Gość: Piorunochron
IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl
26.10.02, 23:34
Niczym Lepper na ul. Wiejskiej, pajacuje tu pewien pajac ...
Swe tępe, drętwe wypociny sygnuje /pewnikiem dla kontrastu :)/
mocnym, rewolucyjno-partyzanckim nickiem - "Burza" .
Bu cha cha cha cha !!!
Jak mniemam, kiedy ze zroszonym potem czółeczkiem, wymyślał sobie nick-a -
po jego pustym czerepie musiało się błąkać marzenie o prawdziwej,
inteligentnej " Burzy mózgów "
He,he,he ...
Wrodzone zamiłowanie do prawdy, każe mi bezlitośnie z-Burzy-ć Burzowe "sny o
potędze" i obnażyć za-Burzenia Burzowego myślenia .
Co też, niniejszym czynię ...
Pan Burza grzmi sobie radosnie np. :
"... Po prostu taka jest kolej rzeczy - zjadam i
roślinki i zwierzęta a pieprzenie o niezabijaniu jest dobre dla licealistek
lub ludzi o IQ na poziomie temperatury pokojowej..."
i dalej sobie dudni :
"...Poza tym jak już wspomniałem - życie to życie i jeżeli ktoś stopniuje
jego wartość to jest według mnie godny pogardy z moralnego punktu
widzenia ..."
a w odpowiedzi na pytanie sanvean-a :
"...Dlaczego nie zabijasz i nie zjadasz ludzi ... "
majaczy :
:)
"... Bo nie lubie, ale w skrajnych okolicznościach (jak "Sznycel górski"
Rolanda Topora) z całą pewnością bym nie pogardził :-) ... "
:-)))
Taaaaaaaaaa ... .
Tylko dla kogoś tak ciężko ja Burza za-Burzonego nie ma różnicy, pomiędzy
zabiciem człowieka a ukatrupieniem pietruszki.
Pozwolę sobie naszkicowąć tu taką oto /niezwykle hipotetyczną/ sytację :
Burza jedzie samochodem /co jest nieprawdopodobne znając jego IQ /
i co/znając jego IQ/ jest baaaaaaaaardzo prawdopodobne - wpada w poslizg.
Ma jednak pewną /niewielką/ mozliwość manewru pojazdem.
Do wyboru ma mianowicie ukatrupienie :
a - zagonu dorodnej kukurydzy
b - grupy starszaków razem z przedszkolanką ...
Pytanie z gatunku audiotele brzmi :
W kogo uderzy Burza ?
Pytanie oczywiście jest retoryczne, bowiem ciężko zaburzony Burza
nie widzi żadnej różnicy pomiędzy opcją -a , a opcją -b .
:-)))
Niezwykle ubawił mnie Burza usiłujący obrazić sanveana :
"... sanvean - pozamieniałeś się z głupim na głowy ! ..."
Wiesz co Burza ,
twego debilnego łba nie kupiłby nawet pijany
i upalony marychą Jaś Fasola w nocy !
:)))
na koniec jeszcze super-debilne i hiper-intymne wyznanie Burzy :
"... Ja pisuję tu z reguły z domu po pewnym znieczuleniu i to mi pozwala
przetrwać.
To sie nazywa "pomroczność jasna " głąbie ... :)
Gdy piszę jak teraz, z pracy na trzeźwo to mi ciężko czytać wypowiedzi
fundamentalistów wegetariańskich a odpowiadać znacznie trudniej :-)
..."
A to się nazywa delira matołku ... :)
Nara ! :-)
ps.
Aha !
Sugerowałbym zmianę nicka - "Burza" na bardziej adekwatny np. " Bóża " .
Bucha cha cha cha cha !!!