wystarczy sobie uświadomić, że w mięsie zjadanym
                      codziennie znajduje się zaledwie ok. 8g tłuszczów nasyconych, czyli 72kcal.
                      Niemal tyle samo, bo ok. 7g zjada się ze źródeł roślinnych, w większości z
                      oleju palmowego.

                      > Potwierdzają one tylko fakt, że głownym dostarczycielem takich
                      > tłuszczy jest mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego.

                      Można tak powiedzieć, ale to nic nie znaczy. Lepiej byłoby zrezygnować z
                      roślinnych tłuszczów nasyconych, bo nic poza tym nie dają, w odróżnieniu od
                      mięsa. Jednak nagonka jest tylko na mięso.

                      > Wiadomo, że aby zdrowo się odżywiać należy ograniczyć ilość tłuszczy
                      > nasyconych czyli ograniczyć potrawy mięsne.

                      Nieprawda. Po pierwsze - pogląd o szkodliwości tłuszczów nasyconych jest mitem.
                      Po drugie - ograniczyć ilość tłuszczów nasyconych można tak samo dobrze
                      zmniejszając spożycie tłuszczów roślinnych.

                      > Potwierdza to tylko to co napisałem wcześniej: Pod względem zawartości i
                      > dzaju tłuszczu mięso jest niezdrowe.

                      Nieprawda. Wielokrotnym powtarzaniem mitu nie spowodujesz, że stanie się choćby
                      odrobinę prawdziwy.

                      > Czy w takim razie mięsie jest coś zdrowego, dla czego warto mięso spożywać?

                      Owszem, mięso to coś zdrowego, co warto spożywać. Nawet jednak, gdy z racji
                      szkodliwych dodatków nie jest tak zdrowe, jak mogłoby być bez nich, nie jest to
                      wcale powodem do jego odrzucenia. Niezdrowe jest także siedzenie przed
                      komputerem, oglądanie telewizji, mieszkanie w mieście, jazda samochodem zamiast
                      chodzenia piechotą, rozmawianie przez komórkę, etc etc. Unikać można i należy
                      tylko tych rzeczy, które są szkodliwe i jednocześnie nie dają nic w zamian. Na
                      przykład całowania lwa w d*** - przyjemność wątpliwa, a ryzyko wielkie. :-)
                • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 21:46
                  lanxp napisał:

                  > ??? Moglbys sprecyzowac bo nie rozumiem. Jakie miliardy zwierzat?

                  Owady, małe gryzonie, ptaki itp., ginące podczas uprawy, zbiorów,
                  przechowywania i transportu płodów rolnych. W znakomitej większości ofiary
                  świadomego i celowego użycia środków ochrony roślin.
                  • lanxp Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 12:38
                    misiu-1 napisał:

                    > lanxp napisał:
                    >
                    > > ??? Moglbys sprecyzowac bo nie rozumiem. Jakie miliardy zwierzat?
                    >
                    > Owady, małe gryzonie, ptaki itp., ginące podczas uprawy, zbiorów,
                    > przechowywania i transportu płodów rolnych. W znakomitej większości ofiary
                    > świadomego i celowego użycia środków ochrony roślin.

                    Nie zmieniaj tematu. Przecież napisałem wyraźnie, że chodzi o rzeźnie a nie
                    przypadkowo, podczas zbiorów, zabite gryzonie lub ptaki.

                    Jeśli przypadkowo rozdepczę ślimaka to nie znaczy, że mogę iść i poderżnąć
                    gardło psu.
                    • jaszynek Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 13:25
                      lanxp napisał:
                      > > Owady, małe gryzonie, ptaki itp., ginące podczas uprawy, zbiorów,
                      > > przechowywania i transportu płodów rolnych. W znakomitej większości ofiar
                      > > świadomego i celowego użycia środków ochrony roślin.

                      > Nie zmieniaj tematu. Przecież napisałem wyraźnie, że chodzi o rzeźnie a nie
                      > przypadkowo, podczas zbiorów, zabite gryzonie lub ptaki.

                      Te zwierzeta nie sa zabijane przypadkowo. Zabijanie gryzoni, owadow jest celowa
                      dzialalnoscia czlowieka, aby uchronic przed zniszczeniem np. zebrane zboza.

                      > Jeśli przypadkowo rozdepczę ślimaka to nie znaczy, że mogę iść i poderżnąć
                      > gardło psu.

                      Jeszcze raz: w czasie produkcji roslin, czy chcesz tego, czy nie, zabijane sa
                      zwierzeta. wiekszosc celowo (szkodniki) czesc przypadkowo. I w tym i wym
                      przypadku jestes swiadoma tych smierci i nie mozesz ich uniknac. Tak wiec,
                      jestes w tej samej sytuacji co nie-wegetarianie: w trakcie produkcji zywnosci
                      gina zwierzeta. I ty o tym wiesz, czyli jestes tego swiadoma. Trutek szczurom
                      nie wyklada sie "przypadkiem".

                      Ergo: hipokryzja jest wypominanie rzezni nie-wegetarianom, skoro wegetarianie
                      takze (wg. takiej logiki) zabijaja zwierzeta aby jesc.

                      Fakt, ze zabitych nie zjadaja, nie ma na to wplywu. Smierc to smierc. Szczura
                      czy konia...
                    • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 15:16
                      lanxp napisał:

                      > > W znakomitej większości ofiary świadomego i celowego użycia środków ochrony
                      > > roślin.
                      >
                      > Nie zmieniaj tematu. Przecież napisałem wyraźnie, że chodzi o rzeźnie a nie
                      > przypadkowo, podczas zbiorów, zabite gryzonie lub ptaki.
                      > Jeśli przypadkowo rozdepczę ślimaka to nie znaczy, że mogę iść i poderżnąć
                      > gardło psu.

                      Czy rozumiesz znaczenie słów "świadomego...
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=61386
                      ...i celowego"?
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=6389
                      • lanxp Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 16:13
                        ja mu o rzeźniach a on mi o przypadkowo zabitych gryzoniach podczas żniw
                        i owadach zabitych przez środki ochrony rośli.

                        Ja to mam szczęście, zawsze w necie na jakiegoś psychola trafie :)
                        • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 16:31
                          Że też zawsze muszę trafić na jakiegoś szowinistę gatunkowego, dzielącego
                          zwierzęta na lepsze i gorsze, w zależności od własnego, partykularnego interesu.
                          Zabić zwierzę w rzeźni - żle. Zabić zwierzę na polu - dobrze. Wniosek stąd
                          prosty, że zabijanie świń na powietrzu zamiast w budynku jest do zaakceptowania
                          przez wegusia.

                          Co na to lekarze?
                          • lanxp Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 17:17
                            > Co na to lekarze?

                            Ależ misiu nikt normalny nie będzie porównywał masowego zabijania zwierząt w
                            rzeźniach z owadami, które giną w wyniku użycia pestycydów.

                            Natomiast tego typu porównania nie są niczym niezwykłym u osób cierpiących na
                            przykład na schizofrenię paranoidalną.
                            • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 17:30
                              lanxp napisał:

                              > Ależ misiu nikt normalny nie będzie porównywał masowego zabijania zwierząt w
                              > rzeźniach z owadami, które giną w wyniku użycia pestycydów.

                              Owady, gryzonie itp. to także zwierzęta i zabija się je bardziej masowo niż
                              zwierzęta w rzeźniach.

                              > Natomiast tego typu porównania nie są niczym niezwykłym u osób cierpiących na
                              > przykład na schizofrenię paranoidalną.

                              To cała Twoja argumentacja? Przyjmij wyrazy głębokiego współczucia.
                              • lanxp Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 20:36
                                Misiu wiecęj samokrytyki. Zapewniam cię, że zostałeś fachowo zdiagnozowany.
                                • hk47 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 21:09
                                  a ja cię zapewniam że przaśnymi dowcipasami
                                  nijak nie zamaskujesz swojej merytorycznej
                                  niemocy...
                                • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 21:28
                                  Ty nie jesteś w stanie fachowo zdiagnozować nawet przepalonej żarówki. :-)
                                  Jak wymyślisz już jakiś argument, nie zapomnij dać znać.
                        • hk47 przypadkowe miliardy? 26.09.05, 17:57
                          > Ja to mam szczęście, zawsze w necie na
                          jakiegoś psychola trafie :)

                          szczęście nie ma tu nic do rzeczy, to że
                          podczas surfowania po necie często spotykamy
                          sobie podobnych, jest rzeczą zwyczajną.

                          a jeśli chodzi o te "przypadkowo" zabite
                          stworzenia, to sprawy mają się tak:

                          "Animals living in and around agricultural fields are killed during field activities and the greater the number of field activities, the greater the number of field animals that die. A partial list of animals of the field in the USA include opossum, rock dove, house sparrow, European starling, black rat, Norway rat, house mouse, Chukar, gray partridge, ring-necked pheasant, wild turkey, cottontail rabbit, gray-tailed vole, and numerous species of amphibians (Edge, 2000). In addition, Edge (2000) says, "production of most crops requires multiple field operations that may include plowing, disking, harrowing, planting, cultivating, applying herbicides and pesticides as well as harvesting." These practices have negative effects on the populations of the animals living in the fields. For example, just one operation, the "mowing of alfalfa caused a 50% decline in gray-tailed vole population" (Edge, 2000). Although these examples represent crop production systems in the USA, the concept is also valid for intensive crop production in any country. Other studies have also examined the effect of agricultural tillage practices on field animal populations (Johnson et al., 1991; Pollard and Helton, 1970; Tew, Macdonald and Rands, 1992).

                          Although accurate estimates of the total number of animals killed by different agronomic practices from plowing to harvesting are not available, some studies show that the numbers are quite large. Kerasote (1993) describes it as follows: "When I inquired about the lives lost on a mechanized farm, I realized what costs we pay at the supermarket. One Oregon farmer told me that half of the cottontail rabbits went into his combine when he cut a wheat field, that virtually all of the small mammals, ground birds, and reptiles were killed when he harvested his crops. Because most of these animals have been seen as expendable, or not seen at all, few scientific studies have been done measuring agriculture's effects on their populations." In a study that has been done to examine the effect of harvesting grain crops, Tew and Macdonald (1993) reported that mouse population density dropped from 25/ha preharvest to less than 5/ha postharvest. This decrease was attributed to both migration out of the field and to mortality. They estimated the mortality rate to be 52%. In another study Nass et al. (1971) reported that the mortality rate of Polynesian rats was 77% during the harvest of sugar cane in Hawaii. These are the estimated mortality rates for only a single species, and for only a single operation (i.e. harvesting). Therefore, an estimate somewhere between 52 and 77% (say 60%) for animals of all kinds killed during the production year would be reasonable. Using the population density shown in Tew and Macdonald’s (1993) paper (25/ha) times a 60% mortality rate of 15 animals/ha each year.

                          If that is true, how many animals would die annually in the production of a vegan diet? There are 120 million ha of cropland harvested in the USA (USDA, 2000) each year. If all of that land was used to produce crops to support a vegan diet, and if 15 animals of the field are killed per ha per year, then 15 x 120 million = 1800 million or 1.8 billion animals would be killed annually to produce a vegan diet for the USA. "

                          źródło:
                          courses.ats.rochester.edu/nobis/animals/Davis-LeastHarm.htm
            • hk47 Re: jednak niezdrowe 26.09.05, 18:16
              lanxp napisał:

              > Czy oprócz ciebie w internecie jest ktoś, kto tak jak ty uważa, że jest na opak
              > ?
              > Potrafisz wskazać jakieś żródło albo linka? Bo to co piszesz jest rewolucyjne
              > ale czy masz coś na poparcie swoich tez?

              dostrzeganie zdrowotnych zalet tłuszczu zwierzęcego
              wcale nie jest niczym nowym ani rewolucyjnym:

              "Animal Fat Consumption Might Benefit Health

              Storrs, CT: Nutrition researchers at the University of Connecticut question the assumption that "no fat is good fat." A fatty acid found in meat and dairy products may actually lower the risks of cancer and heart disease. Growing evidence shows that rumenic acid (RA), which is formed in the rumen, or second stomach, of cattle, goats, and sheep, may have health benefits similar to those of certain vegetable oils and fats, and some fish oils. RA may inhibit breast tumor development, may lower risks of atherosclerosis and heart disease, and may help the body deposit more muscle and less fat.

              Human breast milk contains RA, as well, according to Dr. Robert G. Jensen, Professor Emeritus in the University's College of Agriculture and Natural Resources Department of Nutritional Sciences. RA may play a protective role for baby's health and possibly lower the risk of breast cancer in nursing mothers. Jensen, who is internationally recognized for his research on lipids (fats) in human milk, as well as health effects of lipids, says that the amount of RA in mother's milk is related to how much she is getting from her own diet.

              Foods high in RA include beef, lamb, cheese, butter, milk, yogurt and ice cream. Meat and dairy products with higher fat content contain more RA. Jensen cautions that moderation is important because these foods are high in calories and relatively high in cholesterol and saturated fats, as well. People who are at risk for heart disease should consult a physician before changing recommended eating habits.

              So what is included in a healthy diet? Choose a wide variety of foods, lots of fruits and vegetables, and don't forget dairy products or meats in moderation."

              źródło:
              www.canr.uconn.edu/newsrelease.html
      • asiabed Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 15:51
        W USA oprocz tluszczy jedza tez duuuzo weglowodanow o wysokim indeksie
        glikemicznym, cukrow prostych, zywnosci przetworzonej, zywnosci zakwaszajacej
        organizm,a z tluszczy roslinnych to wybieraja w duzej mierze olej sojowy. Wiec
        trudno dziwic sie takim wynikom (to nie tylko wina tluszczow, ale tez i
        pozostalych skladnikow dietki, jak widac).
        Francuzi jedza duzo serow (tlustych), nie gardza tez miesem, ale nie pochlaniaja
        takiego badziewia, jak duza czesc amerykanow. Poza tym jedza wiecej warzyw i
        pija wiecej wina (i misiu, ja wiem, jakie ty masz zdanie na ten temat -pisales
        kiedys o tym na tym forum, albo na forum O2) - wiec nie musisz sie wywnetrzniac
        na temat rzekomej - wedlug ciebie - nieskutecznosci picia wina w kwestii
        obnizania poziomu cholesterolu, zmniejszaniu ryzyka zawalow serca itd.).

        Pierwszy post moze zbyt ogolnie nakreslil sprawe - niewszystkie oleje roslinne
        sa zdrowe, wiekszosc - zlwaszcza te zimnotloczone - nie nadaja sie do obrobki
        cieplnej, niektore zimnotloczone szybko sie utleniaja i traca czesciowo swoje
        zdrowotne wlasciwosci. I o tym trzeba mowic, poza tym na naszych sklepowych
        polkach bardzo rzadko stoja dobrej jakosci oleje roslinne....


        A przytoczoe przez Ciebie dane mozna roznie (nie podobnie jak ty) interpretowac.
        • misiu-1 Re: jednak niezdrowe 25.09.05, 17:15
          asiabed napisała:

          > W USA oprocz tluszczy jedza tez duuuzo weglowodanow o wysokim indeksie
          > glikemicznym, cukrow prostych, zywnosci przetworzonej, zywnosci zakwaszajacej
          > organizm,a z tluszczy roslinnych to wybieraja w duzej mierze olej sojowy.

          Ależ to wszystko roślinne. Wegetariańskie znaczy, prawda?

          > Wiec trudno dziwic sie takim wynikom (to nie tylko wina tluszczow, ale tez i
          > pozostalych skladnikow dietki, jak widac).

          Wynikom nie ma się co dziwić. Dziwne jest co najwyzej zwalanie wszystkiego na
          tłuszcze i to akurat zwierzęce, których Amerykanie zjadają przecież mniej niż
          roślinnych.

          > Francuzi jedza duzo serow (tlustych), nie gardza tez miesem, ale nie
          > pochlaniaja takiego badziewia, jak duza czesc amerykanow.

          Tłuszcze zwierzęce są potępiane tak samo w mięsie, jak i w tłustych serach,
          więc to nie argument. Z drugiej strony zgadzam się z tym, że Amerykanie jadają
          więcej badziewia. Z tym, że jest to głównie roślinne badziewie.

          > Poza tym jedza wiecej warzyw i pija wiecej wina (i misiu, ja wiem, jakie ty
          > masz zdanie na ten temat -pisales kiedys o tym na tym forum, albo na forum
          > O2) - wiec nie musisz sie wywnetrzniac na temat rzekomej - wedlug ciebie -
          > nieskutecznosci picia wina w kwestii
          > obnizania poziomu cholesterolu, zmniejszaniu ryzyka zawalow serca itd.).

          Warzyw jedzą trochę więcej. Nie jest to jednak różnica istotna - poniżej 8%.
          Wina piją faktycznie dużo więcej, ale porównanie z pijącymi jeszcze odrobinę
          więcej Włochami wytrzymują lepiej.

          > Pierwszy post moze zbyt ogolnie nakreslil sprawe - niewszystkie oleje roslinne
          > sa zdrowe, wiekszosc - zlwaszcza te zimnotloczone - nie nadaja sie do obrobki
          > cieplnej, niektore zimnotloczone szybko sie utleniaja i traca czesciowo swoje
          > zdrowotne wlasciwosci. I o tym trzeba mowic, poza tym na naszych sklepowych
          > polkach bardzo rzadko stoja dobrej jakosci oleje roslinne....

          Owszem. Postawiono niewłaściwą tezę, bo przeciwstawiono dietę roślinną (rzekomo
          dobrą) zwierzęcej (podobno złej), a to zgoła fałszywy punkt widzenia. Nie dieta
          zwierzęca jest zła i nie dieta roślinna dobra. Dobra dieta jest dobra, a zła
          dieta jest zła. Bez względu na pochodzenie jej składników.

          > A przytoczoe przez Ciebie dane mozna roznie (nie podobnie jak ty)
          > interpretowac

          Tak, kolega poniżej już próbował. Czekamy na Twoją interpretację.
      • luty10 misiu... 25.09.05, 16:06
        francuzi pija duzo wina, to ich ratuje przed zawalem...

        wiec Twoje statystyki sa guzik warte...

        podziwiam Twoje zaangazowanie w sprawe...

        nie jedz miesa, bo zabijanie jest niemoralne...

        pozdrawiam...:)

        • misiu-1 Re: misiu... 25.09.05, 16:43
          luty10 napisał:

          > francuzi pija duzo wina, to ich ratuje przed zawalem...
          > wiec Twoje statystyki sa guzik warte...

          Tak myślisz? No to masz:

          Francja:
          Spożycie tłuszczów roślinnych - 61g dziennie
          Spożycie tłuszczów zwierzęcych - 109g dziennie
          Spożycie wina: 53 litry rocznie
          Umieralność na chorobę wieńcową serca - 0,78/1000

          Włochy:
          Spożycie tłuszczów roślinnych: 86g dziennie
          Spozycie tłuszczów zwierzęcych: 72g dziennie
          Spożycie wina: 54 litrów rocznie
          Śmiertelność z powodu choroby wieńcowej serca: 1,6/1000

          Skoro Francuzów wino ratuje przed chorobami serca, to dlaczego nie ratuje
          Włochów? Dlaczego umierają na to dwa razy częściej? Uprzedzam pytanie - palą
          mniej od Francuzów.

          > podziwiam Twoje zaangazowanie w sprawe...

          Tere fere kuku.

          > nie jedz miesa, bo zabijanie jest niemoralne...

          Nie uprawiaj seksu dla przyjemności. To niemoralne.
          • luty10 Re: misiu... 25.09.05, 16:56
            misiu-1 napisał:

            > Skoro Francuzów wino ratuje przed chorobami serca, to dlaczego nie ratuje
            > Włochów? Dlaczego umierają na to dwa razy częściej? Uprzedzam pytanie - palą
            > mniej od Francuzów.

            Wlosi wtryniaja straszna ilosc weglowodanow...wlasnie wrocilem z Wloch...
            Jezu, tam albo miecho, albo kluchy...
            >
            > > podziwiam Twoje zaangazowanie w sprawe...
            >
            > Tere fere kuku.

            naprawde...:)
            kiedy ja tu odtatni raz bylem?, juz nie pamietam, a Ty dalej tkwisz
            na posterunku...szanuje u ludzi zaangazowanie, nawet jak sie z nimi
            nie zgadzam...tylko nie zostan fanatykiem, bo bedzie do bani...
            fantyzm oslepia...
            >
            > > nie jedz miesa, bo zabijanie jest niemoralne...
            >
            > Nie uprawiaj seksu dla przyjemności. To niemoralne.

            pudlo...uprawiam seks tylko i wylacznie dla przyjemnosci...:)

            zabijaniem sie brzydze...

            wiesz, ja tu za plotem mam stado krow...kiedy ide droga, pedza do mnie
            i gapia sie na mnie, ja tez sie na nie gapie...
            to krowy 'miesne', serce mi sie sciska...
            • misiu-1 Re: misiu... 25.09.05, 17:27
              luty10 napisał:

              > Wlosi wtryniaja straszna ilosc weglowodanow...

              A to niedobrze? Już widzę, jak piszą: luty10.opty :-))))

              > wlasnie wrocilem z Wloch...Jezu, tam albo miecho, albo kluchy...

              Przecież kluchy są na samym dole wzorcowej piramidy, z adnotają - "jedz bez
              ograniczeń".

              > naprawde...:)
              > kiedy ja tu odtatni raz bylem?, juz nie pamietam, a Ty dalej tkwisz
              > na posterunku...

              Wyobraź sobie, że kiedy tu byłes ostatni raz, lubiłem słuchać Beethovena. I
              mimo upływu tak długiego czasu jeszcze mi nie przeszło. :-)

              > szanuje u ludzi zaangazowanie, nawet jak sie z nimi
              > nie zgadzam...tylko nie zostan fanatykiem, bo bedzie do bani...
              > fantyzm oslepia...

              Mam nadzieję uniknąć. Dopóki mi to zarzuca b***bak, nie jest źle. Zastanowię
              się, kiedy wyjdzie to spod ręki L2m albo Rycha. ;-)

              > pudlo...uprawiam seks tylko i wylacznie dla przyjemnosci...:)

              Dlaczego pudło, skoro trafiłem w dziesiątkę? Postępujesz niemoralnie.
              Powinieneś tylko w celach prokreacyjnych. Grupa, która tak twierdzi, jest nie
              mniej liczna niż wegetarianie.

              > zabijaniem sie brzydze...

              A oni brzydzą sie seksem bez poczęcia.
              • luty10 Re: misiu... 26.09.05, 20:10
                misiu-1 napisał:

                > A oni brzydzą sie seksem bez poczęcia.

                a co mnie oni obchodza...:)
                Ty mnie misiu obchodzisz... nie mecz sie tak....
                to tylko kwestia czasu...
                na zachodzie powstaja sieci sklepow dla wegetarian...
                restauracje...w samolocie mozesz zamowic sobie danie wegetarianskie...
                produkuja juz tworzywo, ktore niczym nie rozni sie od skory, skora jednak nie
                bedac...tak, swietne buty z tego robia...:)
                za 500 lat, ludzie beda straszyc dzieci miesozercami...
                pozdrawiam...:)
                • misiu-1 Re: misiu... 26.09.05, 21:23
                  luty10 napisał:

                  > > A oni brzydzą sie seksem bez poczęcia.
                  >
                  > a co mnie oni obchodza...:)

                  A mnie co obchodzą moralne niepokoje wegetarian?

                  > Ty mnie misiu obchodzisz... nie mecz sie tak....
                  > to tylko kwestia czasu...
                  > na zachodzie powstaja sieci sklepow dla wegetarian...
                  > restauracje...w samolocie mozesz zamowic sobie danie wegetarianskie...
                  > produkuja juz tworzywo, ktore niczym nie rozni sie od skory, skora jednak nie
                  > bedac...tak, swietne buty z tego robia...:)
                  > za 500 lat, ludzie beda straszyc dzieci miesozercami...
                  > pozdrawiam...:)

                  LOL
                  To co Cię obchodzi jakiś misiu? :P
          • banderolaa Re: misiu... 25.09.05, 18:32
            misiu-1 napisał:

            > Skoro Francuzów wino ratuje przed chorobami serca, to dlaczego nie ratuje
            > Włochów? Dlaczego umierają na to dwa razy częściej? Uprzedzam pytanie - palą
            > mniej od Francuzów.


            To proste, Włosi piją wino wino włoskie, a Francuzi francuskie ;-)a tylko to
            drugie widać chroni przed chorobami serca.
            • misiu-1 Re: misiu... 25.09.05, 20:16
              banderolaa napisała:

              > To proste, Włosi piją wino wino włoskie, a Francuzi francuskie ;-)a tylko to
              > drugie widać chroni przed chorobami serca.

              Celna uwaga! Od dzisiaj kupuję tylko francuskie. Precz z włoszczyzną! Reńskiego
              na wszelki wypadek też nie tknę. ;-)

              PS. I tak piłem tylko francuskie. :-D
              • m.rycho Re: misiu... 26.09.05, 17:32
                lanxp napisał:

                > ja mu o rzeźniach a on mi o przypadkowo zabitych gryzoniach podczas żniw
                > i owadach zabitych przez środki ochrony rośli.<

                Acha,rozumiem,przypadkowo zabić można podczas zbioru roślin dla wegusiów i to
                jest w porządku zwłaszcza,że to przecierz takie małe zwierzęta i zapewne nic
                nie czują,natomiast świni nie można bo to morderstwo a przecierz człowiek może
                obyć się bez mięsa.
                > Ja to mam szczęście, zawsze w necie na jakiegoś psychola trafie :)<
                Czyżbyś pisał o sobie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka