brenya
23.10.02, 18:03
I nie tylko krowim zreszta. Rozumiem, ze nie powinnismy spozywac mleka
krowiego, bo nie jest ono przeznaczone dla nas. Tak? Ale przeciez pijac mleko
krowie nie czynimy jej krzywdy, nie sprawiamy jej bolu.
Zatem jedynym powodem, dlaczego nie mielibysmy pic mleka jest to, ze jest ono
przeznaczone dla cielaka. Idac wiec tym tokiem rozumowania moge podejrzewac,
ze jak krowa wykarmi juz tego cielaka (bo przeciez w pewnym momencie cielak
zaczyna jesc normalnie, prawda?) to mozemy juz taka krowe doic? No bo
przeciez, czy mamy ja zostawic na polu z obrzmialymi wymionami, zeby ryczala
(czytaj: cierpiala)? A co jezeli krowa ma wiecej mleka niz potrzeba
cielakowi? Chyba moze sie z nami podzielic prawda?
Dochodzac do sedna. O ile sie orientuje to kiedy krowa rodzi cielaka to on
sie normalnie odzywia jej mlekiem - taka jest powszechnie stosowana praktyka.
Nikt na sile nie odrywa cielaka od jej piersi aby napoic nas - ludzi.
No niech mi ktos powie jak to z tymi krowami jest bo sie pogubilam. Dlaczego
nie mozemy pic mleka?