Dodaj do ulubionych

sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia

22.07.06, 17:43

> W czasie upału ponad 30 stopni lekarze zalecają ograniczenie wysiłku
fizycznego,- maja rację, gdyz dla "niezbyt młodych" osób o słabszej kondycji
może to skończyc się źle.

W tym tygodniu rozegrałem 3 mecze tenisa ziemnego, i pograłem w noge na małe
boiska - nie w południe ale w temperaturze ponad 30 stopni.
Ciekawe było to ze w tenisa grałem 2 razy ze znacznie młodszymi przeciwnikami
-obaj mają po 17 lat -a najlepiej kondycyjnie mecze wytrzymałem ... ja.Jeden
z nich jest regularnym sparrinpartenerem juniorów z czołówki polskiego tenisa.
( W te upały jadam .."marnie" głównie surówki, sałatki,jakies pieczywo
razowe albo pełnoziarniste, ser tofu , duzo owoców. )

Gdybym ( tfu) w dniu meczu zjadł zamiast porcji owoców . platków , surówek i
pieczywa:
boczek i jaja na smalcu - nie miałbym szans.

Wegetariańskie odzywianie doskonale sprawdza się w sporcie- także w eksteramalnym.

Jutro znów meczyk.
Pzdrv
( Nie dla wszystkich oczywiscie gości tego forum )



Obserwuj wątek
    • theagata Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 22.07.06, 18:08
      uwielbiam lato i ciepełko, a w upały prawie nie schodzę z roweru, pokonuję co
      najmniej 30 km dziennie. jeszcze kilka lat temu gdy grałam w tenisa to
      najlepiej rozgrywałam mecze właśnie w czasie bardzo wysokich temperatur, teraz
      zamieniłam tenis na jogę i rower. moja dieta latem to głównie owoce i tofu bo
      tylko na to mam ochotę plus troszkę chlebka razowego z rozsądku bo wiem że
      trzeba, mam wrażenie że chyba jeszcze czerpię energię ze słońca bo gdy grzeje
      mocno to nie mogę usiedzieć ;)
      • landsbergk Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 09.08.06, 15:13
        Jedna jaskółka wiosny nie czyni - ja, będąc umiarkowanym mięsożercą przez cały
        okres upałów chodziłam 4x w tygodniu na dwie godziny aerobiku lub godzina
        aerobiku + godzina siłowni do nieklimatyzowanego klubu, mam 27 lat, żyję i mam
        się dobrze. W dodatku im więcej ćwiczę, tym większą mam ochotę na mięcho.
    • depresyjka4 brumbak jesteś cudowny naprawdę... 22.07.06, 21:12
      super boski wysportowany facet, do tego wegetarianin! :)
      i wcale nie dziwi mnie to, że z palcem w nosie pokonałes tych małoletnich
      mięsożerców. to nic nowego, od dawna wiadomo, że dieta wegetariańska to duża
      siła i wytrzymałość organizmu.
      słodki mój brumbaczku cmok cmok :**
      • brumbak Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 23.07.06, 11:15
        depresyjka4 napisała:

        > super boski wysportowany facet, do tego wegetarianin! :)
        > i wcale nie dziwi mnie to, że z palcem w nosie pokonałes tych małoletnich
        > mięsożerców. to nic nowego, od dawna wiadomo, że dieta wegetariańska to duża
        > siła i wytrzymałość organizmu.
        > słodki mój brumbaczku cmok cmok :**
        ach jaki miły post o wirtualnym brumbaku i jego operatorze:))

        twoje wyobrażenie o brumbaku jest przesadne ale
        i w czasach obecnych marzenia o Herosach sana czasie :))

        sma dieta tak czy inna nie zastapi terningu
        w sma wytrzymałoscia nie da rady wygrywac w tenisie
        zreszta z tym juniorkiem nie wygralem; ... byl remis - co mozliwe jest w tensie
        amatorskim , gdy czas wynajęcia kortu jest ograniczony
        ..................
        dzisiaj gralem kolejny mecz w turnieju
        wygrałem 6:1 3:6 6:1 z kims o równie jak ja dobrej kondycji

        teraz sie troche regeneruję bo i moje mozliwosci sa ograniczone\


        ale na pewno ostatnie 20 lat mojej vege diety i sportu dowodzi ,ze jest to
        znakomita dieta dla "wyczynowców"
        a w upał - szczególnie

        wolę owoce( teraz zajadam się arbuzem) i sałatki
        niz tatara ze stadem much i wonią padłego konia

        Pzdrv
      • zlotooka Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 24.07.06, 16:27
        a ja w upały ledwo zipię i wcale, ale to wcale nie mam ochoty wsiadać na żadne
        rowery ani grać w tenisa. naprawdę nie wiem, co ma do tego dieta (jestem
        wegetarianką od 6 lat)

        nie pomyśleliście, moi drodzy, że w dużej mierze zależy to od predyspozycji
        organizmu? świat nie składa się przecież tylko z wegetarian i mięsożerców, ale
        też np. z osób bardziej i mniej sprawnych fizycznie (niezależnie od diety).
        • brumbak Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 25.07.06, 15:51
          zlotooka napisała:

          > a ja w upały ledwo zipię i wcale, ale to wcale nie mam ochoty wsiadać na żadne
          > rowery ani grać w tenisa. naprawdę nie wiem, co ma do tego dieta (jestem
          > wegetarianką od 6 lat)
          >
          > nie pomyśleliście, moi drodzy, że w dużej mierze zależy to od predyspozycji
          > organizmu?
          a dlaczego nie pomyślałas że ten watek ma zupelnie inne znaczenie niz mu
          przypisujesz
          nikt tu nie dowodzi że dieta może spowodować wybitne umiejętnosci sportowe w w
          jakiejś dyscyplinie
          ani nie dowodzi tego co sugerujesz

          mówi tylko o tym że dieta vege jest bardzo dobra - także dla sportów i
          wysiłków ekstremalnych
          • misiu-1 Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 25.07.06, 17:11
            brumbak napisał:

            > a dlaczego nie pomyślałas że ten watek ma zupelnie inne znaczenie niz mu
            > przypisujesz

            Bo jest tu nowa i jeszcze nie zdążyła się zorientować, że wątki zakładane przez
            ciebie nie mają w zamiarze prezentować obiektywnych informacji o diecie wege
            tylko same pozytywne.

            > nikt tu nie dowodzi że dieta może spowodować wybitne umiejętnosci sportowe w w
            > jakiejś dyscyplinie ani nie dowodzi tego co sugerujesz
            > mówi tylko o tym że dieta vege jest bardzo dobra - także dla sportów i
            > wysiłków ekstremalnych

            No właśnie. Tylko, że jeśli twój przykład miałby tego dowodzić, to jej dowodzi
            czegoś wręcz przeciwnego. Oba są jednakowo miarodajne.
            W rzeczywistości, gdyby dieta wegańska przynosiła jakieś konkretne, wymierne
            korzyści w sporcie, wiekszość sportowców byłaby weganami, bo nikt nie wyrzekłby
            się choćby najmniejszej korzyści w warunkach silnej konkurencji, kiedy nawet
            minimalne różnice decydują o wygranej.
            • zlotooka Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 25.07.06, 22:39
              misiu-1 napisał:

              > brumbak napisał:
              >
              > > a dlaczego nie pomyślałas że ten watek ma zupelnie inne znaczenie niz mu
              > > przypisujesz
              >
              > Bo jest tu nowa i jeszcze nie zdążyła się zorientować, że wątki zakładane przez
              >
              > ciebie nie mają w zamiarze prezentować obiektywnych informacji o diecie wege
              > tylko same pozytywne.


              ale za to zdążyłam się już zorientować, że posty pisane przez Ciebie mają w
              zamiarze prezentować same negatywne informacje o diecie wege oraz osobach ją
              promujących ;-)

              >
              > > nikt tu nie dowodzi że dieta może spowodować wybitne umiejętnosci sportow
              > e w w
              > > jakiejś dyscyplinie ani nie dowodzi tego co sugerujesz
              > > mówi tylko o tym że dieta vege jest bardzo dobra - także dla sportów i
              > > wysiłków ekstremalnych
              >
              > No właśnie. Tylko, że jeśli twój przykład miałby tego dowodzić, to jej dowodzi
              > czegoś wręcz przeciwnego. Oba są jednakowo miarodajne.

              nie wiem dlaczego czegoś przeciwnego. ja po prostu nie jestem osobą super
              sprawną fizycznie, i ten stan utrzymuje się przez całe moje życie (przez
              pierwsze 19 lat mięsożerne). nie zmienił się po zmianie diety.


              i proszę Cię, Misiu o niewypowiadanie się w moim imieniu.
              Dziękuję.
              • misiu-1 Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 26.07.06, 00:12
                zlotooka napisała:

                > ale za to zdążyłam się już zorientować, że posty pisane przez Ciebie mają w
                > zamiarze prezentować same negatywne informacje o diecie wege oraz osobach ją
                > promujących ;-)

                Ma się rozumieć. Jako osoba tu nowa musisz wiedzieć, że mam to w swoich
                obowiązkach służbowych. Za każdego ubitego b***baka dostaję na przemian, raz od
                Constaru, a raz od Morlinów, tysiąc euro zwolnione z podatku (jako działalność
                pożytku publicznego), co w połączeniu z faktem, że w/w jest jak hydra i wciąż
                odrasta, daje mi całkiem przyzwoite źródło dochodu. ;-)

                > nie wiem dlaczego czegoś przeciwnego. ja po prostu nie jestem osobą super
                > sprawną fizycznie, i ten stan utrzymuje się przez całe moje życie (przez
                > pierwsze 19 lat mięsożerne). nie zmienił się po zmianie diety.

                Otóż macie - przelękła się czegoś i idzie w zaparte.
                Don't worry. :-D

                > i proszę Cię, Misiu o niewypowiadanie się w moim imieniu.
                > Dziękuję.

                Nie ma za co, bo nie wypowiadam się w Twoim, tylko w swoim imieniu, choćbym
                nawet odnosił się do Twoich zeznań. Ty za to masz prawo zachować milczenie, bo
                każde Twoje słowo może być wykorzystane przeciwko Tobie. Jeśli nie masz
                pieniędzy na adwokata, przydzielimy Ci obrońcę z urzędu. ;-)
                • zlotooka Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 26.07.06, 17:09
                  misiu-1 napisał:

                  > zlotooka napisała:
                  >
                  > > ale za to zdążyłam się już zorientować, że posty pisane przez Ciebie mają
                  > w
                  > > zamiarze prezentować same negatywne informacje o diecie wege oraz osobach
                  > ją
                  > > promujących ;-)
                  >
                  > Ma się rozumieć. Jako osoba tu nowa musisz wiedzieć, że mam to w swoich
                  > obowiązkach służbowych. Za każdego ubitego b***baka dostaję na przemian, raz
                  od
                  >
                  > Constaru, a raz od Morlinów, tysiąc euro zwolnione z podatku (jako
                  działalność
                  > pożytku publicznego), co w połączeniu z faktem, że w/w jest jak hydra i wciąż
                  > odrasta, daje mi całkiem przyzwoite źródło dochodu. ;-)

                  tak właśnie myślałam. no to niezły biznes robisz, trzeba przyznać ; )

                  >
                  > > nie wiem dlaczego czegoś przeciwnego. ja po prostu nie jestem osobą super
                  > > sprawną fizycznie, i ten stan utrzymuje się przez całe moje życie (przez
                  > > pierwsze 19 lat mięsożerne). nie zmienił się po zmianie diety.
                  >
                  > Otóż macie - przelękła się czegoś i idzie w zaparte.
                  > Don't worry. :-D

                  ?????

                  a tak nawiasem, to ja się wcale nie worryuję.

                  >
                  > > i proszę Cię, Misiu o niewypowiadanie się w moim imieniu.
                  > > Dziękuję.
                  >
                  > Nie ma za co, bo nie wypowiadam się w Twoim, tylko w swoim imieniu, choćbym
                  > nawet odnosił się do Twoich zeznań. Ty za to masz prawo zachować milczenie,
                  bo
                  > każde Twoje słowo może być wykorzystane przeciwko Tobie. Jeśli nie masz
                  > pieniędzy na adwokata, przydzielimy Ci obrońcę z urzędu. ;-)

                  dziękuję za taką hojność. na szczęście stać mnie na własnego ; )
          • zlotooka Re: brumbak jesteś cudowny naprawdę... 25.07.06, 22:33
            a, to że dita wege jest bardzo dobra, wie każdy kto ją stosuje :-)

            A niektórych, którzy jej nie stosują, nie warto próbować przekonywać.

            no ale niestety - tak jak napisałeś - nie powoduje ona wybitnych umiejętności
            sportowych :-( przynajmniej u mnie nie spowodowała...
    • misiu-1 Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 23.07.06, 13:28
      No popatrz, a ja po lekkim śniadanku (jajecznica na bekonie, pomidory, kawa z
      mlekiem) przepłynąłem jezioro (ok. 900m), przez ostatnie 300m ciągnąc z sobą
      jeszcze jakiegoś wegetarianina, który zaslabł i mało się biedaczyna nie utopił,
      bo mu sił zabrakło po tej misce sałaty, jaką wcześniej był zeżarł. :-)
      • brumbak Re: sport w upał=ekstremalna ..próba 26.07.06, 17:09
        minerwamcg napisała:

        > Lekarze wiedzą, co mówią. Raz-drugi wygrasz na upale z młodszymi, za trzecim
        > trafi cię szlag. Wyższość diety wegetariańskiej nad niewegetariańską naprawdę
        > można udowadniać mniej nierozsądnymi sposobami.
        ''''''''''''''''
        po pierwsze nie będąc zwolennikiem
        vege-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=34639736&a=35116764)
        wypowiadasz się tu delikatnie mówiąc z założenia krytykancko

        po drugie
        nie uprawiając regularnie sportu nie masz pojecia o czym piszesz

        ktos kto nie uprawia sportu -kto nie traci choc 3 razy w tygodniu 2 litrów postu
        na treningach/meczach niech oczywiście sie do tego nie zabiera

        sport w upal to normalka dla ludzi wytrenowanych i zdrowych

        jeżeli ktos pare miesiecy tylko czyta gazety i nagle przypomina sobie że kiedys
        grał w piłke nożna i usiluje wybiegac w upał 45 minut - niech tego nie robi
        • minerwamcg Re: sport w upał=ekstremalna ..próba 27.07.06, 01:05
          > po pierwsze nie będąc zwolennikiem
          > vege-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=34639736&a=35116764)
          > wypowiadasz się tu delikatnie mówiąc z założenia krytykancko

          Niekoniecznie. Osobiście nie uważam, żeby ludzie jedzący mięso i nie jedzący
          mięsa mieli z samego tego powodu gryźć się nawzajem. Polemizuję z poglądem, nie
          z człowiekiem i guzik mnie obchodzi, co ten ma na talerzu. Ale rozumiem, że dla
          ciebie nikt nie-vege nie może mieć racji ex definitione.

          > po drugie
          > nie uprawiając regularnie sportu nie masz pojecia o czym piszesz

          O, nie wiedziałam, że się znamy? Skąd takie informacje?

          Żeby było jasne - nie interesuje mnie twój stan zdrowia. Jesteś, jak sądzę,
          dorosły, i jeżeli po takich praktykach wezmą cię diabli, twój problem (i
          kapituły Nagrody Darwina). Wolałabym jednak, żebyś stawiając się za przykład
          nie zachęcał innych do lekceważenia zaleceń lekarzy. Bo a nuż ktoś też
          spróbuje?..
          • brumbak Re: sport w upał=ekstremalna ..próba 27.07.06, 16:58
            minerwamcg napisała:

            > > po pierwsze nie będąc zwolennikiem
            > > vege-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=34639736&a=35116764)
            > > wypowiadasz się tu delikatnie mówiąc z założenia krytykancko
            >
            > Niekoniecznie. Osobiście nie uważam, żeby ludzie jedzący mięso i nie jedzący
            > mięsa mieli z samego tego powodu gryźć się nawzajem.
            hm - tani truzim ,nikt z tym nie polemizuje, wiec po co to piszesz ?
            - twoje wejscie w postaci "ekstremalnej głupoty" swiadczy że nadałas post by
            własnie się gryźć
            cywilizowane sposoby wyrażania innego zdania to np.
            "nie zgadzam sie tym poglądem "
            "uważam że etc"
            spróbuj na drugi raz , to nie boli
            , Polemizuję z poglądem, nie z człowiekiem i guzik mnie obchodzi, co ten ma na
            talerzu.
            - to własnie moje podjeście do wymiany opinii na forum, w tej chwili polemizuje
            z pogladem podpisanym minerwamcg"
            Ale rozumiem, że dla ciebie nikt nie-vege nie może mieć racji ex definitione.
          • brumbak Re: sport w upał=ekstremalna ..próba 27.07.06, 18:08

            minerwamcg napisała:
            Wolałabym jednak, żebyś stawiając się za przykład
            ???- nie stawiam się za przykład....
            > nie zachęcał innych do lekceważenia zaleceń lekarzy. Bo a nuż ktoś też
            > spróbuje?..
            Mr Reynolds Z Hertfodshire napisał do The Yewish Vegetarian:
            " Pewna ogólnokrajowa gazeta zwróciła moja uwage na niebezpieczeństwa zwiuązane
            z wegetariańskim odzywianiem.
            Jestem scisłym wegetartianinem od mych 18. urodzin i skończę 81 lat w
            listopadzie. Teraz mogę nareszcie zrozumieć (po tym artykule) dlaczego obecnie
            takbardzo się meczę grająć w tenisa tylko przez 5 godzin non-stop przeciwko 5.
            róznym partnerom, dlaczego nie jestem w stanie grać w tenisa częsciej niz 7 dni
            w tygodniu, dlaczego nie mogłem wygrać mistrzostw weteranó w tenisie,
            więcej niż 7 razy(...)
            Moją zona została wegetarainką około 45 lat temu ( gdy wyszła za mnie za mąż)
            i teraz przejmujemy sie bardzo tą nienormalna sytuacją , że od lat się nie
            przeziębiamy.
            Zdecydowaliśmy jednak nadal kontynuowac tę ryzykowna, niebezpieczna dietę."
    • her_bert Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 27.07.06, 18:36
      brumbak napisał:

      > ( W te upały jadam .."marnie" głównie surówki, sałatki,jakies pieczywo
      > razowe albo pełnoziarniste, ser tofu , duzo owoców. )
      >
      > Gdybym ( tfu) w dniu meczu zjadł zamiast porcji owoców . platków , surówek i
      > pieczywa:
      > boczek i jaja na smalcu - nie miałbym szans.

      Widać każdemu słuzy co innego. Ja jadam praktycznie wszystko, co matka Natura
      stworzyła na pokarm dla człowieka, ale zdecydowanie najwięcej mięsa i to
      niekoniecznie chudego. Do tego około 100 jaj miesięcznie. Właśnie wróciłem z
      2-tygodniowego ekstremalnego wypadu, podczas którego robiliśmy dziennie ponad 30
      kilometrów w górzystym terenie przy pełnym słońcu między 9.00, a 17.00. Gdybym
      zamiast normalnej dla mnie diety nażarł się jakichś surówek, to zamiast po 2
      tygodniach skończyłbym swoją przygodę po 2 godzinach. A dzięki temu, że sałatę
      traktuję tylko jako dodatek do obiadu, dzięki któremu szybciej się wypróźniam,
      mogę sobie pozwolić na takie ekstremalne wyprawy. Oczywiście nikogo do mojej
      diety nie namawiam, każdy powinien sam ocenić, co mu najlepiej służy, czego
      najlepszym dowodem jest ten dwugłos. Ale dieta przeciwna do wegetariańskiej też
      się świetnie sprawdza w sporcie esktremalnym. Zwłaszcza, że jest bogata w
      taurynę i karnitynę, które znakomicie poprawiają wydolność, i których jedyne
      warte wspomnienia źródło stanowią: mięso i ryby.
      • brumbak Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 29.07.06, 16:11
        her_bert napisał:
        Ale dieta przeciwna do wegetariańskiej też
        > się świetnie sprawdza w sporcie esktremalnym. Zwłaszcza, że jest bogata w
        > taurynę i karnitynę, które znakomicie poprawiają wydolność, i których jedyne
        > warte wspomnienia źródło stanowią: mięso i ryby.
        • her_bert Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 29.07.06, 16:53
          brumbak napisał:

          > Nieprawda,

          W życiu bym się nie spodziewał, że napiszesz coś innego. Ale nie zamierzam
          przekonywać cię, że bładzisz, to by było nieludzkie.

          > wystarczy przyujrzec się diecie tenisistów w ostatnich np. 20 latach
          > wegetarian/ ek w czołowce swiatowej było co najmniej kilkunasty/kilkanascie

          Rzeczywiście, zatrzęsienie. A tenis to faktycznie sport wyjątkowo ekstremalny...

          > na diecie atkinsa czy podobnej tłusto, jajeczno/miesnej - zadnego

          Wręcz przeciwnie. Przecież sam nasuwa się wniosek, że wszyscy pozostali byli na
          diecie nie-wegetariańskiej, bo o takiej była mowa w moim wpisie. Zresztą w
          przeciwieństwie do wegetarian ludzie normalnie jedzący to wszystko, co Matka
          Natura stworzyła dla człowieka, nie stawiają swojej diety w centrum
          zainteresowania, więc tak naprawdę nie wiesz, co i w jakich ilościach jedzą.
          Chyba, że zaglądałeś im wszystkim w talerze, ale wątpię, żebyś miał do tego okazję.

          > w kolarstwie nikt nie był ba diecie atkinsa a paru kolarzy na vege tak
          > słyszalem tylko o jednym trhiatloniscie na diecie Atkinsa - ale wyjątek
          > potwierdza regułe

          Ostatnie zdanie mnie rozbawiło. Analogicznie napiszę, że wyjątek w postaci kilku
          względnie kilkunastu sportowców wegetarian potwierdza regułę, że najlepsza dla
          sportowców jest dieta nie wykluczająca żadnych składników, a szczególnie mięsa.
          I jeszcze jedna wątpliwość. W przypadku sportowców-wegetarian wiemy tylko, że
          wykluczyli ze swego jadłospisu mięso, nie wiemy natomiast, czym faszerują się na
          etapie przygotowań do startów, więc nie można wykluczyć, że brak mięsa w diecie
          nadrabiają suplementacją mającą dostarczyć im tych składników, których w
          roślinkach ze świecą szukać. Tego nie wiesz, bo wiedzieć nie możesz, więc jeśli
          zdecydujesz się na ten temat stawiać jakieś tezy, to wybacz, że nie potraktuję
          ich inaczej jak jedynie wytwór twojej bogatej wyobraźni i jako takie zupełnie
          bezwartościowe.
          • brumbak Re: sport w upał=ekstremalne sprawdzenie zdrowia 29.07.06, 17:12
            her_bert napisał:

            >ekstremalny..
            > .
            >
            > > na diecie atkinsa czy podobnej tłusto, jajeczno/miesnej - zadnego
            >
            > Wręcz przeciwnie. Przecież sam nasuwa się wniosek, że wszyscy pozostali byli
            na diecie nie-wegetariańskiej, bo o takiej była mowa w moim wpisie.
            ..
            ??
            na pewno nie - w twoim wpisie wyraxnie byla mowa o diecie o nieproporcjonlanie
            wysokim udziale mieśa , jaj białka zwierzęcego
            przeczytaj swój post jak nie pamietasz
            i do takiej diety odnosi się mój komentarz
            a nie do diety nie-wegetarianskiej z udzialem miesa , bo jest oczywiste że
            wiekszosc sportowców taka stosuje
            >
            > > w kolarstwie nikt nie był na diecie atkinsa a paru kolarzy na vege tak
            > > słyszalem tylko o jednym trhiatloniscie na diecie Atkinsa - ale wyjątek
            > > potwierdza regułe
            >
            > Ostatnie zdanie mnie rozbawiło. Analogicznie napiszę, że wyjątek w postaci
            kilku względnie kilkunastu sportowców wegetarian potwierdza regułę, że najlepsza
            dla sportowców jest dieta nie wykluczająca żadnych składników, a szczególnie mięsa.
            .
            widac jak bardzo cierpsiz na brak wiedzy i informacji
            na tym forum znajdziesz linki do listy co najmniej setki wybitnych sportowców
            wegetarian
            nie znajdziesz w necie informacji o takiej liczbie sportowców na diecie Atkinsa
            czy kwasniewskiego bo te diety nie tylko ze sa szkodliwe dla zdrowia co
            praktycznie uniemozliwiają wyczyn w sportach wymagających duzej wytrzymałosci,
            szybkości etc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka