Dodaj do ulubionych

Co powiedziec dziecku?

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.10.03, 00:15
Ostatnio moje piecioletnie dziecko zapytalo mnie"dlaczego pieski i kotki
glaskamy i kochamy,a krowki i swinki zabijamy i jemy?Przeciez te i te maja
serduszka i chca zyc."I co na takie pytanie dziecka odpowiedzieliby
miesozercy.?Mam uczyc dziecko,ze sa bardziej i mniej wartosciowe istoty?
Obserwuj wątek
      • marchewunia Re: Co powiedziec dziecku? 08.10.03, 08:24
        A ja zawsze przypominam sobie jak przy obiedzie moja siostra nie chciała jeść
        mięsa bo nierozumiała właśnie dlaczego najpierw bawi się z cielaczkiem a potem
        je cielaczka, jedynym argumentem wujka było- bo mięso jest zdrowe. Oszukujecie
        włsne dzieci? To przykre, mówi się po prostu zabilismy tego cielaczka bo
        chciało nam się mięsa, a dziecko powie dlaczego a wy bo ludzie muszą jeść
        mieso, co wtedy? Dziecko zapewne nie pojmie tego, nie dlatego że jest małe i
        głupie wręcz przeciwnie, dlatego że jest małym indywidualistą i nie pojmuje
        jedzenia cielaczka który jest taki kochany...a tak w ogóle to indwidualizm
        dzieci zabijany jest już w przedszkolu...może po prostu nie okłamujmy dzieci?

        Śmieszne pytanie Ali, a co robisz jak niezabijasz i zjadasz? Ty to naywasz
        gotowanie, smażenie, dzieci zabijanie, naraźki
        • Gość: misiu Re: Co powiedziec dziecku? IP: *.chello.pl 08.10.03, 08:41
          Polecam rozmowę małego Simby z Mufasą w "Lion King"

          "- Ale przecież antylopy się zjada.
          - Tak, synu, wszystko ci wytłumaczę. Kiedyś, po śmierci, wyrośnie na nas trawa,
          którą zjadają antylopy. Wszyscy jesteśmy połączeni w wielkim kręgu życia."

          Mogłem coś przekręcić, ale mniej więcej tak wyglądała.

          • Gość: Rycho Re: Co powiedziec dziecku? IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 08.10.03, 09:23
            Wychowałem dwoje dzieci(są już dorosłe) i zawsze mówiłem tak jak jest.W Twoim
            przypadku powiedziałbym,że tak jest na świecie,że jedne stworzenia zjadają
            drugie.Dzieci mają to do siebie,że są dociekliwe i opowiadanie im bzdur
            wcześniej lub później wywołuje zadawanie coraz dokładniej sprecyzowanych pytań
            a do prawdy i tak dojdą.Dla pięcioletniego dziecka praktycznie żadna wiadomość
            nie jest dużym szokiem bo życie przed nim i ma jeszcze wiele ciekawych rzeczy
            do odkrycia.Wszystkie wiadomości,a zwłaszcza te mniej przyjemne lepiej niech
            dziecko pozna wcześniej niż w wieku dojrzałym bo będzie lepiej przygotowane do
            samodzielnego funkcjonowania na tym świecie który jest jaki jest.Pozdr
    • emka_waw Re: Co powiedziec dziecku? 09.10.03, 17:08
      Usiądź przed telewizorem, znajdź jakiś program o drapieżnikach i pokaż dziecku,
      że zwierzęta też zabijają zwierzęta. I że nie oznacza to, że jedne zwierzęta są
      gorsze, a drugie lepsze. Wszystkie chcą przeżyć, ale najczęściej odbywa się to
      kosztem innych. Takie jest prawo natury.
          • Gość: Rycho Re: nie wszystkie zwierzeta! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.10.03, 23:11
            Krowa po spożyciu trawy kładzie się i przeżuwa jeszcze raz to co zjadła(wygląda
            to tak,że małe porcje wstępnie pagryzionej trawy wracają do pyska,są przeżuwane
            i połykane).Ja u siebie nie zauważyłem wracania treści żołądka do ust więc mój
            układ pokarmowy nie jest podobny do krowiego.Jeżeli Ty zauważyłaś u siebie
            objawy powrotu pokarmu i potrzebę ponownego jego przeżucia to faktycznie jesteś
            roślinożerna.Pozdr
          • Gość: boza krowka zadne zoladki, misiu slodki IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 21:53
            Nie, misiu, nie czytasz tych postow czy co? u byla dyskusja, nie chce mi sia
            powtarzac wszystkiego. Nie chodzi o trzy zoladki, a o zupelnie inne rzeczy.
            Doswiadczenie powinno Cie juz dawno nauczyc, misiu, jesli nie wiesz, o czym
            mowa, nie musisz koniecznie zabierac glosu w dyskusji. A jesli chcesz zabrac,
            dowiedz sie dokladnie, o czym mowa.
            • Gość: misiu Re: zadne zoladki, misiu slodki IP: *.chello.pl 10.10.03, 23:11
              Cytuję post bożej krówki:
              "A czlowiek ma uklad trawienny bardzo podobny do
              roslinozernej krowy."

              Czy mi się zdawało, czy chodziło o podobieństwo układu trawiennego człowieka i
              krowy? Zdziwiłem się więc mocno, bo cóż to za podobieństwo? Czy może chodzi o
              liczbę żołądków, a może zawartość kwasu solnego w soku żołądkowym, a może
              enzymy potrzebne do trawienia mięsa? Zero rzeczowej odpowiedzi.

              Boża krówko, cały czas Twoimi jedynymi argumentami są inwektywy. Do niczego nie
              potrafisz się odnieść merytorycznie. Jesteś po prostu głupią smarkulą,
              wykłócającą się jak przekupka na bazarze. Do dyskusji na forum musisz jeszcze
              sto lat dorastać, a i tak wynik pozostaje pod wielkim znakiem zapytania.
              Tymczasem najodpowiedniejszy poziom dla Ciebie to blondynka dutchess.
        • emka_waw Re: nie wszystkie zwierzeta! 10.10.03, 10:13
          Chodzi o to, żeby pokazać dziecku, że taki to np. lew zabija trawożerną
          antylopkę, która nie zabija nikogo, i wcale ani antylopka nie jest gorsza, ani
          lew okrutny. Prawo natury. Co do krowy: krowa zjada pokarm, który przecież
          mogłoby zjeść inne zwierzę. W naturze zawsze jest coś za coś i nic nie bierze
          się z powietrze, a każde, nawet roślinożerne zwierzę, żyje kosztem innych.

          Co do podobieństwa ludzkiego układu pokarmowego do układu pokarmowego krowy:
          :))))))))))))))
          Przeczytaj sobie komentarze innych na ten temat.
            • emka_waw Re: Emko, wspolczuje! 13.10.03, 10:38
              > Jezeli opierasz sie na komenarzach ignorantow (patrz wyzej), ktorzy choc nie
              > wiedza o co chodzi, zawziecie chca dyskutowac, moje najszczersze wyrazy
              > wspolczucia, Emko.

              W takim razie oświeć nas wszystich, jakie to podobieństwa (i różnice!) ma układ
              pokarmowy krowy i człowieka. Tylko tak kompleksowo i dobrze przeczytaj teksty
              źródłowe, żebyś znowu nie zrobiła jakiegoś bardzo głupiego błędu, jak przy
              szympansie.
              • Gość: ´boza krowka ogolnie IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 19:44
                Po pierwsze - nie bylam jednya osoba robiace bledy, Ty tez do nich nalezalas,
                upierajac sie dziecinnie przy mierzeniu dlugosci jelita. ale wzajemne
                wypominanie bledow mnie nie bawi juz. Po drugie - po co mam sie powtarzac,
                wystarczy przejrzec pare starych postow. Po trzecie i najwazniejsze - ani
                podobienstwo ukladu pok. czlowieka do tegoz ukladu u krowy ani inne arguemtny
                humanitarne nie odwioda wiekszosci dyskutantow - ignotantow wyzej od jedzenia
                miesa. Strata czasu jest powtarzanie argumentow.
                • emka_waw Re: ogolnie 14.10.03, 11:05
                  > Po pierwsze - nie bylam jednya osoba robiace bledy, Ty tez do nich nalezalas,
                  > upierajac sie dziecinnie przy mierzeniu dlugosci jelita.

                  O tak, bo nie zgodziłam się, żeby włączyć do długości układu pokarmowego...
                  całą długość głowy. Wybacz, ale nie wmówisz we mnie, że masz jelita w mózgu.
                  Chociaż, czytając to co piszesz... to jest logiczne wytłumaczenie co
                  poniektórych treści twoich postów.

                  Po trzecie i najwazniejsze - ani
                  > podobienstwo ukladu pok. czlowieka do tegoz ukladu u krowy ani inne arguemtny
                  > humanitarne nie odwioda wiekszosci dyskutantow - ignotantow wyzej od jedzenia
                  > miesa. Strata czasu jest powtarzanie argumentow.

                  Ale ty nie przedstawiłaś ŻADNYCH argumentów, i o to chodzi. Pustosłowie do
                  powtórzenia się nie nadaje, fakt! A humanitaryzm nie potrzebuje podpierania
                  głupotą, bo to mu tylko może zaszkodzić. No więc, jeszcze raz, wymień mi
                  podobieństwa i różnice układu pokarmowego krowy i człowieka. A może znowu
                  przespałaś lekcje biologii, albo nie doczytałaś cytatu?
        • Gość: krystynaopty1 Re: nie wszystkie zwierzeta! IP: *.biaman.pl 10.10.03, 23:19
          Gość portalu: boza krowka napisał(a):

          > Ale nie wszystkie zwierzeta zabija inne, by przezyc, no chyba ze pokaza mi w
          TV
          >
          > film o drapieznych krowach. A czlowiek ma uklad trawienny bardzo podobny do
          > roslinozernej krowy. Wnioske nasuwa sie sam.

          I fizjonomię też boża krówko? Nie wspomnę o kanciastym zadku i brzuchu jak
          beczka...? ;)
          Ależ wy lubicie bajki... jak dzieci... macie ustawiczną skłonność do unikania
          prawdy. To już jest po prostu tragicznie infantylne...
    • apolka Re: Co powiedziec dziecku? 10.10.03, 09:00
      Dodam tylko, że zwierzęta nie zabijają wyłącznie dlatego, że są głodne lub
      bonią siebie lub potomstwo. Niektóre zabijają dla samego zabijania, czyli
      mówiąc wprost: mordują. Chociażby wilki, nawet najedzone napadają na stada i
      zagryzają zwierzęta, nawet nie próbując ich zjadać. Te porównania człowieka do
      zwierząt są czasami mocno uproszczone i naciągane. W życiu nic nie jest toaie
      czarno-białe.
    • Gość: doku Powiedz dziecku prawdę IP: *.chello.pl 11.10.03, 21:19
      Gość portalu: ina napisał(a):

      > pieski i kotki
      > glaskamy i kochamy,a krowki i swinki zabijamy i jemy?

      Tyko źli ludzie zabijają psy, koty, krowy czy świnie. Dziecko powinno odróżniać
      dobro od zła, powinno nauczyć się rozpoznawać ludzi złych i dobrych.
      • Gość: misiu Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.chello.pl 11.10.03, 22:16
        Dziecko powinno się dowiedzieć przede wszystkim, że złym człowiekiem jest ten,
        który zabija drugiego człowieka. Dopiero w dalszej kolejności ten, który zabija
        zwierzę, w dodatku nie w każdym przypadku, a tylko wtedy, kiedy czyni to bez
        uzasadnionej potrzeby. Nie jest złym człowiek, który zabija zwierzę po to, aby
        je zjeść, bo jest to zgodne z naturalnym porządkiem rzeczy. Nie jest złym
        człowiek, który zabija zwierzę chore (np. na wściekliznę), aby chronić zdrowie
        ludzi i pozostałych zwierząt. Tak samo, jak nie jest złym człowiek, który
        zabija bandytę, stanowiącego śmiertelne zagrożenie dla innych ludzi. W ogóle
        małym dzieciom trzeba wiele tłumaczyć, aby nie padły później pastwą obłąkanych
        ideologii, w tym wegetariańskiej.
        • Gość: doku Masz rację w 90% IP: *.chello.pl 11.10.03, 22:37
          Gość portalu: misiu napisał(a):

          > Dziecko powinno się dowiedzieć przede wszystkim, że złym człowiekiem jest
          ten,
          > który zabija drugiego człowieka. Dopiero w dalszej kolejności ten, który
          zabija
          >
          > zwierzę, w dodatku nie w każdym przypadku, a tylko wtedy, kiedy czyni to bez
          > uzasadnionej potrzeby.

          Masz rację. To było bardzo potrzebne owiecenie dla młodych matek.

          > Nie jest złym człowiek, który zabija zwierzę po to, aby
          > je zjeść, bo jest to zgodne z naturalnym porządkiem rzeczy.

          Jest zły, ale potrzebuje się tłumaczyć

          > Nie jest złym
          > człowiek, który zabija zwierzę chore (np. na wściekliznę), aby chronić
          zdrowie
          > ludzi i pozostałych zwierząt. Tak samo, jak nie jest złym człowiek, który
          > zabija bandytę, stanowiącego śmiertelne zagrożenie dla innych ludzi.

          O to bardzo ważne. Dobrze że wszystkim przypomniałeś

          > W ogóle
          > małym dzieciom trzeba wiele tłumaczyć, aby nie padły później
          > pastwą obłąkanych ideologii, w tym wegetariańskiej.

          Racja
        • Gość: joan Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.03, 21:28
          Dla mnie wegetarianizm to sposob na zycie a nie oblakana ideologia,jak
          twierdzisz.Czy jest w tym cos naprawde dziwnego,ze czlowiek nie chce jesc
          miesa i nie chce,aby jego dzieci go spozywaly?Przeciez czlowieka od zwierzecia
          rozni to,iz jedno kieruje sie instynktem,a drugie rozumem,co czesto tak
          chetnie podkreslamy.A rozum podpowiada czlowiekowi,ze zwierze tak samo
          cierpi.Kultura czlowieka objawia sie miedzy innymi tym,jak traktuje inne
          istoty zywe.Ja jako wegetarianka czuje sie lepiej i bardziej ludzko,kiedy
          wiem,ze dla mnie nie zostalo zabite kolejne zwierze w rzezni.G.Bernhad Shaw
          powiedzial dawno temu:"Zwierzeta sa moimi przyjaciolmi,a ja nie zjadam moich
          przyjaciol".
          • Gość: misiu Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.chello.pl 13.10.03, 22:30
            Jeśli człowiek po prostu nie chce jeść mięsa - może sobie nie jeść. To jego
            prywatna sprawa i nikomu nic do tego. Ja pisałem o tych, którzy dorabiają do
            tego obłąkańczą ideologię i usiłują nawrócić nań jak największą liczbę
            wszystkożerców, a tym, którzy się nie dali, wytykać ich rzekomą moralną
            niższość i naciskać na regulacje prawne, które by to wymusiły. O tych, którzy
            posługują się kłamliwą propagandą, przypisując jedzącym mieso wszystkie plagi
            cywilizacyjne: dziurę ozonową, efekt cieplarniany, głód światowy, etc.
            Co do mnie, to przyjaciele G.B.Shawa nie muszą być moimi przyjaciółmi, a
            sposobów na życie szukam wśród spraw mniej trywialnych niż jedzenie.
            Bertrand Russell powiedział dawno temu:
            "If they refuse to eat meat because of humanitarian principles, they should
            also refuse to eat bread."
            • Gość: joan Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.03, 00:21
              Dziwi mnie tylko fakt,iz Wy miesozerni jestescie tak agresywni wobec
              nas.Jednak nie zaprzeczajcie,ze nie jest czyms wspanialym ideologia
              poszanowania innych istot,zyjacych razem z nami na tym swiecie.Oczywiscie,ze
              jedzenie miesa nie przyczynia sie do :dziury ozonowej,efektu cieplarnianego
              itp.Skad masz takie informacje.Swietnie,ze masz innych przyjaciol,ale
              najfajniejszymi sa jednak zwierzeta.Czy Wy naprawde nie znacie pojecia
              wspolodczowania?Jedzenie nie jest znow takie trywialne. "Du bist was du
              ißt ".Wytlumacz mi prosze,dlaczego dla Was jestesmy jakimis wojujacymi
              ideologami.I dlaczego uwazacie jedzenie miesa za tak niezbedne.
              • Gość: Ziuta Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.cm.chello.no 14.10.03, 06:46
                "Wytlumacz mi prosze,dlaczego dla Was jestesmy jakimis wojujacymi
                ideologami.I dlaczego uwazacie jedzenie miesa za tak niezbedne."

                Chociazby dlatego, ze miesozercy (wszystkozercy) przedkladaja instynkt samozachowawczy
                nad jakakolwiek ideologie. Wegetarianizm na dluzsza mete, nie w skali jednostki lecz w skali
                ogolnoludzkiej ( oczywiscie poki co teoretycznie) degeneruje gatunek ludzki.
                Nasz gatunek biologicznie jest dostosowany do jedzenia protein pochodzenia zwierzecego
                i wszelkie sztuczne manipulacje w tym wzgledzie moga miec zgubne skutki dla calej
                populacji.


                  • emka_waw Re: Powiedz dziecku prawdę 14.10.03, 11:19
                    > Jezeli juz o zgubnych skutkach wegetarianizmu....Od jakiegos czasu zastanawia
                    > mnie pytanie,czy wsrod znanych Wam seryjnych
                    mordercow,gwalcicieli,rozrabiakow
                    > z histori i tych wspolczesnych byli jacys wegetarianie?Znacie?Napiszcie.

                    Chociażby Hitler. I sekta Najwyższa Prawda, ta co zagazowała tokijskie metro
                    też była wegetariańska. I z tego co słyszałam, sekty bardzo lubią szafować
                    hasłem wegetarianizmu.

                    Wybacz ale ten twój argugemncik jest po prostu durny. Od kiedy to zawartość
                    talerza świadczy o wartości człowieka?
                      • emka_waw Re: Powiedz dziecku prawdę 15.10.03, 08:31
                        > Jest takie,bodajze,niemieckie przyslowie,:"jestes tym,co jesz".

                        Krótko mówiąc, ktoś przymuszony sytuacją do jedzenia, w twojej
                        opinii "niegodnego" pokarmu staje się sam niegodny?

                        Wartosc
                        > czlowieka poznajemy miedzy innymi po tym,jak traktuje inne istoty
                        > zamieszkujace z nim planete, ot chocby nawet zwierzeta.

                        DOKŁADNIE. Ale dotyczy to WSZYSTKICH żywych organizmów - i zwierząt, i roślin.
                        Już pisałam to: potępiam np. dręczenie psa. Potępiam, i to równie mocno,
                        obdarcie drzewa z kory i zostawienie go na powolną śmierć. Dla mnie każde życie
                        jest tak samo cenne. Nie mam uprzedzeń, nie robię "segregacji rasowej" żywych
                        organizmów. Ale żeby żyć, muszę jeść inne żywe organizmy: roślinne i zwierzęce.
                        A wegetarianizm, wbrew temu co sugerowało twoje pytanie, NIE ŚWIADCZY o
                        wartości człowieka jako takiego. Byli masowi mordercy i wśród wszystkożernych,
                        i wśród wegetarian. I co to znaczy? To nic nie znaczy. To nie wegetarianizm
                        wyznacza wartość człowieka, ale jego stosunek (poszanowanie) wobec innych
                        żywych organizmów. Ale wbrew temu, co ci się wydaje, nie są to bynajmniej
                        pojęcia tożsame.
              • Gość: Rycho Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.aster.pl / 10.72.2.* 14.10.03, 08:08
                joan napisała:Jednak nie zaprzeczajcie,ze nie jest czyms wspanialym ideologia
                poszanowania innych istot,zyjacych razem z nami na tym swiecie.
                Może na pierwszy rzut oka tak jest lecz gdy zaczniemy zwracać uwagę na
                szczegóły to nam wychodzi,że to poszanowanie musi być selektywne.Musimy
                zdecydować się które stworzenia zabijamy a które oszczedzimy,trzeciego wyjścia
                nie ma.Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest przeżyć te pare lat na tym
                łez padole,a ponieważ muszę to wykonać chcąc niechcąc czyjąś krzywdą więc
                argumynty o mordowaniu zwierząt są mocno naciągane.Pozdr
              • emka_waw Re: Powiedz dziecku prawdę 14.10.03, 11:38
                > Dziwi mnie tylko fakt,iz Wy miesozerni jestescie tak agresywni wobec
                > nas.

                I vice versa. I uwaga techniczna: wszystkożerni, nie mięsożerni. Znasz ludzi,
                oprócz Eskimosów, którzy jedzą wyłącznie pokarmy odzwierzęce?

                Jednak nie zaprzeczajcie,ze nie jest czyms wspanialym ideologia
                > poszanowania innych istot,zyjacych razem z nami na tym swiecie.

                Zgadzam się w 100%. Tylko dlaczego mamy bardziej szanować zwierzęta niż
                rośliny? W czym one są gorsze?

                Oczywiscie,ze
                > jedzenie miesa nie przyczynia sie do :dziury ozonowej,efektu cieplarnianego
                > itp.Skad masz takie informacje.

                Poczytaj posty wegetarian na tym forum, to nie takie rzeczy zobaczysz...

                Swietnie,ze masz innych przyjaciol,ale
                > najfajniejszymi sa jednak zwierzeta.

                Jeśli nie masz równie dobrych przyjaciół wśród ludzi to współczuję, to musi być
                straszne. Uwierz mi na słowo, żadne zwierzę nie będzie dla ciebie tak świetnym
                przyjacielem, jak może być człowiek.

                Czy Wy naprawde nie znacie pojecia
                > wspolodczowania?

                Oczywiście, że znamy. W stosunku do własnego gatunku. Tylko nie humanizujemy
                zwierząt aż tak szeroko jak to robisz, bo do tego się to sprowadza.

                Jedzenie nie jest znow takie trywialne. "Du bist was du
                > ißt ".Wytlumacz mi prosze,dlaczego dla Was jestesmy jakimis wojujacymi
                > ideologami.I dlaczego uwazacie jedzenie miesa za tak niezbedne.

                Bo człowiek to zwierzę z natury wszystkożerne, więc dlaczego mamy łamać prawa
                natury na siłę? Niektórzy mogą przejść na wegetarianzm bezboleśnie, a nawet
                jest to dla nich korzystne. Ale dla wielu osób, np. dla mnie, jedzenie mięsa
                jest fizycznie niezbędne - mój organizm nie przyswaja z roślin takiej ilości
                składników pokarmowych, żeby móc zrekompensować całkowity brak mięsa. Pisała tu
                też dziewczyna, której organizm nie przyswajał żelaza roślinnego i
                synetycznego, tylko z mięsa, co wyszło na jaw, kiedy wylądowała w szpitalu z
                silną anemią.

                Niech każdy je to, co jest dla niego dobre. Dla ciebie rośliny - jedz rośliny.
                Dla mnie rośliny i mięso - i ja to będę jeść. Wegetarianizm może to i piękna
                idea, ale nie dla wszystkich. A potępianie ludzi z tego powodu, że nie żywią
                się wyłącznie roślinami dowodzi głupoty i ograniczenia potępiających. (I wice
                versa, potępianie wegetarian za sam fakt jedzenia roślin uważam za równie
                głupie) Natomiast dopisywanie do tego jakiś wydumanych ideologii typu "bo
                człowiek jest z natury roślinożerny" i szukanie np. w Biblii jego źródeł
                świadczy o fanatyźmie. A fanatyzm to szczyt głupoty. Czasami bardzo
                niebezpiecznej.
                • Gość: joan Re: Powiedz dziecku prawdę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.03, 20:15
                  Znam ludzi jedzacych tylko pokarmy odzwierzece np.ja.
                  A moze Ty sie zastanow,czym rozni sie marchew od krowy.Ja mowie,ze tym
                  samym,co marchew od czlowieka.Czlowiek moze byc sobie swietnym
                  przyjacielem,ale tez szybko moze zamienic sie w najgorszego wroga.Zwierzeta
                  nie maja wielu parszywych ludzkich cech.Mam wielu cudownych przyjaciol,ale
                  tajemnice powierzam tylko mojemu kotowi.Jestem prawie pewna,ze nikomu nie
                  wygada.A czymze jest tak naprawde czlowiek ,jak nie bardziej rozwinietym
                  ssakiem.Czesto nasz wlasny gatunek nie wspolodczuwa z nami.Zwierzeta nie znaja
                  czegos takiego,jak np.mord wlasnego potomstwa na tle seksualnym.A wielu
                  przedstawicieli naszego "wspanialego"gatunku zna.Slyszalas kiedykolwiek,aby
                  dziadek lew albo tatus byczek najpierw zgwalcil swoje lwiatko albo cielaczka,a
                  potem je po prostu zabil?Takie cos moze przyjsc do glowy "wspanialemu"
                  czlowiekowi.A ja o Biblii nie pisalam,ale chyba tam tez stoi"nie zabijaj.No
                  coz,jezeli ktos nie moze zyc bez miesa,to bardzo mi
                  przykro.
                  • emka_waw Re: Powiedz dziecku prawdę 15.10.03, 09:10
                    > Znam ludzi jedzacych tylko pokarmy odzwierzece np.ja.
                    > A moze Ty sie zastanow,czym rozni sie marchew od krowy.Ja mowie,ze tym
                    > samym,co marchew od czlowieka.

                    Zwierzę od rośliny różni się budową komórek, i z tego wynikają wszystkie inne
                    różnice. I dlaczego mam uważać komórki roślinne za gorsze niż zwierzęce? Ale
                    domyślam się, że mogło chodzić ci w tej sugestii o dwie inne rzeczy:
                    1) Że zwierzę ma układ nerwowy. Jeśli tak, to wybacz, ale to jeszcze głupszy
                    argument za niezabijaniem zwierząt niż podpieranie się Biblią (nie kieruję tego
                    do ciebie, tylko ogólnie, bywają tu tacy fanatycy). Układ nerwowy ma bardzo
                    wąska grupa zwierząt, zwanych tkankowcami, większość nie posiada go wcale, np.
                    gąbki i korale. Przykładowo: gąbki to glejowce i składają się z jednolitej masy
                    komórkowej. Gdzie tu układ nerwowy? Drzewa odczuwają więcej bodźców niż one.
                    2) Że ze zwierzęciem można się zaprzyjaźnić. Patrz punkt 1). "Zaprzyjaźnić" (w
                    twoim znaczeniu tego słowa) można się z jeszcze węższą grupą zwierząt niż
                    tkankowce. Spróbuj zaprzyjaźnić się z gąbką. A znam ludzi, którzy mówią do
                    kwiatków w doniczkach i te kwiatki rosną im jak wściekłe, lepiej niż u
                    kogokolwiek innego.

                    Powtórzę: różnice pomiędzy rośliną a zwierzęciem sięgają swoimi podstawami
                    budowy ich komórek. I powtórzę pytanie: dlaczego jedne mam uważać za lepsze od
                    drugich?

                    Czlowiek moze byc sobie swietnym
                    > przyjacielem,ale tez szybko moze zamienic sie w najgorszego wroga.Zwierzeta
                    > nie maja wielu parszywych ludzkich cech.Mam wielu cudownych przyjaciol,ale
                    > tajemnice powierzam tylko mojemu kotowi.Jestem prawie pewna,ze nikomu nie
                    > wygada.

                    Szczerze współczuję... Bo widzisz, przyjaciel to nie tylko ktoś taki, kto cię
                    wysłucha, na tej zasadzie to ludzie gadają do roślin w doniczkach czy drzew,
                    ssak nie jest tu bynajmniej potrzebny. Przyjaciel jest przy tobie, kiedy
                    potrzebujesz jego pomocy i ją tobie oferuje. A to już wymaga zrozumienia ciebie
                    i twoich potrzeb, a do tego, niestety, potrzebny jest ludzki mózg. I jeszcze
                    jedno: przyjaciel to ktoś, komu MOŻESZ wszystko powiedzieć, ale NIE MUSISZ, i
                    nie obraża się za to. Prawdziwy przyjaciel nigdy nie stanie się twoim wrogiem,
                    co najwyżej wasze drogi się rozejdą, ale nigdy nie stanie przeciw tobie - bo
                    jeśli tak zrobi, nie jest, i nigdy nie był przyjacielem. Jeśli nie spotkałaś
                    takiego człowieka na swojej drodze, to współczuję, bo w takim razie ty nie masz
                    przyjaciół.

                    A czymze jest tak naprawde czlowiek ,jak nie bardziej rozwinietym
                    > ssakiem.Czesto nasz wlasny gatunek nie wspolodczuwa z nami.Zwierzeta nie
                    znaja
                    > czegos takiego,jak np.mord wlasnego potomstwa na tle seksualnym.

                    Ja też uważam to za ohydne, ale co to ma do wegetarianizmu?

                    Slyszalas kiedykolwiek,aby
                    > dziadek lew albo tatus byczek najpierw zgwalcil swoje lwiatko albo
                    cielaczka,a
                    > potem je po prostu zabil?Takie cos moze przyjsc do glowy "wspanialemu"
                    > czlowiekowi.

                    Że zgwałcił owszem. U większości zwierząt instynkt posiadania gatunku tłumi
                    więzy rodzinne. Tak samo wiele samców zabija potomstwo samic pochodzące od
                    innego partnera. Tak więc zwierzętom ani "gwałt", ani mord młodych nie są obce.
                    Gloryfikujesz zwierzęta, ale u nich "gwałt" i mord to podstawowe prawa natury,
                    a u ludzi oznacza to po prostu uwstecznienie rozwoju i zanik instynktu
                    społecznego. Krótko mówiąc, degeneracja. Niestety, tej samej miary nie da się
                    przyłożyć do zwierząt i ludzi, to co u zwierząt normą, u nas jest kazirodztwem
                    i dzieciobójstwem.

                    A ja o Biblii nie pisalam,ale chyba tam tez stoi"nie zabijaj.

                    Ty nie, ale wielu innych wegetarian się na to powołuje. I uświadom sobie, że
                    przykazania powstały w czasach kiedy "zabić" w sensie "zamordować" można było
                    tylko człowieka. Wg Biblii Bóg dał prawa ludziom, tylko i wyłącznie.

                    No
                    > coz,jezeli ktos nie moze zyc bez miesa,to bardzo mi
                    > przykro.

                    Dlaczego? W końcu jest to jeden z naturalnych pokarmów człowieka?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka