Dodaj do ulubionych

-Miesna dieta na łopatkach - jako rzecze Religa

16.06.03, 20:24
> Na 109 zjęździe Naukowo Szkoleniowym lekarzy w Katowicach w 1993 roku
prof. Religa wypowiedział się jednoznacznie na temat żywienia w miażdżycy.
Stwierdził, że przy tej chorobie należy wyeliminować mięso z diety. Chodzi o
to , że aminokwas siarkowy metionina znajdujący się duzych ilosciach w
mięsie,w pewnych warunkach przekształca się w homocysteine która uszkadza
śródbłonek tętnic wyzwalając zmiany miażdżycowe, podobnie jak tlenek w ęgla
czy nadmierny stres powodujący pekanie śródbłonka.
What is Homocysteine?

Homocysteine is a sulfur-containing amino acid formed during the processing
of methionine. Of no known biological role, it can be re-methylated to
methionine or sulfoconjugated with serine to form cysteine in a series of
enzymatic reactions. The former steps use vitamin B12 and folic acid while
the latter uses vitamin B6 as a co-factor.

Under normal conditions, methionine is derived from food protein. Thus, the
higher the meat consumption, the higher the methionine supply. To smoothly
run the methionine transformation, the body requires a sufficient supply of
the above listed vitamins. If there is a dearth of these vitamins, and if
there is a high intake of protein, e.g. excessive meat intake, the
intermediary product, homocysteine, starts to accumulate. Accumulation of
homocysteine in the blood has a direct toxic effect on the endothelium by
impairing EDRF-NO production as well as stimulating smooth cell
proliferation. All these effects have a strong atherogenic potential.
Conclusion
To date, a massive database exists which confirms the importance of plasma
homocysteine as a powerful predictor of future risk of coronary heart disease
and other complications of atherosclerosis. Elevated homocysteine levels can
be reduced through adequate intake of folic acid, vitamin B6 and vitamin B12.
On the other hand we do not have any evidence from randomized clinical trials
that supplementation of these vitamins would reduce the probability of
atherosclerotic complications. It is unwise to make therapeutic
recommendations based on substitute indicators.

However, avoidance of excessive meat intake and increased consumption of
vegetables and fruits is a dietary measure which has many health benefits,
including a potential to reduce elevated homocysteine levels.
(Konkluzja: - Zaleca sie ograniczenie spozycia mięsa a zwiększenie spozycia
wazryw i owoców)Fodor, J.G., LeGrand, C.
University of Ottawa Heart Institute Prevention & Rehabilitation Centre

Obserwuj wątek
    • Gość: krystynaopty1 Re: -Miesna dieta na łopatkach - jako rzecze Reli IP: *.biaman.pl 21.06.03, 14:42
      Temat homocysteiny wygląda trochę inaczej. Kiedyś w gazecie "Tele-Tydzień" nr
      49 2.12.2002 r. pani doktor w odpowiedzi na list czytelniczki też użyła
      tego "argumentu". Warto, żebyś dowiedział się, co jest grane z tą
      homocysteiną. Cytuję post z naszej grupy optymalnej na ten temat:
      ================================================================
      Oto stała rubryka dyżurnej pani doktor w w/w tygodniku z programem TV.
      Tym razem z tytułem: (Cytuję)

      " Dieta doktora Kwaśniewskiego"
      -------------------------------------------------------------
      Proszę o radę na temat diety doktora Kwaśniewskiego. Znam wiele osób, które
      ją stosują. Zeszczuplały, ustąpiły u nich dolegliwości chorobowe i można
      powiedzieć, że osoby te czują się bardzo dobrze. A przecież jest to dieta
      sprzeczna z ogólnie zalecanym sposobem żywienia.
      Ja jestem już osobą starszą (65 lat), schorowaną, naszpikowaną lekami, od
      których samopoczucie jeszcze się pogarsza i dołączają się kolejne
      dolegliwości.
      Kto może taką dietę stosować?
      Aleksandra B., Skawina
      ---------------------------------------------------------------
      Stosowanie tej diety nie jest wskazane. Obserwacja, zarówno zwierząt, jak
      i ludzi, spożywających dużą ilość tłuszczów nasyconych (a na tym polega
      metoda doktora Kwaśniewskiego), potwierdziła wpływ takiego sposobu
      odżywiania na rozwój miażdżycy. Dieta ta podwyższa poziom cholesterolu,
      trójglicerydów, frakcję LDL (tzw. zły cholesterol), która ma ogromne
      działanie miażdżycowe, a zmniejsza ochronną frakcję HDL ("dobry"
      cholesterol). Zaznacza się to szczególnie u osób obciążonych genetycznie
      zagrożeniem rozwoju tego schorzenia. Tym samym u osób tych częściej
      występuje choroba wieńcowa. Udowodniono, że zmiana diety na niskotłuszczową
      zmniejsza prawdopodobieństwo zgonu z powodu tego schorzenia. Dieta
      Kwaśniewskiego opiera się w dodatku na białku zwierzęcym zawierającym
      aminokwas - metioninę, przekształcaną potem w homocysteinę, która też
      odgrywa rolę w rozwoju miażdżycy.
      Nie polecam takiego sposobu odżywiania się nikomu.

      Marzena Lewińska - lekarz chorób wewnętrznych Koniec cytatu.
      ----------------------------------------------------------------
      Pomijam już komentarz pani doktor: "_dużą_ ilość tłuszczów nasyconych"
      i kojarzenie tego z miażdżycą - przykre, że tak mówi ekspert od zdrowia,
      a czytelnicy to łykają "jak pigułki"...
      Zainteresował mnie szczególnie argument metioniny przekształcanej
      w homocysteinę. Uwag mam jednak kilka.
      Rozważmy więc.

      1. Żywienie optymalne polega na spożywaniu o wiele MNIEJSZEJ ilości
      zjadanego białka, niż zalecane jest w innych dietach (wyjątkiem są osoby
      w okresie początkowym, w trakcie wzrostu - dzieci i młodzież, oraz osoby
      bardzo intensywnie aktywne fizycznie).
      2. Objawy miażdżycowe występują nagminnie właśnie u osób na dietach
      wysokobiałkowych.
      3. Homocysteina jest aminokwasem pośrednim, z którego powstaje metionina,
      albo cysteina, czyli aminokwasy stanowiące budulec białek.
      Teoria dr Kilmera Mc Cully mówi, że nadmiar homocysteiny we krwi może
      wywołać reakcje chemiczne powodujące nagromadzenie i zaleganie LDL
      w tkance tętnic. Mc Cully opisuje potencjalny wpływ homocysteiny na ludzi,
      opisuje także odkrycie, że do nadmiaru homocysteiny prowadzić może
      niedobór trzech witamin - B6, B12, i kwasu foliowego*.
      Witaminy te wchodzą w skład trzech różnych białek biorących udział
      w metabolizmie homocysteiny. Niedobór którejkolwiek z nich, lub też brak
      równowagi ilościowej między nimi, odczytywany przez organizm jako niedobór
      - może prowadzić do podniesienia poziomu homocysteiny we krwi, ponieważ
      uniemożliwia komórkom jej przetwarzanie.
      Tak się składa, że wszystkie trzy niezbędne witaminy występują właśnie
      w pokarmach pochodzenia zwierzęcego, przy czym wit. B12 tylko i wyłącznie
      w nich. Natomiast wit. B6 i kwas foliowy są obecne w rybach, drobiu,
      innych mięsach oraz w warzywach, zwłaszcza liściastych (folium:
      łac.- liść), a więc w pokarmach o stosunkowo niskiej zawartości
      węglowodanów.
      W 1998 r. w publikacji w Netherland Journal of Medicine ujawniono, że
      wegetarianie i weganie mają wyższy poziom homocysteiny we krwi, niż osoby
      jedzące duże ilości tłuszczów i mięsa.
      Dr Kilmer Mc Cully dysponuje potężnym materiałem dowodowym przeciw
      tłuszczowej teorii przyczyn choroby serca. Jako patolog dr Mc Cully
      zaobserwował m.in., że większość pacjentów umierających na atak serca ma
      stosunkowo normalny poziom cholesterolu. W jednej ze swych publikacji ocenił
      na podstawie autopsji, stopień zaawansowania choroby serca u 194 denatów.
      Wyniki okazały się wstrząsające: średni poziom cholesterolu u osób
      z najsilniej zaawansowaną chorobą serca wynosił 186 mg/dl.
      Ogólnie rzecz biorąc taki poziom jest uznawany za normalny, a nawet niski.

      Jak widać, odpowiedź pani doktor na list pacjentki mającej okazję widzieć
      u znajomych osób obok siebie , jednoznacznie pozytywne efekty stosowania
      diety Kwaśniewskiego - wykazuje wiele niedomówień, a argumenty
      są conajmniej żenujące.
      Myślę, że jednak nadal owa pacjentka będzie obserwować znajome osoby
      optymalne i mimo to, w końcu dostrzeże gdzie jest prawda.
      Gorzej jest z tymi czytelnikami (którzy to przeczytali), a nie mają
      obok siebie optymalnych przykładów, a reakcji optymalnych na w/w publikację
      w formie riposty i tak w tej i wielu innych gazetach - nie będą mieli szansy
      przeczytać.
      Pozostanie im dalej (jak pisze czytelniczka)- "szpikować się lekami"...

      Pozdrawiam
      Krystyna

      * Wit. B6
      - jest składnikiem wielu enzymów biorących udział m.in. w metabolizmie
      cholesterolu, nienasyconych kw. tłuszczowych, aminokwasów
      (zwłaszcza tryptofanu), hormonów sterydowych, oraz w syntezie hemoglobiny.
      - wpływa na prawidłową funkcję ukł. nerwowego
      - reguluje utrzymanie równowagi płynów ustrojowych.
      Najlepsze żródła wit. B6: drożdże, wątroba, mięso, ryby, mleko, orzechy,
      słonecznik, warzywa strączkowe, ziemniaki.
      A więc produkty jedzone przez optymalnych.

      Wit. B12
      - niezbędna do tworzenia krwinek czerwonych
      - niezbędna w metabolizmie weglowodanów, tluszczów i aminokwasów
      - niezbędna w syntezie kw. nukleinowych - nośników cech dziedzicznych
      - niezbędna do prawidłowego funkcjonowania ukł. nerwowego i osiągnięcia
      prawidłowego wzrostu.
      - odgrywa rolę w płodności i stymuluje wydzielanie mleka u matki
      Objawy niedoboru wit. B12: osłabienie, utrata wagi, bóle krzyża, apatia,
      zakłócenia pamięci, chaos myślowy, obniżony refleks.
      W późniejszym okresie niedoboru: anemia złośliwa, zaburzenia ukł. nerwowego.
      Częstym zaburzeniem anemii może być brak wewnątrzpochodnego czynnika
      w soku żołądkowym, bez którego przyswojenie witaminy B12 jest niemożliwe.
      Najlepsze źródła: mięso, jaja, mleko i prod. mleczne, wątroba.
      A więc produkty jedzone przez optymalnych.
      Wit B12 jest bardzo odporna na gotowanie, smażenie także tylko w niewielkim
      stopniu ją niszczy.
      Objawy związane z niedoborem B12 mogą wystąpić nawet dopiero po 5 latach
      (tj. od chwili zużycia zmagazynowanych zapasów).
      Najlepsze źródła: warzywa zielonolistne drożdże, wątróbka, żółtko jaja,
      ziarna zbóż, groch, fasola, soja, owoce cytusowe.
      A więc optymalni jedzą produkty zawierające sporo tej witaminy.

      Kwas foliowy
      - uczestniczy w powstawaniu kwasów nukleinowych DNA i RNA,
      - współuczestniczy w przemianach białek i cukrów
      - jest niezbędny w powstawaniu krwinek czerwonych
      - wpływa na prawidłową funkcję ukł. nerwowego, w okresie płodowym reguluje
      rozwój komórek nerwowych
      - jest ważnym czynnikiem wzrostu i rozwoju.
      Objawy niedoboru: anemia hemolityczna, biegunka, nerwowość, osłabienie,
      depresja, a także bolący, piekący język.

      Bibliografia:
      mala encyklopedia zdrowia,
      Encyklopedia Zdrowia,
      Życie bez pieczywa - C.B. Allan i W. Lutz
      ABC witamin i minerałów - M. Szczypka i J. Gojewska
      ==============================================================

      Krystyna
      • Gość: krystynaopty Re: -Miesna dieta na łopatkach - jako rzecze Reli IP: *.biaman.pl 21.06.03, 14:58
        Gość portalu: krystynaopty1 napisał(a):

        W poprzednim poście jest błąd, który tu poprawiam:

        > Wit. B12
        > - niezbędna do tworzenia krwinek czerwonych
        > - niezbędna w metabolizmie weglowodanów, tluszczów i aminokwasów
        > - niezbędna w syntezie kw. nukleinowych - nośników cech dziedzicznych
        > - niezbędna do prawidłowego funkcjonowania ukł. nerwowego i osiągnięcia
        > prawidłowego wzrostu.
        > - odgrywa rolę w płodności i stymuluje wydzielanie mleka u matki
        > Objawy niedoboru wit. B12: osłabienie, utrata wagi, bóle krzyża, apatia,
        > zakłócenia pamięci, chaos myślowy, obniżony refleks.
        > W późniejszym okresie niedoboru: anemia złośliwa, zaburzenia ukł. nerwowego.
        > Częstym zaburzeniem anemii może być brak wewnątrzpochodnego czynnika
        > w soku żołądkowym, bez którego przyswojenie witaminy B12 jest niemożliwe.
        > Najlepsze źródła: mięso, jaja, mleko i prod. mleczne, wątroba.
        > A więc produkty jedzone przez optymalnych.
        > Wit B12 jest bardzo odporna na gotowanie, smażenie także tylko w niewielkim
        > stopniu ją niszczy.
        > Objawy związane z niedoborem B12 mogą wystąpić nawet dopiero po 5 latach
        > (tj. od chwili zużycia zmagazynowanych zapasów).

        Kwas foliowy
        ^^^^^^^^^^^^
        Najlepsze źródła: warzywa zielonolistne drożdże, wątróbka, żółtko jaja,
        ziarna zbóż, groch, fasola, soja, owoce cytusowe.
        A więc optymalni jedzą produkty zawierające sporo tej witaminy.
        - uczestniczy w powstawaniu kwasów nukleinowych DNA i RNA,
        - współuczestniczy w przemianach białek i cukrów
        - jest niezbędny w powstawaniu krwinek czerwonych
        - wpływa na prawidłową funkcję ukł. nerwowego, w okresie płodowym reguluje
        rozwój komórek nerwowych
        - jest ważnym czynnikiem wzrostu i rozwoju.
        Objawy niedoboru: anemia hemolityczna, biegunka, nerwowość, osłabienie,
        depresja, a także bolący, piekący język.

      • brumbak Re: -Miesna dieta na łopatkach - jako rzecze Reli 21.06.03, 16:44
        Gość portalu: krystynaopty1 napisał(a):

        > Gdyby mięsna dieta powodowała miażdżycę, to wszytkie zwierzęta mięsożerne,
        bez
        > wyjątków powinny ją mieć. Jesteś wyjątkowo bezmyślny... :(

        >> Optymalnie tłustożerna
        >> Jesli chcesz propagowac najgłupszą dietę świata której guru Jan Kwąsniewski
        bełkocze , kłamie i manipuluje naIWNYMI to uprzejmie zw5acam uwage że to nie
        jest to miejsce.
        >>
        >> Jesteś wyjątkowo bezmyslana w ogóle a w szczególe sądząc że kogokolwiek tu
        przekonasz do tłustej diety.
        >> To jest forum wegetariańskie .
        >>
        >> Spływaj ze swoim smalcem do Bractwa.
        >> Bractwo (wg tłustożernych) wszystko wie lepiej)


        • hydrogen Re: -Miesna dieta na łopatkach - jako rzecze Reli 21.06.03, 17:49
          Weiesz co Brumbak, jak tak sobie patrzę na Twoje wypowiedzi, to jednego nie
          rozumiem. Z jednej strony deklarujesz miłość do zwierząt a z drugiej ziejesz
          nienawiścią w stosunku do innych ludzi. Czyżbyś zwierzęta kochał i szanował
          bardziej niż ludzi?

          A co sądzisz zwierzętach drapieżnych? Przecież to są prawdziwi seryjni
          mordercy. Na przykład taki wilk, potrafi w ciągu jednej nocy zabić kilka owiec
          i nawet ich nie zjeść. Nie uważasz, że naprawianie świata warto by rozpocząć od
          eksterminacji drapieżników?
          • Gość: boza krowka oj, hydrogen IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 12:38
            hydrogen napisał:

            > Weiesz co Brumbak, jak tak sobie patrzę na Twoje wypowiedzi, to jednego nie
            > rozumiem. Z jednej strony deklarujesz miłość do zwierząt a z drugiej ziejesz
            > nienawiścią w stosunku do innych ludzi. Czyżbyś zwierzęta kochał i szanował
            > bardziej niż ludzi?
            >
            > A co sądzisz zwierzętach drapieżnych? Przecież to są prawdziwi seryjni
            > mordercy. Na przykład taki wilk, potrafi w ciągu jednej nocy zabić kilka
            owiec
            > i nawet ich nie zjeść. Nie uważasz, że naprawianie świata warto by rozpocząć
            od
            >
            > eksterminacji drapieżników?
            No to, drogi hydrogenie, przeczytaj uwaznie, a potem napisz. Milosc do zwierzat
            nie koliduje z niechecia do nachalnej autoprezetnacji optymalnych na tym forum.
            Jesli optymalni pozadaja swojego forum, niech je sobie zaloza, a nie tylko
            przeszkadzaja swoimi pseudoteoriami na kazdy temat jak Krystynaopty i
            wypowiedziami nie na temat jak Slawekopty. Zreszta optymalni maja swoja strone
            w sieci i niech sie tam wzajemnie podbudowuja w diecie, jesli maja ku temu
            pilne potrzeby.
            A te teorie w stylu wilkow-zabojcow sa doprawdy smieszne. Tak jak niejedzenie
            miesa lezy w naturze czlowieka, tak polowanie lezy w naurze wilka. Az mi wstyd
            pisac o takich banalach, hydrogen, ale prowokujesz.
            • hydrogen Re: oj, hydrogen 22.06.03, 13:06
              > No to, drogi hydrogenie, przeczytaj uwaznie, a potem napisz. Milosc do
              zwierzat
              >
              > nie koliduje z niechecia do nachalnej autoprezetnacji optymalnych na tym
              forum.
              >
              > Jesli optymalni pozadaja swojego forum, niech je sobie zaloza, a nie tylko
              > przeszkadzaja swoimi pseudoteoriami na kazdy temat jak Krystynaopty i
              > wypowiedziami nie na temat jak Slawekopty. Zreszta optymalni maja swoja
              strone
              > w sieci i niech sie tam wzajemnie podbudowuja w diecie, jesli maja ku temu
              > pilne potrzeby.

              A czy to jest jakieś zamknięte sekciarskie forum? Mam wrażenie, że tak je
              niektórzy wegetarianie postrzegają. Jeśli czegoś takiego szukacie to źle
              trafiliście, tu może wypowiedzieć się każdy. I dobrze.

              Myślę, że bolesne jest dla wielu wegetarian konfrontowanie ich wyobrażenia o
              świecie z faktami i rzeczywistością. Stąd pewnie niechęć do obecności myślących
              inaczej ludzi na tym forum.

              Dziwna jest też niechęć twoja i innych wegetarian do Optymalnych. Przy
              odrobinie zainteresowania i dobrej woli moglibyście się sporo nauczyć. Możesz
              mi powiedzieć gdzie widzisz nieusuwalną sprzeczność między wegetarianizmem a
              Dietą optymalną?


              > A te teorie w stylu wilkow-zabojcow sa doprawdy smieszne. Tak jak niejedzenie
              > miesa lezy w naturze czlowieka, tak polowanie lezy w naurze wilka. Az mi
              wstyd
              > pisac o takich banalach, hydrogen, ale prowokujesz.

              A co to w ogóle znaczy, że niejedzenie mięsa leży w naturze człowieka? Jeśli by
              tak istotnie było to nie moglibyśmy mięsa w ogóle trawić, a tak nie jest. Od
              samego jedzenia czegoś niejadalnego nie spowodujemy przecież, że organizm
              nauczy się to wykorzystywać.

              Pozdrawiam
              • Gość: boza krowka Re: oj, hydrogen IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 13:20

                > A czy to jest jakieś zamknięte sekciarskie forum? Mam wrażenie, że tak je
                > niektórzy wegetarianie postrzegają. Jeśli czegoś takiego szukacie to źle
                > trafiliście, tu może wypowiedzieć się każdy. I dobrze.
                >
                > Myślę, że bolesne jest dla wielu wegetarian konfrontowanie ich wyobrażenia o
                > świecie z faktami i rzeczywistością. Stąd pewnie niechęć do obecności
                myślących
                >
                > inaczej ludzi na tym forum.
                >
                > Dziwna jest też niechęć twoja i innych wegetarian do Optymalnych. Przy
                > odrobinie zainteresowania i dobrej woli moglibyście się sporo nauczyć. Możesz
                > mi powiedzieć gdzie widzisz nieusuwalną sprzeczność między wegetarianizmem a
                > Dietą optymalną?

                Oj, hydrogenie, jesli tej roznicy nie widzisz, naprawde nie wiem, jak Ci pomoc.
                Optymalni uwazaja, ze duzo tlustego miesa jest oki, a to troche sprzeczne z
                wegetarianizmem i weganizmem, nie sadzisz? A niecheci nie odczuwam, pisalam o
                nachalnej autoprezentacji optymalnych, co do tematu tego forum nie pasuje. W
                ogole nie lubie nachalnej autoprezentacji w miejscach do tego
                nieprzeznaczonych. Tak samo optymalni by zle zareagowali, gdybym na ich
                stronach prezetnowala w podobny sposob jak oni tutaj moje wegatarianskie
                poglady.
                > A co to w ogóle znaczy, że niejedzenie mięsa leży w naturze człowieka? Jeśli
                by
                >
                > tak istotnie było to nie moglibyśmy mięsa w ogóle trawić, a tak nie jest. Od
                > samego jedzenia czegoś niejadalnego nie spowodujemy przecież, że organizm
                > nauczy się to wykorzystywać.
                >
                > Pozdrawiam
                Czlowiek przyzwyczail sie do miesa, podobnie jak do wielu innych rownie
                niezdrowych rzeczy - biala maka, cukier czy zanieczyszczenie srodowiska. W
                naturze czlowieka lezy jego mozliwosc dostosowanie sie do roznych warunkow, w
                koncu czlowiek zamieszkuje przewazajaca czesc Ziemi. Cywilizacja zmusila nas do
                wielu rzeczy, a powszechne choroby cywilizacjyne pokazuja, ze to nie zawsze
                jest dobre. Czlowiek przyzwyczail sie do jedzenia miesa, a jego budowa
                pokazuje, ze to dla niego nie jest wlasciwe. To wszystko.
              • wojbus Re: oj, hydrogen 22.06.03, 15:55

                >
                > A co to w ogóle znaczy, że niejedzenie mięsa leży w naturze człowieka? Jeśli
                by
                >
                > tak istotnie było to nie moglibyśmy mięsa w ogóle trawić, a tak nie jest.

                No właśnie, tak samo papierosy, gdyby palenie nie leżało w naturze człowieka
                to przecież nie moglibyśmy się wogóle zaciągać, podobnie narkotyki, alkohol
                itd.
                Również odnosi się to pewnie do zwierząt - naturalnym pokarmem psa jest
                czekolada bo gdyby tak nie było to pies nie zjadłby czekolady a większość psów
                zjada jak się im poda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka