Niektórzy wegetarianie nawiązują do...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.03, 12:17
nieprawdziwych i zmyślonych ideałów, fałszując historię.

W sektach orientalnych propagujących wegetarianizm bardzo często fałszuje się
dane na temat starożytnych cywilizacji orientu, społeczeństw rzekomo
odżywiających się roślinami. W sekcie Hare Kryszna najczęściej mówi się o
idealnym społeczeństwie wegetariańskim, jakim miała być kultura wedyjska czy
aryjska.

Wybitny indolog, Arthur L. Basham, w książce: "Indie od początku dziejów do
podboju muzułmańskiego", m.in. pisze, że Ariowie "byli ludem wojowników i
hodowców, zorganizowanym raczej w plemiona niż w królestwa. (...)W każdym
razie jest niewątpliwe, że zarówno woły, jak i krowy zabijano na pożywienie.
Rytualne zabójstwo zwierząt usprawiedliwiała doktryna głosząca, iż dusza
ofiary szła prosto do nieba (...) Najchętniej wybierano na ofiary bawoły,
kozy, owce i koguty. Praktykowano również ofiary z ludzi (...) Ostatni obrzęd
sati [akt samobójstwa wdów - przyp. mój] był również, w pewnym sensie, ofiarą
ludzką."

Przedstawiony we wspomnianej wyżej książce, napisanej przez wybitnego
badacza - indologa, obraz kultury wedyjskiej, przeczy wyidealizowanemu i
zakłamanemu wyobrażeniu cywilizacji wedyjskiej, propagowanemu przez
doktrynerów z sekty Hare Kryszna i jej odłamu znanego w Polsce Jako Instytut
Wiedzy o Tożsamości czy "Misja Czaitanii" jako idealne społeczeństwo
ekologiczne, oparte na wegetarianizmie i naukowych zasadach współżycia z
przyrodą.

Prawda jest taka, że w czasach kiedy - wg ich fantasycznych wizji panował
wegetarianizm - zwierzęta zabijano na pożywienie, składano ofiary ze
zwierząt, w trakcie rytualnych obrzędów lała się krew z podrzynanych im
gardeł i spływała na świątynnych ołtarzach jako dar dla wschodnich bożków...
    • Gość: Wojtek Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: *.lublin.mm.pl 01.06.03, 21:45
      Gość portalu: LR napisał(a):

      > nieprawdziwych i zmyślonych ideałów, fałszując historię.
      >
      > W sektach orientalnych propagujących wegetarianizm bardzo często fałszuje
      się
      > dane na temat starożytnych cywilizacji orientu, społeczeństw rzekomo
      > odżywiających się roślinami. W sekcie Hare Kryszna najczęściej mówi się o
      > idealnym społeczeństwie wegetariańskim, jakim miała być kultura wedyjska czy
      > aryjska.
      >
      > Wybitny indolog, Arthur L. Basham, w książce: "Indie od początku dziejów do
      > podboju muzułmańskiego", m.in. pisze, że Ariowie "byli ludem wojowników i
      > hodowców, zorganizowanym raczej w plemiona niż w królestwa. (...)W każdym
      > razie jest niewątpliwe, że zarówno woły, jak i krowy zabijano na pożywienie.
      > Rytualne zabójstwo zwierząt usprawiedliwiała doktryna głosząca, iż dusza
      > ofiary szła prosto do nieba (...) Najchętniej wybierano na ofiary bawoły,
      > kozy, owce i koguty. Praktykowano również ofiary z ludzi (...) Ostatni
      obrzęd
      > sati [akt samobójstwa wdów - przyp. mój] był również, w pewnym sensie,
      ofiarą
      > ludzką."
      >
      > Przedstawiony we wspomnianej wyżej książce, napisanej przez wybitnego
      > badacza - indologa, obraz kultury wedyjskiej, przeczy wyidealizowanemu i
      > zakłamanemu wyobrażeniu cywilizacji wedyjskiej, propagowanemu przez
      > doktrynerów z sekty Hare Kryszna i jej odłamu znanego w Polsce Jako Instytut
      > Wiedzy o Tożsamości czy "Misja Czaitanii" jako idealne społeczeństwo
      > ekologiczne, oparte na wegetarianizmie i naukowych zasadach współżycia z
      > przyrodą.
      >
      > Prawda jest taka, że w czasach kiedy - wg ich fantasycznych wizji panował
      > wegetarianizm - zwierzęta zabijano na pożywienie, składano ofiary ze
      > zwierząt, w trakcie rytualnych obrzędów lała się krew z podrzynanych im
      > gardeł i spływała na świątynnych ołtarzach jako dar dla wschodnich bożków...

      I co w związku z tym?
      • a-r Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... 01.06.03, 22:42
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):


        > > Prawda jest taka, że w czasach kiedy - wg ich fantasycznych wizji panował
        > > wegetarianizm - zwierzęta zabijano na pożywienie, składano ofiary ze
        > > zwierząt, w trakcie rytualnych obrzędów lała się krew z podrzynanych im
        > > gardeł i spływała na świątynnych ołtarzach jako dar dla wschodnich bożków.
        > ..
        >
        > I co w związku z tym?

        Jeszcze się pytasz? Dziwne. A może wiedziałeś już wcześniej o tym?
        • Gość: Wojtek Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: *.lublin.mm.pl 02.06.03, 09:35
          a-r napisał:

          > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
          >
          >
          > > > Prawda jest taka, że w czasach kiedy - wg ich fantasycznych wizji pan
          > ował
          > > > wegetarianizm - zwierzęta zabijano na pożywienie, składano ofiary ze
          > > > zwierząt, w trakcie rytualnych obrzędów lała się krew z podrzynanych
          > im
          > > > gardeł i spływała na świątynnych ołtarzach jako dar dla wschodnich bo
          > żków.
          > > ..
          > >
          > > I co w związku z tym?
          >
          > Jeszcze się pytasz? Dziwne. A może wiedziałeś już wcześniej o tym?
          Tak, czytałem te rzeczy już setki razy, przecież Lech ciągle tu to wypisuje
          już do znudzenia. Proponuje Tobie i Lechowi (chyba, że a-r to nowy nick Lecha,
          który rzekomo ma znaczyć Andrzej Rugała a tak naprawdę to ciągle Lech) założyć
          forum na temat ruchów religijnych i tam ten temat poruszać. Przynajmniej tu na
          forum kuchnia wegetarianizm jak już to piszecie to może nie powtarzajcie w
          kółko tego samego tym samym osobom tylko jak wejdzie jakaś nowa osoba na to
          forum to dajcie jej link do swoich wcześniejszych wypowiedzi.
          • Gość: LR Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 09:55
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > a-r napisał:
            >
            > > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
            > >
            > >
            > > > > Prawda jest taka, że w czasach kiedy - wg ich fantasycznych wizji pan
            > > > > ował wegetarianizm - zwierzęta zabijano na pożywienie, składano ofiary
            > > > > ze zwierząt, w trakcie rytualnych obrzędów lała się krew z podrzynanych
            > > > > gardeł i spływała na świątynnych ołtarzach jako dar dla wschodnich
            > > > > bożków.
            > > > ..
            > > >
            > > > I co w związku z tym?
            > >
            > > Jeszcze się pytasz? Dziwne. A może wiedziałeś już wcześniej o tym?
            > Tak, czytałem te rzeczy

            Jeżeli podjąłeś się roli czepialskiego na tym forum, to mi to zbytnio nie
            przeszkadza. Można się do tego przyzwyczaić. Trzeba się liczyć z tym, że na
            forach dyskusyjnych zawsze znajdą się różnego rodzaju mądrale mający kuku na
            punkcie pouczania innych co mają pisać a co nie. Po prostu można takie
            czepialstwo wykpić lub zwyczajnie ignorować...
            • Gość: Wojtek Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: *.lublin.mm.pl 02.06.03, 10:45
              Gość portalu: LR napisał(a):

              > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
              >
              > > a-r napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
              > > >
              > > >
              > > > > > Prawda jest taka, że w czasach kiedy - wg ich fantasycznych
              > wizji pan
              > > > > > ował wegetarianizm - zwierzęta zabijano na pożywienie, skła
              > dano ofiary
              > > > > > ze zwierząt, w trakcie rytualnych obrzędów lała się krew z
              > podrzynanych
              > > > > > gardeł i spływała na świątynnych ołtarzach jako dar dla wsc
              > hodnich
              > > > > > bożków.
              > > > > ..
              > > > >
              > > > > I co w związku z tym?
              > > >
              > > > Jeszcze się pytasz? Dziwne. A może wiedziałeś już wcześniej o tym?
              > > Tak, czytałem te rzeczy
              >
              > Jeżeli podjąłeś się roli czepialskiego na tym forum, to mi to zbytnio nie
              > przeszkadza. Można się do tego przyzwyczaić. Trzeba się liczyć z tym, że na
              > forach dyskusyjnych zawsze znajdą się różnego rodzaju mądrale mający kuku na
              > punkcie pouczania innych co mają pisać a co nie. Po prostu można takie
              > czepialstwo wykpić lub zwyczajnie ignorować...
              Dobrze, skoro na forum o kuchnie wegetariańskiej ciągle zasypujesz nas
              wszystkich (czytelników tego forum) non stop tymi samymi tekstami nie
              związanymi z tym tematem forum to ja w takim razie też tak będę robił, tylko
              nie zwracaj mi uwagi bo chyba nie jesteś "mądralą mającym kuku na punkcie
              pouczania innych co mają pisać". Na razie masz kuku na punkcie zasypywania
              innych swoimi ciągle tymi samymi tekstami nie związanymi z forum.
    • Gość: jw Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: 217.173.193.* 03.06.03, 12:56
      Gość portalu: LR napisał(a):

      > Wybitny indolog, Arthur L. Basham
      >
      Przez kogo uznany za wybitnego? ;-) Prawde mowiac, to nie przecenialbym
      znaczenia prac prof. Bashama. Uzasadnienie tutaj:
      www.buddyzm.edu.pl/pytania/2003/071.html
      Pozdrawiam,

      Jaroslaw Wierny
      www.buddyzm.edu.pl
      • Gość: LR Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 13:34
        Gość portalu: jw napisał(a):

        > Gość portalu: LR napisał(a):
        >
        > > Wybitny indolog, Arthur L. Basham
        > >
        > Przez kogo uznany za wybitnego? ;-)

        Przez świat nauki.

        > Prawde mowiac, to nie przecenialbym
        > znaczenia prac prof. Bashama.

        Skoro świat nauki je uznał, to ja bym tak pochopnie ich nie kwestionował. Jego
        opracowania odnośnie hinduizmu do dziś znajdują potwierdzenie w obrzędowości
        Indii. Fakt, że jeszcze obecnie - mimo oficjalnego zakazu - zdarzają się w
        Indiach przypadki ofiar ludzkich podczas obrzędów sati (akt spalenia wdowy wraz
        z ciałem męża), teksty religijne i wykopaliska potwierdzają okropności jakie
        miały tam miejsce w bliższej czy przeszłości.

        Oglądałem też sceny z Nepalu, którego mieszkańcy są wyznawcami wisznuizmu,
        nakręcone kamerą video przez znajomych himalaistów, gdzie podczas rytualnych
        obrzędów składano ofiary ze zwierząt, lała się krew... I to w pełni potwierdza,
        że hinduizm wcale nie jest taką religią, jaką przedstawiają idealiści z sekty
        Hare Kryszna czy Misji Czaitanii. Przecież takie akty okrucieństwa wobec
        zwierząt nie mogą mieć nic współnego z wegetarianizmem, który rzekomo jest
        nieodłączną częścią tej religii.

        Nic nie usprawiedliwia zabicia zwierzęcia na ofiarę dla bóstwa, niezależnie co
        by człowiek sobie w tym bóstwie nie wyobrażał i co by chciał przez ową złożoną
        ze zwierzęcia ofiarę osiągnąć...

        Pozdrawiam

        LR
        www.friko.pnet.pl/~zosia
        • Gość: jw Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: 217.173.193.* 03.06.03, 14:05
          Gość portalu: LR napisał(a):

          > > > Wybitny indolog, Arthur L. Basham
          > > >
          > > Przez kogo uznany za wybitnego? ;-)
          >
          > Przez świat nauki.
          >
          Swiat nauki jest dosc mocno podzielony, wiec trudno wskazywac go jako
          jednomyslny autorytet ;-) Inna sprawa, ze teorie (przynajmniej jezeli chodzi o
          buddyzm) prezentowane przez prof. Bashama nie znajduja potwierdzenia w wynikach
          badan zdecydowanej wiekszosci wspolczesnych buddologow, religioznawcow czy
          antropologow.



          > > Prawde mowiac, to nie przecenialbym
          > > znaczenia prac prof. Bashama.
          >
          > Skoro świat nauki je uznał, to ja bym tak
          > pochopnie ich nie kwestionował.
          >
          Naukowcy, zwiazani zarowno z naukami przyrodniczymi jak i humanistycznymi, nie
          podchodza do pracy swojej czy innych naukowcow w sposob dogmatyczny. Jezeli cos
          zostalo kiedys uznane przez nauke, za wlasciwy sposob opisania czy
          zinterpretowania pewnych obserwacji, nie oznacza, ze nie moze to byc obalone,
          przez teorie, ktore uwzgledniaja wiecej czynnikow i sa bardziej szczegolowe.


          > I to w pełni potwierdza,
          > że hinduizm wcale nie jest taką religią, jaką przedstawiają idealiści z sekty
          > Hare Kryszna czy Misji Czaitanii. Przecież takie akty okrucieństwa wobec
          > zwierząt nie mogą mieć nic współnego z wegetarianizmem, który rzekomo jest
          > nieodłączną częścią tej religii.
          >
          Hinduizm jest dosc mocno zroznicowana religia. Trudno go zreszta uznac za JEDNA
          religie, poniewaz jest to raczej pewien zbior ROZNYCH religii, wystepujacych w
          poludniowej Azji, ktore roznia sie znacznie miedzy soba zarowno pod wzgledem
          doktryny, jak i praktyk. Nie znam dokladnych zalozen Hare Kryszna, ale wydaje
          mi sie, ze skoro wegetarianizm jest tu obowiazujacy, to sam ruch ma chyba
          niewiele wspolnego z tymi formami hinduizmu, ktore wymagaja krwawych ofiar ze
          zwierzat. To troche tak jakby krytykowac Kosciol Ewangelicko-Augsburski za
          wyrzucanie ksiezy katolickich z Rosji, mylac protestantow z prawoslawnymi ;-)

          Pozdrawiam,

          Jaroslaw Wierny
          www.buddyzm.edu.pl
          • Gość: LR Re: Niektórzy wegetarianie nawiązują do... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 14:50
            Gość portalu: jw napisał(a):

            [ciach...]

            > Hinduizm jest dosc mocno zroznicowana religia. Trudno go zreszta uznac za
            > JEDNA religie, poniewaz jest to raczej pewien zbior ROZNYCH religii,
            > wystepujacych w
            > poludniowej Azji, ktore roznia sie znacznie miedzy soba zarowno pod wzgledem
            > doktryny, jak i praktyk. Nie znam dokladnych zalozen Hare Kryszna,

            Ale ja je poznałem. I to z jak najgorszej strony. Hare Kryszna to sekta
            posługująca się psychomanipulacjami i jej werbownicy przedstawiają swoją
            religię w różny sposób, zależy na kogo trafią. Kiedy zetknęli się piewszy raz z
            moim synem, który interesował się buddyzmem, na pytanie - "czy jesteście może
            buddystami? - odpowiedzieli bardzo przewrotnie, że oni uznają Buddę za swego
            największego mistrza i że był on "wcieleniem Kryszny"...

            Krysznaici, w zależności od potrzeby sytuacji, są albo nie są religią hinduską.
            Aby uzyskać poparcie wśród kręgu religioznawców, a tym samym uznanie społeczne,
            podkreślają, że reprezentują religię wisznuicką - "integralną część oryginalnej
            tradycji duchowej Indii (często nazywanej hinduizmem)". Ponadto, z podobnych
            względów, akcentują, że "Ruch Hare Kryszna szanuje i uznaje wszystkie
            autentyczne tradycje religijne świata, jak chrześcijaństwo, islam, judaizm czy
            buddyzm. Bierze również aktywny udział w dialogu międzyreligijnym (...)".

            Jednak Prabhupada, wypowiadając się o założonym przez siebie ruchu Hare
            Kryszna, nie tylko odżegnywał się od hinduizmu ale w ogóle od jakiegokolwiek
            systemu religijnego: "istnieje nieporozumienie, że świadomość Kryszny
            reprezentuje religię hinduską"; "świadomość Kryszny nie ma nic wspólnego z
            religią hinduską czy jakimkolwiek systemem religii"; "Trzeba jasno zrozumieć,
            że ten ruch świadomości Kryszny nie szerzy po prostu tak zwanej religii
            hinduskiej".

            Deklaracje o szacunku i uznaniu wobec wielkich tradycji religijnych ("Ruch Hare
            Kryszna szanuje i uznaje wszystkie autentyczne tradycje religijne świata, jak
            chrześcijaństwo, islam, judaizm czy buddyzm") też są tylko częścią oficjalnej
            doktryny ruchu. Prabhupada odmówił przecież autentyczności innym religiom,
            potwierdzając, że "świadomość Kryszny jest jedyną drogą do poznania Boga".
            Wykazał się też absolutnym brakiem chęci do dialogu z innymi religiami (jak
            również brakiem, deklarowanego przez sektę, szacunku), podważając sensowność
            przynależności do którejkolwiek z wielkich religii świata: "Dlaczego być
            hinduistą, muzułmaninem czy chrześcijaninem? Porzućcie te wszystkie nonsensy.
            Po prostu podporządkujcie się Krysznie (...)". Guru zaznaczył, że ani hinduista
            ani muzułmanin czy chrześcijanin "nie wie, kim jest Bóg i jak go kochać".

            Pozdrawiam

            LR


        • corzano Wegetarianizm w wisznuizmie 04.06.03, 08:00
          Gość portalu: LR napisał(a):

          > Oglądałem też sceny z Nepalu, którego mieszkańcy są wyznawcami wisznuizmu,
          > nakręcone kamerą video przez znajomych himalaistów, gdzie podczas rytualnych
          > obrzędów składano ofiary ze zwierząt, lała się krew...

          Mylisz wisznuizm z hindiuzmem. Z tego co wiem, wisznuizm (w każdej z 4 szkół)
          wyklucza zabijanie zwierząt, o ile nie stanowią one zagrożenia życia.
          Poza tym czyż nie lepiej zajmować się katolicyzmem, za przyzwoleniem którego
          pracują wszystkie rzeźnie w Polsce? To dopiero jest pole do działania!
          • Gość: RL Re: Wegetarianizm w wisznuizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 08:57
            corzano napisał:

            > Gość portalu: LR napisał(a):
            >
            > > Oglądałem też sceny z Nepalu, którego mieszkańcy są wyznawcami wisznuizmu,
            > > nakręcone kamerą video przez znajomych himalaistów, gdzie podczas
            > > rytualnych obrzędów składano ofiary ze zwierząt, lała się krew...
            >
            > Mylisz wisznuizm z hindiuzmem. Z tego co wiem, wisznuizm (w każdej z 4 szkół)
            > wyklucza zabijanie zwierząt, o ile nie stanowią one zagrożenia życia.

            To Ty mylisz kompletnie i widać, że nie masz nawet podstawowej wiedzy
            encyklopedycznej o hinduiżmie. Wisznuizm jest jednym z głównych nurtów
            hinduizmu i religią państwową w Nepalu. A rytualne obrzędy zabijania zwierząt
            na ofiarę są faktem zarejestrowanym kamerą video przez moich znajomych podczas
            świąt religijnych i jednocześnie państwowych w tym kraju.

            Zajrzyj też do Encyklopedii PWN:

            encyklopedia.pwn.pl/80918_1.html
            WISZNUIZM, kierunek hinduizmu uznający Wisznu (wraz z jego wcieleniami,
            awatara, zwł. Ramą i Kryszną) za boga najwyższego; wisznuizm przypisuje
            realność światu oraz jego 2 składnikom: materii (prakryti) i duszom, a drogę
            wyzwolenia upatruje w bhakti; powstałe z czasem szkoły wisznuizmu opierały się
            na autorytecie Bhagawadgity oraz Bhagawatapurany i były związane z
            działalnością teoretyków: Ramanaudźi, Nimbarki, Madhwy, Wallabhy i Ćajtanji;
            wisznuzim nawiązuje do wielu kultów ludowych.
            • corzano Re: Wegetarianizm w wisznuizmie 04.06.03, 12:43
              Gość portalu: RL napisał(a):

              > > Mylisz wisznuizm z hindiuzmem. Z tego co wiem, wisznuizm (w każdej z 4 szk
              > ół)
              > > wyklucza zabijanie zwierząt, o ile nie stanowią one zagrożenia życia.
              >
              > To Ty mylisz kompletnie i widać, że nie masz nawet podstawowej wiedzy
              > encyklopedycznej o hinduiżmie. Wisznuizm jest jednym z głównych nurtów
              > hinduizmu i religią państwową w Nepalu.

              Lechu, Nepalczycy wyznają śaktyzm, a nie wisznuizm. Kult Śiwy i Durgi dopuszcza
              takie praktyki, kult Wisznu - nie.

              > powstałe z czasem szkoły wisznuizmu opierały się
              > na autorytecie Bhagawadgity oraz Bhagawatapurany i były związane z
              > działalnością teoretyków: Ramanaudźi, Nimbarki, Madhwy, Wallabhy i Ćajtanji;
              > wisznuzim nawiązuje do wielu kultów ludowych.

              Czy którakolwiek z tych osób zabijała lub jadła mięso? Czy te praktyki są
              zalecane we wspomnianych książkach? Nie wydaje mi się.
              Strasznie naginasz fakty - po co?
              • Gość: LR Re: Wegetarianizm w wisznuizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 13:39
                corzano napisał:

                > Gość portalu: RL napisał(a):
                >
                > > > Mylisz wisznuizm z hindiuzmem. Z tego co wiem, wisznuizm (w każdej z
                > > > 4 szkół) wyklucza zabijanie zwierząt, o ile nie stanowią one zagrożenia
                > > > życia.
                > >
                > > To Ty mylisz kompletnie i widać, że nie masz nawet podstawowej wiedzy
                > > encyklopedycznej o hinduiżmie. Wisznuizm jest jednym z głównych nurtów
                > > hinduizmu i religią państwową w Nepalu.
                >
                > Lechu, Nepalczycy wyznają śaktyzm, a nie wisznuizm. Kult Śiwy i Durgi
                > dopuszcza

                Zatem utrzymujesz, że wisznuizm nie należy do hinduizmu? Bo przecież niedawno
                napisałeś: "Mylisz wisznuizm z hindiuzmem" (patrz wyżej). A może nie Ty? Bo
                jeżeli to jednak Ty, to nie mam zamiaru dyskutować z Twoimi urojeniami i Twoją
                własną "prawdą"...

                Być może jedyna rzecz, na której się trochę znasz to
                http;//www.galerikon.gda.pl - bułgarskie ikony prawosławne

                Choć czytając Twoje nawiedzone teksty obawiam się (bez urazy), że nawet na tych
                ikonach nie bardzo się znasz.

                • corzano Re: Wegetarianizm w wisznuizmie 04.06.03, 13:48
                  Gość portalu: LR napisał(a):

                  > > Lechu, Nepalczycy wyznają śaktyzm, a nie wisznuizm. Kult Śiwy i Durgi
                  > > dopuszcza
                  >
                  > Zatem utrzymujesz, że wisznuizm nie należy do hinduizmu?
                  > Bo przecież niedawno
                  > napisałeś: "Mylisz wisznuizm z hindiuzmem" (patrz wyżej). A może nie Ty?

                  Postaram się to wytłumaczyc. Wisznuizm zaliczany jest do hindiuzmu, ale
                  hinduizm nie jest wisznuizmem, bo jest pojęciem szerszym. To nie są pojęcia
                  tożsame.

                  > Bo
                  > jeżeli to jednak Ty, to nie mam zamiaru dyskutować z Twoimi urojeniami i
                  > Twoją własną "prawdą"...
                  >
                  > Być może jedyna rzecz, na której się trochę znasz to
                  > http;//www.galerikon.gda.pl - bułgarskie ikony prawosławne
                  >
                  > Choć czytając Twoje nawiedzone teksty obawiam się (bez urazy), że nawet na
                  > tych ikonach nie bardzo się znasz.

                  Czy zawsze obrażasz dyskutantów, kiedy brakuje Ci argumentów w dyskusji?
                  Proszę, nie zachowuj się jak Lepper.
                  • Gość: LR Re: Wegetarianizm w wisznuizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 14:54
                    corzano napisał:

                    [ciach...]
                    > >
                    > > Choć czytając Twoje nawiedzone teksty obawiam się (bez urazy), że nawet na
                    > > tych ikonach nie bardzo się znasz.
                    >
                    > Czy zawsze obrażasz dyskutantów, kiedy brakuje Ci argumentów w dyskusji?
                    > Proszę, nie zachowuj się jak Lepper.

                    Sam zachowujesz się znacznie gorzej. Pisząc, że mylę hinduzm z wisznuizmem
                    wykazaleś kompletne dyletanctwo, bowiem wisznuizm to jest właśnie hinduizm. Tak
                    samo jak prawosławie jest włąśnie chrześcijaństwem. A o tym powinienieś zresztą
                    dobrze wiedzieć interesując się ikonami. Zatem teraz nie odwracaj kota ogonem,
                    bo mu ukrecisz ogon i narazisz się na ataki ze strony obrońców praw zwierząt
                    • corzano Re: Wegetarianizm w wisznuizmie 04.06.03, 16:28
                      Gość portalu: LR napisał(a):

                      > > Czy zawsze obrażasz dyskutantów, kiedy brakuje Ci argumentów w dyskusji?
                      > > Proszę, nie zachowuj się jak Lepper.
                      >
                      > Sam zachowujesz się znacznie gorzej.

                      Podaj przykład.

                      > Pisząc, że mylę hinduzm z wisznuizmem
                      > wykazaleś kompletne dyletanctwo, bowiem wisznuizm to jest właśnie hinduizm.

                      Wisznuizm to hindiuzm, ale hinduzm to nie wisznuizm. Hinduizm to cała masa
                      rozmaitych wierzeń i nie możesz ograniczać go tylko do wisznuizmu. Napisz czego
                      nie rozumiesz, to postaram się jaśniej wytłumaczyć.
                      • Gość: LR Re: Wegetarianizm w wisznuizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 18:34
                        corzano napisał:

                        > Gość portalu: LR napisał(a):
                        >
                        > > > Czy zawsze obrażasz dyskutantów, kiedy brakuje Ci argumentów w
                        > > > dyskusji?
                        > > > Proszę, nie zachowuj się jak Lepper.
                        > >
                        > > Sam zachowujesz się znacznie gorzej.
                        >
                        > Podaj przykład.

                        Manipulujesz, mataczysz i kłamiesz choćby na temat hinduizmu.

                        > > Pisząc, że mylę hinduzm z wisznuizmem
                        > > wykazaleś kompletne dyletanctwo, bowiem wisznuizm to jest właśnie hinduizm
                        >
                        >
                        > Wisznuizm to hindiuzm, ale hinduzm to nie wisznuizm. Hinduizm to cała masa
                        > rozmaitych wierzeń i nie możesz ograniczać go tylko do wisznuizmu.

                        Nigdzie nie ograniczałem hinduizmu do wisznuizmu. Wyrażnie Ci tłumaczyłem, że
                        wisznuizm jest jednym z nurtów hinduizmu i jest religią wyznawaną i
                        praktykowaną w Nepalu.

                        > Napisz
                        > czego nie rozumiesz, to postaram się jaśniej wytłumaczyć.

                        To wytłumacz dlaczego wcześniej napisałeś odnośnie Nepalu, "Mylisz wisznuizm z
                        hindiuzmem." Skoro wisznizm jest częścią hinduizmu to o pomyłce nie może być
                        przecież mowy. Chyba że ktoś jest wyrafinowanym manipulatorem i oszustem i dla
                        niego wisznuizm raz jest hinduizmem, a innym razem nie jest hinduizmem.

                        Skąd ja to znam? W taki właśnie sposób werbownicy Hare Kryszna przedstawiają
                        sektę raz jako religię hinduską, a innym razem twierdzą, że nie są religią
                        hinduską. Robią tak w zależności od tego, co z kim rozmawiają i co chcą
                        osiągnąć... Ujawniasz w ten sposób swoje związki z tą sektą (demaskujesz się)...
                        • corzano Re: Wegetarianizm w wisznuizmie 05.06.03, 07:52
                          Gość portalu: LR napisał(a):

                          > > > > Czy zawsze obrażasz dyskutantów, kiedy brakuje Ci argumentów w
                          > > > > dyskusji?
                          > > > > Proszę, nie zachowuj się jak Lepper.
                          > > >
                          > > > Sam zachowujesz się znacznie gorzej.
                          > >
                          > > Podaj przykład.
                          >
                          > Manipulujesz, mataczysz i kłamiesz choćby na temat hinduizmu.

                          Nie potrafisz odróżnić tematycznej dyskusji od obrzucania interlokutorów
                          inwektywami? Musisz uciekać się do tak prymitywnych zachowań, nie panujesz nad
                          swoimi emocjami?

                          > > Wisznuizm to hindiuzm, ale hinduzm to nie wisznuizm. Hinduizm to cała masa
                          > > rozmaitych wierzeń i nie możesz ograniczać go tylko do wisznuizmu.
                          >
                          > Nigdzie nie ograniczałem hinduizmu do wisznuizmu.

                          Przecież pisałeś, że hindiuzm to wiszniuzm. Zdecyduj się, proszę, bo cieżko
                          dyskutować z osobą, która co posta zmienia poglądy.

                          > To wytłumacz dlaczego wcześniej napisałeś odnośnie Nepalu, "Mylisz wisznuizm
                          z
                          > hindiuzmem." Skoro wisznizm jest częścią hinduizmu to o pomyłce nie może być
                          > przecież mowy.

                          Może być. To tak jakbym napisał, ze LR jest człowiekiem, ale nie każdy
                          człowiek jest LR. Czy tereaz jasne?

                          > Chyba że ktoś jest wyrafinowanym manipulatorem i oszustem

                          Dlaczego znów mnie obrażasz. Czy nie można się z Tobą nie zgadzać? Skad się w
                          Tobie tyle agresji bierze?

                          > Skąd ja to znam? W taki właśnie sposób werbownicy Hare Kryszna przedstawiają
                          > sektę raz jako religię hinduską, a innym razem twierdzą, że nie są religią
                          > hinduską. Robią tak w zależności od tego, co z kim rozmawiają i co chcą
                          > osiągnąć... Ujawniasz w ten sposób swoje związki z tą sektą (demaskujesz
                          > się)...

                          Wszędzie widzisz wrogów?
                          • Gość: LR Zdziwaczały wegetarianizm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 21:00
                            corzano napisał:
                            [ciach...]
                            > >
                            > > Nigdzie nie ograniczałem hinduizmu do wisznuizmu.
                            >
                            > Przecież pisałeś, że hindiuzm to wiszniuzm.

                            To wszystko, czego się uczepiłeś, jest Twoją idiotyczną nadinterpretacją.
                            Nigdzie nie napisałem, że hinuizm_to_tylko_i_wyłącznie_wisznuizm. Do hinuizmu
                            należą także inne jego liczne odłamy, a nawet hinduizm to także krysznaizm
                            (oczywiście ten autentyczny w Indiach). Natomiast jeśli masz na myśli sektę
                            Hare Kryszna, zwaną przez hindusów: "American Hindusm", to faktycznie muszę się
                            z Tobą zgodzić.

                            Krysznaizmu w wykonaniu sekty Hare Kryszna nie sposób zaliczyć do autentycznego
                            hinduizmu. Rownież pseudoreligia propagowana przez sektę Misja Czaitanii ma
                            niewiele wspólnego z hinduizmem. To stek bzdur i pomieszanie różnych religii,
                            pojęć filozoficznych, magii i czarów, z dodatkiem czarnego kota, tajemniczych
                            liczb zaklęć i tysiące razy dziennie powtarzanych mantr połączonych na dodatek
                            z jakąś dziwaczną formą wegetrianizmu...
                            • corzano Re: Zdziwaczały wegetarianizm... 06.06.03, 08:18
                              Gość portalu: LR napisał(a):


                              > Natomiast jeśli masz na myśli sektę
                              > Hare Kryszna, zwaną przez hindusów: "American Hindusm"

                              Czyli jednak hinduizm.

                              • Gość: LR Zdziwaczały wegetarianizm, zdziwaczały Corzano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 13:55
                                corzano napisał:

                                > Gość portalu: LR napisał(a):
                                >
                                >
                                > > Natomiast jeśli masz na myśli sektę
                                > > Hare Kryszna, zwaną przez hindusów: "American Hindusm"
                                >
                                > Czyli jednak hinduizm.

                                Skoro uznajesz szydercze określenie "American Hinduizm", wymyślone przez
                                Hindusów dla nazwania sekty Hare Kryszna, za jednak hinduizm, to ciekawe, że w
                                kilku kolejnych postach pisałeś o tej religii coś wręcz odwrotnego.
                                Kategorycznie twierdziłeś, że wisznuizm (wyznawany w Indiach i Nepalu) to nie
                                hinduizm. Zupełnie jak paranoik...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja