Nie ma to jak mleko sojowe.

IP: *.chello.pl 10.11.03, 23:06
info.onet.pl/826405,12,item.html
    • Gość: czeko Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 09:59
      Taaaak....tylko w Polsce (przynajmniej w wawie) jest one bardzo drogie :-(
    • Gość: brumbak Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 11.11.03, 12:18
      misiu to taki złośliwy ignorant
      co to jak usłyszy jakąs plotke na temat anty-vege to natychmiast i bezmyslnie
      ją tu na forum vege podaje- zapewne to jakieś rozgrywki między grupami
      interesów , a dziennikarze lubia takie sensacje
      • Gość: hydrogen Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 21:10
        Ludzi traktuje się jak konsumentów odpadków tylko dla tego, że tak na prawdę w
        większości nimi są. Mało kto interesuje się tym w jaki sposób "szyneczka"
        czy "kiełbaska" została wytworzona. Ale sytuacja nie jest beznadziejna i w
        niektórych sklepach można już kupić normalne produkty mięsne, bez konserwantów
        i innego syfu. Pozdr
        • Gość: misiu Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.chello.pl 11.11.03, 22:57
          Na pocieszenie dla brumbaka mozna dodać, że różne syfy sojowe w
          postaci "mleka", "pasztecików", "kotlecików", "smalczyków", czy czego tam
          jeszcze, są cały czas dostepne. Może się tym szprycować do woli. Zaburzeń
          neurologicznych nie musi się obawiać, bo do tego trzeba mieć mózg. :)
          • Gość: monika Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 00:11
            Szanowny Misiu, czy możesz mi wytłumaczyć gdzie w tym artykule wystąpiła
            krytyka (?) soi lub teza o jej jakiejkolwiek szkodliwości? Czy odżywkę dla
            dzieci też zaliczasz do "sojowego syfu"? Bo nie rozumiem, ale to chyba dobrze?
            Znaczy, że posiadam mózg????
            • Gość: a-r Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 08:51
              > Szanowny Misiu, czy możesz mi wytłumaczyć gdzie w tym artykule wystąpiła
              > krytyka (?) soi lub teza o jej jakiejkolwiek szkodliwości?

              Stosowny cytat na demat tej odżywki sojowej:

              "Ministerstwo przeprowadziło testy tej odżywki, gdy stwierdzono, że większość
              dzieci, które borykały się z kłopotami ośrodkowego układu nerwowego, była nią
              karmiona."

              > Znaczy, że posiadam mózg????

              Co najwyżej jakąś namiastkę mózgu. Umiesz wprawdzie pisać, ale już analizować i
              wyciągać wnioski to już nie potrafisz. Sam jestem wegetarianinem, ale nie
              ekscytuję się soją. Jej regularne spożywanie, co stwierdzili naukowcy, może
              prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych. Oprócz roślin należy spożywać
              również pewne produkty pochodzenia zwierzęcego, tak jak to robią Hindusi (też
              wegetarianie, a praktykują kult świętej krowy - żywicielki), a nie zastępować
              je wyłącznie soją.
              • Gość: monika Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 10:14
                "Ministerstwo przeprowadziło testy tej odżywki, gdy stwierdzono, że większość
                > dzieci, które borykały się z kłopotami ośrodkowego układu nerwowego, była nią
                > karmiona."

                Nie napisałam, że odżywka nie jest szkodliwa ("oparta na soi", a nie sojowa -
                przypominam), chciałam się dowiedzieć na jakiej podstawie soja jest.

                > Co najwyżej jakąś namiastkę mózgu. Umiesz wprawdzie pisać, ale już analizować
                i
                >
                > wyciągać wnioski to już nie potrafisz.

                Dziękuję za uznanie dla moich umiejętności pisarskich - cóż, moja namiastka
                mózgu pewnie by się nim podekscytowała, gdyby nie fakt, że pochodzi od osoby,
                która pisać wprawdzie umie, ale nie po polsku.

                >Sam jestem wegetarianinem, ale nie
                > ekscytuję się soją. ]

                A ja tak? Skąd w ogóle wniosek, że jestem wegeterianką?
    • Gość: brumbak Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 17:30
      - ignoranci będa zawsze mieć swa ignorancką opinie
      - ozywki sojowe dla dzieci sa powszechnie dostepne od co najmniej 50 lat w
      aptekach
      - oczywiscie nie sa lepsze od mleka... matki , ale juz od krowy -tak
      - soja ma bardzo niski indeks glikemiczny
      - soja ma prawie idealny skład aminokwasowy
      - i bardzo wiele innych zalet
      - kto się interesuje to wie
      • Gość: misiu Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.chello.pl 12.11.03, 22:07
        Widzisz, jakim jesteś idiotą, brumbak? Podałem tylko suchy link, bez dodawania
        swojej opinii.
        Jeżeli podejrzenia są na tyle poważne, że zajmuje się nimi specjalna delegacja
        Ministerstwa Zdrowia, to chyba zasługują, aby się im przyjrzeć i przestać się
        oszukiwać, że soja jest taka wspaniała, że można z niej zrobić wszystko - od
        mleka po buty.
        Odżywki dla dzieci robione są w przytłaczającej wiekszości z mleka krowiego.
        Zresztą mleko krowie z powodzeniem służy człowiekowi za pokarm już ponad trzy
        tysiąclecia. Odżywki sojowe przeznaczone są dla dzieci z nietolerancją mleka,
        jako jego nędzna namiastka. Producenci starają się, aby toto miało skład jak
        najbardziej zbliżony do pożądanego, ale jak widać, nie zawsze się im udaje.
        Od czasu do czasu pojawiają się ostrzeżenia przed produktami sojowymi, które
        nie są tak dobre i bezpieczne, jakimi chcieliby je widzieć wegetarianie. Tylko
        takie matołki jak brumbak nie chcą tego zauważać.
        • agaaska Re: Nie ma to jak mleko sojowe. 13.11.03, 07:44
          info.onet.pl/826894,12,item.html
          info.onet.pl/827230,12,item.html
          Tylko, że to nie soja zawiniła a brak witaminy B1 w tych odżywkach, której nie
          dodano.

          "Z wyjaśnień Humany wynika, że na skutek błędu ludzkiego podczas kontroli
          jakości nie dodano do produktu witaminy B 1. Błąd popełniono też wcześniej
          podczas ustalania nowej receptury mleka sojowego."
          • Gość: misiu Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.chello.pl 13.11.03, 08:29
            No właśnie. Wiele stron wegetariańskich poleca soję jako żródło witamin, m.in.
            B1, a tu pierdut i wylazło szydło z worka. :-)
            • kociamama Re: Nie ma to jak mleko sojowe. 13.11.03, 08:45
              Gość portalu: misiu napisał(a):

              > No właśnie. Wiele stron wegetariańskich poleca soję jako żródło witamin,
              m.in.
              > B1, a tu pierdut i wylazło szydło z worka. :-)



              Drogi Misiu,
              z artykulu nie wynika, ze odzywki oparte na soi w ogole sa zabojcze, ale ta
              jedna, gdyz jej sklad zostal zmieniony po zatwierdzeniu.
              Artkul moze egzemplifikuje niedopatrzeniea, ale z pewnoscia nie szkodliwosc
              odzywek sojowych, a juz na pewno nie soi.

              Co do drobnej dygresji na temat mozgu, to wiem, ze orzechy sa odpowiedzialne
              za polepszanie jego funkcjonowania, a takze magnez. Podaj jakies zrodlo,
              prosze, ze wegetarianizm na mozg szkodzi, by zachowac wiarygodnosc.

              Pozdrawiam,
              Kociamama.
              • Gość: misiu Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.chello.pl 13.11.03, 11:21
                Bo też nikt nie twierdzi, że pożywienie pochodzenia roślinnego, dostępne w
                sklepach, jest szkodliwe w takim znaczeniu, że trujące. Stawiana jest natomiast
                teza o niekompletności takiego odżywiania. Artykuł tylko to potwierdza.

                Dygresja na temat mózgu była spowodowana następującymi przesłankami:
                1. Skutkiem karmienia dzieci przedmiotowym preparatem były zaburzenia
                ośrodkowego układu nerwowego.
                2. Brumbak wielokrotnie zachwalał soję, jako pożywienie uniwersalne, w dodatku
                na własnym przykładzie.
                3. Sposób wypowiedzi brumbaka uzasadnia podejrzenia o niewłaściwą pracę
                ośrodkowego układu nerwowego.

                Zgodzisz się chyba, że wnioski same się cisną na usta? :-))
                • Gość: hydrogen Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 13:02
                  Rzeczywiście dieta Brumbaka wpływa wyjątkowo niekorzystnie na pracę jego mózgu.
                  Jednak nie wiemy jakie miejsce zajmuje w tej diecie soja. Stąd bezpieczniej
                  przyjąć, że to generalnie dieta wegańska wywołuje patologiczną pracę tego
                  organu. Oczywiście interesujące byłoby stwierdzić czy dieta wegańska oparta
                  głównie na soji powoduje większą degenerację umysłową od "zwykłej" diety
                  wegańskiej. Pozdr
                • Gość: boza krowka oj, Misiu, Misiu IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.03, 19:09
                  1)Brumbak nie propagowal wylacznie jedzenia samej soi, wiec Twoje argumenty sa
                  mialkie. Soja jest pozywieniem uniwersalnym, co nie znaczy, ze jedynym mozliwym
                  i wlasciwym.
                  2) mleko sojowe bylo specjalnie przygotowane na rynek izraelski, mialo to byc
                  mleko koszerne. Pare dzieci z tej grupy odzywialo sie tym ww. mlekiem od
                  niedawna badz sporadycznie, wiec przyczyna nie zawsze tkwie w mleku (podawala
                  prasa )
                  3) CO uzasadnia Twoj sposob wypowiedzi? Agresje w stosunku do tych , co sie
                  odwaza myslec inaczej niz ty?
        • Gość: hydrogen Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 12:56
          No nie, mleko krowie tez nie nadaje się do spożycia dla ludzi. To, że jest
          spożywane o niczym nie świadczy (mogłoby gdyby ludzi w ogóle nie chorowali).
          Niedawno w którymś z tygodników ukazał się artykuł krytykujący obecną kampanię
          promleczną, gdzi można było zapoznać się ze stosowną argumentacją. Z mleka
          krowiego do spożycia nadaja się tylko jego przetwory (sery, masło, śmietana).
          Pozdr
          • Gość: Rodzynek Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.03, 13:05
            Artykuł w tygodniku o niczym nie świadczy. Liczą się wyniki badań i to
            potwierdzone przez różne (nie związane ze sobą) placówki naukowe.
            • Gość: hydrogen Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 13:31
              Ale w artykule, o ile pamiętam, były opinie polskich naukowców. Pzdr
              • Gość: Rodzynek Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.03, 13:45
                Były tam opinie kilku osób, to za mało.
                • Gość: hydrogen Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 23:17
                  W nauce nie obowiązują reguły demokracji. Pozdr
                  • Gość: Rodzynek Re: Nie ma to jak mleko sojowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.03, 10:27
                    Ja wolę wierzyć tym 99% naukowców którzy mówią że mleko jest zdrowe.




                    • Gość: Piotr Re: ,,NAUKOWCY'' IP: 217.153.16.* 14.11.03, 10:41
                      WIĘKSZOŚĆ NAUKOWCÓW ( A WIĘKSZOŚĆ SIĘ ZAWSZE MYLI )GDYBY ZROZUMIAŁA SKUTKI
                      SWOICH BADAŃ ZMIENIŁA BY PRACĘ .

                      PIJ MLEKO BĘDZIESZ KALEKĄ .
                      TAK SOJOWE JAK I KROWIE.
                      • Gość: Rodzynek Re: ,,NAUKOWCY'' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.03, 11:24
                        Większość się zawsze myli...czyli dieta kwaśniewskiego najlepsza na świecie...
                        • Gość: Piotr Re: ,,NAUKOWCY'' IP: 217.153.16.* 14.11.03, 11:50
                          A CO MA TA DIETA DO MLEKA ?
                          • Gość: Rodzynek Re: ,,NAUKOWCY'' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.03, 11:55
                            Nie wiem chyba nic :)
                            Chodzilo tylko o samych naukowców
Inne wątki na temat:
Pełna wersja