WEGETRIANIZM MISYJNY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 11:25
Często jest mowa o związkach wegetarianizmu z filozofią Wschodu, a więc m.in.
z hinduizmem i buddyzmem i różnymi sektami orientalnymi czyli popularnie New
Age.

wiem.onet.pl/wiem/003bd2.html
podaje m.in.:
"Wegetarianizm jest podstawą większości szkół rozwoju duchowego, a skrajną
jego postać reprezentują tzw. weganie rezygnujący również z jajek i nabiału.
W New Age wegetarianizm przybiera postać szeroko zakrojonych akcji
międzynarodowych (lokalne i światowe kongresy wegetarian, działalność
popularyzatorska i wydawnicza)."

Odnośnie hinduizmu to warto wiedzieć, że w swych założeniach hinduizm nie
jest misyjny. Hindusem (wyznawcą hinduizmu) jest się z urodzenia w określonej
kaście.
Stąd Hare Kryszna, znane z propagowania "wegetariańskiej religii" (sami
siebie czasem określają jako "misja wegetarianizmu") jest oszukaństwem z
założenia, o czym powie chyba każdy uczciwy Hindus.
Co nie znaczy, że "nieoszukańczy" hinduiści nie są nieszkodliwi. Zwłaszcza,
gdy propagują "filozofię", "jogę", "wegetarianizm" rzekomo (ale tylko tak
mówią na początku) nie pociągający za sobą angażowania się w praktyki
religijne. Warto o tym wiedzieć, bo nie każdy to wie.
    • wojbus Re: WEGETRIANIZM MISYJNY 19.05.03, 13:42
      Ludzie zapisujcie się na medytację, jogę, zapisujcie się do Hare Kryszna, sami
      zobaczycie co za głupoty Lechu wygaduje!
      • wojbus jest więcej pogromców sekt niż samych sekt !!!!!!! 19.05.03, 13:52
        www.racjonalista.pl/kk.php/kk.php/t,1424
        • Gość: Diana Re: jest więcej pogromców sekt niż samych sekt !! IP: 213.25.91.* 19.05.03, 14:25
          Bez względu na to, czy Lechu ma rację, czy nie, to sekty są niebezpieczne i
          trzeba sobie zdawać z tego sprawę. Podobne historie zdarzały się z sektą Moona
          i innymi, nie pamiętam nazwy (sahaja joga czy inne dziadostwo).

          Cechą charakterystyczną jest oskarżanie rodziców, później (gratulacje dla
          polskich sądów) wyciąganie alimentów od tych rodziców na rzecz dzieci, które
          siedzą już w sekcie. Czy te pieniądze trafiają faktycznie do dzieci ?? Myślę,
          że wątpię. Przecież tu chodzi o złapanie dojnej krowy i zarobek dla sekty a nie
          dla jakiegoś dzieciaka.

          Zabójstwa rytualne zdarzają się niestety częściej, niż informują gazety. O tym
          co się działo w Łowiczu, wiemy jakby niechcący z gazet, policja oczywiście nie
          robi nic (biedactwa bezradne- chyba że biedactwa opłacone)
          Ale co bym nie myślała o sektach, to nie powód, by każdego, kto zrezygnował z
          jedzenia mięsa, posądzać o sekciarstwo
          z wyrazami szacunku
          • wojbus Re: jest więcej pogromców sekt niż samych sekt !! 19.05.03, 18:07
            Gość portalu: Diana napisał(a):

            > Bez względu na to, czy Lechu ma rację, czy nie, to sekty są niebezpieczne i
            > trzeba sobie zdawać z tego sprawę. Podobne historie zdarzały się z sektą
            Moona
            > i innymi, nie pamiętam nazwy (sahaja joga czy inne dziadostwo).
            >
            > Cechą charakterystyczną jest oskarżanie rodziców, później (gratulacje dla
            > polskich sądów) wyciąganie alimentów od tych rodziców na rzecz dzieci, które
            > siedzą już w sekcie. Czy te pieniądze trafiają faktycznie do dzieci ??
            Myślę,
            > że wątpię. Przecież tu chodzi o złapanie dojnej krowy i zarobek dla sekty a
            nie
            >
            > dla jakiegoś dzieciaka.
            >
            > Zabójstwa rytualne zdarzają się niestety częściej, niż informują gazety. O
            tym
            > co się działo w Łowiczu, wiemy jakby niechcący z gazet, policja oczywiście
            nie
            > robi nic (biedactwa bezradne- chyba że biedactwa opłacone)
            > Ale co bym nie myślała o sektach, to nie powód, by każdego, kto zrezygnował
            z
            > jedzenia mięsa, posądzać o sekciarstwo
            > z wyrazami szacunku

            Sekt niebezpiecznych jest kilkadziesiąt lub kilkanaście na świecie ale u nas w
            Polsce (Iranie Europy !!!) każde mniejsze wyznanie jest sektą. Mało tego,
            sektą jest prawie wszystko co z Dalekiego Wschodu m.in. sztuki walki jak
            karate czy aikido! Nawet "Wegetariański Świat" oraz "Zielone Brygady" to
            sekciarze. Pogromcy sekt to są w większości chorzy umysłowo ludzie nie
            walczący z prawdziwym zagrożeniem tylko z konkurencją Kościoła
            Rzymskokatolickiego: Światkami Jehowy (bo się dobrze prowadzą, są uczciwi, nie
            mają nałogów i jeżeli ktoś coś złego zrobi to jest wykluczany ze zboru a w KK
            to można wszystko robić co się chce a potem się człowiek wyspowiada i wszystko
            ok), z firmą Amway (większą kasę czeszą niż kler i to jest złe, bo jak to
            zwykły człowiek (nie ksiądz) może mieć mercedesa) a z resztą (karate, new age,
            zielone brygady, itd.) to nawet nie wiem czemu walczą. Ci pogromcy "sekt" są
            fanatykami religijnymi, fundamentalistami katolickimi. Każdy innowierca to ich
            wróg!
    • brumbak Re: WEGETARIANIZM MISYJNY 19.05.03, 23:28
      - Przypinanie wegetarianizmowi łatek typu podejrzana sekta ma taki sens jak
      np.łączenie noszenia zielonych szelek i bycia satanistą.
      Świadczy o bardzo ograniczonym postrzeganiu zajwisk przez wygłaszającego takie
      opinie. W samej Wielkiej Brytanii jest około 2 milionów osób na diecie
      bezmięsnej. Hasło brytyjskiego stowarzyszenia wegetarian brzmi: " Vegetarianism
      is just common sense and compassion: ( Wegetarianizm to zdrowy rozsądek i
      współodczuwanie( ze zwierzętami).
      W krajach zachodnich wegetarianizm(dieta bzemięsna) jest akceptowany w
      społeczeństwie i nie uważa się go za jakiś dziwoląg. Wydziwianie na temat
      wegetarianizmu przypomina rozdziawianie gęby na widok Murzyna- który jawi się
      jako OBcy i Niebezpieczny.
      - Armie zachodnie wprowadziły juz bezmięsnę racje żywnosciowe dla tych
      żołnierzy ktorzy tego sobie życzą- nie znaczyto ,że zezwoliły na dziłalnośc
      sekt w armiach.
      - Gdyby jednak ktoś dopatrywał się w wegetarianizmie sekciarstwa to korzenie
      tego "sekciarstwa"sięgają Biblii począwszy Księgi Rodzaju. CZłonkiem sekty był
      też niewątpliwie prorok Daniel I.12/13/14/15oświdcz sług twoich przez dziesięć
      dni a niech nam dadzą jarzyn , którebysmy jeddli i wody którąbyśmy pili. Potem
      przypatrzysz się twarzom naszym... i usłuchał ich w tem .. a po wyjściu
      dzisięciu dni ich twarze były piękniejsze...
      - Na Sląsku grasuje pewien tępiciel sekt który tępi przy okazji dietę
      bezmięsnąoktórejnie ma zielonego pojecia ale wie na pewno że dieta
      wegetariańskajest szkodliwa a to że niektórzy (wg niego) naukowcy mówia
      inaczej to tylko przejściowa moda. Facet za udzielane porady bierze kasę.

      -
      • Gość: LR Re: WEGETARIANIZM MISYJNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 00:22
        brumbak napisał:

        > - Przypinanie wegetarianizmowi łatek typu podejrzana sekta ma taki sens jak
        > np.łączenie noszenia zielonych szelek i bycia satanistą.

        Bzdury tu wypisujesz, bo sam jestem wegetarianinem i nie uważam siebie, ani
        znajomych wegetarian z podejrzanych. A że wegetarianizm nierzadko wiąże się z
        orientalnymi sektami to fakt, o czym jest informacja nawet w encyklopedii.
        Proponuję edukację w postaci lektury zwięzłej informacji encylkopedycznej z
        sieci. Oto link:
        wiem.onet.pl/wiem/003bd2.html
        Wpierw się dokształć, a potem podyskutujemy
        • wojbus ten link nic nie mówi o sektach 20.05.03, 10:53
          Gość portalu: LR napisał(a):

          > brumbak napisał:
          >
          > > - Przypinanie wegetarianizmowi łatek typu podejrzana sekta ma taki sens ja
          > k
          > > np.łączenie noszenia zielonych szelek i bycia satanistą.
          >
          > Bzdury tu wypisujesz, bo sam jestem wegetarianinem i nie uważam siebie, ani
          > znajomych wegetarian z podejrzanych. A że wegetarianizm nierzadko wiąże się
          z
          > orientalnymi sektami to fakt, o czym jest informacja nawet w encyklopedii.
          > Proponuję edukację w postaci lektury zwięzłej informacji encylkopedycznej z
          > sieci. Oto link:
          > wiem.onet.pl/wiem/003bd2.html
          > Wpierw się dokształć, a potem podyskutujemy


          Ten link co podałeś nie mówi o żadnych sektach, tym bardziej o niebezpiecznych
          sektach!!! "Wpierw się dokształć, a potem podyskutujemy"

          "Wegetarianizm, sposób odżywiania się polegający na wyeliminowaniu z
          codziennej diety produktów pochodzenia zwierzęcego (przede wszystkim mięsa i
          jego przetworów), połączony z filozofią niewyrządzania krzywdy żywym
          stworzeniom i oczyszczenia organizmu z nadmiaru zwierzęcego białka, hamującego
          jakoby postęp rozwoju osobowości.

          Wegetarianizm jest podstawą większości szkół rozwoju duchowego, a skrajną jego
          postać reprezentują tzw. weganie rezygnujący również z jajek i nabiału. W New
          Age wegetarianizm przybiera postać szeroko zakrojonych akcji międzynarodowych
          (lokalne i światowe kongresy wegetarian, działalność popularyzatorska i
          wydawnicza)."

          • wojbus dlaczego katole nazywają New Age sektą....... 20.05.03, 10:59
            [...]New Age jest postrzegana przez różne organizacje wyznaniowe jako
            zagrożenie ich interesów (!!!) religijnych - doktryna i organizacja, która
            może stać się religią XXI w. Kościoły, w tym Kościół katolicki, ostrzegają
            przed przejmowaniem jej idei.[...]

            wiem.onet.pl/wiem/00415b.html
            Jak owieczki przejdą na inną religię to skąd kler będzie brał setki tysięcy
            złotych na limuzyny (mercedesy, audi i inne luksusowe bryki, którymi faceci w
            spódnicach się bujają m.in. Pieronek, Rydzyk i inni businessmani)? Trzeba
            walczyć z innowiercami by nadal być przy korycie i doić (m.in. z państwowej
            kasy) ile się da!
            • Gość: Diana Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: 213.25.91.* 20.05.03, 11:09
              No proszę, jak się rozpędzisz, to będziesz mógł do pazernego kleru zaliczyć
              całą sitwę rządową - oni najwięcej od wielu lat chapią nas i to bez naszej
              zgody. Do Kościoła zaś daję forsę tylko gdy chcę. Gdy nie chcę, to nie daję .
              Ostatnio pochowaliśmy wuja. ksiądz (w W-wie) nie wziął nic. No i co ?? też
              pazerny ?? Są różni i pora sobie zdać z tego sprawę.
              Zaczynasz w swojej zapalczywości upodabniać się do innej krytykowanej osoby.
              • wojbus Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... 20.05.03, 14:48
                Gość portalu: Diana napisał(a):

                > No proszę, jak się rozpędzisz, to będziesz mógł do pazernego kleru zaliczyć
                > całą sitwę rządową - oni najwięcej od wielu lat chapią nas i to bez naszej
                > zgody. Do Kościoła zaś daję forsę tylko gdy chcę. Gdy nie chcę, to nie
                daję .
                oj dajesz , dajesz (chodźby na rzeszę kapelanów w wojsku, poilicji, pkp itd.,
                chodźby na katechetów w szkołach publicznych itp.)
                W Niemczech to jest sprawiedliwie: WSZYSTKIE związki wyznaniowe dostają kasę a
                podatnik decyduje na co idzie jego kasa, sam wybiera wyznanie lub na cele
                społeczne. U nas wszelka kasa idzie na "jedynie słuszną religię".

                > Ostatnio pochowaliśmy wuja. ksiądz (w W-wie) nie wziął nic. No i co ?? też
                > pazerny ?? Są różni i pora sobie zdać z tego sprawę.
                > Zaczynasz w swojej zapalczywości upodabniać się do innej krytykowanej osoby.
                hehe, zgadza się - upodobniełem się do Lecha.
                Pewnie, że wszystkich nie można wrzucać do jednego worka. Jest wielu księży
                odmiennych od Rydzyka, Pieronka i im podobnych. Są równiaż katole i Katolicy.
                W ruchach antysekciarskich też są ludzie walczący z prawdziwym zagrożeniem
                obok fanatycznych ludzi walczących z każdą odmiennością oraz ze wszystkim
                czego nie znają.
                • Gość: Diana Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: 213.25.91.* 20.05.03, 15:39
                  wojbus napisał:

                  oj dajesz , dajesz (chodźby na rzeszę kapelanów w wojsku, poilicji, pkp itd.,
                  > chodźby na katechetów w szkołach publicznych itp.)

                  No i co, czy oni czegoś złego uczą ? to mam pecha, bo cholera nigdy nie
                  słyszałam w kościele, aby uczyli, że być zaradnym to znaczy kraść. Odmiennie od
                  naszych kacyków z rządu i nie tylko, albo, że trzeba stosować nieuczciwą
                  konkurencje, składać fałszywe zeznania, rozbijać rodziny itd.
                  He, he, jak ktoś ma nieczyste sumienie, to faktycznie nauka kościoła cholernie
                  uwiera.
                  Jak się dobrze przyjrzeć, to w każdym wyznaniu i każdej grupie społecznej są
                  uczciwi i cwaniaki. A to nie znaczy, że sama religia w sobie, czy grupa jest
                  zła.
                  Ale z kim się zadajesz, takim się stajesz. Zaczynasz mi faktycznie przypominać
                  kogoś nietolerancyjnego. (przecież jak być tolerancyjnym, to do wszystkich
                  religii, w tym katolickiej - nieprawdaż ??)Pomieszałeś w swoim zapędzie Rydzyka
                  z Pieronkiem który się od niego odcina i mocno krytykuje.
                  Sam już nie wiesz, o co Ci chodzi. (tak przy okazji - to Rydzyk nie ma prawa do
                  własnych poglądów ?? Jak Ci się nie podobają to Twoja sprawa, Jemu mogą się w
                  takim razie nie podobać Twoje poglądy). Każdy z nas jest "wolny" i ma prawo do
                  różnych poglądów. Zapomniałeś o tym ?? Gdzie Twoja tolerancja ??
                  • wojbus Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... 20.05.03, 18:01
                    Gość portalu: Diana napisał(a):

                    > wojbus napisał:
                    >
                    > oj dajesz , dajesz (chodźby na rzeszę kapelanów w wojsku, poilicji, pkp
                    itd.,
                    > > chodźby na katechetów w szkołach publicznych itp.)
                    >
                    > No i co, czy oni czegoś złego uczą ?

                    Uczą religii katolickiej przede wszystkim więc powinni to robić za pieniądze
                    kościelne a nie państwowe (i w kościele a nie w szkole . Chyba, że wynajmą
                    salę po zajęciach lekcyjnych) gdyż państwo powinno być oddzielone od wszelkich
                    związków wyznaniowych a każdy związek wyznaniowy powinien mieć takie same
                    prawa.

                    to mam pecha, bo cholera nigdy nie
                    > słyszałam w kościele, aby uczyli, że być zaradnym to znaczy kraść.

                    Nie mówię, że coś złego uczą w KK (nie mylić z Radiem Maryja) ale co trzeba
                    przyznać to KK słabo dociera do ludzi z naukami jak powinno się żyć (niby
                    Polska krajem prawie czysto katolickim a jednocześnie bandyctwa jest tutaj
                    niemiara). Znam najwięcej Katolików ale znam też kilku Buddystów, ateistę
                    oraz kilku Świadków Jehowy. Ci ostatni są uważani za sektę przez KK . A wiesz
                    jaka jest prawda? Nigdy nie widziałem bardziej uczciwszych ludzi niż oni.
                    Kiedyś byłem we Wrocławiu na ich tzw. kongresie (spotkaniu na stadione kilku
                    tysięcy ŚJ z Polski i zagranicy. Nikt z nich nie pali papierosów ani nie pije
                    alkoholu (!), nikt z nich nawet nie klnie (!!!) i co najdziwniejsze w tych
                    czasach to to, że jak w przerwie opuszczali swoje miejsca by się przejść,
                    posilić itd to (uwaga) KAMERY, APARATY FOTOGRAFICZNE I BAGAŻE ZOSTAWIALI NA
                    ŁAWKACH BEZ OPIEKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!! wracali po godzinie i wszystko było na
                    miejscu! Tam nie ma ani jednego złodzieja! Gdy ktoś coś źle zrobi i się nie
                    naprawia jest wyrzucany ze Świadków Jehowy a w KK złodziej sobie kradnie
                    radia, potem się wyspowiada i nadal to robi. U Świadków Jehowy wszyscy są tak
                    nauczeni posłuszeństwa wobec Boga, że nie ma miejsca na grzechy. W KK uczą nie
                    kradnij itd, ale to są tylko takie tam pogadanki i na nikim nie robią
                    wrażenia. Kto jest uczciwy to jest uczciwy czy chodzi do KK czy nie chodzi ,
                    bez różnicy. W KK traci się dużo czasu na tradycyjne obrzędy a rozmawianie o
                    problemach życia codziennego schodzi na dalszy plan. U Świadków Jehowy też
                    trochę czasu tracą na swoje obrzędy (10 minut na pieśni i 5 na modlitwę a
                    potem 2 godziny dyskutują o tym jakim powinien być człowiek wobec drugiego
                    człowieka , wobec Boga i wobec świata). W Buddyźmie też są bardziej
                    zdyscyplinowani wierni niż w KK.

                    Odmiennie od
                    >
                    > naszych kacyków z rządu i nie tylko, albo, że trzeba stosować nieuczciwą
                    > konkurencje, składać fałszywe zeznania, rozbijać rodziny itd.
                    > He, he, jak ktoś ma nieczyste sumienie, to faktycznie nauka kościoła
                    cholernie
                    > uwiera.
                    Nauka Kościła to przede wszystkim dogmaty, a one żadnego bandziora nie
                    uwierają. W więzieniach są kapelani i co, i nic. Bandzior chodzi co niedziela
                    na mszę, ksiądz go wyspowiada, odsiedzi swoje, wychodzi na wolność i to samo
                    robi (przecież ksiądz go znowu wyspowiada).

                    > Jak się dobrze przyjrzeć, to w każdym wyznaniu i każdej grupie społecznej są
                    > uczciwi i cwaniaki. A to nie znaczy, że sama religia w sobie, czy grupa jest
                    > zła.
                    > Ale z kim się zadajesz, takim się stajesz. Zaczynasz mi faktycznie
                    przypominać
                    > kogoś nietolerancyjnego. (przecież jak być tolerancyjnym, to do wszystkich
                    > religii, w tym katolickiej - nieprawdaż ??)Pomieszałeś w swoim zapędzie
                    Rydzyka
                    >
                    > z Pieronkiem który się od niego odcina i mocno krytykuje.

                    Nie pomieszałem. Chociaż może się nie lubią to obaj jeżdżą czarnymi
                    mercedesami za kilkaset tysięcy złotych. Pieronek to nawet kierowcę osobistego
                    ma. Pironek, Rydzyk, Życiński i im podobni są tacy sami, dla nich liczy się
                    tylko kasa ! Są zupełnym przciwieństwem nauk Jezusa, nauk Jana Pawła 2 ,
                    pewnie też są odmienni od większości księży (mam nadzieję, że od większości).

                    > Sam już nie wiesz, o co Ci chodzi. (tak przy okazji - to Rydzyk nie ma prawa
                    do
                    >
                    > własnych poglądów ?? Jak Ci się nie podobają to Twoja sprawa, Jemu mogą się
                    w
                    > takim razie nie podobać Twoje poglądy).

                    Nie o to chodzi czy mi się podobają czy nie. Rydzyk to sekciarz, który omamił
                    tysiące ludzi (zobacz co pisałem o niewidomej kobiecie, której Rydzyk wyprał
                    mózg). Może sobie mówić co chce a napisałem o nim dlatego, że katolickie ruchy
                    antysekciarskie atakują odmienne wyznania (chodźby szlachetnych Świadków
                    Jehowy) a sami mają nie tylko, że nieczyste sumienie po zbrodniach kościoła w
                    przeszłości to jeszcze sekciarza Rydzyka! Pasuje jak ulał do definicji sekty.
                    Odłączył się od KK (nawet Glemp go krytykował i mówił, że nie reprezentuje
                    KK), jest guru wielu tysięcy ludzi, którzy wpłacają na jego konta duże
                    pieniądze. Po wypowiedziach słuchaczy Radia Maryja widać, że ulegli
                    psychomanipulacji i mają wyprane mózgi.

                    Każdy z nas jest "wolny" i ma prawo do
                    > różnych poglądów. Zapomniałeś o tym ?? Gdzie Twoja tolerancja ??

                    Skoro jestem wolny to nie chcę płacić na kler podatków, chcę płacić na cele
                    charytatywne albo np. na Buddyzm, który propaguje wegetarianizm.
                    • Gość: Diana Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: 213.25.91.* 21.05.03, 08:53
                      Widzę,że umiesz wypominać grzechy innym, sam o swoim podwóreczku nie masz
                      odwagi napisać. Jak by się dobrze przyjrzeć, też by się znalazło, u każdego
                      zresztą.
                      Jakie to sprytne :"Panie Boże to on wredny, a ja być dobry"
                      Gratulacje dla dobrego samopoczucia i tej "tolerancji inaczej" - tylko dla tych
                      co myślą tak jak Ty.
                      • wojbus Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... 21.05.03, 09:52
                        Gość portalu: Diana napisał(a):

                        > Widzę,że umiesz wypominać grzechy innym, sam o swoim podwóreczku nie masz
                        > odwagi napisać. Jak by się dobrze przyjrzeć, też by się znalazło, u każdego
                        > zresztą.
                        > Jakie to sprytne :"Panie Boże to on wredny, a ja być dobry"
                        > Gratulacje dla dobrego samopoczucia i tej "tolerancji inaczej" - tylko dla
                        tych
                        >
                        > co myślą tak jak Ty.
                        A co? Ty myślisz inaczej niż ja i z tego powodu wyzywam Cię, poniżam?
                        • Gość: Diana Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: 213.25.91.* 21.05.03, 11:11
                          Zobacz sobie biedna prześladowana bidulko, jak są traktowani chrześcijanie w
                          krajach Dalekiego Wschodu i nie tylko, tam gdzie większością są inne religie.

                          Znam buddystów pochodzących z tamtych krajów, widzę ich na codzień. Tobie
                          daleko do nich. Nie plują na katolików. I nie podszywają się pod chrześcijan,
                          tylko mówią wprost o swoim wyznaniu.
                          Tego o sektach (powtarzam - sektach) nie da się powiedzieć. Udają katolików,
                          przyjmują sakramenty (po to by nas zbajerować a nie dlatego, że wierzą - czyli
                          jest to profanacja sakramentu)przy nas a potem podstępnie zwabiają pojedyncze
                          osoby. Znam osobiście kilka osób tak potraktowanych. Na własne oczy widziałam
                          sekciarzy przyjmujących sakramenty, a potem plujących na nas. I to jest w
                          porządku ?? Żadna z wielkich religii tak nie robi. Przedstawiają się od razu.

                          A Ty - czujesz się obrażony - dlaczego - podszywasz się pod inną przecież osobę
                          by ją ośmieszyć. Nie cenię tej osoby, to fakt, ale metoda jest wredna. Tak jak
                          działanie sekciarzy.

                          Przestań wymagać od innych więcej niż od siebie.
                          Kościół wredny - daj dobry przykład - nie rób nic na p, przestrzegaj przykazań,
                          prowadź uczciwie firmę albo pracuj u kogoś całymi dniami, tak jak moi znajomi,
                          za pół darmo i bez urlopów (ci lenie katolicy), nie knuj intryg przeciw
                          konkurencji, a ja wtedy pierwsza wezwę przyjaciół aby Cię pokazać jako
                          wspaniały przykład
                          • Gość: Viki Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 11:50
                            Diana - jesteś katoliczką, odpowiada ci to i OK. Ale nie odmawiaj innym prawa
                            do wyrażenia swej opinii w której mówią, że nie podoba im się, iż kościół
                            katolicki jest w naszym kraju religią uprzywilejowaną. Ja nie wyznaję żadnej
                            religii, ale byłam wychowana w tzw rodzinie katolickej i sama "odeszłam" z tej
                            religii bo mi się nie podoba to co ci ludzie którzy ją głoszą wyprawiają. Jedne
                            z nielicznych osób głoszących katolicyzm jakie cenię to papież Jan Paweł II
                            oraz ksiądz Tishner. [Nie wiem czy wiesz co powiedział Glemp żeby zachęcić
                            ludzi do głosowania za UE - "Bóg chciałby żeby Polska była w UE" - m.w. coś
                            takiego(przeczytałam to na grupie dyskusyjnej) więc sama sie zastanów do czego
                            oni wykorzystuja wiarę w Boga.]
                            Nie podobało mi sie kiedy religia została wprowadzona do szkół i mam prawo być
                            temu przeciwna. Mam prawo być niezadowolona, że pieniądze z podatków są
                            przeznaczane na ten cel! Gdyby w szkołach podstawowych wprowadzono dla
                            wszystkich dzieci darmowe kotlety schabowe z podatków wszystkich ludzi, to nie
                            oburzałabyś sie??
                    • corzano Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... 21.05.03, 09:20
                      wojbus napisał:

                      > chcę płacić na cele
                      > charytatywne albo np. na Buddyzm, który propaguje wegetarianizm.

                      O to coś nowego. Od kiedy buddyzm propaguje wegetarianizm?
                      • wojbus Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... 21.05.03, 10:07
                        corzano napisał:

                        > wojbus napisał:
                        >
                        > > chcę płacić na cele
                        > > charytatywne albo np. na Buddyzm, który propaguje wegetarianizm.
                        >
                        > O to coś nowego. Od kiedy buddyzm propaguje wegetarianizm?
                        >
                        Masz rację. Nie każdy buddysta propaguje wegetarianizm. Na skutek rozbieżności
                        w komentowaniu sutr powstały dwie wersje pojmowania zaleceń Buddy odnośnie
                        jadania mięsa: wersja mahajany i therawady. Pierwsza z nich bezwarunkowo
                        wyklucza, a druga dopuszcza potrawy mięsne. Zwolennicy mahajany powołują
                        sięna wypowiedź Buddy:" Spożywanie mięsa w jakiejkolwiek postaci i w
                        jakimkolwiek miejscu jest bezwarunkowo raz na zawsze zabronione. Nie
                        zezwoliłem nikomu na jadanie mięsa, nie zezwalam i nie zezwolę". Zwolennicy
                        therawady, w poszukiwaniu sposobu uchylenia tego zakazu, dokonują natomiast
                        pewnych interpretacyjnych spekulacji. Okazją stała się np. niejednoznaczność
                        słowa "trufla" (sukara-maddawa), które w dosłownym tłumaczeniu można rozumieć
                        jako "przysmak świni" lub "świński pokarm". I tę właśnie truflę miał spożyć
                        kiedyś sam Budda. Interpretatorzy wersji therawada tłumaczą to słowo jedna nie
                        jako trufla , lecz po prostu "mięso świni" Dlatego też nie wszyscy buddyści
                        propagują wegetarianizm ale duża ich część tak.
            • Gość: LR Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 11:26
              wojbus napisał:

              > [...]New Age jest postrzegana przez różne organizacje wyznaniowe jako
              > zagrożenie ich interesów (!!!) religijnych - doktryna i organizacja, która
              > może stać się religią XXI w. Kościoły, w tym Kościół katolicki, ostrzegają
              > przed przejmowaniem jej idei.[...]
              >
              > wiem.onet.pl/wiem/00415b.html
              > Jak owieczki przejdą na inną religię to skąd kler będzie brał setki tysięcy
              > złotych na limuzyny (mercedesy, audi i inne luksusowe bryki, którymi faceci w
              > spódnicach się bujają m.in. Pieronek, Rydzyk i inni businessmani)? Trzeba
              > walczyć z innowiercami

              Jeśli masz na myśli innowierców w rodzaju fanatycznych wegan, to z pewnością
              masz rację. Ja także uważam, że to nie kler, a przede wszystkim odpowiednie
              organizacje rządowe powinny ludzi uświadamiać i ostrzegać przez skrajnymi
              fanatykami, np. takimi, którzy zagłodzili swoje dzieci w imię realizacji
              fałszywej ideologii weganizmu...
              • Gość: Victoria - viki Re: dlaczego katole nazywają New Age sektą....... IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 11:41
                Gość portalu: LR napisał:

                > Ja także uważam, że to nie kler, a przede wszystkim odpowiednie
                > organizacje rządowe powinny ludzi uświadamiać i ostrzegać przez skrajnymi
                > fanatykami, np. takimi, którzy zagłodzili swoje dzieci w imię realizacji
                > fałszywej ideologii weganizmu...

                Oo!dobrze powiedziane!- "fałszywej ideologii weganizmu" gdyż prawdziwa
                ideologia weganizmu takiego czegoś jak głodzenie dziecka odmawiając mu mleka
                matki NIE DOPUSZCZA! ZAPAMIĘTAJ!!
                • Gość: LR Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 12:30
                  Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):

                  > Gość portalu: LR napisał:
                  >
                  > > Ja także uważam, że to nie kler, a przede wszystkim odpowiednie
                  > > organizacje rządowe powinny ludzi uświadamiać i ostrzegać przez skrajnymi
                  > > fanatykami, np. takimi, którzy zagłodzili swoje dzieci w imię realizacji
                  > > fałszywej ideologii weganizmu...
                  >
                  > Oo!dobrze powiedziane!- "fałszywej ideologii weganizmu" gdyż prawdziwa
                  > ideologia weganizmu takiego czegoś jak głodzenie dziecka odmawiając mu mleka
                  > matki NIE DOPUSZCZA! ZAPAMIĘTAJ!!

                  Widać, że nie znasz prawdziwej ideologii weganizmu. Och, gdyby problem dotyczył
                  tylko odmawiania dzieciom mleka matki? Ale dobrze wiesz (udajesz, że nie
                  wiesz), że problem komplikacji zdrowotnych u dzieci wegan to nie tylko
                  przypadki niewłaściwego karmienia niemowląt, ale także starszych dzieci, dla
                  których ścisły wegeganizm okazuje się niebezpieczny.

                  Ludzie zaślepieni ideologią nie czynienia krzywdy zwierzętom zapominają o tym,
                  że nie należy krzywdzić także własnych dzieci. W tej samej ideologii do
                  przesady dbają tylko o to aby broń Boże w pożywieniu nie było jakieś drobiny
                  pochodzenia zwierzęcego, niż aby skład tego pożywienia był należycie
                  zbilansowany i dostarczał dziecku niezbędnych składników pokarmowych.

                  Zasada, którą się kierują: lepiej głodować niż zjeść np. odrobinę jaja w
                  makaronie, jest przesiąknięta staraszliwym fanatyzmem. To właśnie głęboko
                  wpojony fanatyzm zabija u nich zdrowy rozsądek jaki by nakazywał podać jednak
                  taką potrawę dziecku w sytuacji kiedy nie ma nic innego.
                  • Gość: Victoria - viki Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 12:48
                    Gość portalu: LR napisał(a):

                    > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: LR napisał:
                    > >
                    > > > Ja także uważam, że to nie kler, a przede wszystkim odpowiednie
                    > > > organizacje rządowe powinny ludzi uświadamiać i ostrzegać przez skraj
                    > nymi
                    > > > fanatykami, np. takimi, którzy zagłodzili swoje dzieci w imię realiza
                    > cji
                    > > > fałszywej ideologii weganizmu...
                    > >
                    > > Oo!dobrze powiedziane!- "fałszywej ideologii weganizmu" gdyż prawdziwa
                    > > ideologia weganizmu takiego czegoś jak głodzenie dziecka odmawiając mu mle
                    > ka
                    > > matki NIE DOPUSZCZA! ZAPAMIĘTAJ!!
                    >
                    > Widać, że nie znasz prawdziwej ideologii weganizmu. Och, gdyby problem
                    dotyczył
                    >
                    > tylko odmawiania dzieciom mleka matki? Ale dobrze wiesz (udajesz, że nie
                    > wiesz), że problem komplikacji zdrowotnych u dzieci wegan to nie tylko
                    > przypadki niewłaściwego karmienia niemowląt, ale także starszych dzieci, dla
                    > których ścisły wegeganizm okazuje się niebezpieczny.
                    >
                    > Ludzie zaślepieni ideologią nie czynienia krzywdy zwierzętom zapominają o
                    tym,
                    > że nie należy krzywdzić także własnych dzieci. W tej samej ideologii do
                    > przesady dbają tylko o to aby broń Boże w pożywieniu nie było jakieś drobiny
                    > pochodzenia zwierzęcego, niż aby skład tego pożywienia był należycie
                    > zbilansowany i dostarczał dziecku niezbędnych składników pokarmowych.
                    >
                    > Zasada, którą się kierują: lepiej głodować niż zjeść np. odrobinę jaja w
                    > makaronie, jest przesiąknięta staraszliwym fanatyzmem. To właśnie głęboko
                    > wpojony fanatyzm zabija u nich zdrowy rozsądek jaki by nakazywał podać jednak
                    > taką potrawę dziecku w sytuacji kiedy nie ma nic innego.

                    Myśl sobie co chcesz, twoja sprawa, ale może jednak byś powiedział
                    CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków),ŻE JEST TO WG
                    CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI, CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINNACH ??
                    • Gość: LR Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 13:21
                      Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):

                      > Gość portalu: LR napisał(a):
                      >
                      [ciach...]
                      > Myśl sobie co chcesz, twoja sprawa, ale może jednak byś powiedział
                      > CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków),ŻE JEST TO WG
                      > CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI, CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINNACH ??

                      To może najpierw odpowiedz: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA
                      PODAĆ DZIECKU POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH
                      ILOŚCIACH?
                      • Gość: Victoria - viki Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 13:40
                        Gość portalu: LR napisał(a):

                        > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: LR napisał(a):
                        > >
                        > [ciach...]
                        > > Myśl sobie co chcesz, twoja sprawa, ale może jednak byś powiedział
                        >
                        > > CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków),ŻE JEST TO
                        > WG
                        > > CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI, CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINNACH ??
                        >
                        > To może najpierw odpowiedz: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA
                        > PODAĆ DZIECKU POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH
                        > ILOŚCIACH?

                        L.R. i po co te gierki? tym sposobem dojdziemy do absurdu, bo ja mogłabym cię
                        spytać: co takiego jest w mięsie że nie można go podawać dziecku... - czy ja
                        twierdzę że mleka nie wolno podawać starszym już dzieciom? NIE! Można,ale nie
                        trzeba. Nie manipuluj więc moją wypowiedzią! TY TWIERDZISZ ŻE MLEKO I JAJKA SĄ
                        DZIECIOM NIEZBĘDNE, WIĘC TO TY POWIEDZ CO TAKIEGO jest W JAJKU CZY MLEKU KROWIM
                        (POKARMIE DLA CIELAKÓW), ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI - CZEGOŚ
                        TAKIEGO NIE MA W ROŚLINACH???
                        • Gość: LR Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 14:30
                          Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):

                          > Gość portalu: LR napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                          > >
                          > > > Gość portalu: LR napisał(a):
                          > > >
                          > > [ciach...]
                          > > > Myśl sobie co chcesz, twoja sprawa, ale może jednak byś powiedział
                          >
                          > >
                          > > > CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków),ŻE JE
                          > ST TO
                          > > WG
                          > > > CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI, CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINNACH ??
                          > >
                          > > To może najpierw odpowiedz: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻN
                          > A
                          > > PODAĆ DZIECKU POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH
                          > > ILOŚCIACH?
                          >
                          > L.R. i po co te gierki? tym sposobem dojdziemy do absurdu, bo ja mogłabym
                          cię
                          > spytać: co takiego jest w mięsie że nie można go podawać dziecku... - czy ja
                          > twierdzę że mleka nie wolno podawać starszym już dzieciom? NIE! Można,ale nie
                          > trzeba. Nie manipuluj więc moją wypowiedzią! TY TWIERDZISZ ŻE MLEKO I JAJKA

                          > DZIECIOM NIEZBĘDNE, WIĘC TO TY POWIEDZ CO TAKIEGO jest W JAJKU CZY MLEKU
                          KROWIM
                          > (POKARMIE DLA CIELAKÓW), ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI - CZEGOŚ
                          > TAKIEGO NIE MA W ROŚLINACH???

                          Np. witamina B12 i nie tylko. Witamina B12 występuje m.in. w drożdżach, a
                          drożdże to nie rośliny, gwoli ścisłości. Ale zostawmy te szczegóły. Moje
                          pytanie ma związek z obserwacją fanatycznych zachowań wegan i jeszcze raz je
                          powtarzam: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA PODAĆ DZIECKU
                          POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH ILOŚCIACH? Czy wg
                          idee fix, jakim żyją fanatyczni weganie, dziecko by się tą odrobiną mleka w np.
                          zawijanym naleśniku z jagodami otruło?
                          • wojbus Wganie działają Lechowi na nerwy, to jego psychoza 20.05.03, 14:55
                            Gość portalu: LR napisał(a):
                            CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA PODAĆ DZIECKU
                            > POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH ILOŚCIACH? Czy wg
                            > idee fix, jakim żyją fanatyczni weganie, dziecko by się tą odrobiną mleka w
                            np.
                            >
                            > zawijanym naleśniku z jagodami otruło?
                            Od czasu do czasu jak człowiek wypije mleko to nic mu się nie stanie ale jak
                            codziennie od małego człowiek będzie pił dużo mleka to na starość niech się
                            nie dziwi, że ma osteoporozę i inne badziejstwa dotykające społeczności krajów
                            o wysokim spożyciu nabiału (np. Szwecja) a nie znane np. w Afryce gdzie
                            większość ludzi nie pije mleka.
                            O mleku poczytaj Lechu tu:
                            www.nocun.com
                            pa pa
                            • Gość: LR Unikanie oceny potwornego fanatyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 15:08
                              wojbus napisał:

                              > Gość portalu: LR napisał(a):
                              > CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA PODAĆ DZIECKU
                              > > POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH ILOŚCIACH? Czy
                              > wg
                              > > idee fix, jakim żyją fanatyczni weganie, dziecko by się tą odrobiną mleka
                              > w
                              > np.
                              > >
                              > > zawijanym naleśniku z jagodami otruło?
                              > Od czasu do czasu jak człowiek wypije mleko to nic mu się nie stanie ale jak
                              > codziennie od małego człowiek będzie pił dużo mleka to na starość niech się
                              > nie dziwi, że ma osteoporozę i inne badziejstwa dotykające społeczności
                              krajów
                              > o wysokim spożyciu nabiału (np. Szwecja) a nie znane np. w Afryce gdzie
                              > większość ludzi nie pije mleka.

                              W Afryce a także w Indiach i innych ciepłych krajach osteoporozie zapobiega
                              przede wszyskim klimat i odpowiednie promieniowanie słoneczne. W Szwecji -
                              kraju Północy, niestety nie. To tak gwoli ścisłości.

                              Stwierdzam, że uparcie unikasz oceny zachowań fanatycznych wegan, ktorzy
                              własnemu dziecku odmawiają naleśnika z dżemem tylko z powodu odrobiny mleka w
                              cieście naleśnikowym. Uważasz, że mądrze postępują?
                          • Gość: Victoria - viki Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 15:22
                            Gość portalu: LR napisał(a):

                            > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: LR napisał(a):
                            > >
                            > > > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                            > > >
                            > > > > Gość portalu: LR napisał(a):
                            > > > >
                            > > > [ciach...]
                            > > > > Myśl sobie co chcesz, twoja sprawa, ale może jednak byś powied
                            > ział
                            > >
                            > > >
                            > > > > CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków),
                            > ŻE JE
                            > > ST TO
                            > > > WG
                            > > > > CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI, CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINNACH
                            > ??
                            > > >
                            > > > To może najpierw odpowiedz: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE
                            > MOŻN
                            > > A
                            > > > PODAĆ DZIECKU POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOW
                            > YCH
                            > > > ILOŚCIACH?
                            > >
                            > > L.R. i po co te gierki? tym sposobem dojdziemy do absurdu, bo ja mogłabym
                            > > cię spytać: co takiego jest w mięsie że nie można go podawać dziecku... -
                            > >czy ja twierdzę że mleka nie wolno podawać starszym już dzieciom? NIE!
                            > >Można, ale nie trzeba. Nie manipuluj więc moją wypowiedzią! TY TWIERDZISZ
                            > >ŻE MLEKO I JAJKA SĄ DZIECIOM NIEZBĘDNE, WIĘC TO TY POWIEDZ CO TAKIEGO jest W
                            > >JAJKU CZY MLEKU KROWIM(POKARMIE DLA CIELAKÓW), ŻE JEST TO WG CIEBIE
                            > >NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI - CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINACH???
                            >
                            > Np. witamina B12 i nie tylko. Witamina B12 występuje m.in. w drożdżach, a
                            > drożdże to nie rośliny, gwoli ścisłości. Ale zostawmy te szczegóły. Moje
                            > pytanie ma związek z obserwacją fanatycznych zachowań wegan i jeszcze raz je
                            > powtarzam: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA PODAĆ DZIECKU
                            > POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH ILOŚCIACH? Czy wg
                            > idee fix, jakim żyją fanatyczni weganie, dziecko by się tą odrobiną mleka w
                            np. zawijanym naleśniku z jagodami otruło?

                            i to jest odpowiedź?
                            ja twierdzę ,że jak ktoś chce, to je mleko i jajka ALE NIE MUSI, NIE MA TAKIEJ
                            POTRZEBY!!!
                            Odpowiesz w końcu dlaczego uwazasz że dzieci powinny jeśc jajka i mleko krowie??
                            CO TAKIEGO JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie DLA CIELAKÓW)ŻE JEST TO WG
                            CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI - CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROSLINACH? I W INNYCH
                            POKARMACH WEGAŃSKICH NP W GRZYBACH, DROŻDŻACH ITP[skoro taki małostkowy jesteś
                            to piszę bardziej szczegółowo - w pokarmach wegańskich)???
                            (a te drożdże z B12 to są z mleka czy jajek, że o tym wspomniałeś...?)
                            Czy za trzeciem razem doczekam sie na odpowiedź?
                            • Gość: LR Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 15:39
                              Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):

                              > Gość portalu: LR napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                              > >
                              > > > Gość portalu: LR napisał(a):
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > Gość portalu: LR napisał(a):
                              > > > > >
                              > > > > [ciach...]
                              > > > > > Myśl sobie co chcesz, twoja sprawa, ale może jednak byś p
                              > owied
                              > > ział
                              > > >
                              > > > >
                              > > > > > CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU KROWIM(pokarmie dla ciela
                              > ków),
                              > > ŻE JE
                              > > > ST TO
                              > > > > WG
                              > > > > > CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI, CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLI
                              > NNACH
                              > > ??
                              > > > >
                              > > > > To może najpierw odpowiedz: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, Z
                              > E NIE
                              > > MOŻN
                              > > > A
                              > > > > PODAĆ DZIECKU POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZ
                              > ĄTKOW
                              > > YCH
                              > > > > ILOŚCIACH?
                              > > >
                              > > > L.R. i po co te gierki? tym sposobem dojdziemy do absurdu, bo ja mog
                              > łabym
                              > > > cię spytać: co takiego jest w mięsie że nie można go podawać dziecku.
                              > .. -
                              > > >czy ja twierdzę że mleka nie wolno podawać starszym już dzieciom? NIE!
                              >
                              > > >Można, ale nie trzeba. Nie manipuluj więc moją wypowiedzią! TY TWIERDZ
                              > ISZ
                              > > >ŻE MLEKO I JAJKA SĄ DZIECIOM NIEZBĘDNE, WIĘC TO TY POWIEDZ CO TAKIEGO
                              > jest W
                              > > >JAJKU CZY MLEKU KROWIM(POKARMIE DLA CIELAKÓW), ŻE JEST TO WG CIEBIE
                              >
                              > > >NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI - CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINACH???
                              > >
                              > > Np. witamina B12 i nie tylko. Witamina B12 występuje m.in. w drożdżach, a
                              > > drożdże to nie rośliny, gwoli ścisłości. Ale zostawmy te szczegóły. Moje
                              > > pytanie ma związek z obserwacją fanatycznych zachowań wegan i jeszcze raz
                              > je
                              > > powtarzam: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA PODAĆ DZIECKU
                              > > POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH ILOŚCIACH? Czy
                              > wg
                              > > idee fix, jakim żyją fanatyczni weganie, dziecko by się tą odrobiną mleka
                              > w
                              > np. zawijanym naleśniku z jagodami otruło?
                              >
                              > i to jest odpowiedź?
                              > ja twierdzę ,że jak ktoś chce, to je mleko i jajka ALE NIE MUSI, NIE MA
                              TAKIEJ
                              > POTRZEBY!!!
                              > Odpowiesz w końcu dlaczego uwazasz że dzieci powinny jeśc jajka i mleko
                              krowie?

                              Bo jeśli rodzice - fanatyczni weganie nie mają dostępu do takiego pożywienia
                              roślinnego czy substytutów (np. w okresie zimy kiedy nie ma lub ich finansowo
                              nie stać), gdzie są są niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka składniki
                              odżywcze (np.B12 i nnne z grupy B, przeciwkrzywiczna D), to powinni karmić je
                              tym na co ich stać i tym co jest w handlu dostępne, nawet ze szczątkową
                              zawartościa mleka i jaj. A nie - jak pomyleńcy - głodzić swoje dzieci i mieć
                              potem sprawy sądowe o ograniczenie przw rodzicielskich.

                              W imię zdrowego rozsądku trzeba czasem zdrezygować z własnego idee fix i
                              kierować się ważniejszymi potrzebami niz relalizacja obłąkańczej wegańskiej
                              doktryny rzekomego rozwoju "wyższej duchowości". Jaką to "duchowość" osiągnęli
                              owi weganie skazani przez sądy za niewłaściwe i skąpe (wyłącznie roślinne)
                              odżywianie swych dzieci?

                              • Gość: Vicki Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 15:50
                                Gość portalu: LR napisał(a):

                                > Gość portalu: Victoria - viki napisała:
                                > > ja twierdzę ,że jak ktoś chce, to je mleko i jajka ALE NIE MUSI, NIE MA
                                > TAKIEJ
                                > > POTRZEBY!!!
                                > > Odpowiesz w końcu dlaczego uwazasz że dzieci powinny jeśc jajka i mleko
                                > krowie?
                                >
                                > Bo jeśli rodzice - fanatyczni weganie nie mają dostępu do takiego pożywienia
                                > roślinnego czy substytutów (np. w okresie zimy kiedy nie ma lub ich finansowo
                                > nie stać), gdzie są są niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka składniki
                                > odżywcze (np.B12 i nnne z grupy B, przeciwkrzywiczna D), to powinni karmić je
                                > tym na co ich stać i tym co jest w handlu dostępne, nawet ze szczątkową
                                > zawartościa mleka i jaj. A nie - jak pomyleńcy - głodzić swoje dzieci i mieć
                                > potem sprawy sądowe o ograniczenie przw rodzicielskich.
                                >
                                > W imię zdrowego rozsądku trzeba czasem zdrezygować z własnego idee fix i
                                > kierować się ważniejszymi potrzebami niz relalizacja obłąkańczej wegańskiej
                                > doktryny rzekomego rozwoju "wyższej duchowości". Jaką to "duchowość"
                                osiągnęli
                                > owi weganie skazani przez sądy za niewłaściwe i skąpe (wyłącznie roślinne)
                                > odżywianie swych dzieci?

                                JEŚLI! Jeśli nie mają, to ok, ALE DLACZEGO ZAKŁADAĆ ŻE WSZYSCY WEGANIE NIE
                                MAJĄ?
                                sKORO TO TWÓJ JEDYNY ARGUMENT, TO RACZEJ SŁABY...
                                • Gość: LR Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 16:01
                                  Gość portalu: Vicki napisał(a):

                                  > Gość portalu: LR napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: Victoria - viki napisała:
                                  > > > ja twierdzę ,że jak ktoś chce, to je mleko i jajka ALE NIE MUSI, NIE
                                  > MA
                                  > > TAKIEJ
                                  > > > POTRZEBY!!!
                                  > > > Odpowiesz w końcu dlaczego uwazasz że dzieci powinny jeśc jajka i mle
                                  > ko
                                  > > krowie?
                                  > >
                                  > > Bo jeśli rodzice - fanatyczni weganie nie mają dostępu do takiego pożywien
                                  > ia
                                  > > roślinnego czy substytutów (np. w okresie zimy kiedy nie ma lub ich finans
                                  > owo
                                  > > nie stać), gdzie są są niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka składniki
                                  >
                                  > > odżywcze (np.B12 i nnne z grupy B, przeciwkrzywiczna D), to powinni karmić
                                  > je
                                  > > tym na co ich stać i tym co jest w handlu dostępne, nawet ze szczątkową
                                  > > zawartościa mleka i jaj. A nie - jak pomyleńcy - głodzić swoje dzieci i mi
                                  > eć
                                  > > potem sprawy sądowe o ograniczenie przw rodzicielskich.
                                  > >
                                  > > W imię zdrowego rozsądku trzeba czasem zdrezygować z własnego idee fix i
                                  > > kierować się ważniejszymi potrzebami niz relalizacja obłąkańczej wegańskie
                                  > j
                                  > > doktryny rzekomego rozwoju "wyższej duchowości". Jaką to "duchowość"
                                  > osiągnęli
                                  > > owi weganie skazani przez sądy za niewłaściwe i skąpe (wyłącznie roślinne)
                                  >
                                  > > odżywianie swych dzieci?
                                  >
                                  > JEŚLI! Jeśli nie mają, to ok, ALE DLACZEGO ZAKŁADAĆ ŻE WSZYSCY WEGANIE NIE
                                  > MAJĄ?
                                  > sKORO TO TWÓJ JEDYNY ARGUMENT, TO RACZEJ SŁABY...

                                  Uważasz argument, jakim jest pieniądz za słaby? Może uważasz, że produkty
                                  wegańskie w sklepach z tzw. "zdrową żywnością" są takie tanie? Czy dobrze się
                                  czujesz?

                                  Jeśli taki weganin straci pracę, nie stać go będzie na prąd i gaz, odetną mu
                                  energie i będzie zmuszony korzystać z bezpłatnych ciepłych posiłków, to ma np.
                                  nie jeść zupy pomidorowej - bo jest zaciągnięta śmietaną albo pierogów z serem.
                                  A może ma głodować egzystując na tylko wyżebranym suchym chlebie? A także
                                  odrzucić ofertę poczęstunku u mleczno-jajecznożernej rodziny? Sądzisz, że długo
                                  tak pociągnie?
                                  • Gość: Victoria Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 12:37
                                    Gość portalu: LR napisał(a):

                                    > Gość portalu: Vicki napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: LR napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: Victoria - viki napisała:
                                    > > > > ja twierdzę ,że jak ktoś chce, to je mleko i jajka ALE NIE MUSI,
                                    > > > > NIE MA TAKIEJ POTRZEBY!!!
                                    > > > >Odpowiesz w końcu dlaczego uwazasz że dzieci powinny jeśc jajka
                                    > > > >i mleko krowie?

                                    > > > Bo jeśli rodzice - fanatyczni weganie nie mają dostępu do takiego
                                    > > > pożywienia roślinnego czy substytutów (np. w okresie zimy kiedy nie ma
                                    > > > lub ich finansowo nie stać), gdzie są są niezbędne do prawidłowego
                                    > > > rozwoju dziecka składniki odżywcze (np.B12 i inne z grupy B,
                                    > > > przeciwkrzywiczna D), to powinni karmić je tym na co ich stać i tym co
                                    > > > jest w handlu dostępne, nawet ze szczątkową zawartością mleka i jaj. A
                                    > > > nie - jak pomyleńcy - głodzić swoje dzieci i mieć
                                    > > > potem sprawy sądowe o ograniczenie przw rodzicielskich.
                                    > > >
                                    > > > W imię zdrowego rozsądku trzeba czasem zdrezygować z własnego idee fix
                                    > > >i kierować się ważniejszymi potrzebami niz relalizacja obłąkańczej
                                    > > >wegańskiej doktryny rzekomego rozwoju "wyższej duchowości". Jaką to
                                    > > >"duchowość" osiągnęli owi weganie skazani przez sądy za niewłaściwe
                                    > > >i skąpe (wyłącznie roślinne) odżywianie swych dzieci?

                                    > > JEŚLI! Jeśli nie mają, to ok, ALE DLACZEGO ZAKŁADAĆ ŻE WSZYSCY WEGANIE
                                    > > NIE MAJĄ?
                                    > > SKORO TO TWÓJ JEDYNY ARGUMENT, TO RACZEJ SŁABY...


                                    > Uważasz argument, jakim jest pieniądz za słaby? Może uważasz, że produkty
                                    > wegańskie w sklepach z tzw. "zdrową żywnością" są takie tanie? Czy dobrze się
                                    > czujesz?
                                    >
                                    > Jeśli taki weganin straci pracę, nie stać go będzie na prąd i gaz, odetną mu
                                    > energie i będzie zmuszony korzystać z bezpłatnych ciepłych posiłków, to ma
                                    > np. nie jeść zupy pomidorowej - bo jest zaciągnięta śmietaną albo pierogów z
                                    > serem. A może ma głodować egzystując na tylko wyżebranym suchym chlebie? A
                                    > także odrzucić ofertę poczęstunku u mleczno-jajecznożernej rodziny? Sądzisz,
                                    > że długo tak pociągnie?

                                    Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                    produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki zbożowe,
                                    kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja(w niewielkich
                                    ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw i owoców i innych
                                    produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codzień a weganie czy
                                    wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! - NIE SĄ WCALE DROGIE (nie
                                    strasz), a już na pewno nie są to produkty typowo(wyłącznie) wegańskie - każdy
                                    może je dostać wszędzie!
                                    Ich produkcja jest bardziej opłacalna niż produkcja mięsa.
                                    Po co odrzazu takie czarnowidztwo, że weganin straci pracę i nie będzie go
                                    stać na ... ? kasze?, ryże?, soczewice?, zwykłe warzywa? zwykłe owoce? ??

                                    Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                    rodziny. Więc powtarzam - CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków)
                                    COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI? - CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA
                                    W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??
                                    • Gość: LR Re: Dlaczego weganie są fanatykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 13:16
                                      Gość portalu: Victoria napisał(a):
                                      [ciach...]
                                      > > Jeśli taki weganin straci pracę, nie stać go będzie na prąd i gaz,
                                      > > odetną mu energie i będzie zmuszony korzystać z bezpłatnych
                                      > > ciepłych posiłków, to ma np. nie jeść zupy pomidorowej - bo jest
                                      > > zaciągnięta śmietaną albo pierogów z serem. A może ma głodować egzystując
                                      > > na tylko wyżebranym suchym chlebie? A także odrzucić ofertę poczęstunku u
                                      > > mleczno-jajecznożernej rodziny? Sądzisz, że długo tak pociągnie?
                                      >
                                      > Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                      > produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki zbożowe,
                                      > kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja(w niewielkich
                                      > ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw i owoców i innych
                                      > produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codzień a weganie czy
                                      > wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! - NIE SĄ WCALE DROGIE (nie
                                      > strasz), a już na pewno nie są to produkty typowo(wyłącznie) wegańskie -
                                      > każdy może je dostać wszędzie!

                                      Dieta oparta wyłącznie na samych tanich produktach zbożowych, którą
                                      proponujesz, jest niekompletna i prowadzi do stanów chorobowych a w skrajnych
                                      przypadka nawet śmierci (vide przyopadki zagłodzenia dzieci taką właśnie dietą
                                      potwierdzone wyrokami sądowymi). Możesz wreszcie skończyć wygłaszać tu swoje
                                      farmazony i fałszywe teorie oraz zaprzestać propagowania niebezpiecznej dla
                                      zdrowia diety?
                                      • Gość: Viki Dlaczego Lech nie odpowiada 5xpytam o to samo IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 13:44
                                        Gość portalu: LR napisał(a):

                                        > Gość portalu: Victoria napisał(a):
                                        [ciach...]
                                        > Jeśli taki weganin straci pracę, nie stać go będzie na prąd i gaz,
                                        > odetną mu energie i będzie zmuszony korzystać z bezpłatnych
                                        > ciepłych posiłków, to ma np. nie jeść zupy pomidorowej - bo jest
                                        > zaciągnięta śmietaną albo pierogów z serem. A może ma głodować egzystując
                                        > na tylko wyżebranym suchym chlebie? A także odrzucić ofertę poczęstun
                                        > ku umleczno-jajecznożernej rodziny? Sądzisz, że długo tak pociągnie?
                                        > >
                                        > > Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                        > > produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki zbożowe,
                                        > > kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja(w niewielki
                                        > > ch ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw i owoców i innych
                                        > > produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codzień a weganie czy
                                        > > wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! - NIE SĄ WCALE DROGIE (nie
                                        > > strasz), a już na pewno nie są to produkty typowo(wyłącznie) wegańskie -
                                        > > każdy może je dostać wszędzie!
                                        >
                                        > Dieta oparta wyłącznie na samych tanich produktach zbożowych, którą
                                        > proponujesz, jest niekompletna i prowadzi do stanów chorobowych a w skrajnych
                                        > przypadka nawet śmierci (vide przyopadki zagłodzenia dzieci taką właśnie
                                        > dietą potwierdzone wyrokami sądowymi). Możesz wreszcie skończyć wygłaszać tu
                                        > swoje farmazony i fałszywe teorie oraz zaprzestać propagowania niebezpiecznej
                                        > dla zdrowia diety?

                                        Cholera - czy ty nie widzisz na oczy? czy nie widzisz, że NIE tylko produkty
                                        zbożowe wymieniłam??? z ciebie to jest manipulator do potęgi x!
                                        Raczysz kiedyś odpowiedzieć na pytanie czego w tych produktach brakuje?
                                        Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                        rodziny.Więc powtarzam - CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków)
                                        COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA
                                        W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??





                                        • Gość: LR Dlaczego weganie są fanatykami i oszustami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 14:01
                                          Gość portalu: Viki napisał(a):

                                          > Gość portalu: LR napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: Victoria napisał(a):
                                          > [ciach...]
                                          > > Jeśli taki weganin straci pracę, nie stać go będzie na prąd i gaz,
                                          > > odetną mu energie i będzie zmuszony korzystać z bezpłatnych
                                          > > ciepłych posiłków, to ma np. nie jeść zupy pomidorowej - bo jest
                                          >
                                          > > zaciągnięta śmietaną albo pierogów z serem. A może ma głodować egzystując
                                          > > na tylko wyżebranym suchym chlebie? A także odrzucić ofertę poczęstun
                                          > > ku umleczno-jajecznożernej rodziny? Sądzisz, że długo tak pociągnie?
                                          > > >
                                          > > > Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                          > > > produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki zbożowe,
                                          >
                                          > > > kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja(w niew
                                          > ielki
                                          > > > ch ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw i owoców i i
                                          > nnych
                                          > > > produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codzień a weganie cz
                                          > y
                                          > > > wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! - NIE SĄ WCALE DROGIE (
                                          > nie
                                          > > > strasz), a już na pewno nie są to produkty typowo(wyłącznie) wegański
                                          > e -
                                          > > > każdy może je dostać wszędzie!
                                          > >
                                          > > Dieta oparta wyłącznie na samych tanich produktach zbożowych, którą
                                          > > proponujesz, jest niekompletna i prowadzi do stanów chorobowych a w
                                          > > skrajnych przypadka nawet śmierci (vide przyopadki zagłodzenia dzieci
                                          > > taką właśnie dietą potwierdzone wyrokami sądowymi). Możesz wreszcie
                                          > > skończyć wygłaszać tu swoje farmazony i fałszywe teorie oraz zaprzestać
                                          > > propagowania niebezpiecznej dla zdrowia diety?
                                          >
                                          > Cholera - czy ty nie widzisz na oczy? czy nie widzisz, że NIE tylko produkty
                                          > zbożowe wymieniłam??? z ciebie to jest manipulator do potęgi x!

                                          Skończ wreszcie mataczyć! Od kiedy to owoce są tanie, zwłaszcza zimą, a
                                          szczególnie owoce południowe, sprowadzane zza morza? Od kiedy to inne
                                          proponowane przez ciebie produkty wegańskie są takie tanie, że może sobie każdy
                                          na ich kupno pozwolić? Możesz zejść wreszcie na ziemię i przestać bujać w
                                          obłokach?
                                          • Gość: Victoria Dlaczego Lech nie odpowiada 6x pytam o tosamo IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 14:57
                                            Gość portalu: LR napisał(a):

                                            > Gość portalu: Viki napisał(a):
                                            >
                                            > > Gość portalu: LR napisał(a):
                                            > >
                                            > > > Gość portalu: Victoria napisał(a):
                                            > > [ciach...]
                                            >>>>> Jeśli taki weganin straci pracę, nie stać go będzie na prąd i gaz,
                                            >>>>> odetną mu energie i będzie zmuszony korzystać z bezpłatnych
                                            >>>>> ciepłych posiłków, to ma np. nie jeść zupy pomidorowej - bo jest
                                            >>>>> zaciągnięta śmietaną albo pierogów z serem. A może ma głodować egzystując
                                            >>>>> na tylko wyżebranym suchym chlebie? A także odrzucić ofertę poczęstun
                                            >>>>> ku umleczno-jajecznożernej rodziny? Sądzisz, że długo tak pociągnie?

                                            >>>> Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                            >>>> produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki zbożowe,
                                            >>>> kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja(w niew
                                            >>>> ielkich ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw i owoców
                                            >>>> i innych produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codzień
                                            >>>> a weganie czy wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! - NIE SĄ
                                            >>>> WCALE DROGIE (nie strasz), a już na pewno nie są to produkty typowo
                                            >>>> (wyłącznie) wegańskie - każdy może je dostać wszędzie!

                                            >>> Dieta oparta wyłącznie na samych tanich produktach zbożowych, którą
                                            >>> proponujesz, jest niekompletna i prowadzi do stanów chorobowych a w
                                            >>> skrajnych przypadka nawet śmierci (vide przyopadki zagłodzenia dzieci
                                            >>> taką właśnie dietą potwierdzone wyrokami sądowymi). Możesz wreszcie
                                            >>> skończyć wygłaszać tu swoje farmazony i fałszywe teorie oraz zaprzestać
                                            >>> propagowania niebezpiecznej dla zdrowia diety?

                                            > > Cholera - czy ty nie widzisz na oczy? czy nie widzisz, że NIE tylko
                                            > > produkty zbożowe wymieniłam??? z ciebie to jest manipulator do potęgi x!

                                            > Skończ wreszcie mataczyć! Od kiedy to owoce są tanie, zwłaszcza zimą, a
                                            > szczególnie owoce południowe, sprowadzane zza morza? Od kiedy to inne
                                            > proponowane przez ciebie produkty wegańskie są takie tanie, że może sobie
                                            > każdy na ich kupno pozwolić? Możesz zejść wreszcie na ziemię i przestać
                                            > bujać w obłokach?

                                            Możesz w końcu nie przekręcać moich słów i odpowiadać wprost?????????
                                            Czy napisałam o owocach południowych?? Nie widziałeś określenia "zwykłe
                                            warzywa" i "zwykłe owoce" - tzn ogólnodostępne zarówno dla wszystkożernych i
                                            dla wege w pewnych porach roku, a jak nie ma ich dla wege to nie ma ich też
                                            dla wszystkożernych(i czy wszystkożerni z tego powodu są szykanowani?)a zimą
                                            można jeść przetwory z owoców i warzyw sezonowych jak np kiszona kapusta,
                                            ogórki kiszone, pasteryzowane konfitury owocowe itp - CZY TO JEST DROGIE???
                                            JAKIE TO PRODUKTY "WEGAŃSKIE KTÓRE WYMIENIŁAM SĄ DROGIE? Kasze? Soczewica? ?
                                            Raczysz kiedyś odpowiedzieć na pytanie czego w tych produktach brakuje?
                                            Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                            rodziny.Więc powtarzam - CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków)
                                            COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA
                                            W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??

                                            NIE-weganka






                                            • Gość: LR Victoria po raz 6 kłamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 15:16
                                              Gość portalu: Victoria napisał(a):
                                              [ciach...]

                                              > > Skończ wreszcie mataczyć! Od kiedy to owoce są tanie, zwłaszcza zimą, a
                                              > > szczególnie owoce południowe, sprowadzane zza morza? Od kiedy to inne
                                              > > proponowane przez ciebie produkty wegańskie są takie tanie, że może sobie
                                              >
                                              > > każdy na ich kupno pozwolić? Możesz zejść wreszcie na ziemię i przestać
                                              >
                                              > > bujać w obłokach?
                                              >
                                              > Możesz w końcu nie przekręcać moich słów i odpowiadać wprost?????????
                                              > Czy napisałam o owocach południowych?? Nie widziałeś określenia
                                              > "zwykłe warzywa" i "zwykłe owoce" -

                                              Przytaczam cytat tego co napisałaś:

                                              >>>> Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                              >>>> produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki zbożowe,
                                              >>>> kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja(w niew
                                              >>>> ielkich ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw i owoców
                                              >>>> i innych produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codzień
                                              >>>> a weganie czy wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! - NIE SĄ
                                              >>>> WCALE DROGIE (nie strasz), a już na pewno nie są to produkty typowo
                                              >>>> (wyłącznie) wegańskie - każdy może je dostać wszędzie!

                                              Wskaż mi w którym miejscu jest użyte przez ciebie określenie "zwykłe warzywa"
                                              i "zwykłe owoce"?
                                              Otóż nie wskażesz, bo takiego określenia nie użyłaś. To jest twoje kolejne
                                              kłamstwo. Jak chcesz ze mną dyskutować, to przestań wreszcie kłamać! Powtarzam:
                                              Zejdź na ziemię i skończ bujać w obłokach...
                                              • Gość: Victoria Lech - skończ z kłamstwami IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 15:28
                                                Gość portalu: LR napisał(a):

                                                > Gość portalu: Victoria napisał(a):
                                                > [ciach...]
                                                >
                                                > > > Skończ wreszcie mataczyć! Od kiedy to owoce są tanie, zwłaszcza zimą,
                                                > a
                                                > > > szczególnie owoce południowe, sprowadzane zza morza? Od kiedy to inne
                                                >
                                                > > > proponowane przez ciebie produkty wegańskie są takie tanie, że może s
                                                > obie
                                                > >
                                                > > > każdy na ich kupno pozwolić? Możesz zejść wreszcie na ziemię i przest
                                                > ać
                                                > >
                                                > > > bujać w obłokach?
                                                > >
                                                > > Możesz w końcu nie przekręcać moich słów i odpowiadać wprost?????????
                                                > > Czy napisałam o owocach południowych?? Nie widziałeś określenia
                                                > > "zwykłe warzywa" i "zwykłe owoce" -
                                                >
                                                > Przytaczam cytat tego co napisałaś:
                                                >
                                                > >>>> Owszem - jeśli to był twój jedyny argument to jest słaby -
                                                > >>>> produkty "wegańskie" a więc: zbożowe, wszelkie kasze, płatki z
                                                > bożowe,
                                                > >>>> kukurydza, ryż, strączkowe typu soczewica, fasola, groch, soja
                                                > (w niew
                                                > >>>> ielkich ilościach), bób, a także cała masa pozostałych warzyw
                                                > i owoców
                                                > >>>> i innych produktów, które wszyscy ludzie mogą spożywać na codz
                                                > ień
                                                > >>>> a weganie czy wegetarianie nie potrzebuja ich wcale więcej! -
                                                > NIE SĄ
                                                > >>>> WCALE DROGIE (nie strasz), a już na pewno nie są to produkty t
                                                > ypowo
                                                > >>>> (wyłącznie) wegańskie - każdy może je dostać wszędzie!
                                                >
                                                > Wskaż mi w którym miejscu jest użyte przez ciebie określenie "zwykłe warzywa"
                                                > i "zwykłe owoce"?
                                                > Otóż nie wskażesz, bo takiego określenia nie użyłaś. To jest twoje kolejne
                                                > kłamstwo. Jak chcesz ze mną dyskutować, to przestań wreszcie kłamać!
                                                Powtarzam: Zejdź na ziemię i skończ bujać w obłokach...

                                                To fakt (dopiero po wysłaniu zauważyłam) że w odpowiedzi do ciebie nie użyłam
                                                zwrotu "zwykłe warzywa" ale to nie daje ci podstaw do kłamania, że 6 raz
                                                kłamię, miałam tak napisać a ponieważ nie odpisujętylko tobie i jestem tylko
                                                człowiekiem, to mam prawo do pomyłki - zresztą to nie zmienia faktu,
                                                że "zwykłe" warzywa i owoce miałam na myśli
                                                ty za to nie odpowiadzasz i manipulujesz ile się da
                                            • Gość: Victoria - viki Lech nie odpowiada 6x pytam o to samo IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 16:00
                                              ok, więc poprawiam pomyłkę i liczę na odpowiedź

                                              Możesz w końcu nie przekręcać moich słów i odpowiadać wprost??????Czy napisałam
                                              o owocach południowych?? Miałam na myśli "zwykłe warzywa" i "zwykłe
                                              owoce"(pisząc "cała masa pozostałych warzyw i owoców i innych produktów)) - tzn
                                              ogólnodostępne zarówno dla wszystkożernych i dla wege w pewnych porach roku, a
                                              jak nie ma ich dla wege to nie ma ich też dla wszystkożernych(i czy
                                              wszystkożerni z tego powodu są szykanowani?)a zimą
                                              można jeść przetwory z owoców i warzyw sezonowych jak np kiszona kapusta,
                                              ogórki kiszone, pasteryzowane konfitury owocowe itp - CZY TO JEST DROGIE???
                                              JAKIE TO PRODUKTY "WEGAŃSKIE KTÓRE WYMIENIŁAM SĄ DROGIE? Kasze? Soczewica? ?
                                              Raczysz kiedyś odpowiedzieć na pytanie czego w tych produktach brakuje?
                                              Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                              rodziny.Więc powtarzam - CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków)
                                              COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA
                                              W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??
                                              NIE-weganka

                                              • Gość: LR Victoria pyta telepatycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 16:20
                                                Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):

                                                [ciach...]

                                                > Miałam na myśli "zwykłe warzywa" i "zwykłe owoce"

                                                Z przykrością muszę stwierdzić, że nie jestem jasnowidzem i nie mogę wiedzieć
                                                co ma namyśli ktoś, kto pisze o czymś innym. W tej sytuacji nie jestem w stanie
                                                prowadzić dalszej dyskusji z "Victoria- viki", ponieważ nie posiadam zdolności
                                                telepatycznych do pozasmysłowego odczytywania czyichś myśli i tego o co rzekomo
                                                pyta.
                                                • wojbus Viki czytelnie pisze, ale Lech dziwnie kojarzy @( 21.05.03, 17:44
                                                  Gość portalu: LR napisał(a):

                                                  > Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):
                                                  >
                                                  > [ciach...]
                                                  >
                                                  > > Miałam na myśli "zwykłe warzywa" i "zwykłe owoce"
                                                  >
                                                  > Z przykrością muszę stwierdzić, że nie jestem jasnowidzem i nie mogę
                                                  wiedzieć
                                                  > co ma namyśli ktoś, kto pisze o czymś innym. W tej sytuacji nie jestem w
                                                  stanie
                                                  >
                                                  > prowadzić dalszej dyskusji z "Victoria- viki", ponieważ nie posiadam
                                                  zdolności
                                                  > telepatycznych do pozasmysłowego odczytywania czyichś myśli i tego o co
                                                  rzekomo
                                                  >
                                                  > pyta.

                                                  Hehe, Lechu, dlaczego jak ktoś pisze o owocach i warzywach to nie masz na
                                                  myśli krajowych warzyw i owoców (bo ja tak za pierwszym razem odebrałem
                                                  wypowiedź Viki)tylko masz na myśli importowane warzywa i owoce? A może
                                                  EGZOTYCZNE warzywa od razu Ci przychodzą na myśl?
                                                  A tak przy okazji - co to są te warzywa egzotyczne? Jestem starym wegusem a
                                                  nie miałem okazji ich spróbować.
                                              • Gość: Victoria - viki Lech nie odpowiada chyba 7x pytam o to samo IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 20:52
                                                Gość portalu: Victoria - viki napisał(a):

                                                > ok, więc poprawiam pomyłkę i liczę na odpowiedź
                                                >
                                                > Możesz w końcu nie przekręcać moich słów i odpowiadać wprost??????Czy
                                                napisałam
                                                >
                                                > o owocach południowych?? Miałam na myśli "zwykłe warzywa" i "zwykłe
                                                > owoce"(pisząc "cała masa pozostałych warzyw i owoców i innych produktów)) -
                                                tzn
                                                >
                                                > ogólnodostępne zarówno dla wszystkożernych i dla wege w pewnych porach roku,
                                                a
                                                > jak nie ma ich dla wege to nie ma ich też dla wszystkożernych(i czy
                                                > wszystkożerni z tego powodu są szykanowani?)a zimą
                                                > można jeść przetwory z owoców i warzyw sezonowych jak np kiszona kapusta,
                                                > ogórki kiszone, pasteryzowane konfitury owocowe itp - CZY TO JEST DROGIE???
                                                > JAKIE TO PRODUKTY "WEGAŃSKIE KTÓRE WYMIENIŁAM SĄ DROGIE? Kasze? Soczewica? ?
                                                > Raczysz kiedyś odpowiedzieć na pytanie czego w tych produktach brakuje?
                                                > Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                                > rodziny.Więc powtarzam - CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla
                                                cielaków)
                                                > COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE
                                                MA
                                                > W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??
                                                > NIE-weganka

                                                więc ponawiam prośbę o odpowiedź

                                                Możesz w końcu nie przekręcać moich słów i odpowiadać wprost??????Czy napisałam
                                                o owocach południowych?? Miałam na myśli "zwykłe warzywa" i "zwykłe
                                                owoce"(pisząc "cała masa pozostałych warzyw i owoców i innych produktów)) - tzn
                                                ogólnodostępne zarówno dla wszystkożernych i dla wege w pewnych porach roku, a
                                                jak nie ma ich dla wege to nie ma ich też dla wszystkożernych(i czy
                                                wszystkożerni z tego powodu są szykanowani?)a zimą
                                                można jeść przetwory z owoców i warzyw sezonowych jak np kiszona kapusta,
                                                ogórki kiszone, pasteryzowane konfitury owocowe itp - CZY TO JEST DROGIE???
                                                JAKIE TO PRODUKTY "WEGAŃSKIE KTÓRE WYMIENIŁAM SĄ DROGIE? Kasze? Soczewica? ?
                                                Raczysz kiedyś odpowiedzieć na pytanie czego w tych produktach brakuje?
                                                Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                                rodziny.Więc powtarzam - CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków)
                                                COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA
                                                W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??

                                                NIE-weganka



                                                • Gość: Victoria - viki Re: Lech nie odpowiada chyba 8x pytam o to samo IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 12:56
                                                  JAKIE TO PRODUKTY "WEGAŃSKIE KTÓRE WYMIENIŁAM SĄ DROGIE? Kasze? Soczewica? ?
                                                  Raczysz kiedyś odpowiedzieć na pytanie czego w tych produktach brakuje?

                                                  Mówimy o przeciętnych weganach których stać na utrzymani siebie i swojej
                                                  rodziny.Więc powtarzam -

                                                  CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków) COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO
                                                  WG CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA W ROŚLINACH I INNYCH
                                                  POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)?? Mam na myśli "zwykłe
                                                  warzywa" i "zwykłe owoce" - tzn ogólnodostępne zarówno dla wszystkożernych jak
                                                  i dla wege w pewnych porach roku, a jak nie ma ich dla wege to nie ma ich też
                                                  dla wszystkożernych(i czy wszystkożerni z tego powodu są szykanowani?)a zimą
                                                  można jeść przetwory z owoców i warzyw sezonowych jak np kiszona kapusta,
                                                  ogórki kiszone, pasteryzowane konfitury owocowe itp - CZY TO JEST DROGIE???

                                                  Pytanie zasadnicze brzmi:

                                                  CZY JEST W JAJKU I MLEKU KROWIM(pokarmie dla cielaków)COŚ TAKIEGO ŻE JEST TO WG
                                                  CIEBIE NIEZBĘDNE CZŁOWIEKOWI?- CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA
                                                  W ROŚLINACH I INNYCH POKARMACH "WEGAŃSKICH"(np grzybach, drożdżach...)??

                                                  wegetarianka NIE-weganka


                      • corzano Re: Dlaczego weganie są fanatykami 21.05.03, 09:25
                        Gość portalu: LR napisał(a):

                        > To może najpierw odpowiedz: CO TAKIEGO JEST W JAJKU CZY MLEKU, ZE NIE MOŻNA
                        > PODAĆ DZIECKU POKARMU ZAWIERAJĄCEGO JAJKO CZY MLEKO NAWET W SZCZĄTKOWYCH
                        > ILOŚCIACH?

                        Co takiego jest w mięsie, że nie jesz go nawet w szczątkowych ilościach?

                        Przy okazji: nie krzycz, proszę.
    • Gość: doku To jest niestety zło IP: *.chello.pl 20.05.03, 19:47
      Gość portalu: Lech napisał(a):

      > Często jest mowa o związkach wegetarianizmu z filozofią Wschodu, a więc m.in.
      > z hinduizmem i buddyzmem i różnymi sektami orientalnymi

      To takie czarne owce wśród nas - wegetarian. Religijna hołota jest zawsze
      hołotą, wszystko jedno czy to katolicy czy buddyści - bo w głębi duszy każdy
      religijny człowiek kieruje się nienawiścią i strachem.
Pełna wersja