Czego możemy nauczyć się od zwierząt?

01.09.03, 11:00


Czego możemy nauczyć się od zwierząt?
Jeremy Ryfkin

Wielu naukowców mówi dziś chętnie o przełomie w biotechnologii,
nanotechnologii, technice komputerowej albo o nieco ezoterycznych pytaniach,
dotyczących wieku Wszechświata. Tymczasem w labolatoriach całego świata ma
miejsce proces, który może znacząco odmienić nasz sposób patrzenia na świat.
Dziwi nieco, że tego typu badania są finansowane przez firmy McDonalds,
BurgerKing i inne oferujące żywność typu fastfood. Pod naciskiem obrońców
zwierząt tacy sponsorzy przejmują koszta badań zajmujących się
emocjonalnymi, mentalnymi i zachowawczymi stanami współmieszkańców naszej
planety. Coraz wyraźniej bowiem widać, że spośród nich wiele jest do nas
bardziej podobnych niż przypuszczaliśmy. Odczuwają oni ból i cierpienie,
znają stres, czują sympatię, radosne podniecenie, nawet miłość.

Z badań na Uniwersytecie Purdue w amerykańskim stanie Indiana, dotyczących
zachowań społecznych świń wynika, że zwierzęta te odczuwają potrzebę
bliskości i mają skłonność do depresji, kiedy je trzymać w izolacji lub
kiedy im przeszkodzić, by się ze sobą bawiły. Niedobór duchowych i
cielesnych stymulatorów może szkodzić ich zdrowiu i prowadzić do rozmaitych
chorób. Unia Europejska dostosowała się do wyników tych badań i od 2012 roku
wprowadziła zakaz trzymania świń w pojedynczych przegrodach i zarządziła dla
zwierząt obory z możliwością poruszania się na wolnym powietrzu.

Badania dotyczące świń dotykają tylko powierzchni tego, co dzieje na
rosnącym w nizwykle szybkim tempie obszarze badań, a zajmującym się
emocjonalnymi i poznawczymi zdolnościami zwierząt. Naukowcy byli zaskoczeni
wynikami raportu w fachowym czasopiśmie Science, opisującym twórcze
zdolności kruków nowokaledońskich. W czasie kontrolowanego eksperymentu na
Uniwersytecie Oksfordzkim dwa egzemplarze ptaków tego gatunku – o imionach
Betty i Abel – mogły wybrać między dwoma narzędziami, prostym i zakrzywionym
kawałkiem drutu, aby wydobyć kawałek mięsa z rurki. Oba kruki wybrały
zakrzywiony kawałek. Następnie Abel ukradł niespodziewanie Betty zakrzywiony
haczyk. Betty nie dała za wygraną, wzięła pozostały kawłek drutu, przy
pomocy dzioba zakrzywiła do haka, by w ten sposób wyjąć pożywienie z rurki.
Dziesięć powtórzeń eksperymentu wystarczająco dowodzi sprytu kruków przy
wytwarzaniu potrzebnych im narzędzi.

Także Alex, afrykańska szara papagua, opanowała zadania uważane do tej pory
za domenę człowieka: Alex potrafi rozróżnić ponad 40 różnych przedmiotów i 7
farb, potrafi przyporządkować te przedmioty do siebie jaki i do różnych
kategorii. Nie mniej zadziwia również Koko, ważaca 270 funtów samica goryla,
która opanowała ponad 1000 znaków języka, którego ją nauczono, i rozumie
parę tysięcy angielskich słów. W teście na inteligencję dla człowieka Koko
osiągnęła 70 na możliwych 95 punktów. W ten sposób można ją oznaczyć jako
powoli uczącą się, ale nie jako zacofaną w rozwoju.

Filozofowie i badacze zachowań zwierząt od dawna argumentowali, że zwierząta
nie są zdolne do postrzegania samych siebie, gdyż brak im poczucia
indywidualności. To nieprawda, jak dowodzą nowe badania. W Narodowym
Ogrodzie Zoologicznym w Waszyngtonie zbadano, że orangutany, które otrzymały
lustro, oglądały te części swojego ciała, których nie mogłyby bez pomocy
lustra zobaczyć. W ten sposób orangutany dowiodły zdolność do odczuwania
samego siebie. Jeden z orangutanów w zoo w Atlancie używał nawet lustra do
pielęgnacji zębów i do poprawiania sobie okularów przeciwsłonecznych.

Za decydującą różnicę w zachowaniu między człowiekiem a zwierzęciem naukowcy
uważali dotychczas zdolność do odczuwania bólu po śmierci bliskich.
Zwierzęta, jak sądzono, nie są w stanie wyobrazić sobie własnej śmierci. Ale
i to nie jest pewne. Jak widać zwierzęta także potrafią odczuwać smutek.
Słonie stoją często parę dni w ciszy obok swoich zmarłych towarzyszy,
dotykając od czasu do czasu trąbą ich ciał.

Wiemy, że właściwie wszystkie zwierzęta bawią się, szczególnie kiedy są
młode. Kto widział kiedyś bawiącego się młodego psa, kota czy niedźwiedzia,
widział podobieństwo do bawiących się dzieci. Najnowsze badania zajmujące
się procesami chemicznymi, zachodzącymi w mózgach szczurów, dowodzą, że w
czasie zabawy powstają u nich duże ilości dopaminy (neutoprzekaźnik,
powstający u ludzi w czasie odczuwania przyjemności i radosnego
podniecenia). Jeszcze niedawno wielu uczonych obwieszczało, że wiele
zwierząt zachowuje się czysto instyktownie i co u nas jest wyuczonym
zachowaniem, jest u zwierząt uwarunkowane genetycznie. Ae dzisiaj wiemy, że
gęsi wpajają swojemu potomstwu trasę lotu. W rzeczywistości rodzice częściej
przekazują wiedzę dzieciom niż do tej pory przypuszczano i wiele zwierząt
zdobywa rozmaite doświadczenia przez naukę przy pomocy wielu prób i
rozwiązuje problemy na zasadzie „spróbuję, choć być może się pomylę”.

Co ma to wszystko wspólnego ze sposobem, w jaki traktujemy współmieszkańców
naszej planety? Co z tysiącami zwierząt, które cierpią w wyniku bolesnych
doświadczeń w labolatoriach całego świata? Albo z tysiącami zwierząt
znajdujących się w hodowlach przemysłowych, często trzymanych w niezwykle
okrutnych warunkach i przeznaczonych do uboju, a następnie na pożywienie dla
człowieka? Czy należy zabronić wytwarzania piłek nożnych i handlu futrami?
Co z zabijaniem zwierząt dla sportu? Wystarczy wymienić polowania na lisy w
Anglii, walki byków w Hiszpanii i kogutów w Meksyku. A jak wygląda kwestia
naszych rozrywek? Czy wolno nam zamykać dzikie lwy do klatek i zmuszać
słonie do występów w cyrku?

Takie pytania są stawiane w parlamentach i sądach całego świata. W ostatnim
czasie w Harvardzie i 25 innych prawniczych wydziałach tylko w USA
wprowadzono wykłady o prawach zwierząt, a sądy decydują w rosnącej liczbie
spraw dotyczących praw zwierząt. W Niemczech jako pierwszym kraju na świecie
wprowadzono prawa zwierząt do konstytucji.

Historia ludzkości uwidacznia przede wszytkim jedno: co z człowieka uczyniło
przez całe lata ewolucji naprawdę człowiekiem, jest jego rozwój do
stworzenia odczuwającego empatię. Na początku empatia była odczuwana tylko w
stosunku do krewnych i do członków własnego plemienia. Z czasem pojęcie to
rozciągnęło się na ludzi o podobnych wartościach – a były to przekonania
religijne, narodowość czy ideologia. W XIX wieku powstały pierwsze
organizacje obrońców zwierząt. A teraz najnowsze studia dotyczące zdolności
do odczuwania emocji, rozpoznawania i zachowania zwierząt otwierają kolejny
etap w dziejach ludzkości. Pozwalają nam na nowo rozszerzyć i pogłębić naszą
empatię, aby w ten sposób dołączyć doń stworzenia, które żyją u naszego boku.


Jeremy Ryfkin jest futurologiem, i prezydentem Foundation on Economic
Trends w Waszyngtonie.

Tekst ukazał się w Süddeutsche Zeitung 30/31.08.2003
(tlumaczenie wlasne)

    • Gość: Diana przewidziały śmierć IP: 213.25.91.* 01.09.03, 12:16
      moje piesy na około tydzień-dwa wcześniej przewidziały śmierć wujka.

      Przez cały czas chodziły bardzo niespokojne, piszczały. my nie wiedzieliśmy
      dlaczego.
      jak umarł, dopiero wtedy załapaliśmy, dlaczego były takie zdenerwowane
    • jedrus1a Re: Czego możemy nauczyć się od zwierząt? 13.08.04, 09:17
      boza-krowka
      Czy nam się to podoba czy nie również jesteśmy zwierzętami a nie roślinami.
      Podobnie odczuwamy, niektóry gatunki mają dodatkowe albo bardziej wyostrzone
      zmysły.
      Pewnych rzeczy można się jeszcze nauczyć od zwierząt.
      M. in. żaden gatunek zwierzęcia tak nie niszczy środowiska jak ludzie.
      Nawet zwierzęta nie niszczą tak pokarmu przed spożyciem jak my.
      Dzikie zwierzęta nie zapadają na choroby zwyrodnieniowe jak ludzie na diecie
      termicznie obrobionego pokarmu.
      Później zdziwko bieże że coś dolega.

      Pozdro.
      Jędruś

Pełna wersja