Moje zdanie o B12

IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.11.03, 10:58
Czy weganom groza niedobory wit. B12? Jeden lekarz odpowie, ze tak a inny
odpowie, ze nie. W jednej ksiazce przeczytamy, ze tak a w innej, ze nie. Z
jednej ksiazki mozemy sie dowiedziec, ze bakterie produkujace B12 w
przewodzie pokarmowym czlowieka znajduja sie w jelicie cienkim a z innej, ze
znajduja sie w jelicie grubym i sa bezuzyteczne. Ja bym sie sklanial do
pierwszej wersji. Wszystko w organizmie czlowieka do czegos sluzy (nawet
wyrostek i migdalki tak chetnie wycinane przez lekarzy do tej pory jako
bezuzyteczne) a wiec i te kolonie bakterii produkujacych B12 tez spelniaja w
organizmie czlowieka jakas role. Mysle, ze problem nie lezy tu w tym, ze sa
one umiejscowione gdzie nie trzeba, gdzie sa bezuzyteczne - one sa dobrze
umiejscowione, tylko czlowiek zle sie odzywiajac i wprowadzajac mnostwo
trucizn do organizmu niszczy ta flore baktryjna lub jego patologiczny
organizm nie potrafi juz przyswoic tej witaminy z tego zrodla i zamiast
polaczyc te czynniki ze soba, zaglebic przyczyne a nie skutek to sie mowi, ze
to zrodlo B12 jest bezuzyteczne.
Pracuje u Hindusa, ktory ma bardzo duza rodzine. Wiekszosc z jego rodziny
to wegetarianie i weganie. Nie zdarzylo sie jeszcze u tych wegan (sa to osoby
w roznym wieku - od dzieci po starcow)by mieli anemie. Nie suplementuja
swojej diety a wiadomo, ze w wiekszosci pokarnmow roslinnych (przypomne, ze
sa to weganie) nie ma B12 lub jest jej sladowa ilosc, wiec pozostaje tylko
zaopatrzenie z wewnatrz, z flory bakteryjnej. Gdyby tak nie bylo to po
pierwsze B12 zmagazynowana w organizmie by sie wyczerpala po kilkunastu -
kilkudziesieciu latach u tych starszych osob a niektorzy z nich od dziecka
byli na diecie weganskiej a wiec oprocz tego krotkiego oresu karmienia
mlekiem matki spozywali przez cale zycie tylko pokarm roslinny. Jezeli ktos w
tym momencie chce przytoczyc brednie o braku higieny jako zrodle B12 u
Hindusow-wegan, to niech sobie daruje. Hindusi w Londynie zyja na bardzo
wysokim poziomie, jezdza luksusowymi samochodami, sa wyksztalceni i sa
bardziej czysci niz niejeden Polak wygadujacy brednie o tym, ze Hindus jest
brudny, nie przestrzega zasad higieny i jego wlasny kal jest zrodlem B12.
Takie myslenie jest wynikiem braku wiedzy i bezmyslnym powtarzaniem
steoretypow. To cos podobnego jak z USA przyjechali do Polski Mormoni uczyc
jezyka angielskiego i jeden z nich mi mowil, ze jego rodzice mu kazali zabrac
ze soba m.in. duze zapasy pasty do zebow, gdyz byli pewni, ze w Polsce jej
nie ma.

Pozdrawiam
Wojtek
www.ekologia.org
    • Gość: Rodzynek Re: Moje zdanie o B12 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.03, 12:35
      Ja kiedyś czytałem sporo na ten temat (B12) i wszystkie wyniki badań naukowych
      (przynajmniej te w miarę nowe), wykazywały niedobory B12 u wegan i konieczność
      suplementacji.

      pozdro
    • Gość: misiu Re: Moje zdanie o B12 IP: *.chello.pl 01.11.03, 12:39
      Cała masa produktów wegetariańskich w sklepach jest suplementowana witaminami,
      w tym B12. Można więc być weganinem, bezwiednie przyjmować witaminę B12,
      twierdząc przy tym nieugięcie, ze weganie nie potrzebują suplementacji.

    • yawokim Re: Moje zdanie o B12 01.11.03, 18:00
      nie wierze w weganizm hindusow, zmyslasz...mleko to podstawa, przynajmniej w
      indiach...
      • Gość: Tramp Re: Moje zdanie o B12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 18:30
        > nie wierze w weganizm hindusow, zmyslasz...mleko to podstawa, przynajmniej w
        > indiach...

        Oczywiście, że weganizm Hindusów to tania propaganda w stylu Radia Erewań. Kult
        świetej krowy-żywicielki, dającej setkom milionów Hindusów pożywienie
        pochodzenia zwierzęcego, wyraźnie przeczy temu wielkiemu kłamstwu...
    • Gość: doku Oni nie muszą suplementować, jeśli odżywiaą się.. IP: *.chello.pl 02.11.03, 23:59
      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

      > Pracuje u Hindusa, ktory ma bardzo duza rodzine. Wiekszosc z jego rodziny
      > to wegetarianie i weganie. Nie zdarzylo sie jeszcze u tych wegan (sa to osoby
      > w roznym wieku - od dzieci po starcow)by mieli anemie. Nie suplementuja
      > swojej diety

      ... tradycyjnie, tzn. w miare makrobiotycznie i bez przesadnej dbałości o
      higienę. Natomiast nowoczesny, wysterylizowany wegtarianin, który myje
      wszystkie owoce i obiera wszystkie warzywa ma zbyt mało bakterii i brakuje mu
      B12.

      Kilka lat temu byłem w Anglii u znajomych (przypadkiem byli to wegetarianie) i
      raz poszliśmy na spacer po okolicy. W pewnym momencie zobaczyłem przy drodze
      jeżyny, więc odszedłem aby ich zjeść trochę. Byli bardzo zdziwieni. Nie byłem
      nigdy dobry z angielskiego, więc z takiego spontanicznego szybkiego gadania
      kilku osób niewiele rozumiem, ale zrozumiałem jednak dość, żeby się
      zorientować, że oni uważają takie zachowania za bezsensowne, gdyż jeżyny są tam
      bardzo tanie, kupuje się je czyste i przebrane i w ogóle nie trzeba przedzierać
      się przez kolczaste krzaki, tracić czasu i zadawać sobie trudu. Dla nich
      zrywanie jeżyn własnoręcznie jest chyba czymś takim, jak robienie sobie samemu
      butów zamiast kupić je gotowe w sklepie.

      Tacy wegetarianie z pewnością muszą uzupełniać witaminę B12
    • Gość: Krzysiek Re: Moje zdanie o B12 IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.11.03, 09:09
      > www.ekologia.org

      Pewnie zakloce nieco watek... ale nie moglem sie powstrzymac! :---P
      Znacie strone www.ekologia.com.pl

      ... przekonywujaca! 8----)
      • Gość: Piotr Re: Człowiek nie był nigdy wegetarianinem ! IP: 217.153.16.* 03.11.03, 14:30
Inne wątki na temat:
Pełna wersja