Dodaj do ulubionych

Mity osób uprzedzonych do diety wegetariańskiej

29.08.08, 18:06
MIT 1: Dieta wegetariańska nie dostarcza bialka w odpowiedniej ilosci i
odpowiedniej jakości.
MIT 2: Rosliny nie zawierają wszystkich aminokwasów egzogennych.
MIT 3: Naszych potrzeby w zakresie witaminy D nie zapewnią „kapiele sloneczne.”
MIT 4: Zapotrzebowanie organizmu na witaminę A nie może być w pełni zaspokojone ze
źródeł pochodzenia roślinnego
MIT 5: Spożywanie mięsa nie podwyższa ryzyka zawałów serca, wylewów i
zchorowania na raka .
MIT 6: Tłuszcze nasycone i zawarty w diecie cholesterol nie powodują zawałów
serca,
miażdżycy tętnic i raka, zaś diety niskotłuszczowe, o małej zawartości
cholesterolu, są dla ludzi niezdrowe.
MIT 7: Jedzenie mięsaa „daje siłę”; dieta wegetariańska nie jest
odpowiednia dla ludzi ciezko pracujących.
MIT 8: Dieta człowieka w okresie jego rozwoju przez setki tysiecy lat była
wysokotłuszczowa i składał się głównie z mięsa.
MIT 9: Wzrost spożycia mięsa i nasyconych tłuszczów w XX wieku nie jest relatywny
do wzrostu liczby przypadków zawałów serca i raka
MIT 10: Produkcja soji w świecie i niszczenie środowiska przez jej nadmierna
upraw e wynika z tego ,że to wegetarianie zjadają tyle soji.
MIT 11: Organizm człowieka nie może rozwijać sie ani przetrwac na diecie
tylko roslinnej.
MIT 12: Zdobywanie mięsa przez pozbawianie życia zwierząt obdarzonych
intelignecją i odczuwajacych ból nie powoduje u ludzi wykonujących te
czynności znieczulicy wobec cierpienia.
MIT 13: Produkty zwierzęce nie zawierają więcej substancji toksycznych niż
roslinne.
MIT 14: Zdobywanie mięsa przez pozbawianie życia zwierząt jest czynnoscią
która dla psychiki człowieka jest obojętna tak jak zdobywanie żywności
roslinnej .

MIT 15: Jedzenie mięsa jest konieczne a budowa , fijologia i psychika
człowieka jednoznacznie wskazują że jest on miesożercą.

--
„ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
(perry.o)
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 29.08.08, 19:23
      brumbak111 napisał:

      > MIT 1: Dieta wegetariańska nie dostarcza bialka w odpowiedniej
      > ilosci i odpowiedniej jakości.

      Fakt. Białko roślinne ma niższą wartość od zwierzęcego ze względu na mniej
      odpowiedni dla człowieka skład aminokwasowy.

      > MIT 2: Rosliny nie zawierają wszystkich aminokwasów egzogennych.

      Fakt. Poszczególne rośliny nie zawierają kompletu potrzebnych człowiekowi
      aminokwasów lub zawierają niektóre z nich w niedostatecznych ilościach, co
      powoduje konieczność starannego bilansowania diety i łączenia różnych roślin,
      dla uzyskania potrzebnego zestawu aminokwasów. Rośliny nie zawierają też
      niektórych aminokwasów nie uważanych za egzogenne, ale takich, które organizm
      ludzki produkuje w niewystarczających ilościach, np. tauryny czy kreatyny.

      > MIT 3: Naszych potrzeby w zakresie witaminy D nie zapewnią
      > „kapiele sloneczne.”

      Fakt. W naszym klimacie nasłonecznienie jest zbyt małe, a ludzie zbyt
      zapracowani, żeby "kąpiele słoneczne" dostarczały odpowiedniej dawki witaminy D.

      > MIT 4: Zapotrzebowanie organizmu na witaminę A nie może być w
      > pełni zaspokojoneze źródeł pochodzenia roślinnego

      Fakt. Żadne rośliny nie zawierają witaminy A, a jedynie jej prekursory, które są
      przekształcane we właściwą witaminę w niewielkim stopniu. W dodatku schorzenia
      metaboliczne mogą upośledzać tę przemianę.

      > MIT 5: Spożywanie mięsa nie podwyższa ryzyka zawałów serca,
      > wylewów i zchorowania na raka .

      Fakt. Spożywanie mięsa, jako takiego, nie podwyższa ryzyka tych schorzeń.
      Wegusie uparcie nadinterpretują wyniki badań wskazujących na zwiększone ryzyko
      paru nowotworów w wyniku spożycia nadmiernych ilości niektórych rodzajów
      konserwowanego mięsa w taki sposób, aby stworzyć wrażenie, że każde mięso, w
      dowolnej ilości, zwiększa ryzyko każdego z nowotworów. To kłamstwo.

      > MIT 6: Tłuszcze nasycone i zawarty w diecie cholesterol nie
      > powodują zawałów serca, miażdżycy tętnic i raka

      Fakt. Tłuszcze nasycone i zawarty w pożywieniu cholesterol nie powodują zawałów
      serca. Zawały serca powoduje cholesterol produkowany w organizmie z nadmiaru
      glukozy, w obecności stanów zapalnych w naczyniach krwionośnych, a produkcja
      tego cholesterolu jest stymulowana przez insulinę. Strach przed cholesterolem w
      pożywieniu wynika właśnie z mitu o jego szkodliwości.

      > MIT 7: Jedzenie mięsaa „daje siłę”; dieta wegetariańska nie jest
      > odpowiednia dla ludzi ciezko pracujących.

      Fakt. Zwłaszcza niedobór nieobecnej w roślinach tauryny i kreatyny, które ludzki
      organizm produkuje w niewielkich ilościach, może powodować mniejszą wydolność
      organizmu.

      > MIT 8: Dieta człowieka w okresie jego rozwoju przez setki tysiecy
      > lat była wysokotłuszczowa i składał się głównie z mięsa.

      To nie żaden mit, tylko jedna z hipotez. Faktem jest, że rolnictwo znane jest
      dopiero od ok. 10 tys. lat. Wcześniej dieta człowieka opierała się na
      zbieractwie i myślistwie, a przyczyn wzrostu wielkości ludzkiego mózgu
      antropolodzy upatrują właśnie w znacznym spożyciu wysokoenergetycznych produktów
      zwierzęcych.

      > MIT 9: Wzrost spożycia mięsa i nasyconych tłuszczów w XX wieku nie
      > jest relatywny do wzrostu liczby przypadków zawałów serca i raka

      Fakt. W XX w. nastąpił relatywny wzrost spożycia w ogóle, nie tylko i nie przede
      wszystkim mięsa. Za wzrost liczby zawałów serca i nowotworów odpowiedzialne są
      przede wszystkim rafinowane węglowodany i tłuszcze roślinne, których wzrost
      spożycia w XX w. był największy.
      W USA w ciągu 40 ostatnich lat spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego
      pozostawało na stałym poziomie, ok. 1000kcal dziennie. Epidemia otyłości,
      cukrzycy i chorób serca była następstwem wzrostu spożycia produktów roślinnych,
      zwłaszcza wysokoprzetworzonych.
      W Hiszpanii spektakularnemu, 250% wzrostowi spożycia mięsa towarzyszył spadek
      zachorowań na choroby serca. Dla odróżnienia, kraj o bardzo niskim spożyciu
      mięsa - Indie - przoduje w świecie w liczbie zgonów w wyniku chorób serca.

      > MIT 10: Produkcja soji w świecie i niszczenie środowiska przez jej
      > nadmierna upraw e wynika z tego ,że to wegetarianie zjadają tyle
      > soji.

      Bzdura wymyślona przez b***baczka, a nie żaden mit.

      > MIT 11: Organizm człowieka nie może rozwijać sie ani przetrwac na
      > diecie tylko roslinnej.

      Fakt. Bez wspomagania suplementacją, dieta wyłączne roślinna kończy się ostrymi
      chorobami z niedoborów, prowadzącymi nawet do śmierci. Zwłaszcza z powodu
      niedoborów witaminy B12.

      > MIT 12: Zdobywanie mięsa przez pozbawianie życia zwierząt
      > obdarzonych intelignecją i odczuwajacych ból nie powoduje u ludzi
      > wykonujących te czynności znieczulicy wobec cierpienia.

      Fakt. O znieczulicę wobec cierpienia ludzi łatwiej wśród lekarzy, obcujących z
      nim na co dzień i wśród pro-zwierzęcych oszołomów, przedkładających życie
      laboratoryjnych szczurów ponad życie ludzkie.

      > MIT 13: Produkty zwierzęce nie zawierają więcej substancji
      > toksycznych niż roslinne.

      Fakt. Produkty zwierzęce nie zawierają więcej substancji toksycznych niż
      roślinne. Najwięcej substancji toksycznych zawierają owoce i warzywa.

      > MIT 14: Zdobywanie mięsa przez pozbawianie życia zwierząt jest
      > czynnoscią która dla psychiki człowieka jest obojętna tak jak
      > zdobywanie żywności roslinnej .

      Bzdura wymyślona prze b***baczka, a nie żaden mit. Interpolowanie własnych
      psychicznych zahamowań na wszystkich ludzi jest czynnością jałową. Ludzie bez
      szkody dla psychiki zabijają zwierzęta od setek tysięcy lat. Jest dokładnie
      odwrotnie - to wegetarianizm powoduje szkody w psychice, czego widocznym dowodem
      są co bardziej oszołomscy wegetarianie.

      > MIT 15: Jedzenie mięsa jest konieczne a budowa , fijologia i
      > psychika człowieka jednoznacznie wskazują że jest on miesożercą.

      Bzdura wymyślona prze b***baczka, a nie żaden mit. Budowa anatomiczna człowieka
      wskazuje na to, że jest wszystkożercą. Psychika nie ma tu nic do rzeczy.
            • brumbak111 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 14.01.09, 17:47
              ok 25 lat temu gdy rzuciłem miesem
              lekarz ostrzegał że w diecie bez mieśa bezie brakowac białka i żelaza

              dzisiaj jest coraz mniej lekarzy ktorzy by wierzyli w ten mit

              osoby uprzedzone do diety wegetariańskiej często tez bezkrytycznie powtarzjaą
              mity na temat rzekomo wyjątkowej wartości mieśa jako pokarmu dla człowieka
              poczynając od: "mięso daje siłe"

              ale mieso daje tez inne rzeczy , niezbyt pozytywneZanieczyszczenia w miesie

              1. dioksyny
              www.meatprocess.com/Safety-Legislation/Beef-analysis-results-show-high-dioxin-levels
              w tym przypadku do 35o razy przekroczony poziom dopuszczalny

              2.bakterie listerii
              20 ofiar śmiertelnych zatrucia konserw bakteriami listerii w Kanadzie
              firma musiala zaplacić potężne odszkodowania

              www.meatprocess.com/Safety-Legislation/Meat-processor-pays-out-in-listeriosis-lawsuit

              2. nowe odkrycie:

              Czerwone mieso sprzyja bakteriom E.coli w atakowaniu organizmu:
              www.meatprocess.com/Safety-Legislation/Red-meat-may-help-toxins-stick-in-the-body-Study


              np:
              "

              --
              „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
              (o.perry )
              • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 14.01.09, 23:59
                brumbak111 napisał:

                > ale mieso daje tez inne rzeczy , niezbyt pozytywneZanieczyszczenia
                > w miesie
                > 1. dioksyny
                > www.meatprocess.com/Safety-Legislation/Beef-analysis-results-
                > show-high-dioxin-levels
                > w tym przypadku do 35o razy przekroczony poziom dopuszczalny

                Dopuszczalny przez normy wzięte z sufitu. Choć dioksyny to dyżurny straszak
                ekologistów, nie ma żadnych wiarygodnych danych na temat ich rzeczywistej
                szkodliwości.
                Jak zresztą można przeczytać w podlinkowanej wiadomości:
                "However, the agency cautioned that consumers should have no concerns in
                relation to health risks and retailers are not required to take any action"
                Konsumenci nie mają powodów do obaw, a handlowcy nie potrzebują podejmować
                żadnych działań.

                > 2.bakterie listerii
                > 20 ofiar śmiertelnych zatrucia konserw bakteriami listerii w
                > Kanadzie firma musiala zaplacić potężne odszkodowania

                Bakteriami listeriozy bywają zanieczyszczone tak samo produkty zwierzęce, jak i
                roślinne:
                tiny.pl/wnwz
                > 2. nowe odkrycie:
                > Czerwone mieso sprzyja bakteriom E.coli w atakowaniu organizmu:
                > www.meatprocess.com/Safety-Legislation/Red-meat-may-help-toxins-
                > stick-in-the-body-Study

                W takim razie pamiętaj, b***baczku, żebyś jedząc zakażone bakteriami Coli roślinki:
                tiny.pl/wnct
                ...nie łączył ich z czerwonym mięsem.

                --
                "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
                (Adolf Hitler)
      • znana.jako.ggigus budowa anatomiczna czlowieka - 30.08.08, 16:02
        trawienie zaczyna sie w jamie ustnej, brak klow i dlugie jelito cienkie nie
        wskazuja na wszystkozerce.

        --
        Nie wierze, ze cos przynosci szczescie. To przynosi pecha.
        (moje dosc dowolne tlumaczenie wypowiedzi trenera francuskiej reperezentacji
        przed jej ostatnim meczem na ME 2008. Niestety).
        • misiu-1 Re: budowa anatomiczna czlowieka - 30.08.08, 16:47
          "Człowiek jest klasycznym przykładem wszystkożercy ze względu na wszystkie
          istotne cechy anatomiczne. Nie ma żadnych podstaw natury anatomicznej czy
          fizjologicznej do przyjęcia tezy, jakoby ludzie byli przystosowani do diety
          wegetariańskiej.[...]
          [Dr. McArdle jest wegetarianinem i obecnym doradcą naukowym Amerykańskiego
          Stowarzyszenia Przeciwko Wiwisekcji. Jest specjalistą w zakresie anatomii i
          prymatologii."
          www.vrg.org/nutshell/omni.htm
          Ggigus, jeśli masz ubytki w uzębieniu (co wszelako dziwne, bo kły na ogół
          trzymają się mocno), to spraw sobie protezkę.
          • znana.jako.ggigus nie mam klow, misiu1 30.08.08, 16:48
            i miec nie moge
            --
            Nie wierze, ze cos przynosci szczescie. To przynosi pecha.
            (moje dosc dowolne tlumaczenie wypowiedzi trenera francuskiej reperezentacji
            przed jej ostatnim meczem na ME 2008. Niestety).
              • brumbak Re: uzębienie dorosłego człowieka: 30.08.08, 22:51
                tlenek_wegla napisała:

                > Zębów stałych u człowieka jest 32.
                > Zęby zostały podzielone na 4 grupy:
                >
                > * siekacze -2
                > * kły -1
                >........
                aha uważasz się może za mięsożercę z Natury ? :)))

                " Jeżeli uważacie się , że urodziliście się do takiego pożywienia , jakie
                chcielibyscie jadac, to sami zabijcie tę zwierzynę. Lecz robcie to
                własnoręcznie bez pomocy taska, młota czy topora - tak jak czynią to wilki,
                niedżwiedzie i lwy. które zabijają i zaraz zjadają.
                Spróbujcie rozszarapać wołu własnymi zębami, rozedrzyjcie wieprza
                .jagnię czy zająca na kawałki i pożerajcie je tak jak czynią to tamte
                drapieżniki. Lecz skoro czekasz , aż to co spożywasz bedzie nieżywe i skoro
                wzdragasz się przed wypędzeniem duszy z tych ciał. to czemu wbrew Naturze
                chcesz zjadac zywe istoty ? "

                PLUTARCH ( 46? - 120? n.e. grecki biograf i historyk )

                uwazasz sie za miesożerce z kłami? :))
                spróbuj tymi "kłami" rozerwać kawał surowego miesa :)))

                przekonasz się kim jesteś
                naprawdę


                • tlenek_wegla Re: uzębienie dorosłego człowieka: 30.08.08, 23:26
                  Ten sam brumbak...Ciągle dyskutuje z faktami.Zalecam drobny eksperyment. Otwórz
                  usta i pooglądaj swoje zęby.
                  Zaręczam, że znajdziesz tam w każdej szczęce po dwa:

                  * siekacze -2
                  * kły -1
                  * przedtrzonowce -2
                  * trzonowce -3

                  Twierdzisz, ze Twoje uzębienie tak nie wygląda? Przykro mi... Trzeba było lepiej
                  dbać o zęby.
                  Dla odświeżenia pamięci proponuje obejrzeć obrazek przedstawiający uzębienie
                  człowieka bez ubytków:
                  www.boneclones.com/images/ko-164-set_web-lg.jpg
                  • brumbak Re: uzębienie dorosłego człowieka: 31.08.08, 18:08
                    tlenek_wegla napisała:
                    Otwórz
                    > usta i pooglądaj swoje zęby.
                    > Zaręczam, że znajdziesz tam w każdej szczęce po dwa:
                    >
                    > * kły -1
                    ...........
                    twierdzisz że Twoimi kłami bez problemu poszarpiesz mięso na kawałki ? :))
                    spróbuj - kup kawał np. wołowiny i pogryź :))

                    wiesz do czego przystosowane są te twoje kły ?
                    do rozgryzienia hamburgera :)))


                    • misiu-1 Re: uzębienie dorosłego człowieka: 31.08.08, 18:49
                      B***baczku, ząbki ci się chwieją? To sobie kup Lacalut Activ albo inny
                      Parodontax i przestań nudzić. Ludzkie zęby wystarczą do pogryzienia surowego mięsa.

                      --
                      "zabijanie to ostatnia czynnośc, ktorej uczy się żolnierzy"
                      (b***bak) - wybitny znawca wojskowości.
                • misiu-1 Re: uzębienie dorosłego człowieka: 31.08.08, 07:59
                  brumbak napisał:

                  > uwazasz sie za miesożerce z kłami? :))
                  > spróbuj tymi "kłami" rozerwać kawał surowego miesa :)))
                  > przekonasz się kim jesteś
                  > naprawdę

                  Kiedyś ci już pisałem, że jeśli przez swoją wegetariańską dietę masz takie
                  osłabione zęby, żebyś kawałka surowego mięsa nie ugryzł, to nie znaczy wcale, że
                  inni takie mają. Udaj się ze swoim problemem do stomatologa, bo na forum pomocy
                  i tak nie uzyskasz.
                  Ludzkie zęby są wystarczająco mocne, żeby rozgryzać włoskie orzechy, a co
                  dopiero surowe mięso.

                  --
                  "zabijanie to ostatnia czynnośc, ktorej uczy się żolnierzy"
                  (b***bak) - wybitny znawca wojskowości.
              • znana.jako.ggigus z uwagi na chamstwo 30.08.08, 17:37
                dyskutanta dyskusje uznaje za zakonczona
                --
                Nie wierze, ze cos przynosci szczescie. To przynosi pecha.
                (moje dosc dowolne tlumaczenie wypowiedzi trenera francuskiej reperezentacji
                przed jej ostatnim meczem na ME 2008. Niestety).
                • gonzo44 aaa tam - zaraz chamstwo... 30.08.08, 17:53
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > dyskutanta dyskusje uznaje za zakonczona

                  ja tylko grzecznie zapytałem. myślałem że ssaki mają zarówno kły jak
                  i mózg... to że nie masz kłow - wiesz tak absurdalnie zabrzmiało...
                  skoro nie masz kłów to może jesteś przeżuwaczem (podrząd ssaków).
                  ale z drugiej strony te nie maja tylko kłów górnych - dolne jak
                  najbardziej (mózg zresztą też:)
                  • 0gurek Re: z uwagi na chamstwo ww osoby 31.08.08, 15:52
                    ja się w dyskusję na ten temat wdawać nie będę ale mam jedno pytanie do misia i
                    innych przeciwników diety wegetariańskiej

                    czemu walczycie z wegetarianami? to jest nasz wybór i nie ważne czy wkleisz info
                    z amerykańskich badań że w roślinach nie ma żelaza, to i tak nie zmienimy swoich
                    poglądów.
                    jeżeli ktoś walczy o to żeby na świecie było mniej cierpienia to dla mnie ma to
                    sens, ale jaki jest sens namawiania ludzi do jedzenia mięsa i obrażanie tych
                    którzy go nie jedzą.

                    pozdrawiam.
                    • tlenek_wegla Z nikim nie wlaczymy. 31.08.08, 18:20
                      To forum jest przeznaczone do dyskusji o diecie wegetarianskiej. To znaczy jej
                      dobrych i negatywnych aspektach...

                      Ja uwazam, ze osoby szukajace na forum informacji, powinny miec dostep do
                      rzetelnej wiedzy na ten temat.

                      Ostatnio forum to zostalo zdominowane przez wielbicieli tej diety, ktorzy
                      bezkrytycznie przyjmuja propagande.

                      Nie zwracaja uwagi na istnienie badan, ktore w sposob obiektywny przedstawiaja
                      plusy i, coraz czesciej, minusy takiego sposobu odrzywiania.

                      W kontekscie ciazy, karmienia, horoby ma to szczegolne znaczenie, poniewaz
                      przedstawienie falszywych informacji moze doprowadzic do pogorszenia sie
                      zdrowia, albo samopoczucia.

                      Teraz pytanie dla ciebie - dlaczego sadzisz, ze walczymy z wegetarianami? My
                      informujemy o tym, o czym wegetarianie nie informuja, bo to burzy ich idealny
                      obrazek "perfekcyjnej diety".


                      • brumbak Re: opty cwaniactwo 31.08.08, 19:46
                        tlenek_wegla napisała:


                        > Ja uwazam, ze osoby szukajace na forum informacji, powinny miec dostep do
                        > rzetelnej wiedzy na ten temat.
                        ...............
                        i mają
                        >
                        > Ostatnio forum to zostalo zdominowane przez wielbicieli tej diety, ktorzy
                        > bezkrytycznie przyjmuja propagande.
                        ..............
                        to jakis belkot
                        " bezkrytycznie przyjmuja propagande " ?
                        :))))

                        tlenek wegla to aktywista Bractwa Optymalnych które to programowo zwalcza
                        wegetarian i wegetarianizm

                        to Jan Kwasniewski ukuł okreslenie "dieta pastwiskowa: w celu obrażania
                        wegetarian i punblikuje kłamstwa i oszczerstwa na teamt zdrowej diety vege
                          • 0gurek Re: opty cwaniactwo 31.08.08, 21:11
                            a tak w ogóle...
                            właśnie ten twój post jest przykładem tej walki.

                            mój pierwszy post był kompletnie nie na temat ale takiej uwagi mi nie zwróciłeś,
                            Ty sam odpisałeś na mój post który nie "trzyma się tematu wypowiedzi", ale osoba
                            która z kolei w niezbyt miły sposób skomentowałeś swojego odwiecznego forumowego
                            wroga.

                            wyluzujcie troche, to jest forum DYSKUSYJNE a nie miejsce do walki poszczególne
                            jednostki wachające się nad przejściem na wegetarianizm.
                        • 0gurek Re: opty cwaniactwo 31.08.08, 21:04
                          "> tlenek wegla to aktywista Bractwa Optymalnych które to programowo zwalcza
                          > wegetarian i wegetarianizm
                          >
                          > to Jan Kwasniewski ukuł okreslenie "dieta pastwiskowa: w celu obrażania
                          > wegetarian i punblikuje kłamstwa i oszczerstwa na teamt zdrowej diety vege"

                          nie chce nikogo obrażać, ale miałem podobne wrażenie jak pierwszy raz zajrzałem
                          na to forum.

                          a co do tej walki...
                          szukałem czegoś w necie na temat wege i któryś z wyników to było właśnie to
                          forum, ale widząc poziom dyskusji na tym forum odpuściłem sobie szukanie tu
                          jakichkolwiek informacji.
                          rozumiem, można powymieniać się poglądami itd, ale tutaj jest kilka osób które
                          po prostu w każdym wątku obrzucają się błotem pod byle pretekstem.
                          po przeczytaniu kilku tematów takich jak ten człowiek szukający rzetelnych
                          informacji prawdopodobnie weźmie za idiotę i wegetarianina, i drugą stronę sporu
                          (tu się zacząłem zastanawiać jak nazwać osoby jedzące mięso, bo w przypadku
                          wegetarian, trawożercy troche obraźliwe, więc mięsożercy też może się komuś nie
                          spodobać :D )

                          a co do tematu...
                          te mity są na takim samym poziomie jak mity Optymalnych nt. wegetarianizmu.

                          pozdro.
                          • brumbak Re: opty cwaniactwo 31.08.08, 22:05
                            0gurek napisał:

                            > szukałem czegoś w necie na temat wege i któryś z wyników to było właśnie to
                            > forum, ale widząc poziom dyskusji na tym forum odpuściłem sobie szukanie tu
                            > jakichkolwiek informacji.
                            >.................
                            widać że nie orientujesz się co sie tu dzieje ( od 2003 roku)
                            poczytaj może parę wątków historycznych z lat 2003 2004

                            a poza tym zamiast uprawiać tanie krytykanctwo
                            pokaz sam co potrafisz


                            życzę powodzenia
                            • 0gurek Re: opty cwaniactwo 31.08.08, 22:39
                              niestety nie 'pokażę co potrafię' bo nie mam zamiaru wdawać się z wami w dyskusję.

                              żegnam Państwa i życzę miłej walki.

                              PS: od czasu do czasu zajrzę na forum żeby się pośmiać z 'dyskusji na wysokim
                              poziomie'.

                              pozdrawiam,
                              0gurek.
                      • brumbak111 Re: z nikim nie walczymy 14.03.09, 07:42
                        tlenek_wegla napisała:


                        >
                        > Ostatnio forum to zostalo zdominowane przez wielbicieli tej diety, ktorzy
                        > bezkrytycznie przyjmuja propagande.
                        ...............
                        jest odwrotnie
                        >
                        > Nie zwracaja uwagi na istnienie badan, ktore w sposob obiektywny przedstawiaja
                        > plusy i, coraz czesciej, minusy takiego sposobu odrzywiania.
                        ...............
                        bzdura
                        wegetarianie mależa do tej czesci populacji ktora przecietnie wie najwiećej
                        o zdrowym odzywianiu - z tej prostej przyczyny że b,ćześto otoczenie usiluje
                        odwieśc wegetarian od ich diety powtarzjac mity o tym że białko zweirzęce
                        jest lepsze, że mieso daje "sile" etc.

                        osoby "miesozerne" z reguły nie interesują sie glebiej zagadnieniami zdrowego
                        odzwyiania bo uważaja ze skoro postepują tak jak wiekszośc to to musi być OK
                        >
                        > W kontekscie ciazy, karmienia, horoby ma to szczegolne znaczenie, poniewaz
                        > przedstawienie falszywych informacji moze doprowadzic do pogorszenia sie
                        > zdrowia, albo samopoczucia.
                        .....
                        zgadza się dlatego warto wiedzieć także jakie zagrozenia niesie z soabą
                        jedzenie wedlin w czsie ciaży czy stosowanie diety tlustej
                        >
                        >
                        - dlaczego sadzisz, ze walczymy z wegetarianami?
                        > .......
                        nie chodzi o to ]co on sadzi tylko o fakty jaskrawo widoczne na tym forum
                        a z faktami się nie dyskutuje

                        .. my wegetarianie na tym forum a nikim nie walczymy
                        jeżeli juz o cos walczymy
                        to
                        o prawo do swobodnej rozmowy bez narażania się na niepoczytalne ataki
                        fanatyków anty-vege
                        --
                        „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
                        (o.perry )
                • gonzo44 teza, antyteza, synteza... 30.08.08, 21:11
                  ggigus - czy ty nie jesteś czasem antytezą człowoieka-kota ? (ten ma
                  kły na pewno :)

                  www.rotfl.com.pl/details,34785.html
                  mamy czas tezy. nadejdą czasy antytezy. a po nich czasy syntezy...
      • 108108atma Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 03.09.08, 16:33
        misiu1 napisał;> Fakt. Białko roślinne ma niższą wartość od
        zwierzęcego ze względu na mniej
        > odpowiedni dla człowieka skład aminokwasowy.
        bzdury opowiadasz,np.soja ma odpowiedni skład aminokwasowy.pozatym
        nikt nikomu nie karze jęść tylko jednego rodzaju pokarmu
        roślinnego.a jak wiadomo one sie uzupełniają.

        Rośliny nie zawierają też
        > niektórych aminokwasów nie uważanych za egzogenne, ale takich,
        które organizm
        > ludzki produkuje w niewystarczających ilościach, np. tauryny czy
        kreatyny.

        nastepna bzdura.organizm człowieka produkuje kreatyny i tauryny
        tyle ile mu potrzeba.misiu1 nie mogąc pszekonać swojego syna by
        zaczął jeść mięso,popad w obłęd i paranoię i teraz snuje różne
        niedorzecznośći.

        >
        > Fakt. W naszym klimacie nasłonecznienie jest zbyt małe, a ludzie
        zbyt
        > zapracowani, żeby "kąpiele słoneczne" dostarczały odpowiedniej
        dawki witaminy D


        to gdzie ty żyjesz ? w piwnicy? pozatym w grzybach shiitake tej
        wit.jest wiecej niż w rybach. (suszone grzyby shiitake: 1600 IU
        D2/100 g) ryby (łosoś, dorsz, tuńczyk, śledź, makrela, sardynki)
        (ok. 350 IU D3/100 g przyrządzonej ryby)zapotrzebowanie; dzieci (1-
        9 r.ż): 15 µg, poziom bezpieczny 10 µg
        młodzież i osób po 60 r.ż.: 10 µg, poziom bezpieczny 5 µg

        > Fakt. Żadne rośliny nie zawierają witaminy A, a jedynie jej
        prekursory, które s
        > ą
        > przekształcane we właściwą witaminę w niewielkim stopniu. W
        dodatku schorzenia
        > metaboliczne mogą upośledzać tę przemianę.


        następna bzdura misia1.może misie przekształcają te prekursory w
        stopniu za małym,ale ludzki organizm robi to na tyle na ile
        potrzeba.pozatym wit.A znajduje się w mleku.


        > Fakt. Tłuszcze nasycone i zawarty w pożywieniu cholesterol nie
        powodują zawałów
        > serca. Zawały serca powoduje cholesterol produkowany w organizmie
        z nadmiaru
        > glukozy, w obecności stanów zapalnych w naczyniach krwionośnych,
        a produkcja
        > tego cholesterolu jest stymulowana przez insulinę. Strach przed
        cholesterolem w
        > pożywieniu wynika właśnie z mitu o jego szkodliwości.


        nadmiar cholesterolu i tłuszczy nasyconych z pokarmu ma wpływ na
        zawał;Cytat:
        Niektóre produkty spożywcze, np.: żółtka jaj, podroby, zawierają
        duże ilości cholesterolu. Cholesterol pokarmowy ma mniejszy wpływ
        na poziom cholesterolu we krwi(ale ma!) niż tłuszcze nasycone. Stąd
        ważniejsze jest ograniczenie produktów z dużą zawartością tłuszczów
        nasyconych, chociaż spożywanie produktów bogatocholesterolowych też
        należy kontrolować.
        Ostatnie badania wykazują, że niektóre typy błonnika roślinnego,
        tzw. błonnik rozpuszczalny, mogą pomagaćw obniżaniu poziomu
        cholesterolu we krwi. ten typ błonnika znajduje się w groszku,
        fasoli, soczewicy, owsie (otręby, mousli), warzywach i owocach.
        Pamiętaj: zdrowa dieta jest bardzo ważna. Podobnie jak redukcja
        tłuszczów i ich właściwy wybór istotne jest także ograniczenie
        cukru i słodyczy, alkoholu oraz soli.
        żródłoNARODOWY PROGRAM PROFILAKTYKI CHOLESTEROLOWEJ
        opr: prof. dr. hab. Barbara Cybulska i prof. dr. hab. Wiktor B.
        Szostak

        to wypowiedzi ludzi mających pojęcie na ten temat,a
        nie "optymalnych"misiów. a do jakich schorzeń prowadzi nadmiar
        cholesterolu każdy wie.


        > Fakt. Zwłaszcza niedobór nieobecnej w roślinach tauryny i
        kreatyny, które ludzk
        > i
        > organizm produkuje w niewielkich ilościach, może powodować
        mniejszą wydolność
        > organizmu.

        j.w produkuje tyle ile trzeba


        > Fakt. Produkty zwierzęce nie zawierają więcej substancji
        toksycznych niż
        > roślinne. Najwięcej substancji toksycznych zawierają owoce i
        warzywa.


        na dzień dzisiejszy wszystko jest już zanieoczyszczone,ale mięso
        najbardziej.


        > Fakt. Bez wspomagania suplementacją, dieta wyłączne roślinna
        kończy się ostrymi
        > chorobami z niedoborów, prowadzącymi nawet do śmierci. Zwłaszcza
        z powodu
        > niedoborów witaminy B12.


        niewiem jak na diecie wyłącznie roślinnej...ale na diecie
        roślinnej+mleko organizm człowieka funkcjonuje idealnie i niema
        żadnych "niedoborów"
        • 108108atma niebezpieczna dieta "optymalna" 03.09.08, 16:56
          ta dieta to prosta droga do miażdzycy. "Oceny wartości diety
          optymalnej można dokonać po dłuższym okresie jej stosowania, przez
          dużą grupę badanych, w różnych ośrodkach naukowych. Badanie takie
          prowadził w Stanach Zjednoczonych dr Richard Fleming. Opublikował
          jego wyniki w artykule "The Effect of High-Moderate and Low Fat
          Diets on Weight Loss and Cardiovascular Disease Factors" (Prev.
          Cardiol. 2002, nr 5). Zasługują one na uwagę.

          Badanych podzielił na dwie grupy: otrzymujących dietę
          niskokaloryczną wynoszącą 1400-1500 kcal dziennie; zaliczeni do tej
          grupy otrzymywali posiłki z prawidłową proporcją składników
          pokarmowych. W grupie drugiej badani otrzymywali dietę
          bogatotłuszczowo-białkową, a niskowęglowodanową, a więc
          odpowiadającą diecie optymalnej. Co 4 miesiące u badanych
          przeprowadzano badania markerów miażdżycowych.

          Po 12 miesiącach stosowania obu tych diet okazało się, że osoby
          pozostające na normalnej diecie niskokalorycznej utraciły
          przeciętnie 12% wagi. Wszystkie markery miażdżycowe uległy u nich
          wyraźnej poprawie. Poziom całkowitego cholesterolu spadł o 30%,
          frakcji tzw. złego cholesterolu obniżył się o 39%, frakcji dobrej
          HDL wzrósł o 4%. O 35% obniżył się wskaźnik całkowitego
          cholesterolu do frakcji dobrego (im niższy, tym lepszy). O 37%
          spadł poziom trójglicerydów, homocysteiny o 15%, lipoprotein o 11%,
          a fibrynogenu o 6%.

          Natomiast u osób na diecie optymalnej poza spadkiem wagi o 14% -
          wszystkie wskaźniki procesu miażdżycowego uległy pogorszeniu.
          Całkowity cholesterol wzrósł o 4%, zła frakcja cholesterolu LDL o
          6%, dobra frakcja HDL obniżyła się o 6%, współczynnik całkowitego
          cholesterolu do frakcji dobrego wzrósł o 10%. Zwiększył się poziom
          trójglicerydów o 5,5%, homocysteiny o 12,4%, lipoprotein alfa o
          31%, a fibrynogenu o 12%". szpitale są pełne ofiar tej
          diety"optymalnej",zresztą kostnice również!!!
          • tlenek_wegla Strachy na lachy. 04.09.08, 00:24

            Z tych badan nic nie wynika. Kolezanka alarmuje, ze zwiekszylo sie o 6%, o
            2,5%.... A ja czytalem ta prace (nie powalila mnie) i spiesze doniesc, ze
            omawiane czynniki nadal znajdowaly sie w tzw normie. Az dziw, ze to zostalo
            opublikowane. Dla chlesterolu calkowitego naturalna gorna granica to 200 mg/dL.
            Zaden ochotnik nie zblizyl sie nawet do tego poziomu. W tych badaniach zaden ze
            wspomnianych "czynnikow ryzyka" nie wyszedl poza dopuszczalna norme.

            Rzecza oczywista jest, ze podczas zjadania pokarmu bogatszego w tluszcz wiecej
            go dostanie sie do organizmu. Praca ani odkrywcza, ani szokujaca. Ale czegoz
            sie spodziewac.. W koncu Richard Fleming autorytetem w zywieniu lub medycynie
            nie jest. Skonczyl uniwerek stanowy w Kansas, piszac licencjat z "agricultural
            journalism", pozniej magistra z "agricultural economics", a doktorat z Bog wie
            czego. Nie chwali sie tym.
            Z zywieniem i medycyna nie ma za wiele wspolnego. Pracuje w:

            Dr. Richard L. Fleming
            Department of Agricultural Leadership, Education, and Communication

            czyli Akademia Rolnicza, wydzial do spraw public relations.
          • dietetyk100 Re: niebezpieczna dieta "optymalna" 01.11.08, 20:50
            chyba nie za bardzo wiesz o czym piszesz po pierwsze te badania dotycza diety
            Atkinsa ktora ma o wiele wiecej bialka w diecie, po drugie dieta optymalna nie
            jest bogatobialkowa po trzecie robiono badania diety optymalnej ktore obalaja
            fakt jej promiazdzycowego dzialania.
        • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 03.09.08, 17:43
          108108atma napisał:

          > bzdury opowiadasz,np.soja ma odpowiedni skład aminokwasowy.pozatym
          > nikt nikomu nie karze jęść tylko jednego rodzaju pokarmu
          > roślinnego.a jak wiadomo one sie uzupełniają.

          Piszę prawdę. Wyjątki, oczywiście, się zdarzają, ale generalna zasada pozostaje - białko roślinne ma niższą wartość włąśnie dlatego, że trzeba jedne rośliny uzupełniać innymi.

          > nastepna bzdura.organizm człowieka produkuje kreatyny i tauryny
          > tyle ile mu potrzeba.

          Nie bzdura, tylko prawda. Ludzki organizm produkuje niewielkie ilości tauryny i kreatyny, a brak ich w pożywieniu powoduje zmniejszenie wydolności organizmu.

          > misiu1 nie mogąc pszekonać swojego syna by
          > zaczął jeść mięso,popad w obłęd i paranoię i teraz snuje różne
          > niedorzecznośći.

          Bla, bla, bla.

          > to gdzie ty żyjesz ? w piwnicy?

          W Polsce, w umiarkowanym klimacie z przewagą zachmurzenia, gdzie przez dużą część roku kąt padania promieni słonecznych jest niewielki, dzień krótki, a pracować trzeba. Jeśli, co nawet prawdopodobne, pracujesz przy łopacie, to może ci wystarczy. Ludzie jednak pracują zazwyczaj w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie promienie UV nie docierają.
          Zresztą co tu dużo pisać - gdyby sprawa była taka prosta, to nie nazywalibyśmy witaminy D witaminą. Witamina z samej definicji jest związkiem egzogennym.

          > pozatym w grzybach shiitake tej
          > wit.jest wiecej niż w rybach. (suszone grzyby shiitake: 1600 IU
          > D2/100 g) ryby (łosoś, dorsz, tuńczyk, śledź, makrela, sardynki)
          > (ok. 350 IU D3/100 g przyrządzonej ryby)zapotrzebowanie; dzieci (1-
          > 9 r.ż): 15 µg, poziom bezpieczny 10 µg

          Witamina D2, spotykana w niektórych roślinach, jest bezwartościowa dla człowieka, zaś D3 występuje tylko w produktach zwierzęcych.

          > następna bzdura misia1.może misie przekształcają te prekursory w
          > stopniu za małym,ale ludzki organizm robi to na tyle na ile
          > potrzeba.pozatym wit.A znajduje się w mleku.

          Nie bzdura, tylko prawda. Wydajność produkcji witaminy A w organizmie jest niewielka, a mleko nie jest produktem roślinnym, tylko zwierzęcym.

          > nadmiar cholesterolu i tłuszczy nasyconych z pokarmu ma wpływ na
          > zawał;Cytat:
          > Niektóre produkty spożywcze, np.: żółtka jaj, podroby, zawierają
          > duże ilości cholesterolu. Cholesterol pokarmowy ma mniejszy wpływ
          > na poziom cholesterolu we krwi(ale ma!) niż tłuszcze nasycone. Stąd
          > ważniejsze jest ograniczenie produktów z dużą zawartością tłuszczów
          > nasyconych, chociaż spożywanie produktów bogatocholesterolowych też
          > należy kontrolować.

          Cholesterolowy mit powoli odchodzi do lamusa. Cholesterol w pożywieniu nie ma wpływu na powstawanie miażdżycy. Zostało to wykazane w badaniach w użyciem znakowania izotopowego. Cholesterol osadzający się w naczyniach pochodzi z zawartej we krwi glukozy.
          Nadmiar powoduje problemy bez względu na to, czy chodzi o produkty zwierzęce, czy roślinne.

          > Ostatnie badania wykazują, że niektóre typy błonnika roślinnego,
          > tzw. błonnik rozpuszczalny, mogą pomagaćw obniżaniu poziomu
          > cholesterolu we krwi. ten typ błonnika znajduje się w groszku,
          > fasoli, soczewicy, owsie (otręby, mousli), warzywach i owocach.

          Co w tym dziwnego? Każdy czynnik utrudniający wchłanianie może zmniejszać problemy wynikające z nadmiaru pożywienia.

          > to wypowiedzi ludzi mających pojęcie na ten temat,a
          > nie "optymalnych"misiów. a do jakich schorzeń prowadzi nadmiar
          > cholesterolu każdy wie.

          To wypowiedzi ludzi powtarzających utarte mity. Wysoki poziom cholesterolu nie jest przyczyną schorzeń, tylko ich skutkiem, a cholesterol w pożywieniu nie ma wpływu na jego poziom we krwi.

          > j.w produkuje tyle ile trzeba

          Nie. Produkuje za mało, co w przypadku ich braku w pożywieniu zmniejsza wydolność organizmu.

          > na dzień dzisiejszy wszystko jest już zanieoczyszczone,ale mięso
          > najbardziej.

          Nieprawda. Najbardziej zanieczyszczone są owoce i warzywa.

          > niewiem jak na diecie wyłącznie roślinnej...ale na diecie
          > roślinnej+mleko organizm człowieka funkcjonuje idealnie i niema
          > żadnych "niedoborów"

          Ale my tu rozmawiamy akurat o diecie wyłącznie roślinnej, więc mleko zostawiamy na boku.
          • tlenek_wegla Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 03.09.08, 22:06
            Ni chce mi się przegryzać przez całość. "Błonnik rozpuszczalny" zwrócił moją uwagę.

            Zapewne chodzi o część substancji wchodzących w skład błonnika - pektyny.
            Ogólnie rzecz ujmując - zapychacz, który pęcznieje w żołądku dając wrażenie
            sytości. W istocie zmniejsza wchłanianie w jelicie cienkim. I powinno to być
            sygnałem alarmowym dla wegan. Czy bilansując skrupulatnie swoją dietę pod
            względem aminokwasów, witamin, mikro i makro- elementów wzięliście pod uwagę to,
            że większość tego dobra wyląduje w muszli klozetowej po przejściu wraz z całą
            masą błonnika przez wasz układ trawienny? Aha!

            PS
            Błonnik jako taki jest składnikiem każdej diety zawierającej jakiekolwiek
            rośliny. To po prostu substancje ze ścian komórkowych roślin, nie trawionych i
            nie wchłanianych w przewodzie pokarmowym człowieka.

            Dodam jeszcze, że osoby spożywające mięso bardzo chętnie suplementują dietę
            różnego rodzaju roślinkami. W postaci sałatki, deseru etc. Korzystają więc ze
            wszystkich dobroczynnych właściwości pokarmu roślinnego, a na dodatek
            dostarczają swojemu organizmowi pełen zestaw niezbędnych do prawidłowego
            odżywiania substancji, które znajdują się w mięsie.
          • 108108atma Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.09.08, 09:37
            > Piszę prawdę. Wyjątki, oczywiście, się zdarzają, ale generalna
            zasada pozostaje
            > - białko roślinne ma niższą wartość włąśnie dlatego, że trzeba
            jedne rośliny u
            > zupełniać innymi.


            te wyjątki wystarczą by wykazać że napisałęś kłamstwo.


            > W Polsce, w umiarkowanym klimacie z przewagą zachmurzenia, gdzie
            przez dużą czę
            > ść roku kąt padania promieni słonecznych jest niewielki, dzień
            krótki, a pracow
            > ać trzeba. Jeśli, co nawet prawdopodobne, pracujesz przy łopacie,
            to może ci wy
            > starczy. Ludzie jednak pracują zazwyczaj w zamkniętych
            pomieszczeniach, gdzie p
            > romienie UV nie docierają.
            > Zresztą co tu dużo pisać - gdyby sprawa była taka prosta, to nie
            nazywalibyśmy
            > witaminy D witaminą. Witamina z samej definicji jest związkiem
            egzogennym.


            sprawa jest prosta...wystarczy wychodzić na spacery w
            okresie "słonecznym" i te 15min.wystawiać przynajmniej dłonie i
            twarz na promienie słoneczne.

            > Witamina D2, spotykana w niektórych roślinach, jest
            bezwartościowa dla człowiek
            > a, zaś D3 występuje tylko w produktach zwierzęcych.


            i znowu parszywe kłamstwo albo brak wiedzy.prawda o wit.d jest
            taka;"Metabolizm witaminy D u człowieka [edytuj]
            Zarówno witamina D2 jak i D3 nie ma aktywności biologicznej i
            uzyskuje ją poprzez enzymatyczną hydroksylację przy tych samych
            atomach węgla ich cząsteczek. U ludzi biologicznie czynną formą
            witaminy D jest 1α,25-dihydroksywitamina D (1,25(OH)2D).

            Prowitaminą D2 jest ergosterol, a D3 pochodna cholesterolu 7-
            dehydrocholesterol. W skórze przede wszystkim w naskórku (głównie w
            keratynocytach warstwy rozrodczej) przez działanie światła
            słonecznego na 7-dehydrocholesterol w wyniku nieenzymatycznego,
            fotochemicznego przekształcenia powstaje najpierw forma prewitaminy
            D, która pod działaniem energii cieplnej ciała przekształcona
            zostaje ostatecznie w cholekalcyferol.
            Przekształcenie prowitaminy D w prewitaminę zachodzi przez
            działanie zakresu promieniowania świetlnego długości 290-315 nm,
            które wchodzi w zakres promieniowania UV-B, a eksperymentalnie
            ustalono, że najbardziej efektywną długością fali świetlnej jest
            295-300 nm (z maksimum przy 297 nm).
            Nie ma niebezpieczeństwa powstawania toksycznych ilości witaminy D3
            w wyniku nadmiernej ekspozycji na światło słoneczne, ponieważ w
            takiej sytuacji nadmiar prewitaminy i witaminy jest przez nie
            rozkładany.

            Nawet ponad 90% dobowego zapotrzebowania na witaminę D może być
            wyprodukowane w skórze pod wpływem światła słonecznego. Na skórną
            produkcję witaminy D mają wpływ: pora roku, zachmurzenie i
            zanieczyszczenia powietrza, szerokość geograficzna, stosowanie
            kremów z filtrem, pigmentacji skóry i starzenie się skóry.

            Pierwszy etap biosyntezy aktywnej postaci witaminy D ma miejsce w
            wątrobie gdzie z krwią dociera chole- i ergokalcyferol. Po
            enzymatycznej hydroksylacji przy węglu C-25 powstaje witamina 25-
            (OH)D. Reakcję tę katalizuje prawdopodobnie zespół hydroksylaz
            wchodzących w skład cytochromu P450 (CYP27A1, CYP3A4 oraz CYP2R1)
            [1]. 25-(OH)D przekazywana jest z wątroby do nerek (a także do
            niektórych innych tkanek, np. skóry oraz komórek odpornościowych)
            gdzie przez działanie enzymu 1α-hydroksylazy (CYP27B1) dochodzi do
            powstawania aktywnej formy witaminy D - 1α,25-(OH)2D. Obie aktywne
            formy (1α,25-(OH)2D2 i 1α,25-(OH)2D3) charakteryzują się
            identycznymi własnościami, jednak ze względu na rozpowszechnienie
            częściej stosowana jest 1α,25-dihydroksycholekalcyferol (1,25-(OH)
            2D3) czyli kalcytriol.
            Istnieje około 10 prowitamin, z których powstają związki wykazujące
            aktywność witaminy D. Przemysłowa produkcja witaminy D ogranicza
            się głównie do tych dwóch.

            Ważnym metabolitem witaminy D jest 24R,25-dihydroksywitamina D,
            która powstaje na alternatywnym szlaku hydroksylacji 25(OH)-
            witaminy D.

            Ocenia się, że ok. 80-100% dobowego zapotrzebowania na witaminę D3
            pochodzi z biosyntezy w skórze, a tylko w niewielkim stopniu
            wspomagane jest przez źródła pokarmowe."


            > Nie bzdura, tylko prawda. Wydajność produkcji witaminy A w
            organizmie jest niew
            > ielka, a mleko nie jest produktem roślinnym, tylko zwierzęcym.



            jeśli jest dostarczana odpowiednia ilość prekursorów, produkcja wit
            a przez organizm jest wystarczająca. wspomniałem o mleku,bo
            wegetarianizm to nie jest tylko weganizm.


            > To wypowiedzi ludzi powtarzających utarte mity.


            to wypowiedzi fachowców,badajacych i zajmujących sie tym tematem na
            codzień,a nie jakiś "optymalnych"misiów. a kreatyny i taurynu
            organizm produkuje tyle ile mu potrzeba.
            • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.09.08, 10:58
              108108atma napisał:

              > te wyjątki wystarczą by wykazać że napisałęś kłamstwo.

              Nie wystarczą, bo zasada pozostaje mimo istnienia wyjątków od niej.

              > sprawa jest prosta...wystarczy wychodzić na spacery w
              > okresie "słonecznym" i te 15min.wystawiać przynajmniej dłonie i
              > twarz na promienie słoneczne.

              Napisałem - człowiek, który pracuje, ogląda słońce przez miesiąc w roku,
              najczęściej niecały. To zbyt mało. Witamina D w dalszym ciągu pozostaje
              witaminą, czyli substancją egzogenną, niezbędną do zachowania zdrowia.

              > i znowu parszywe kłamstwo albo brak wiedzy.prawda o wit.d jest
              > taka;"Metabolizm witaminy D u człowieka [edytuj]
              > Zarówno witamina D2 jak i D3 nie ma aktywności biologicznej i
              > uzyskuje ją poprzez enzymatyczną hydroksylację przy tych samych
              > atomach węgla ich cząsteczek. U ludzi biologicznie czynną formą
              > witaminy D jest 1α,25-dihydroksywitamina D (1,25(OH)2D).

              Prawda.
              "Unfortunately, in spite of some excellent studies revealing the superiority of
              vitamin D3 (cholecalciferol) as a supplement, the form of vitamin D found in
              major preparations of prescriptions in the US is vitamin D2 (ergocalciferol). It
              is noteworthy that vitamin D2 was developed and patented by the pharmaceutical
              industry and has since been prescribed by physicians for patients who need
              vitamin D. Many doctors don’t know that vitamin D2 differs radically from
              vitamin D3 in its physiologic activity. Once in the human body, vitamin D2 is
              inactivated in the normal metabolic pathway that converts vitamin D3 to an
              active precursor form of the vitamin. Vitamin D3 is the form that leads to
              higher levels of serum 25-hydroxyvitamin D, which is converted to
              1,25-dihydroxyvitamin D. This is the molecule that confers vitamin D’s benefits.
              Conversely, the metabolic products of D2 are not efficiently bound to important
              carrier proteins in the bloodstream, and they don’t effectively activate the
              appropriate cellular receptors. Finally, vitamin D2 has a shorter shelf life
              than D3."

              > Nawet ponad 90% dobowego zapotrzebowania na witaminę D może być
              > wyprodukowane w skórze pod wpływem światła słonecznego. Na skórną
              > produkcję witaminy D mają wpływ: pora roku, zachmurzenie i
              > zanieczyszczenia powietrza, szerokość geograficzna, stosowanie
              > kremów z filtrem, pigmentacji skóry i starzenie się skóry.

              No właśnie - może być, ale nie jest.

              > jeśli jest dostarczana odpowiednia ilość prekursorów, produkcja wit
              > a przez organizm jest wystarczająca. wspomniałem o mleku,bo
              > wegetarianizm to nie jest tylko weganizm.

              Niezależnie od tego, jaką ilość prekursorów się dostarczy, produkcja witaminy A
              nie będzie wyższa od tej, jaka wynika z wydajności organizmu. O mleku
              wspomniałeś bez sensu, bo prawdopodobnie nie przeczytałeś pierwszego postu w
              wątku. Przeczytaj jeszcze raz, to ci się może rozjaśni.

              > to wypowiedzi fachowców,badajacych i zajmujących sie tym tematem na
              > codzień,a nie jakiś "optymalnych"misiów. a kreatyny i taurynu
              > organizm produkuje tyle ile mu potrzeba.

              Nie. To wypowiedzi ludzi, którzy powtarzają książkową wiedzę bez aktualizacji.
              Stanowisko nauki wobec cholesterolu zmienia się wolniej niżby to wynikało z
              wyników badań właśnie ze względu na przywiązanie do zdobytej niegdyś wiedzy i
              niechęć do jej weryfikacji.

              --
              "zabijanie to ostatnia czynnośc, ktorej uczy się żolnierzy"
              (b***bak) - wybitny znawca wojskowości.
              • 108108atma Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.09.08, 13:37
                > Niezależnie od tego, jaką ilość prekursorów się dostarczy,
                produkcja witaminy A
                > nie będzie wyższa od tej, jaka wynika z wydajności organizmu. O
                mleku
                > wspomniałeś bez sensu, bo prawdopodobnie nie przeczytałeś
                pierwszego postu w
                > wątku. Przeczytaj jeszcze raz, to ci się może rozjaśni.


                nie mąciwodo,organizm produkuje tyle wit.a ile mu potrzeba...a żeby
                produkcja była cały czas podtrzymana należy dostarczać prekursory.



                w pozostałych kwestiach prawda została już przezemnie
                pokazana.jeśli ktoś ze szczerych czytelników chce sprawdzić kto ma
                rację to zapewne do tego dojdzie.
                • brumbak Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.09.08, 19:47
                  108108atma napisał:


                  > nie mąciwodo,organizm produkuje tyle wit.a ile mu potrzeba...a żeby
                  > produkcja była cały czas podtrzymana należy dostarczać prekursory.
                  >
                  >
                  > w pozostałych kwestiach prawda została już przezemnie
                  > pokazana.jeśli ktoś ze szczerych czytelników chce sprawdzić kto ma
                  > rację to zapewne do tego dojdzie.
                  ............
                  olej tego gościa
                  to maniakalny fanatyk anty-vege grasujący na wielu forach internetowych od
                  wielu lat:
                  opinia administratora forum vegie

                  "
                  Prawdziwym problemem są trolle, które przyłażą i pier****ą od rzeczy (misiu już
                  od 5 lat chyba, pszemol od ponad 10), pytając każdego kto uratuje płonącego
                  człowieka, czemu nie pozwolił mu spłonąć i nie wysłał kasy do Afryki. Sami
                  oczywiście nie wysłali nigdy ani pół centa. Nie wiem jak trzeba mieć nas***ne w
                  głowie, aby zadawać te same pytania przez kilka czy kilkanaście lat,"

                • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 05.09.08, 13:13
                  108108atma napisał:

                  > nie mąciwodo,organizm produkuje tyle wit.a ile mu potrzeba...a żeby
                  > produkcja była cały czas podtrzymana należy dostarczać prekursory.

                  "The conversion from carotene to vitamin A in the intestines can only take place
                  in the presence of bile salts. This means that fat must be eaten with the
                  carotenes to stimulate bile secretion. Additionally, infants and people with
                  hypothyroidism, gall bladder problems or diabetes (altogether, a significant
                  portion of the population) either cannot make the conversion, or do so very
                  poorly. Lastly, the body's conversion from carotene to vitamin A is not very
                  efficient: it takes roughly 6 units of carotene to make one unit of vitamin A.
                  What this means is that a sweet potato (containing about 25,000 units of
                  beta-carotene) will only convert into about 4,000 units of vitamin A (assuming
                  you ate it with fat, are not diabetic, are not an infant, and do not have a
                  thyroid or gall bladder problem)"

                  > w pozostałych kwestiach prawda została już przezemnie
                  > pokazana.jeśli ktoś ze szczerych czytelników chce sprawdzić kto ma
                  > rację to zapewne do tego dojdzie.

                  Prawda została pokazana, ale nie przez ciebie.

                  --
                  "zabijanie to ostatnia czynnośc, ktorej uczy się żolnierzy"
                  (b***bak) - wybitny znawca wojskowości.
                      • 108108atma Re: Hahahahahahahaha 05.09.08, 16:54
                        > Nie znasz angielsikiego i dyskuujesz z publikacjami po angielsku
                        piszac, ze to
                        > bzdury???


                        spokojnie..spokojnie,mam tłumacza komputerowego,ale wiele osób
                        niema i dlatego lepiej wklejać teksty przetłumaczone,tym bardziej
                        ty to powinieneś robić...bo tak jak to wykazałem w innym
                        temacie ,manipulujesz na potegę wklejajac teksty napisane po
                        angielsku ,nie na temat...ale juz zostałeś zdemaskowany.
                        • tlenek_wegla Re: Hahahahahahahaha 05.09.08, 17:27
                          Niestety translatory maja to do siebie, ze nie tlumacza tekstow zgodnie z
                          kontekstem, tylko slowo za slowem. Dlatego jedyne co wychodzi z takiego programu
                          to stek bzdur.

                          Przyklad:
                          This program requires windows 98 to run properly.

                          Tlumaczenie:
                          Ten program wymaga 98 okien do biegania poprawnie.


                          Milej zabawy. Radze zainwestowac w nauke jezyka i wtedy zmierzyc sie z ogromem
                          literatury anglojezycznej na temat diety wege i diety ogolnie.
                        • tlenek_wegla Re: Hahahahahahahaha 05.09.08, 17:29
                          Pokaz mi te publikacje nie na temat. Z checia zobacze na czym mnie "zdemaskowales"

                          Ja nie wklejam niezrozumialych kawalkow z czyis wypocin w portalach wege. Ja
                          tlumacze to co znajde w PubMedzie. Taki portal z publikacjami.

                          Polecam. Uuupss.. TO jest po angielsku.
                          • brumbak Mity osób uprzedzonych do weetarianizmu 08.09.08, 17:38
                            tlenek_wegla napisała:


                            > Ja nie wklejam niezrozumialych kawalkow z czyis wypocin w portalach wege. Ja
                            tlumacze to co znajde w PubMedzie. Taki portal z publikacjami.
                            >
                            .....
                            czasem jakieś może i tak
                            ale glownie kopijuesz wypociny zasłyszane w Bractwie Optymalnych
                            pytanie pomocnicze
                            _W jakim celu odwiedzasz to forum ?
                            Jesli chcesz kogos zainteresować tlusta dieta opty to jest to miejsce
                            nieodpowiednie' sa fora tlustej dieety.

                            Co do wiedzy o zdrowym odżywianiu wegetaiańskim
                            linków do fachowych opinii w jezyku angielskim
                            to po prostu przejrzyj to forum - jest tego masa

                            ale ciebie to nie interesuje przecież.

                            • gonzo44 hipokryzja brumbaka... 08.09.08, 19:39
                              brumbak napisał:

                              > _W jakim celu odwiedzasz to forum ?
                              > Jesli chcesz kogos zainteresować tlusta dieta opty to jest to
                              >miejsce nieodpowiednie' sa fora tlustej dieety.

                              A ty w jakim celu odwiedzasz tamto "forum tłustej diety" ?:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83835132&a=84014188
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83835132&a=83921535
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83116327&a=83540453
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=82578966&a=82711455
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=82578966&a=82853963
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=82578966&a=82628331
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=82856288&a=82910173
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83420149&a=83460626
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=82338604&a=82438632
                              itd., itd.

                              nie będę oryginalny, ale to jest hipokryzja na pograniczu
                              schizofrenii brumbak.
                              • brumbak Re: manipulacja gonzo..... 08.09.08, 21:32
                                gonzo44 napisał:

                                > A ty w jakim celu odwiedzasz tamto "forum tłustej diety" ?:
                                >
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83835132&a=84014188
                                ....
                                1. forum Kuchnia to nie forum optymalnych
                                2. Forum Kuchnia to forum .. kuchnia wlasnie a nie jakaś tam okreslona kuchnia
                                3. to tylko moje skromne rewizyt- od niedawna
                                rewanżuję sie tylko niektórym gościom którzy czepiali się nadmiernie
                                niektórych zwolenników vege na tym forum
    • brumbak Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.09.08, 19:57
      brumbak111 napisał:

      > MIT 1: Dieta wegetariańska nie dostarcza bialka w odpowiedniej ilosci i
      > odpowiedniej jakości.
      itd.

      Wegetarianizm - jego postrzeganie w świecie cywilizowanym a w Polsce.
      Paradoksalnie te uprzedzenia do wegetarianizmu tak powszechne w Polsce to w
      znacznej mnierze spadek i po komunie i katolickiej dewocji.

      W Unii w USA , KANADZIE akcpetacja opinii dla faktu istnienia
      społecznosci niejadajacej miesa jest o wiele wyższa niż w Polsce.
      W Polsce mozna mówic o nadal dośc powszechnej agresji wobec wegetarian
      jako "innych"- tak jak kiedys nie kaceptowano np. "czarnych."
      Jest to w znacznym stopniu spadek po komunie która zdecydowanie
      uniemozliwiala nie tylko poznanie "innych" ale także uniemozliwiala
      informowanie o zdrowej diecie vege.
      Praktycznie dopiero gdizes od polowy lat90. ta informacja stała sie juz
      powszechnie dostepna; jednak trzeba brac pod uwage ze w mediach , wsód
      lekarzy dietetyków, przecienych konsumentów zdecydowana wiekszosć to osoby
      nie majace pojęcia o diecie vege i uprzedzone do nie- tę postawe przekazuja
      dlaej swym dzieciom..
      Dlatego m.inn w Polsce akceptacja dal wegetarian jest na znacznie niższym
      poziomie niż w Unii.
      Trzeba wymiany pokoleniowej by to się zmieniło.

      Polakokatolizm wmawia ludziom,że wegetarianizn to odszczepieniec - od
      polskiej tradycji , od wiary. Siła Ciemnogrodu jest nadal w Polsce duża.


    • brumbak Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 05.09.08, 19:37
      MIT 1: Dieta wegetariańska nie dostarcza bialka w odpowiedniej ilosci i
      odpowiedniej jakości.
      MIT 2: Rosliny nie zawierają wszystkich aminokwasów egzogennych.
      MIT 3: Naszych potrzeby w zakresie witaminy D nie zapewnią „kapiele sloneczne.”
      MIT 4: Zapotrzebowanie organizmu na witaminę A nie może być w pełni zaspokojone ze
      źródeł pochodzenia roślinnego
      MIT 5: Spożywanie mięsa nie podwyższa ryzyka zawałów serca, wylewów i
      zchorowania na raka .
      MIT 6: Tłuszcze nasycone i zawarty w diecie cholesterol nie powodują zawałów
      serca,
      miażdżycy tętnic i raka, zaś diety niskotłuszczowe, o małej zawartości
      cholesterolu, są dla ludzi niezdrowe.
      MIT 7: Jedzenie mięsaa „daje siłę”; dieta wegetariańska nie jest
      odpowiednia dla ludzi ciezko pracujących.
      MIT 8: Dieta człowieka w okresie jego rozwoju przez setki tysiecy lat była
      wysokotłuszczowa i składał się głównie z mięsa.
      MIT 9: Wzrost spożycia mięsa i nasyconych tłuszczów w XX wieku nie jest relatywny
      do wzrostu liczby przypadków zawałów serca i raka
      MIT 10: Produkcja soji w świecie i niszczenie środowiska przez jej nadmierna
      upraw e wynika z tego ,że to wegetarianie zjadają tyle soji.
      MIT 11: Organizm człowieka nie może rozwijać sie ani przetrwac na diecie
      tylko roslinnej.
      MIT 12: Zdobywanie mięsa przez pozbawianie życia zwierząt obdarzonych
      intelignecją i odczuwajacych ból nie powoduje u ludzi wykonujących te
      czynności znieczulicy wobec cierpienia.
      MIT 13: Produkty zwierzęce nie zawierają więcej substancji toksycznych niż
      roslinne.
      MIT 14: Zdobywanie mięsa przez pozbawianie życia zwierząt jest czynnoscią
      która dla psychiki człowieka jest obojętna tak jak zdobywanie żywności
      roslinnej .

      MIT 15: Jedzenie mięsa jest konieczne a budowa , fijologia i psychika
      człowieka jednoznacznie wskazują że jest on miesożercą.

      MIT 16 Przyswajalnośc żelaza z mięsa to 20% a z produktów roslinnych- 2%.

      MIT 17 U laktoowegetarian sa częste przypadki niedoboru B12.
      • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 05.09.08, 20:50
        > MIT 16 Przyswajalnośc żelaza z mięsa to 20% a z produktów
        > roslinnych- 2%.

        Prawda.
        "Żelazo niehemowe jest wchłaniane zaledwie w 2%, podczas gdy przyswajalność żelaza pochodzącego z produktów zwierzęcych wynosi około 22%."
        www.doz.pl/czytelnia/a417-Jak_8222uporac_sie8221_z_niedokrwistoscia
        --
        "zabijanie to ostatnia czynnośc, ktorej uczy się żolnierzy"
        (b***bak) - wybitny znawca wojskowości.
        • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 05.09.08, 22:20
          brumbak napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=27022751&a=27022751
          > ten mit został dawno obalony

          Nieprawda, b***baczku. To nie jest mit i twój cytat nawet nie próbuje go obalać.

          --
          "zabijanie to ostatnia czynnośc, ktorej uczy się żolnierzy"
          (b***bak) - wybitny znawca wojskowości.
    • brumbak111 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 14.03.09, 07:47
      MIT 16:
      masowa hodowla zwierząt rzeźnych nie zatruwa , nie niszczy środowiska
      naturalnego



      tę sprawe wyjasnia m.in poseł do parlamentu europejskiego ze Szwecji
      -- Jens Holm



      " Przemysł mięsny jest odpowiedzialny za emisję gazow powodujących efekt
      cieplarniany na poziomie wyższym niż emisja z wszystkich srodków transportu. "

      suprememastertv.com/bbs/board.php?bo_table=sos&wr_id=692

      „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
      (o.perry )
      • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 14.03.09, 09:13
        brumbak111 napisał:

        > tę sprawe wyjasnia m.in poseł do parlamentu europejskiego ze
        > Szwecji

        Lewicowy p-oseł ze Szwecji powtarza jak papuga propagandowe, politpoprawne
        bzdury. Środowisko naturalne od miliardów lat radzi sobie doskonale z
        zagospodarowywaniem odpadów organicznych. Zwierząt dzikich jest wielokrotnie
        więcej niż hodowlanych, w dodatku żyją znacznie krócej, z czego wprost wynika,
        że środowisko ma wielokrotnie więcej do przerobienia odpadów po zwierzętach
        dzikich. Wróć na lekcję przyrody do szkoły podstawowej. Tam sobie przypomnisz o
        tym, jak to pożyteczne bakterie, znajdujące się w środowisku, rozkładają materię
        organiczną na proste substancje, które stają się potem pożywieniem dla roślin,
        które potem zjadają zwierzęta, które następnie stają się pożywieniem człowieka.
        Tak się to kręci od wieków. Wypociny europ-osła to objaw "globalnego ocipienia"

        --
        "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
        (Adolf Hitler)
    • brumbak Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 16.03.09, 19:41
      MIT 17
      "Produkcja " mięsa w rzeźniach odbywa się w warunkach
      które minimalizują cierpienia zwierząt.

      www.britannica.com/blogs/2008/02/animal-cruelty-and-the-biggest-beef-recall-in-history/
      ale przychodzi kryska na matyska

      za okrutne traktowanie zwierząt w tej konkretnej rzeźni sprawcy grozi
      kara do 15 lat więzienia
      • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 16.03.09, 21:43
        Artykuł jest dowodem, że ów rzekomy mit wcale nie jest mitem. Produkcja mięsa w
        rzeźniach odbywa się w warunkach, które minimalizują cierpienie zwierząt, a
        jeśli ktoś robi inaczej, idzie pod sąd i grozi mu więzienie.

        --
        "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
        (Adolf Hitler)
        • 108108atma Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 17.03.09, 13:02

          > Produkcja mięsa w
          > rzeźniach odbywa się w warunkach, które minimalizują cierpienie
          zwierząt

          bzdura...nie minimalizują cierpienia, tylko w niektórych rzeźniach
          nie zadaja dodatkowego cierpienia...masz wątpliwości,to obejrzyj
          sobie film.ciekawe jak ty byś sie czuł umierając w ten sam sposób
          co te krowy...rzucajac sie z poderżniętym gardłem w kałuzy własnej
          krwi.zastanów sie.
          link:www.youtube.com/watch?v=dmeH2YY9C_4&feature=related
          --
          "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
          (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
          • 108108atma Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 17.03.09, 13:20
            > bzdura...nie minimalizują cierpienia, tylko w niektórych rzeźniach
            > nie zadaja dodatkowego cierpienia...


            o ile takie wogóle są,co nadal i tak nie zmienia faktu że cierpienie
            które doznają jest piekielne.
            --
            "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
            (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
          • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 17.03.09, 15:25
            108108atma napisał:

            > bzdura...nie minimalizują cierpienia, tylko w niektórych rzeźniach
            > nie zadaja dodatkowego cierpienia...masz wątpliwości,to obejrzyj
            > sobie film.ciekawe jak ty byś sie czuł umierając w ten sam sposób
            > co te krowy...rzucajac sie z poderżniętym gardłem w kałuzy własnej
            > krwi.zastanów sie.

            Nie bzdura, tylko fakt. Filmiki, jakie w sieci rozpowszechniają animaliści, to typowa czarna propaganda, o której wielokrotnie była tu mowa. Materiał, który podlinkowałeś, to akurat odwrotnie niż twierdzisz - margines, a nie norma, bo ubój koszerny. Co ciekawe, podobnymi materiałami operowała propaganda hitlerowska, wykorzystując je do budzenia wrogości wobec Żydów. Pogratulować pomysłu.

            --
            "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
            (Adolf Hitler)
    • brumbak111 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 12.05.09, 21:41
      mit: praca w rzeźni to praca jak każda inna
      nie degeneruje na psychiki

      każdy może tam pracować po przeszkoleniu


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6600629,Strzelil_do_kolegi_z_urzadzenia_do_uboju_zwierzat.html
      --
      „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
      (o.perry )
      • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 12.05.09, 22:49
        brumbak111 napisał:

        > mit: praca w rzeźni to praca jak każda inna
        > nie degeneruje na psychiki

        To nie mit, tylko prawda. Pijacy zdarzają się w wielu zawodach i niejednemu pod
        wpływem alkoholu przychodzą do głowy tragiczne w skutkach pomysły. Trzeba samemu
        mieć zdegenerowaną moralność, żeby podobne przypadki wykorzystywać do
        ideologicznej propagandy.

        --
        "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
        (Adolf Hitler)
    • stonoga150 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 02.07.09, 10:31
      Od osmiu lat jestem wegetarianka i nigdy nie czulam sie lepiej. Nie pamietam
      kiedy ostatnio bylam chora (chyba ze 4 lata temu), regularnie robie badania
      krwi, zawsze wszystko jest w najlepszym porzadku. Zeby mam w fantastycznym
      stanie, moja dentysktka nie moze sie nadziwic, ze ostatni ubytek mialam w wiku
      14lat (kiedy bylam jeszcze miesozerna). Nawet nie bede wspominac o wzgledach
      estetycznych, zero cellulitisu i bardzo dobra cera.
      Nikt mnie nie przekona, ze jedzenie miesa jest niezbedne. Nie mam zamiaru
      rezygnowac z wegetrianizmu nawet w przypadku przyszlej ciazy, bo wszystkie
      potrzebne wartosci odzywcze mozna znalezc w produktach roslinnych i nabiale.
      Nie walcze z miesozercami, kazdy wie co je i to jest ich decyzja. ale jezeli
      przez moj wegetarianizm moge oszczedzic zycie chociazby kilku zwierzat, to
      uwazam, ze jest to warte zachodu.
      • tlenek_wegla Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 02.07.09, 16:03
        OD 20 lat jem mieso. I nigdy nie czulem sie lepiej. Nie pamietam , kiedy ostanio
        bylem chory. Moj dentysta nie wie co powiedziec, widzac moje idealne uzebienie.
        Ostatni ubytek mielem w momencie przedawkowania roslin latem 1988 r( za duzo cukru).
        Nikt mnie nie przekona o niezbednosci jedzenia roslin, podsdstawa diety kazdego
        czlowiek zawsze bylo i bedzie mieso. Wszystkie potrzebne wartosci odzywcze mozna
        znalezc w miesie. Nie walcze z wegetarianami. Uwazam ich po prostu za
        nielogicznych. Jesli przez moj miesozerny tryb zycia moge ocalic kilka hektarow
        pod uprawe... Jest to oplacalne i warte zachodu.

        Wegetarianie na Wege!


        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
        • stonoga150 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 03.07.09, 00:58
          tlenek_wegla napisał:
          . Nie walcze z wegetarianami. Uwazam ich po prostu za
          > nielogicznych.

          Oj, chyba jednak nie. Z tego co widze, to Twoim i jeszcze tego miska sensem
          zycia jest walka z wegetarianizmem. W czym ci przeszkadza to, ze niektorzy nie
          jedza miesa?? Bo to, ze ty je jesz, obchodzi mnie mniej, niz zeszloroczny snieg.
          Ciesze sie, ze jestes zdrow i pelen sil. Jedz sobie to miesko, jak tak je
          lubisz, zapychaj sie kielbasa i schobowym ile tylko mozesz. Zycze wszystkiego
          najlepszego.

          Podpisano:
          Wegetarianka, ktora uwaza, ze argumenty wyzej wymienionego, sa bezsenswne.
          • tlenek_wegla Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.07.09, 09:35
            Podoba mi sie, jak naczelny wegus brumbo i Ty stonogo, pochyliliscie sie nad
            moim tekstem, ktory byl napisany w tonie zartobliwie ironicznym, jako parafraza
            wczesniejszego postu o wege. Forma wysmiania jego nadetego pustoslowia, ktore
            po zamienieniu roslinek na miecho naczyl dokladnie to samo.

            Zycze mniej nadecia.

            PS
            Misiu, jak zwykle, opisla sprawy przystepnie. Fakt, czy ktos je karczochy z soja
            i czuje sie szczesliwy, czy golonke ze schabowym, jest mi obojetny.

            Kazdy je co lubi. Niektorzy starannie planuja diete, inni opychaja sie
            kaloriami. Kwestia podejscia do swojego zdrowia.

            Ale dorabianie ideologii do jednego rodzaju diety i szerzenie klamstw nie jest
            mi juz obojetne. Wycieranie sobie gab nauka rownie znie, poniewaz w wielu juz
            postach przytaczalem prace naukowe, ktore mowia cos innego niz brumbak. Jego
            ideologiczne zaslepienie nie pozwala mu tego przyznac i puszcza glodne kawalki
            ze stron propagandowych.

            Pewnym pozytywem wymiany zdan z ideologicznymi wegetarianami jest mozliwosc
            skonfrontowania ich papki propagandowej i byc moze osoba to czytajaca zastanowi
            sie, czy rzeczywiscie warto zostac wegetarianinem, weganinem. Rozpatrzy plusy i
            minusy.

            Widzisz cos zlego w przedstawieniu rzetelnej wiedzy o tym rodzaju diety? A moze
            chcialbys, zeby na tym form serwowano tylko oglupiajaca papke ideologiczna,
            ktora ma sluzyc tylko oglupianiu. Przyznam, ze jak widze wpis pt "dieta weganska
            dla karmiacej matki", to noz mi sie w kieszeni otwiera i zgrzytam zebami. Tego
            typu podejscie z reguly wynika z niewiedzy i z wiary w propagande wege, opartej
            na klamstwach. Dlatego, w miare mozliwosci staram sie przedstawic czytelnikom
            tego forum gdzie i na czym oszukali propagandysci. Uzywam do tego argumentow.
            Ciezko im sie z tym pogodzic.
            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
            • brumbak111 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.07.09, 10:54
              tlenek_wegla napisał:

              > Podoba mi sie, jak naczelny wegus brumbo i Ty stonogo,
              .....
              zwracam ci uwagę bys nie przekrećał czyjegoś nicku
              bo to brzydki chwyt
              i zle swiadczy o tobie



              >
              > Ale dorabianie ideologii do jednego rodzaju diety i szerzenie klamstw nie jest
              > mi juz obojetne. Wycieranie sobie gab nauka rownie znie, poniewaz w wielu juz
              > postach przytaczalem prace naukowe, ktore mowia cos innego niz brumbak. Jego
              > ideologiczne zaslepienie nie pozwala mu tego przyznac i puszcza glodne kawalki
              > ze stron propagandowych.
              .......
              sam kłamiesz i przekręcasz fakty
              w ogóle nie odnosisz sie do arumentów i faktów poniewaz sam jesteś osobą
              zaslepioną ideologicznie
              zapewne zaślepiły cię propgandowe teksty znachora kwaśniewskiego który
              organicznie tepi wegetarian i tego uczy adeptów jego ideologii

              powtarzam: nie odniosłes sie do faktu uznania przez dietetykę odzywiania
              wegańskiego i wegetariańskiego za zdrowe

              >

              > Widzisz cos zlego w przedstawieniu rzetelnej wiedzy o tym rodzaju diety? A
              mozechcialbys, zeby na tym form serwowano tylko oglupiajaca papke ideologiczna,
              > ktora ma sluzyc tylko oglupianiu. Przyznam, ze jak widze wpis pt "dieta weganska
              > dla karmiacej matki", to noz mi sie w kieszeni otwiera i zgrzytam zebami.
              .....
              zgrzytasz z powodu uprzedzeń i niewiedzy - patrz m.in stanowisko amerykańskiego
              i kanadyjskiego stowarzyszenia dietetyków
              temat był wałkowany na forum przez lata
              sa linki cytaty argumenty naukowe swiadectwa relacje ludzi etc.

              > typu podejscie z reguly wynika z niewiedzy i z wiary w propagande wege, opartej
              > na klamstwach. Dlatego, w miare mozliwosci staram sie przedstawic czytelnikom
              > tego forum gdzie i na czym oszukali propagandysci. Uzywam do tego argumentow.
              > Ciezko im sie z tym pogodzic.
              ......
              nie używasz argumentów
              używasz frazesów i kłamstw i fałszywych oskarżeń


              a jak sie rozmawia na ten temat w realu :
              zupełnie inaczej
              ostatnio gadałem z gościem który uwielbia mieso stosuje diete wysokobiałkową
              ale w pewnych punktach mogliśmy swobodnie wymienić poglądy
              i pewne moje argumenty za swoja dieta( bo nikt nikogo nie namawial do zmiany -
              tylko wymieniliśmy poglady) uznał za rozsadne

              i tak

              gosciu ten stwierdził że nie zjadł by miesa z konia
              ze względu na sentyment do tego pięknego zwierzęcia

              pytał mnie dlaczego nie jem miesa

              m.inn dlatego że nie potrafiłbym zdobyc pożywienia z tego "co ma twarz"
              ten argument spotkał się ze zrozumieniem
              wrećz gościu powiedział ze
              może kiedyś nawet mógłby z tego własnie powodu zmienić styl odzywiania

              tak sie rozmawia z ludźmi normalnymi a nie fanatykami czy oszołomami anty-vege


              --
              „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
              (o.perry )
              • tlenek_wegla Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.07.09, 13:11
                Alez ja nie przekrecam.. Stosuje pieszczotliwe zdrobnienie.. To oznaka sympatii.
                Juz Ci to kiedys tlumaczylem brumbaczku.

                >
                > powtarzam: nie odniosłes sie do faktu uznania przez dietetykę odzywiania
                > wegańskiego i wegetariańskiego za zdrowe

                Wielokrotnie. Podawalem linki do pubmedu.. Ale Ty , zaslepiony ideologia,
                widzisz tylko to co sam chcesz zobaczyc.

                > powtarzam: nie odniosłes sie do faktu uznania przez dietetykę odzywiania
                > wegańskiego i wegetariańskiego za zdrowe

                Co to jest dietetyka i jej uznanie? Czy to nazwisko naukowca? Prosze o konkretne
                art...

                > temat był wałkowany na forum przez lata
                > sa linki cytaty argumenty naukowe swiadectwa relacje ludzi etc.

                Owszem. Ja podaje czasem linki do prac naukowych, Ty tylko linki do for wege...
                Wybacz... "stanowisko amerykańskiego i kanadyjskiego stowarzyszenia dietetyków "
                to czystej wody propaganda.

                > nie używasz argumentów
                > używasz frazesów i kłamstw i fałszywych oskarżeń

                Udowodnij.

                > a jak sie rozmawia na ten temat w realu :
                > zupełnie inaczej
                > ostatnio gadałem z gościem który uwielbia mieso stosuje diete wysokobiałkow
                > ą
                > ale w pewnych punktach mogliśmy swobodnie wymienić poglądy
                > i pewne moje argumenty za swoja dieta( bo nikt nikogo nie namawial do zmiany -
                > tylko wymieniliśmy poglady) uznał za rozsadne
                >
                > i tak
                >
                > gosciu ten stwierdził że nie zjadł by miesa z konia
                > ze względu na sentyment do tego pięknego zwierzęcia

                Wiedza anegtotyczna.. LOL! Zalamujesz mnie brumbak. Toz to wlasnie jest
                propaganda!!!

                A ja znam stryja kuzynki , ktorego kolega zony z trzeciego malzenstwa,
                rozchorowal sie po zjedzeniu roslin. :)
                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
                • brumbak111 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 06.07.09, 21:24
                  tlenek_wegla napisał:

                  >
                  >
                  >
                  > > powtarzam: nie odniosłes sie do faktu uznania przez dietetykę odzywiania
                  > > wegańskiego i wegetariańskiego za zdrowe
                  >
                  > Co to jest dietetyka i jej uznanie? Czy to nazwisko naukowca? Prosze o konkretne
                  ..............
                  poczytaj moje posty z forum z ostatnich 5-6 lat
                  tam masz konkrety
                  linki do prac naukowych
                  nazwiska naukowców, manazwy uczelni, zespolów badawczych etc
                  masz wszystko
                  >
                  > >
                  > Owszem. Ja podaje czasem linki do prac naukowych, Ty tylko linki do for wege...
                  ...........
                  kłamiesz
                  patrz wyżej

                  > Wybacz... "stanowisko amerykańskiego i kanadyjskiego stowarzyszenia dietetyków
                  > "
                  > to czystej wody propaganda.
                  > ...............
                  Nie to stanowisko zwiazku zawodowego dietetyków- w wiekszosci ..jadających
                  mięso- zresztą


                  --
                  „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
                  (o.perry )
        • brumbak111 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 03.07.09, 21:56
          tlenek_wegla napisał:
          . Nie walcze z wegetarianami. Uwazam ich po prostu za
          > nielogicznych.
          ................
          walczysz - nikt normalny nie spędza tyle czasu próbując wciskać osobom o
          innym zapatrywanioam swoich preferencji
          b) jestes niedouczuony i nielogiczny
          z prostego powodu

          wystarczy bys przyjął do wiadomości to co na temat odzywiania
          wegetariańskiego sądzi nauka

          stanowisko amerykańskiego i kanadyjskiego stowarzyszenia dietetyków
          : " Dieta wegetariańska i vegańska sa odpowiednie w żywieniu człowieka w
          każdej fazie zycia: od okresu ciazy przez dziecinstwo, dorastania oraz w
          wieku dojrzałym'

          Tego powinni uczyć w szkole-podstawowej.




          --
          „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
          (o.perry )
          • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 03.07.09, 22:27
            brumbak111 napisał:

            > stanowisko amerykańskiego i kanadyjskiego stowarzyszenia dietetyków
            > : " Dieta wegetariańska i vegańska sa odpowiednie w żywieniu
            > człowieka w każdej fazie zycia: od okresu ciazy przez dziecinstwo,
            > dorastania oraz w wieku dojrzałym'

            B***baczku, czy słyszałeś kiedyś powiedzenie, że pół prawdy to całe kłamstwo?
            Dlaczego uparcie kłamiesz, zatajając fragment stanowiska o zasadniczym
            znaczeniu? Diety te są odpowiednie tylko pod warunkiem dobrego zaplanowania.

            > Tego powinni uczyć w szkole-podstawowej.

            A tak. Rozpoznawania kłamstwa i manipulacji powinni uczyć już od podstawówki.

            --
            "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
            (Adolf Hitler)
            • stonoga150 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.07.09, 00:40
              misiu, Twoja proba walki z wegetarianizmem jest bezsensowna. Rownie dobrze
              moglbys zaczac walczyc z ludzmi, ktorzy nosza sandaly (bo prawdopodobienstwo
              skaleczenia sie w stope jest wieksze niz w pelnych butach, a od tego nie jest
              daleko do zakazenia i nawet smierci)
              Znajdz sobie jakies hobby, moze szachy na poczatek, bo od tego wysiadywania
              przed komputerem i jedzenia samego miesa Twoja kondycja zapewne nie jest
              najlepsza. Jezeli ciagle Ci sie bedzie nudzilo, moze jakis klub ksiazki??
              • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 04.07.09, 07:04
                stonoga150 napisała:

                > misiu, Twoja proba walki z wegetarianizmem jest bezsensowna.

                Sądzisz, że kłamstwo i manipulacja jest tak nierozdzielnie związane z
                wegetarianizmem, że sprzeciwianie się im jest równoznaczne z walką z samym
                wegetarianizmem?

                > Rownie dobrze moglbys zaczac walczyc z ludzmi, ktorzy nosza sandaly

                Z ludźmi, którzy noszą sandały, niekoniecznie. Prędzej z ludźmi, którzy z
                noszenia sandałów zrobiliby sobie religię i chcieli - jak się nie da
                dobrowolnie, to kłamstwem, a jak nie wyjdzie kłamstwem to przymusem - wszystkim
                sandały nałożyć, lato czy zima.

                > Znajdz sobie jakies hobby, moze szachy na poczatek, bo od tego
                > wysiadywania przed komputerem i jedzenia samego miesa Twoja
                > kondycja zapewne nie jest najlepsza.

                Wręcz przeciwnie. Dzięki jedzeniu mięsa (kto ci naopowiadał takich głupot, że
                niewegetarianie jedzą samo mięso?) mogę zarówno pograć np. w tenisa, jak i
                pochylić się nad partią szachów, bo wszystko mam dobrze odżywione - i mięśnie i
                mózg. Domyślam się, że Tobie szachów proponować nie ma sensu?

                > Jezeli ciagle Ci sie bedzie nudzilo, moze jakis klub ksiazki??

                Nudziło? Zawsze znajdzie się jakiś wegeuś, który mi rozrywki dostarczy. Ty
                książki czytasz z nudów?

                --
                "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                (Adolf Hitler)
                • stonoga150 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 05.07.09, 13:40
                  misiu-1 napisał:
                  >
                  > Sądzisz, że kłamstwo i manipulacja jest tak nierozdzielnie związane z
                  > wegetarianizmem, że sprzeciwianie się im jest równoznaczne z walką z samym
                  > wegetarianizmem?

                  Haha, nie moge. Czy Ty kiedykolwiek zrozumiesz, ze wegetarianizm to jest sposob
                  odzywiania sie, a nie III Rzesza?? Jakie klamstwo, jaka manipulacja?
                  Szkoda mojego czasu na dyskusje z Toba. Walcz dalej z wiatrakami, powodzenia zycze.
                  S.
                  • misiu-1 Re: Mity osób uprzedzonych do diety wegetariań 05.07.09, 17:45
                    stonoga150 napisała:

                    > Haha, nie moge. Czy Ty kiedykolwiek zrozumiesz, ze wegetarianizm
                    > to jest sposób odzywiania sie, a nie III Rzesza??

                    Są różne wersje. Jedni twierdzą, że to sposób odżywiania, inni utrzymują, że to coś więcej - sposób na życie. Skąd przyszła Ci do głowy III Rzesza, nie mam pojęcia. Freud pewnie znalazłby jakieś wytłumaczenie.

                    > Jakie klamstwo, jaka manipulacja?

                    Rozmaite. Wszechobecne w wegetariańskiej propagandzie. Bo widzisz, przyczyną, dla której ta propaganda jest rozpowszechniana, jest przeświadczenie jej autorów, jakoby jedzenie mięsa było niemoralne, może nawet bardziej niż onanizm. Niestety, przekonali się, że ludzie - a to pech! - z reguły mają na ten temat inne zdanie (dokładnie tak samo, jak w przypadku onanizmu). Skoro więc przekonać się nie dają, a zmusić ich, mimo wysiłków czynionych w tym kierunku, nie udaje się, trzeba sobie radzić inaczej. Sposób, dzięki któremu możemy spowodować, że ktoś zrobi coś, co chcemy, a czego nie zrobiłby świadomie i dobrowolnie, zwie się otóż manipulacją. Trzeba znaleźć jakiś jego słaby punkt - lęki, emocje, kompleksy, ignorancję itd. i przy użyciu odpowiednio spreparowanych (najczęściej fałszywych) informacji w ten punkt uderzyć.

                    1. Lęki
                    Naturalnym, do tego dość silnym lękiem wielu ludzi jest lęk o własne zdrowie. Trudno więc się dziwić, że jest to najbardziej chyba eksploatowany przez wegetariańską propagandę obszar. Przy pomocy naciąganej interpretacji, wyolbrzymiania, a czasem wręcz fabrykowania informacji, wciska się ludziom kit, jakoby jedzenie mięsa było przyczyną chorób i przedwczesnej śmierci. Na przykład - statystycznie lepszy stan zdrowia wegetarian w stosunku do ogólnej populacji przedstawia się jako skutek wegetarianizmu, skwapliwie przemilczając informacje świadczące, że to efekt ogólnie zdrowszego trybu życia, prowadzonego przez wegetarian. Inny przykład - badania wskazujące na podwyższanie ryzyka niektórych chorób przez duże spożycie czerwonego, konserwowanego mięsa, traktuje się jako dowód przeciwko wszystkim rodzajom mięsa, z każdej ilości.
                    Ludzie lękają się także o stan środowiska naturalnego. Bombarduje się ich zatem wyssanymi z palca opowieściami jak to produkcja mięsa degraduje środowisko, przyczynia się do "globalnego ocieplenia" itd.

                    2. Emocje.
                    Najbardziej podatne na propagandowy atak jest ludzkie współczucie, dlatego propaganda najczęściej odwołuje się właśnie do niego. Współczujemy np. ludziom umierającym z głodu, szczególnie kiedy dotyczy to dzieci. Propagandziści wykorzystują to, publikując kłamstwa, jakoby jedzenie mięsa w krajach zamożnych przyczyniało się lub wręcz było przyczyną światowego głodu.

                    3. Kompleksy
                    Ludzie często mają jakieś ukrywane kompleksy, uważają się z jakichś przyczyn za gorszych od innych. Skłonni są więc wzorować się na tych, których uważają za lepszych, mądrzejszych, ładniejszych, czy po prostu bogatszych. Propagandziści o tym wiedzą, dlatego podsuwają "listy sławnych wegetarian". "Nie jedząc mięsa" - sugerują - "będziesz piękny jak Albert Einstein i mądry jak Pamela Anderson" (czy tam odwrotnie). Oczywiście niepotrzebnych wegetarian tam nie ma, bo któż chciałby być bogaty jak Adolf Hitler czy dobroduszny jak Tomas de Torquemada?

                    4. Ignorancja
                    Skuteczność wyżej wymienionych metod jest możliwa tylko dzięki ludzkiej ignorancji, czyniącej obiekt propagandowego ataku bezbronnym.

                    > Szkoda mojego czasu na dyskusje z Toba.

                    A jeszcze bardziej szkoda tyłka. :-)

                    --
                    "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                    (Adolf Hitler)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka